Co jest grane #89

To

Ostatnimi czasy dystrybutorzy nas nie rozpieszczali i do wyboru było niewiele premier. Cztery filmy? Co to jest? Przecież to żaden wybór… Dla wszystkich, którzy czuli się zawiedzeni tą ilością, mamy dobrą wiadomość. Tym razem na ekrany polskich kin wkracza aż czteranście filmów! Jak możecie się domyślać, wybór jest ogromny również ze względu na gatunki i tematyki, jakie podejmują kolejne produkcje. Czy ktoś czekał na film Szybcy i wściekli 8? Zdrowy rozsądek każe zaprzeczyć, ale skoro poprzednie części na siebie zarobiły… Będzie tegoroczny oscarowy film nieanglojęzyczny, czyli Klient, będzie animacja o dziwnym dzieciaku, który rządzi, a także film familijny o nauczycielu, który ma zwyczaj zamieniać się w żabę. Do wyboru mamy także najnowszy film KIM Ki-Duka, który Głos Kultury objął patronatem medialnym – mowa o dziele zatytułowanym W sieci. Będzie film przyrodniczy ukazujący piękno polskiej przyrody, thriller o pościgu mordercy za świadkiem jego niecnych czynów, horror oparty w mniej więcej 5% na prawdziwych wydarzeniach (to i tak więcej niż w przypadku Fargo) i wiele, wiele innych. Nam nie pozostaje nic innego, jak zachęcić Was do lektury kolejnego Co jest grane, która – miejmy nadzieję – pomoże wam wybrać film, na który wydacie swoje ciężko zarobione pieniądze. Nie przejmujcie się, jeśli będziecie mieli wrażenie, jakby autor artykułu miał rozdwojenie jaźni i różne style pisania – premier było tak dużo, że musieliśmy się podzielić, w związku z czym tekst ten tworzyło wspólnie trzech redaktorów. Miłego czytania i później także oglądania :).


Szybcy i wściekli 8 (The Fate of the Furious) – reż. F. Gary Gray

USA, Francja, Japonia, Kanada, Wielka Brytania, Samoa | Akcja

Największą (a przynajmniej najbardziej kasową) premierą tego tygodnia jest kolejny odcinek serialu o szybkich samochodach i twardych (wściekłych) facetach. W ósmej już części tej zupełnie niepotrzebnej nikomu serii ponownie zobaczymy znane twarze, ale pojawi się też kilka nowych. Szybka i wściekła ekipa próbuje wieść normalne życie, Dom (Vin Diesel) i Letty (Michelle Rodriguez) relaksują się podczas swojego miesiąca miodowego, Brian „oficjalnie” wycofał się z gry (czyli w końcu przestali już męczyć zmarłego Paula Walkera), a pozostali członkowie zespołu też korzystają z życia. Lecz, jak nietrudno się domyślić, sielanka nie może trwać wiecznie, pojawia się bowiem tajemnicza kobieta (Charlize Theron), która ponownie wciąga Doma w świat bezprawia, sprawiając, że ten najszybszy i najbardziej wściekły z nich wszystkich zdradza i odwraca się od rodziny. Wnioskując ze zwiastuna, będzie to największa zagadka i twist tego filmu – dlaczego Vin Diesel się tak zachowuje? Czy Charlize Theron wyprała mu mózg? Co w tym filmie robi Kurt Russell? Czy to już ostatnia część tej nieszczęsnej serii? Czy, jeśli wyjdę do toalety w trakcie seansu, to stracę wiele z fabuły? Odpowiedź jest oczywista przynajmniej na to ostatnie pytanie, pozostałe bowiem pozostaną tajemnicą, która nikogo nie obchodzi. Scenariusz, będący wymówką dla pokazania szybkich samochodów, zabierze nas na wycieczkę dookoła świata – od Kuby, aż po Arktykę, gdzie szybcy będą się wściekać i próbować uratować Vina Diesla przed nim samym! Ależ to ekscytujące!

Szybcy i wściekli 8 – pierwszy zwiastun


Klient (Forushande) – reż. Asghar Farhadi

Iran, Francja | Dramat

Kolejna propozycja kinowa jest tak różna od poprzedniej, jak to tylko możliwe. Klient Asghara Farhadiego, tegoroczny zdobywca Oscara w kategorii najlepszego filmu zagranicznego, to kameralny dramat rozgrywający się w centrum Teheranu. Młode małżeństwo aktorów, Emad (Shahab Hosseini) i Rana (Taraneh Alidoosti), w wyniku ewakuacji jest zmuszone opuścić swoje dotychczasowe mieszkanie. Jednak szczęście uśmiecha się do nich i wprowadzają się do nowego lokalu. Dość szybko okazuje się, że nie do końca było to szczęście, a miejsce skrywa pewną tajemnicę. Wcześniej należało bowiem do prostytutki (z czego para nie zdaje sobie sprawy). Pewnego dnia, ktoś napada na Ranę w feralnym, nowym mieszkaniu, ostatecznie burząc spokój małżonków. Kobieta odmawia udania się na policję, więc Emad na własną rękę próbuję odnaleźć bandytę i poznać jego motyw. Napad staje się zaledwie początkiem wydarzeń, które całkowicie zmieniają życie Emada i Rany. Ten irański dramat z domieszką thrillera zapewne nie zapełni sal multipleksów (jeśli w ogóle jakiś zdecyduje się go wyświetlać), co jest sprawą dość przykrą, bowiem jest to na pewno kino warte zobaczenia.

Klient – zwiastun PL, w kinach od 21 kwietnia 2017


Dzieciak rządzi (The Boss Baby) – reż. Tom McGrath

USA | Animacja, Komedia

Nie mogło zabraknąć propozycji także dla najmłodszych widzów. W tym tygodniu jest to animacja zatytułowana Dzieciak rządzi ze studia DreamWorks. Niektórzy z Was pewnie znają z autopsji sytuację, kiedy będąc jedynakiem, nagle dowiadujecie się, że zostaniecie bratem lub siostrą. Właśnie coś takiego spotkało siedmioletniego Tima, bohatera niniejszego filmu. W dotychczas spokojne życie z Mamą i Tatą wdziera się nowonarodzony młodszy braciszek, lecz Tim dostrzega, że bobas nie przypomina w niczym zwyczajnego niemowlaka. Jaki bowiem niemowlak ubiera się w mały garniturek i nosi ze sobą teczkę, niczym biznesmen? Rodzice zdają się niczego nie zauważać, Tim jednak jest coraz bardziej podejrzliwy w stosunku do nowego członka rodziny. I to wcale nie bezpodstawnie, gdyż udaje mu się podsłuchać rozmowę telefoniczną (!) bobasa, z której wynika, że on tylko udaje małe dziecko. Okazuje się, że historia ta sięga głębiej, niż mogłoby się wydawać, i obejmuje ogólnoświatowy spisek, polegający na ograbieniu niemowlaków z uczuć, jakie wywołują w dorosłych. I to na rzecz… szczeniaków! Szef Bobas, bo takim mianem określa się młodszy brat Tima, ma bardzo ważną misję, musi przywrócić porządek, ale żeby tego dokonać, musi pojednać się z Timem i rodzeństwo wspólnymi siłami ocali świat od zgubnego wpływu słodkich, małych szczeniaczków.

Dzieciak rządzi – polski zwiastun 2


Ostatnia klątwa (Johnny Frank Garrett’s Last Word) – reż. Simon Rumley

USA | Horror

Kolejna kinowa premiera przeznaczona jest dla nieco starszych odbiorców, jest to bowiem horror. Ostatnia klątwa to, jak większość horrorów z ostatnich lat, historia „oparta na prawdziwych wydarzeniach” (czyli jakieś 5% prawdziwych wydarzeń i 95% bzdur wyssanych z palca, podlanych sosem Hollywood). Film Simona Rumleya opowiada o Johnnym Franku Garrettcie (w tej roli Devin Bonnée), człowieku, który na początku lat 80. został niesłusznie oskarżony o gwałt i zabójstwo zakonnicy, po czym wylądował w celi śmierci, gdzie po dziesięciu latach pobytu została na nim wykonana kara śmierci. Garrett do ostatniej chwili utrzymywał, że jest niewinny i takie też były jego ostatnie słowa. I tutaj kończą się prawdziwe wydarzenia i wkracza Hollywood. Według Rumleya, Garrett w ostatnich słowach rzuca dodatkowo klątwę na wszystkie osoby związane z niesłusznym wyrokiem, a ponieważ jest to horror, owa klątwa jak najbardziej ma moc. Niedługo potem w tajemniczych okolicznościach zaczynają ginąć ludzie, którzy doprowadzili do skazania i zabicia Garretta, a wszystkiemu winna jest oczywiście niespokojna dusza, która nie zazna ukojenia, dopóki jej imię nie zostanie oczyszczone i nie znajdzie się prawdziwy zabójca zakonnicy.

OSTATNIA KLĄTWA – oficjalny polski zwiastun


W sieci (Geu Mul) – reż. KIM Ki-Duk

Korea Południowa | Dramat

Któż z nas nie słyszał o losach Koreańczyków z północy? Poddawani reżimowi, zamknięci w państwie… zamkniętym samym w sobie. Powiedzieć „ciężki temat”, to jak nie powiedzieć nic, jednak ten właśnie „ciężki temat” poruszy film W sieci, w reżyserii KIM Ki-Duka.

Nam Chul-Woo to ubogi rybak zamieszkujący północną część Korei. U boku żony i córki wiedzie spokojne, proste życie, codziennie łowiąc ryby w newralgicznym puncie dzielącym obie strony Korei. Straż graniczna zna go już na tyle dobrze, by ufać, iż nigdy nie przekroczy on niewidzialnej granicy pomiędzy obydwoma państwami. Tymczasem pewnego dnia sieć rybacka Nama wplątuje się w silnik płynącej po rzece łodzi, ciągnąc za sobą naszego bohatera. Po dotarciu na południowy brzeg żołnierze natychmiast porywają Nama, a jeden z ambitnych oficerów rozpoczyna przesłuchanie, z góry zakładając, że Bogu ducha winien rybak to nie kto inny, jak szpieg pracujący dla rządu z północy.

„Ciężki temat” i prawdopodobnie ciężki film, jednak wydaje się być wartym obejrzenia, tak jak i wartym zapoznania się z nim jest nieznany nam – Polakom – świat mieszkańców Korei Północnej. Tym bardziej więc miło nam przypomnieć, że Głos Kultury objął W sieci patronatem medialnym.

W SIECI_ZWASTUN POLSKI


Porto – reż. Gabe Kinger

Portugalia, USA | Melodramat

Kolejną premierą tego tygodnia jest pozycja, która może wycisnąć z Was ostatnie łzy! Miłość ponad wszystko w tle pięknego Porto? Dlaczego nie?

Jake (Anton Yelchin) i Mati (Lucie Lucas) to dwoje outsiderów mieszkających w portugalskim Porto, między którymi doszło kiedyś do intymnego oraz intensywnego, ale krótkiego kontaktu. Widz nie wie jednak, co dokładnie się wydarzyło, a odpowiedź pozna dopiero z upływem kolejnych scen. Poszukując zarówno radosnych, jak i bolesnych wspomnień, bohaterowie przeżywają zaskakujące spotkanie, podczas którego czas zatrzymał się dla nich na jedną noc.

Drodzy panowie, szykujcie się na seans Porto, gdyż niejedna niewiasta będzie miała ochotę przyjrzeć się bliżej tej produkcji. Czy warto? Wiele wskazuje na to, że TAK, choć – jak zawsze w tego typu filmach – nie wszystkim musi przypaść on do gustu.

Porto zwiastun PL


Bikini Blue – reż. Jarosław Marszewski

Polska, Wielka Brytania | Dramat

Czy szaleństwo może nas uratować? Według bohaterów najnowszego filmu Jarosława Marszewskiego, zdecydowanie MOŻE.

Manchester, Anglia, koniec II wojny światowej. Jak to jest zapomnieć się na chwilę i oderwać od przytłaczającej, szarej rzeczywistości? Jak to jest poczuć się jak nieskrępowani niczym nastolatkowie całujący się na plaży? Przecież i tak nic nie jest takim, jakie się wydaje. Nie ma jednej prawdy, ale być może jedynym sposobem na przetrwanie w okrutnym świecie jest poddanie się irracjonalnemu szaleństwu?

Tomasz Kot i Lianne Harvey spróbują zaszaleć, jednak czy dołączycie do nich? Niestety film nie zbiera najlepszych przedpremierowych recenzji, jednak – jak zawsze – być może właśnie Wam przypadnie on do gustu? Zachęcić może Was poniższy zwiastun, który zdecydowanie przeczy nieprzychylnym opiniom krytyków.

Bikini Blue – w kinach od 21 kwietnia – zwiastun


Kalifornia (Califórnia) – reż. Marina Person

Brazylia | Dramat

Macie ochotę na film omawiający kryzys wieku dojrzewania? Proszę, oto i on!

