Wyrok śmierci – Kooshyar Karimi – „Tajemnica Leili” [recenzja]

Tajemnica Leili

Kooshyr Karimi – kiedyś mieszkający w slumsach chłopak zrodzony z ojca muzułmanina i matki żydówki. Dziś ma własną rodzinę, jest lekarzem i nagradzanym pisarzem. Tajemnica Leili , którą oddaje w nasze ręce, to wzruszająca i wciągająca książka, którą napisało życie. Opisane w niej wydarzenia miały miejsce pod koniec lat dziewięćdziesiątych, ale problemy, które porusza autor, są aktualne także dziś. Kobieta widniejąca na okładce symbolizuje więc wszystkie islamskie kobiety, których prawa nieustannie są łamane. Co zatem znajdziemy w środku? Prawdziwe życie tysięcy kobiet w fundamentalistycznym Iranie, gdzie za miłość trzeba niekiedy zapłacić życiem. I to często nie jednym, bo egzekucja grozi za zajście w ciążę lub utratę dziewictwa poza związkiem małżeńskim.

Iran jest najstarszą istniejącą nieprzerwanie cywilizacją na świecie. Przetrwał wiele wojen i przywódców. Był nawet pierwszym królestwem, które wydało deklaracje praw człowieka, po której śladów próżno teraz szukać. W 1979r. islamscy fundamentaliści przeprowadzili totalną rewolucję, w wyniku której rygorystyczne zasady islamistyczne zostały wprowadzone do konstytucji. Państwo tym samym stało się gniazdem nietolerancji i fanatyzmu.

W takim właśnie kraju poznajemy główną bohaterkę książki. Leila to pełna życia dwudziestodwuletnia kobieta. Jej marzeniem jest ukończenie studiów, ale niestety nigdy się ono nie spełni, gdyż rodzina wierna jest nakazom wiary. Każde jej wyjście z domu wymaga specjalnego pozwolenia, nawet to do biblioteki. I właśnie w drodze po kolejne książki spotyka mężczyznę, w którym się zakochuje. Uczucie do niego okazuje się silniejsze niż strach przed karą. Autor poznaje ją, gdy jest młoda, niezamężna i w dodatku w ciąży. Cała pełna jest wstydu z powodu swojego postępku. Nic dziwnego, według Islamskiej Republiki popełniła największą zbrodnię. Dlatego świadoma jest, że skazana jest na śmierć – ona i dziecko.

Ale Leila nie pojawia się w gabinecie ginekologicznym, by „po cichu” pozbyć się dowodu zbrodni. Ona przychodzi tam… by je uratować. I to właśnie najbardziej Kooshyra zdziwiło. Dobrze zna bowiem malujący się na twarzach kobiet strach, zdecydowanie oraz desperację. W swojej karierze lekarskiej przeprowadził ponad dwieście aborcji i odbudował ponad pięćdziesiąt błon dziewiczych, narażając się na utratę prawa do wykonywania zawodu, więzienie oraz grzywnę (czyli utratę całego majątku). Kara za odbudowanie dziewictwa jest jednak znacznie surowsza – śmierć przez powieszenie. Czemu mimo tego ryzykuje? Bo, jak  twierdzi: nie jestem w stanie zmienić prawa ani kultury, mogę jednak pomóc pojedynczym kobietom, których nierozważne postępowanie zakończyło się ciążą. Doskonale też wie, co czują jego pacjentki. W młodości również stanął ze swoją partnerką w podobnej sytuacji i także szukał pomocy u specjalistów.

Przypadek Leili będącej w ósmym miesiącu ciąży jest jednak inny. Jak zdołała ukryć brzuch przez tyle miesięcy? Jak to możliwe, że nikt się nie zorientował? Czy uda się uratować dziecko? Czy kobietę czeka śmierć? A jeśli tak, to z czyich rąk?

Taki los spotyka wiele dziewcząt i kobiet w Afryce i Azji. Statystyki są przerażające. Według nich w wyniku tzw. „zabójstw honorowych” co roku traci życie ponad dwadzieścia tysięcy kobiet. Od lat zatem nie zmienia się nic. Jedyne, co można zrobić, to mówić głośno o tych okrutnych procederach. Kooshyr Karimi tak właśnie robi i przedstawia nam przejmującą, ale prawdziwą historię, która nie pozostawi nas obojętnymi, a w dodatku da nadzieję. Nadzieję, że dzięki wielu głosom mówiącym o tej sytuacji pewnego dnia tolerancja zastąpi prześladowania, a gdy nauczymy się wybaczać, nadejdzie wolność.

Fot.: Prószyński i S-ka

Magdalena Kurek

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Gdańskim. Zgodnie z sentencją Verba volant, scripta manent (słowa ulatują, pismo zostaje) pracuje nad rozprawą doktorską poświęconą interpretacji muzyki w prasie lat ’70 i ‘80. Jej zainteresowania obejmują literaturę i sztukę, ale główna pasja związana jest z tempem 33 obrotów na minutę (mowa oczywiście o muzyce płynącej z płyt winylowych).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *