Głos Kultury

popowego konesera 0

Tygodnik popowego konesera #15 – Top Pop 2017

Top 15 najlepszych popowych płyt 2017 roku – ranking

Pop Anno Domini 2017 wywoływał u autora tego cyklu całą gamę intensywnych emocji. Od radości i fascynacji, po szok oraz niedowierzanie, a nawet odrobinę smutku i rozczarowania. Te najbardziej przyjemne chwile wiązały się z konsumpcją kilkunastu znakomitych albumów. Oto przed Wami pierwsza część listy wyróżniającej projekty, dzięki którym ostatnie miesiące były naprawdę magiczne.

Ms. Obsession 0

Muzyka zdominowała moje życie już dawno temu – wywiad z Ms. Obsession

Ms. Obsession to niewątplwie jedna z najbardziej ciekawych oraz intrygujących wokalistek solowych na naszym muzycznym rynku. Ten, kończący się już, rok jest dla Ms. Obsession intensywnym okresem. Najpierw w okolicach lata mieliśmy okazję posłuchać EP-ki Manekin, a od niedawna możemy swoje uszy cieszyć również pełnym albumem, który oczywiście zawiera w sobie nagrania z EP. W międzyczasie, pomiędzy powyższymi premierami, porozmawiałem trochę z artystką. Zapraszam do lektury wywiadu.

Everyman 0

Prozaiczne umieranie – Philip Roth – “Everyman” [recenzja]

Gdy zapoznałem się z informacją prasową towarzyszącą premierze powieści Everyman, ogarnęły mnie dreszcze. Można nawet powiedzieć, że ja się tej książki bałem. Pomimo że Philip Roth nie jest twórcą literatury grozy, niniejsza zapowiedź stanowiła apogeum wszelkich lęków i nocnych koszmarów. Każdy z nas motyw śmierci odbiera inaczej – tu przede wszystkim królują wszelkie ideologie i religie głoszące swoje wersje wydarzeń po tym, gdy nasze ciała wydają ostatnie tchnienie. Ludzkość od dawna starała się wytłumaczyć sens ludzkiego istnienia, nadając mu nadnaturalny charakter. Nie będę żadnym Kolumbem, twierdząc, że wielu ludzi najzwyczajniej w świecie boi się śmierci, a ja od małego również do tego grona mogę się zaliczyć. A skoro powieść o przemijaniu, o nieodwracalnym końcu napisał nie kto inny jak Philip Roth – człowiek, który był w stanie stłamsić mnie takimi historiami jak Amerykańska sielanka czy Konające zwierzę – to czułem, że będzie to mieszanka wybuchowa. Długo się zbierałem do tej książki, aż w końcu zebrałem się na odwagę.

Coco 0

Wielogłosem o…: “Coco”

Zdarzają się takie filmy, które naprawde długo po seansie zostają w naszych sercach i pamięci. Są takie filmy, na których nie wstyd uronić kilka łez. Raz na jakiś czas pojawiają się produkcje, które zachwycają pod każdym względem. I wyobraźcie sobie, że takim filmem jest dla nas… bajka. Tak, animacja Coco zrobiła na nas tak ogromne wrażenie, że do tej pory “chodzi” za nami ten film i zarówno na głos, jak i w myślach gratulujemy twórcom tak genialnie przemyślanego scenariusza, tak fantastycznej fabuły, wspaniałych bohaterów, cudownej ścieżki dźwiękowej i pięknej animacji. Gratulujemy im w zasadzie wszystkiego, a już niedługo – jesteśmy przekonani – będziemy gratulować Oscara… mamy głośną nadzieję, że nie jednego. Coco to przepiękna opowieść o miłości, rodzinie, o dążeniu do własnych marzeń i o tym, jakie koszty za tym idą; to przypowieść o tym, jak ważna jest pamięć o zmarłych, a całość została genialnie ubrana w symbolikę meksykańskiego Día de Muertos. W poniższym Wielogłosie zachwycamy się kolejnym niesamowitym dziełem Pixara.