Jest rok 1984 (Orwellowi by się spodobało) kiedy Estela przechodzi burzliwy okres w życiu, próbując poradzić sobie ze skomplikowanym światem seksu, miłości i przyjaźni. Najbardziej ze wszystkich ludzi na świecie podziwia przebywającego w Kalifornii wujka Carlosa, którego pragnie odwiedzić. Kiedy jednak wuj wraca do Brazylii wychudzony, słaby i chory, świat Esteli lega w gruzach. Lada chwila dziewczyna przeżyje kryzys, a na życie spojrzy zupełnie inaczej aniżeli dotychczas.

Piękna Brazylia w tle oraz zbierająca za swój występ niezwykle przychylne recenzje, młodziutka Clara Gallo, mogą się okazać gwarantem sukcesu. Śmiechu raczej nie będzie. Nie będzie też thrillera, jednak może się okazać, że Kalifornia zyska miano „czarnego konia” dzisiejszego zestawienia. Będąc szczerym – ma na to duże szanse, dlatego też Głos Kultury nieśmiało i nieco w ciemno poleca wybór tej konkretnej produkcji podczas weekendowego wypadu do kina!

Califórnia | Trailer Oficial (Marina Person)


Piekło (Die Hölle) – reż. Stefan Ruzowitzky

Austria, Niemcy | Thriller

Stefan Ruzowitzky, zdobywca Oscara w 2008 roku w kategorii Naljlepszy film nieanglojęzyczny za obraz Fałszerze, powraca z nowym dziełem. Czy Piekło zostanie przyjęte równie dobrze, jak nagrodzony złotą statuetką tytuł? Na pewno zupełnie inna jest tematyka, a rzecz dzieje się w czasach mniej więcej nam współczesnych, podczas gdy Fałszerze mieli miejsce w czasach II wojny światowej, a ich tłem było prześladowanie Żydów i pewien przekręt na ogromną skalę, który swój początek miał w obozie koncentracyjnym. Najnowszy film Ruzowitzky’ego ma jednak coś współnego ze wspomnianym tu dziełem – również bowiem opowiada o pewnym prześladowaniu. Okrucieństwo, które rodzi się w ludziach względem innych istot żywych nie zna bowiem granic, a ramy czasowe czy historyczne epoki nie mają dla niego najmniejszego znaczenia. Zło istnieje od zawsze i zapewne pozostanie na zawsze. W Wiedniu zagnieździło się ono także w pewnym mężczyźnie, który dokonuje niezwykle brutalnych, rytualnych morderstw na kobietach. Kolejną jego ofiarą pada sąsiadka głównej bohaterki filmu. Özge z okna swojego mieszkania nie dostrzegła co prawda twarzy mężczyzny, ale, na nieszczęście, to on widział ją. Zna więc z pewnością jej tożsamość, wie, jak wygląda, i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że naoczny świadek jest dla niego ogromnym zagrożeniem. Rozpoczyna się więc pościg i polowanie, a życie kobiety zamieni się w tytułowe piekło. Jednak, jeśli myślicie, że Özge jest delikatną, niewinną kobietą, która upadnie po jednym ciosie – jesteście w ogromnym błędzie. Bohaterka filmu to twarda babka, która była już notowana za posiadanie narkotyków i pobicie; teraz również nie zamierza siedzieć z założonymi rękami i czekać na wyrok, jaki wydał na nią morderca. Postanawia wytoczyć mu własną wojnę i być może okaże się, ze to ona zgotuje piekło jemu. Zwiastun jest niezwykle chaotyczny, jakby nie chciał zdradzać za wiele, ale nie można odmówić mu napięcia i szybkiego tempa akcji. Wynika z niego również, że policjanci raczej nie będą skorzy do pomocy kobiecie, a ona prócz zmagania się ze ścigającym ją potworem, będzie musiała walczyć z byłym mężem o prawa do opieki nad córką. Ten krótki materiał promujący film każe mi mieć już pewne przypuszczenia co do osoby mordercy – a przynajmniej dośc mgliste – ale nie będę się z Wami nimi dzielić. W filmie zagrali między innymi: Violetta Schurawlow, Tobias Moretti, Robert Palfrader, Sammy Sheik (Ocalony, Snajper). Piekło może być intrygującym obrazem, w którym – miejmy nadzieję – nastąpi odwrócenie ról w relacji ofiara-prześladowca. Oby obraz ten był mało przewidywalny i sensownie zakończony – wtedy powinno wyjść z tego coś dobrego.

