Historia, jakich niewiele – Grzegorz Gortat – „Ewelina i Czarny Ptak” [recenzja]

Ewelina i Czarny Ptak

Ewelina i Czarny Ptak to pierwsza historia z serii Lepiej w to uwierz!, która niezaprzeczalnie wyróżnia się na tle wydawanych w Polsce książek młodzieżowych. Grzegorz Gortat, autor tych opowieści, wie, że dzieci niejednokrotnie czują, wiedzą i rozumieją więcej, a na pewno tyle samo, co dorośli. Nie raczy więc swojego czytelnika mdłymi opowiastkami bez polotu z oklepanym morałem. W młodzieżowym świecie Gortata jest mrocznie, strasznie, nietypowo i… fantastycznie.

Ewelina ma osiem lat i z początkiem historii zostaje na świecie zupełnie sama. No, może nie do końca, bo gdzieś tam, daleko w świecie jest jej tata, ale póki co nie ma z nim kontaktu, a dziewczynce właśnie zmarła mama. Do momentu powrotu ojca, ktoś musi zaopiekować się Eweliną, pomóc w sprawach, z którymi nie upora się nawet najbardziej zdolna i samodzielna kilkulatka. Problem w tym, że rodzina Eweliny do biednych się nie zalicza, a łasych na pieniądze dookoła dziewczynki nie brakuje. Tym samym chętnych, aby wziąć pod swoje skrzydła naszą bohaterkę, co jest tożsame z korzystaniem z jej majątku, jest wielu: dyrektorka sierocińca, adwokat, pastor, lekarz… Czy jednak ktokolwiek z nich widzi w tym wszystkim zagubioną, osamotnioną dziewczynkę, na którą spadła wielka tragedia? Oczywiście, że tak – autor, a razem z nim jego czytelnik.

Ewelina to mądra dziewczynka, na ramiona której los zrzucił zbyt wiele. Poniekąd jej oczami pisarz przedstawia nam świat pełen obłudy, pazerności, lęków i niepewności, mroku czającego się nie w ciemnym lesie czy w kącie nieoświetlonego pokoju, tylko w sercach i duszach niektórych ludzi. Prawda, którą częstuje nas Grzegorz Gortat nie zawsze jest smaczna, ale i tak trzeba ją przełknąć. Nie bez powodu każda z książek z serii Lepiej w to uwierz! rozpoczyna się cytatem z prozy Stephena Kinga. Zarówno u polskiego pisarza, jak i u mistrza z Maine świat obfituje w dziwne, mroczne wydarzenia, czasem w nietypowe istoty, jednak nadal to w człowieku drzemią najpodlejsze siły i to ludzie są dla siebie nawzajem największym zagrożeniem. Ich chciwość, zazdrość, niepewność, nierzadko wykrzywione poczucie moralności, a także przekonanie, że coś nam się należy tylko dlatego, że tego chcemy – to wszystko jest potężniejsze od najbardziej mrocznych mocy z fantastycznych światów czających się w głowach pisarzy.

W świecie Eweliny pojawia się jednak światełko, choć przybiera kolor i postać, których nikt by się nie spodziewał, których nikt nie posądziłby o dobre intencje i niesienie nadziei. Tytułowy Czarny Ptak wkracza w życie Eweliny z trzepotem skrzydeł nagle i na krótko, powracając później w niespodziewanych momentach. Kim albo czym jest tak naprawdę? Dlaczego troszczy się o Ewelinę i czy wie, co takiego planują ludzie, którzy czyhają na majątek rodziny dziewczynki? Czy uda mu się pomóc, jeśli połączy siły z panem Rukkmanem, który równie nagle pojawia się w życiu Eweliny? Pytań jest sporo, a Grzegorz Gortat na 118 stronach opowieści niekoniecznie zamierza udzielić odpowiedzi wprost na wszystkie z nich. Aura tajemniczości, jaka unosi się nad tą historią, jest w związku z tym prawie namacalna, a w połączeniu z wątkami, które niosą ze sobą mądry i wartościowy przekaz, powstała książka, która – nic dziwnego, że – otrzymała wyróżnienie literackie Polskiej Sekcji IBBY.

Niezwykle ważną postacią w powieści Ewelina i Czarny Ptak jest również Gregor Samsa, którego historia sprawia, że czytelnicze serce rozpryskuje się z żalu na milion kawałków. Gortat wie, jak wzbudzić najbardziej rozedrgane emocje u odbiorców swoich powieści i nie boi się przy tym dyskusyjnych rozwiązań, których nie spotkamy często w powieściach dedykowanych dzieciom i młodzieży. Autor ufa jednak, że jego czytelnik zrozumie, że przekaz, który chcemy osiągnąć, wymaga niekiedy poświęceń, a chwilowy wstrząs wynosi empatię czytelnika na jeszcze wyższe poziomy. Za sprawą Gregora Samsy autor porusza problem przemocy domowej, odrzucenia, samotności i tego, że nie wygląd i szata zdobią człowieka i my, jako dorośli, musimy o tym pamiętać przede wszystkim, bo często to właśnie od nas wędruje przykład ku dzieciom. Choć na szczęście nie zawsze.

Ewelina i Czarny Ptak to niezwykła historia, która straszy, uczy i przede wszystkim tworzy wspaniały, niepowtarzalny klimat; mrok, jaki ją spowija, rozjaśnia się dokładnie tam, gdzie powinien. Niezwykłość tej historii kryje się także w tym, że Grzegorz Gortat nie wyjaśnia wszystkiego, nie wszystkie wątki domyka i tym samym liczy na wyobraźnię i domysł czytelnika. Mroczne cienie, które wychylają się zza pleców Eweliny na okładce książki to nie tylko wizualizacje postaci z historii, ale także symbole chciwości, nienawiści, pazerności, braku empatii i „wybitnego” egoizmu, które potrafią rządzić ludźmi. Takich książek zdecydowanie brakuje i mam nadzieję, że seria Lepiej w to uwierz! będzie się systematycznie powiększać, tak aby jej kolorowe, a jednocześnie tajemnicze okładki mogły ozdobić kiedyś cały regał. Przekaz, który płynie z powieści Ewelina i Czarny Ptak, jak i z pozostałych historii z tej serii, jest tak ważny i potrzebny, a także ubrany w tak zapadające w pamięć historie, że nie wyobrażam sobie pominięcia ich, kiedy na świat przyjdą moje dzieci. Urzeka w nich nie tylko atmosfera tajemnicy i nieprawdopodobne wydarzenia, ale także brak utartego schematu i pewność, że autor zgotował nam coś, czego zakończenia nie odgadniemy tak szybko. Ewelina i Czarny Ptak to historia otwirająca serię Lepiej w to uwierz! i z ręką na sercu polecić mogę wszystkie pozostałe, które różnią się co prawda bohaterami i problematyką, ale łączy je mądrość (nie zawsze łatwa do przełknięcia) o ludziach i świecie, a także klimat, którego próżno szukać w wielu innych młodzieżowych książkach.

Lepiej w to uwierz!

Fot.: EZOP

Sylwia Sekret

Redaktor naczelna i korektorka; absolwentka dyskursu publicznego na Uniwersytecie Śląskim. Czyta prawie wszystko i recenzuje nie mniej, powtarzając sobie w duchu za Josifem Brodskim: "Znając nasze dość niskogatunkowe czasy, przybijam dumny stempel: 'towar drugiej klasy' na swe najlepsze myśli i niech jutro młode przyjmie te doświadczenia z walk o każdy oddech".

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *