Sylwia Sekret

Redaktor naczelna i korektorka; absolwentka dyskursu publicznego na Uniwersytecie Śląskim. Czyta prawie wszystko i recenzuje nie mniej, powtarzając sobie w duchu za Josifem Brodskim: "Znając nasze dość niskogatunkowe czasy, przybijam dumny stempel: 'towar drugiej klasy' na swe najlepsze myśli i niech jutro młode przyjmie te doświadczenia z walk o każdy oddech".

Artykuły tego autora:


Wataha 0

„Wataha” – sezon 2, epizod 1 i 2 – wrażenia (ze spoilerami)

Fani serialu Wataha musieli czekać cztery lata, by dowiedzieć się, co słychać u ich ulubionych bohaterów. Co ciekawe, w świecie przedstawionym również upłynęło dokładnie tyle samo, co mile mnie zaskoczyło. Dziwnie się czuję, kiedy oglądam kolejny sezon serialu po roku, a bohaterowie wracają do czynności, które wtedy przerwali, bo u nich minęło przykładowo pięć minut. Ja jednak nie musiałam czekać tak długo, bo pierwszy sezon produkcji HBO nadrobiłam dopiero niedawno, kiedy dwa epizody sezonu drugiego były już dostępne na HBO GO. Cieszę się jednak niezmiernie, że tytuł ten otrzymał szansę, bo to naprawdę porządna polska produkcja, która w dodatku przed czterema laty skończyła się tak, że z pewnością każdy fan czekał (i zapewne czeka nadal) na wyjaśnienie wielu spraw i rozwiązanie kilku zagadek.

Ana, mon amour 0

Miłość na kozetce – Calin Peter Netzer – „Ana, mon amour” [recenza]

Miłość to słowo klucz jeśli chodzi o kino. Jest zapalnikiem dla tak wielu produkcji, że aż głowa mała. Na szczęście przybiera ona przeróżne postaci, dlatego podjęcie tego tematu w filmach wciąż, nawet po tysiącu obejrzanych produkcji, potrafi być ciekawe. Ana, mon amour jest przykładem takiego kina. Miłość została tu przedstawiona w sposób po dwakroć interesujący. Po pierwsze dlatego, że poszatkowana linia czasowa stanowi dla widza istne wywanie, a po drugie dlatego, że miłość z czasem dla samych zainteresowanych okazuje się być czymś zupełnie innym  – choć będą potrzebowali lat, aby to zrozumieć. Film Netzera nie jest łatwostrawną porawą, ale warto ją przełknąć, ponieważ stanowi wnikliwe studium pewnego uczucia, na które widz – patrząc z boku – może spojrzeć niczym początkujący psychoanalityk. Produkcja Ana, mon amour ukazuje się w Polsce dzięki dystrybucji Aurora Films, a Głos Kultury objął ją patronatem medialnym.

Maudie 0

Wielogłosem o…: „Maudie”

Film Maudie opowiadający o kanadyjskiej malarce, w którym zagrali Sally Hawkins i Ethan Hawke, skradł nasze serca, choć wcale nie byliśmy na to gotowi.  Sylwia i Mateusz są absolutnie zgodni co do tego, że dzieło w reżyserii  Aisling Walsh ma  w sobie absolutnie wszystko: wspaniałą historię, świetnych aktorów, piękne zdjęcia i cudowną muzykę. To romans, który nie ma w sobie nic z banału – jeśli wzrusza, to absolutnie, a jeśli rozśmiesza, to robi to z klasą. Mamy szczerą nadzieję, że w naprawdę wielu kategoriach film ten zostanie doceniony podczas przyznawania Oscarów, choć jeszcze nawet nie odbyły się nominacje. Nie mamy jednak wątpliwości, że zasłużył przynajmniej na kilka z nich. Perfekcyjne aktorstwo, piękne zdjęcia i zapadająca w pamięć muzyka w połączeniu z niesamowitą, a jednocześnie zwykłą historią, którą napisało samo życie, daje nam dzieło po prostu genialne. Maudie nie ma wad, o tym możemy powiedzieć Wam od razu – przestrzegamy także lojalnie przed kilkoma spoilerami, tym samym zapraszając tych, którzy widzieli film (lub tych, którym spoilery nie przeszkadzają) do lektury Wielogłosu.

i see money 0

„Kroniki Times Square”, sezon 1, odcinek 3 – „The principle is all”- wrażenia (ze spoilerami)

Z lekkim opóźnieniem, ale jest! Omawiamy trzeci odcinek serialu HBO – Kroniki Times Square. Standardowo już dość obficie spoilerujemy, dlatego jeśli nie mieliście dotąd okazji oglądać trzeciego odcinka – nie psujcie sobie teraz zabawy. Jeśli jednak widzieliście The principle is all – zapraszamy do lektury, tym bardziej że nasz tekst będzie dobrym przypomnieniem przed odcinkiem czwartym, który jest już dostępny na HBO GO. W dalszym ciągu jesteśmy zgodni co do jednego – ten serial przyciąga jak magnes i ma w sobie coś, co sprawia, że aż chciałoby się iść do baru zaraz po seansie! Czy jednak jest coś, w czym się nie zgadzamy? Jaką drogę obierze Abby? Jak skończy się przygoda Vincenta z mafią? Czy Frankie wreszcie wydorośleje? Jaki pomysł na siebie ma Candy? Zapraszamy do lektury!

wąż wodny 0

Są światy inne niż ten – Tony Sandoval – „Wąż wodny” [recenzja]

Świat, a raczej chciałoby się powiedzieć: światy, Tony’ego Sandovala są wyjątkowe. Zarówno poprzez rysunki, jak i ze względu na treść i wyobraźnię autora, której wizualizacja w postaci komiksu potrafi przyprawić momentami o dreszcze – raz te wywołane przez grozę, innym razem zaś, przez swego rodzaju podniecenie. Wąż wodny to fascynująca, zapadająca w pamięć opowieść, która może wydawać się momentami przesadzona, pisana jakby w jakimś oszołomieniu środkami odurzającymi, ale czyż istnieje silniejszy halucynogen niż właśnie wyobraźnia? Artysta zabiera więc nas w podróż pełną fantastycznych stworzeń, niesamowitych rozwiązań fabularnych, pięknych duchów, przyjaźni i wystawianej na wielką próbę odwagi. Sięgając po Węża wodnego, spodziewajmy się zatem przeżyć podobnych do tych, które  przypadły w udziale Alicji po wkroczeniu do Krainy Czarów.