PIEKŁO – nowy film zdobywcy Oscara – zwiastun


Zud – reż. Marta Minorowicz

Niemcy, Polska | Dramat

Kolejna propozycja to zupełnie inny film – osadzony w innej kulturze i podejmujący inną tematykę. Podczas gdy Piekło działo się w zatłoczonym głodnym wrażeń i pędzącym Wiedniu, film w reżyserii Marty Minorowicz rozgrywa się na terenie mongolskiego stepu – tam też były kręcone zdjęcia. Zud opowiada o rodzinie nomadów, którzy żyją zgodnie z rytmem dnia i w tempie, jakie wyznacza im natura. Jednak siły natury, do których trzeba się przystosować i traktować z szacunkiem, nie zawsze zgodne są z oczekiwaniami ludzi. Kiedy na step powraca nieoczekiwana i niespodziewana zima (to zupełnie jak u nas w środku kwietnia), rodzina zaczyna mieć ogromne problemy finansowe. Zwierzęta, nieprzygotowane na tak niskie temperatury, zaczynają zdychać, a to wiąże się bezpośrednio z kłopotami rodziny. Ojciec znajduje nieco szalone wyjście z trudnej sytuacji. Postanawia, że jego syn, jedenastoletni Sukhbat, oswoi dzikiego konia, nauczy się na nim jeździć i weźmie udział w  konkursie, w którym zwycięstwo zapewni im tak bardzo potrzebny zastrzyk gotówki. Będzie to dla chłopca ogromne wyzwanie zarówno pod względem wytrzymałości fizycznej, jak i psychicznej. Szybko będzie musiał dorosnąć i zacząć podejmować swoje pierwsze dorosłe, ważne decyzje. W rolę ojca i syna wcielili się prawdziwi nomadowe z mongolskiego stepu – Batsaikhan Budee, który zagrał ojca, i jego prawdziwy syn, Sukhbat Batsaikhan, który zagrał również samego siebie. Pozostali aktorzy to także żyjący pośród stepu koczownicy. Film może być więc również ciekawą obserwacją codzienych zmagań w trybie życia, który tak bardzo jest odległy od naszego. Zastanawiacie się pewnie, skąd taki tytuł filmu. Skoro nie jest to imię ani syna, ani ojca, musi być imieniem dzikiego konia, którego nazwał tak Sukhbat. Ale to nieprawda. Zud to słowo określające zjawisko, które polega na tym, że nieposkromione, nieokiełznane i potężne siły natury przejmują kontrolę nad życiem ludzi i zwierząt – którzy niejednokrotnie pozostają bezbronni w konfrontacji z żywiołem. Zud może okazać się pięknym filmem, będącym hołdem zarówno dla ludzi, którzy żyją w zgodzie z naturą, choć ta nie zawsze ich za to nagradza, jak i dla samych sił owej natury – jednocześnie pięknej i bezwzględnej, nieprzejednanej i zachwycającej, wzbudzającej podziw i strach. Myślę, że warto będzie zobaczyć film polsko-niemieckiej produkcji, który będzie świetną odskocznią od amerykańskich “hitów”, których zdążycie jeszcze zobaczyć na pęczki.

ZUD – zwiastun PL


Mały Jakub – reż. Mariusz Bieliński

Polska | Dramat, Psychologiczny

Kolejny film również opowiadać będzie o dziecku – i to  w podwójnym tego słowa znaczeniu.  Ale o tym za chwilę. Na początku dzieła Mariusza Bielińskiego poznamy Jakuba (w tej roli Mirosaw Baka; nie wiem jak Wy, ale ja jestem bardzo ciekawa, jak wypadnie w tak nietypowym dla niego charakterze). Mężczyzna pewnego dnia zauważa, że coś jest nia tak – kiedy wraca z pracy do domu, w jego lodówe za każdy razem czegoś brakuje lub coś leży nie tam, gdzie to zostawił. Ktoś wyjada mu dżem, częstuje się masłem. A może to tylko wymysły przepracowanego Jakuba? W końcu jednak bohater nie wytrzumuje (nie może nawet skupić się w pracy, myśląc ciągle o tym, kto zakrada się właśnie do jego domu) i udaje się na policję, by zgłosić przestęstwo, z nadzieją, że mundurowi złapią złodzieja. Cóż jednak mogą gliny? Śladów brak, ze sprzętu nic nie zginęło, a jedynie ktoś częstuje się jedzeniem mężczyzny. Jakub pozostaje więc sam ze swoim niecodziennym problemem i postanawia przyłapać złodziejaszka na gorącym uczynku. Tak też robi, a kiedy prawda wychodzi na jaw, okazuje się, że szkodnikiem jest chłopiec o imieniu Kuba. Złodziej ma więc na imię tak jak ten, którego okrada. Chłopak, jak widzimy na zwiastunie, nie ma łatwego życia. Ojciec jest brutalny, babcia umiera, a on sam ucieka z domu dziecka. Czy dorosły Jakbub pomoże nieletniemu Kubie? Czy mężczyzna i dziecko znajdą jakiś wspólny język? A może to dziecko pomoże dorosłemu? Okazuje się bowiem, że dziecko drzemie w każdym z nas. Grany przez Bakę mężczyzna ma swoje demony z dzieciństwa, z którymi musi się zmierzyć, a niespodziewane pojawienie się w jego życiu chłopca sprawi, że pewne luki z tamtego okresu zaczną się wypełniać; zaciemnione miejsca nagle zaczną ujawniać rzeczy wcześniej niewidoczne, skrywające się w cieniu. Jeśli wierzyć zapewnieniom gatunku, do jakiego został przypisany film, możemy mieć nadzieję, na niezły film psychologiczny i oby tak było, bo temat jest ciekawy, a i obsada nie jest zła. Obok Baki i Jana Sączka, który wcielił się w małego Jakuba (chłopiec grał już w filmie Listy do M. i jego kontynuacji), w obrazie Bielińskiego wystapili: Eryk Lubos w roli taty Kuby (aktora znamy choćby z Domu złego, Drogówki czy granej całkiem niedawno w kinach Sztuki kochania), Dorota Kolak (która rewelacyjnie wypadła w Zjednoczonych Stanach Miłości), Henryk Talar, Radosław Pazura, Marta Walesiak i Klementyna Umer. Jestem naprawdę ciekawa, co wyszło z tego obrazu, i na pewno prędzej czy później go obejrzę. Myślę, że warto poświęcić mu chwilę i przekonać się, że polskie kino to nie tylko nieudane komedie (romantyczne).

MAŁY JAKUB – oficjalny zwiastun filmu


Babilon Bolszoj (Bolshoi Babylon) – reż. Nick Read

Wielka Brytania | Dokumentalny

Teatr Bolszoj wraz ze swoim baletem to znane na całym świecie, nie tylko w Rosji, widowisko. Największy teatr świata, który podziwiano, chwalono i opowiadano o nim z zachwytem. Czy to możliwe, że za kulisami czegoś tak pięknego, tak czystego i precyzyjnego, wręcz nieskazitelnego, kryje się fałsz, obłuda, kłamstwo, nienawiść i zemsta? Dopóki stoi za tym człowiek – chciałoby się rzecz – wszystkie te rzeczy są możliwe. I okazały się prawdziwe. Film brytyjskiej produkcji porusza temat wydarzeń, które miały miejsce na początku 2013 roku, a które wywołały niezwykłą burzę związaną ze słynnym teatrem Bolszoj. Przyszłość teatru i baletu stanęła pod znakiem zapytania, do sztuki wkradł się chaos, a ludzie nagle zaczęli dowiadywać się prawdy o tym, co tak naprawdę działo się za kulisami, i jakie emocje skrywały się na nieskazitelnych twarzach tancerzy – za ich preceyzyjnymi figurami, wymyślnymi pozami, eleganckimi strojami. Wszystko zaczęło się pewnej styczniowej nocy, kiedy to niezwykle uzdolniony tancerz, a zarazem dyrektor artysyczny Teatru Bolszoj, został zaatakowany pod swoim domem przez zamaskowanego sprawcę. Twarz Siergieja Filina została oblana kwasem, a obrażenia okazały się na tyle rozległe i poważne, że artyście groziła całkowita utrata wzroku – co dla tancerza oznaczałoby najprawdopodobniej koniec kariery. Kiedy informacja o tym tragicznym wydarzeniu obiegła Rosję, wszystkie oczy zwróciły się na Teatr Bolszoj. Nagle na jaw zaczęły wychodzić kłamstwa, sekrety i tocząca się tam walka o wpływy, w której udział brały między innymi nepotyzm i zazdrość. Wkrótce podejrzany o napaść został jeden z tancerzy, Pavel Dmitrichenko. To tylko pogorszyło sytuację w teatrze i poza nim, która i tak była już napięta. Nagle spoza pięknych strojów i wyćwiczonych figur i min zaczęły wyłaniać się mroczne opowieści, a kulisy teatru nie okazały się wcale takie piękne, jak wystąpienia baletu. Brytyjski dokument to jednak nie tylko spojrzenie na dramatyczne wydarzenia związane z napaścią na Filina, ale także przyjrzenie się wysiłkowi i poświęceniu, jakie codziennie towarzyszy tancerzom; to zajrzenie nie tylko za kulisy pełne zazdrości i nienawiści, ale także, za którymi słychać płacz, czuć pot, widać krew i przeogromny wysiłek – także psychiczny. Babilon Bolszoj to z pewnością film obowiązkowy dla wszystkich, którzy interesują się baletem i dla tych, którzy interesowali się swego czasu wydarzeniami w Rosji, które w 2013 roku wstrząsnęły tamtejszym światem. Nie tylko kulturalnym.

