Głos Kultury

Restauracja na końcu wszechświata 0

Książka napędzana nieprawdopodobieństwem – Douglas Adams – „Restauracja na końcu wszechświata/ Życie, wszechświat i cała reszta” [recenzja]

Na początku stworzono wszechświat. Zezłościło to mnóstwo ludzi i zostało powszechnie uznane za błąd. Tym jakże genialnym cytatem rozpoczyna się kontynuacja jednej z najlepszych parodii science-fiction w dziejach literatury popularnej. Mowa tutaj oczywiście o Restauracji na końcu wszechświata oraz następującym zaraz po niej Życiu, wszechświecie i całej reszcie (w taki bowiem łączony sposób zdecydowało się wydać kolejny tom wydawnictwo Zysk i S-ka, za co im cześć i chwała) – czyli drugiej i trzeciej części tak zwanej „trylogii w pięciu częściach” Douglasa Adamsa, podejmujących wątki z Autostopem przez galaktykę.

Wataha 0

„Wataha” – sezon 2, epizod 1 i 2 – wrażenia (ze spoilerami)

Fani serialu Wataha musieli czekać cztery lata, by dowiedzieć się, co słychać u ich ulubionych bohaterów. Co ciekawe, w świecie przedstawionym również upłynęło dokładnie tyle samo, co mile mnie zaskoczyło. Dziwnie się czuję, kiedy oglądam kolejny sezon serialu po roku, a bohaterowie wracają do czynności, które wtedy przerwali, bo u nich minęło przykładowo pięć minut. Ja jednak nie musiałam czekać tak długo, bo pierwszy sezon produkcji HBO nadrobiłam dopiero niedawno, kiedy dwa epizody sezonu drugiego były już dostępne na HBO GO. Cieszę się jednak niezmiernie, że tytuł ten otrzymał szansę, bo to naprawdę porządna polska produkcja, która w dodatku przed czterema laty skończyła się tak, że z pewnością każdy fan czekał (i zapewne czeka nadal) na wyjaśnienie wielu spraw i rozwiązanie kilku zagadek.

0

Kroniki Times Square”, sezon 1, odcinek 5 – „What kind of bad” – wrażenia (ze spoilerami)

Mamy lekki poślizg, ale spokojnie, nadal z nieukrywaną przyjemnością oglądamy pierwszy sezon Kronik Times Square. Dziś, wyjątkowo sam, napiszę kilka słów o piątym odcinku – What kind of bad. Mimo spokojnego tempa serialu, jesteśmy za połową i niektóre wątki zaczynają się zazębiać, sugerując nam, jak dojdzie do powstania raczkującej branży porno (nowy lokal, którym ma zarządzać Vince), inne póki co po prostu są (dziennikarka robiąca wywiad z alfonsami i prostytutkami). Zapraszam do lektury.

hodowca świń 0

Już nigdy nie weźmiesz udziału w wyjeździe integracyjnym – Anna Zacharzewska – „Hodowca świń” [recenzja]

Wyobraź sobie najgorszy koszmar. Albo najtoksyczniejsze relacje zawodowe, jakie tylko mogą istnieć i osadź je w korporacji. Polej smalcem ambicji i żądzy władzy. W efekcie otrzymasz powieść Hodowca świń – thriller psychologiczny z krwi i kości. Takie smaczki lubimy, więc objęliśmy tę pozycję wydawnictwa Burda patronatem medialnym.

Ana, mon amour 0

Miłość na kozetce – Calin Peter Netzer – „Ana, mon amour” [recenza]

Miłość to słowo klucz jeśli chodzi o kino. Jest zapalnikiem dla tak wielu produkcji, że aż głowa mała. Na szczęście przybiera ona przeróżne postaci, dlatego podjęcie tego tematu w filmach wciąż, nawet po tysiącu obejrzanych produkcji, potrafi być ciekawe. Ana, mon amour jest przykładem takiego kina. Miłość została tu przedstawiona w sposób po dwakroć interesujący. Po pierwsze dlatego, że poszatkowana linia czasowa stanowi dla widza istne wywanie, a po drugie dlatego, że miłość z czasem dla samych zainteresowanych okazuje się być czymś zupełnie innym  – choć będą potrzebowali lat, aby to zrozumieć. Film Netzera nie jest łatwostrawną porawą, ale warto ją przełknąć, ponieważ stanowi wnikliwe studium pewnego uczucia, na które widz – patrząc z boku – może spojrzeć niczym początkujący psychoanalityk. Produkcja Ana, mon amour ukazuje się w Polsce dzięki dystrybucji Aurora Films, a Głos Kultury objął ją patronatem medialnym.