Bolszoj Babilon- oficjalny trailer


Pan Żaba (Meester Kikker) – reż. Anna van der Heide

Holandia | Familijny

Co byście zrobili, gdyby Wasza córka (albo syn) przyszła do Was któregoś dnia i z całym przekonaiem, na jakie stać dziecko, oznajmiła, że jej nauczyciel jest żabą? Oczywiście byście nie uwierzyli, a gdyby dziecko nadal upierało się przy swoim, zaczęlibyście się poważnie martwić o jego zdrowie psychiczne. Ale na tym świecie są rzeczy, o których nie śniło się filozofom, w związku z tym, czy na pewno coś, co uważamy za niemożliwe, możemy wykluczyć tak od razu? Tylko dlatego, że wydaje się niewiarygodne? W holederskim filmie familijnym poznajemy dziewczynkę o imieniu Sita, której zadaniem było przygotowanie do szkoły prezentacji o jakimś zwierzeciu. Dziewczynka postanowiła wziąć na tapet akurat żaby. Dlaczego? Być może kierowało nią coś konkretnego, być może to sprawka czystego przypadku – to rzecz mało istotna. Ważniejsze okazuje się to, że kiedy Sita rozpoczyna swoją prezentację, nauczyciel bologii, pan Frans, zazwyczaj niezwykle sympatyczny i miły, przerywa jej i nie pozwala skończyć prezentacji, do której dziewczynka tak starannie się szykowała! Sita jednak, zamiast poczuć się urażona, podejrzewa, że za dziwną zmianą w podejściu u lubianego nauczyciela stoi coś więcej, dlatego zaczyna go śledzić. To, co odkrywa, przerasta wszelkie je oczekiwania, wyobrażenia, a także… przeczy prawom logiki i biologii, której naucza ich pan Frans. Okazuje się bowiem, że nauczyciel zamienia się czasami… w Żabę! Najprawdziwszą żabę z krwi i kości. A razej ze śluzu i języka. Dzieciaki z klasy Sity postanawiają pomóc nauczycielowi w utrzymaniu jego tajemnicy, co będze dośc trudne, gdyż – jak widać na zwiastunie – jego przemiany bywają nagłe i niekontrolowane. Jednak na nauczyciela-żabę czyhają także inne zagrożenia niż rada pedagogiczna i rodzice. Otóż, na świecie istnieje sporo zwierząt, a dzieciaki, które miały już lekcję biologii, wiedzą z pewnością, czym jest łańcuch pokarmowy. Wkrótce dowiedzą się również, że na niewinną, małą żabkę (która, tak się składa, jest ich nauczycielem) czają się większę zwierzęta, które marzą o tym, by połknąć i skonsumować smaczną żabkę. A największym wrogiem pana Fransa jest, rzecz jasna, bocian. Sita i jej rówieśnicy postanawiają obronić nauczyciela przed wrogim światem przyrody i stają do walki z naturą. Czy uda im się ochronić Pana Żabę? Czy sekret Fransa pozostanie w ukryciu? Czy da się jakoś zaradzić jego żabiej naturze? O tym już niedługo będziecie się mogli przekonać, jesli tylko wybierzecie się z pociechami do kina na ten familijny film. Pana Żabę będzie można oczywiscie obejrzeć z dubbingiem. A jeśli Waszym dzieciakom spodoba się film, będziecie mogli trzymać kciuki za to, by literacki pierwowzór filmu ujrzał światło dzienne na rynku wydawniczym, co – według moich informacji – póki co nie nastąpiło.

Pan Żaba zwiastun PL


Z nurtem życia – reż. Krzysztof Sarapata, Tomasz Kotaś

Polska | Przyrodniczy

Będąc przy ostatniej już propozycji kinowej, pozostajemy w tematach biologiczno-przyrodniczych, tym razem jednak skupiając się na realnych zawiskach, a nie tych wymyślonych przez literatów. W latach 50. XX wieku podjęto decyzję o zagospodarowaniu terenu w Świnnej Porębie. W 1986 roku rozpoczęto budowę zapory, która okazała się jedną z najdłużej prowadzonych inwestycji hydrotechnicznych. Ostateczne zakończenie inwestycji i zalanie zbiornika wyznaczono na rok 2017. Póki co wszelkie informacje mówią, o tym, że zbiornik w Świnnej Porębie wciąż jest w budowie. Gminy kłóciły się o nazwę zbiornika, ludzie kłócili się zapewne o pieniądze związane z budową, z zarobkami pracowników, inwestorów. Gapie przychodzili popatrzeć. Czy jednak ktokolwiek zastanawiał się, co stanie się ze zwierzętami zamieszkującymi tereny, na które pewnego dnia, bez zapowiedzi i ostrzeżenia wjechały buldożery? Niszcząc dom tak wielu istnień, ich bezpieczną przystań, zaburzając rytm ich dnia? Owszem, znaleźli się tacy ludzie – twórcy filmu Z nurtem życia. Bo ten film przyrodniczy w reżyserii Krzysztofa Sarapaty i Tomasza Kotasia ukazuje nam życie w Świnnej Porębie, w zakątkach rzeki Skawy, przed zniszczeniem ich przez ludzki umysł, chęć tworzenia i kontrolowania przyrody. Film ten dokumentuje prawdziwe życie, jakie się tam rozgrywało – leniwie i wytrwale, przepięknie (w narracji niezastąpionej Krystyny Czubówny) przetykając je analogiami do życia człowieka; konfrotnując niejako z życiem ludzkim, tak niewiele różniącym się w zasadzie od życia każdego innego zwierzęcia. Spokój, sielanka i przepiękne zdjęcia nadrzecznych terenów zostają zestawione z ujęciami wjeżdżających maszyn, których zadaniem było zniszczenie tego, co przez wieki pozostawało nietknięte. Nurt życia został postawiony do walki przeciwko nurtowi cywilizacji i “postępu”, z którymi nie miał szans. Zdjęcia w zwiastunie zachwycają, a muzyka, za którą odpowiedzialny jest Marek Kubik dodaje filmowi magii i uroku. Ciepły, kojący głos Krystyny Czubówny jako narratorki filmu dopełnia całości i sprawia, że Z nurtem życia staje się jedną z bardziej interesujących premier kinowych. Tym bardziej że ukazuje miejsce, które w czasie teraźniejszym już zostało zmienione, żeby nie powiedzieć – zniszczone przez człowieka. Film ów jest więc pewnym wehikułem czasu, przenosi nas do dni, w których to natura wiodła tam prym; stanowi świadectwo, widowkówkę i pamiątkę. Czy jest też dowodem zbrodni? Nie popadałabym w aż taką przesadę. Z pewnosćią jednak stanowi ważny i cenny pomnik dla tego skrawka przyrody – która była pod nosem, a teraz w sporej ilości znajduje się pod wodą. Pod tą samą, z której nurtem płyniemy, tak jak z nurtem życia.

Film Z nurtem życia wyjątkowo, w przeciwieństwie do pozostałych filmów, będzie miał premierę nie w piątek, lecz w sobotę, 22 kwietnia.

Z Nurtem Życia – Official Trailer #2 (HD)


Fot.: United International Pictures Sp z o.o., Gutek Film, Imperial – Cinepix, Kino Świat, Best Film, KIKA, Aurora Films, Spectator, Hagi, Against Gravity, Kino Świat, Wistech Media, Vivarto, znurtemzycia.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *