Kierunek sukces – Carol Dweck – „Nowa psychologia sukcesu” [recenzja]

sukces

Każdy człowiek to indywidualista. Od powstania świata ludzie różnią się między sobą i to raczej się nie zmieni. Dzieli nas choćby pochodzenie, wykształcenie, doświadczenie, fizyczność. Trudno jednak stwierdzić, skąd te różnice się biorą. Czy faktycznie jedni są inteligentniejsi od innych? Czy drudzy za to są bardziej odważni? Czy istnieje jakiś czynnik, który decyduje o trwałości poszczególnych cech? W końcu – co motywuje człowieka do działania i sprawia, że jest w stanie odnieść sukces? Cóż, nie ma jednej, uniwersalnej drogi dla wszystkich. Krętych ścieżek do sukcesu jest wiele. Carol Dweck przedstawia dwie z nich. Czy nastawienie może być do niej kluczem? Zdecydowanie tak. Chcecie dowiedzieć się więcej? To zajrzyjcie do książki.

Wiele rzeczy wpływa na nasze życie. Dzięki badaniom Carol Dweck okazało się, że kontrolę nad nim w dużej mierze sprawuje… nasze przekonanie na swój temat. Co więcej, przenika ono wszystkie obszary naszej aktywności. I to właśnie owo przekonanie (choć często nie dajemy temu wiary) decyduje, czy nasze marzenia i pragnienia zrealizujemy. Może zdecydować o tym, kim się staniemy, kim chcemy być, czy zdobędziemy to, co stanowi dla nas wartość. Jak to możliwe, że jedno proste przekonanie może być na tyle sugestywne, aby kształtować naszą psychikę, a w rezultacie i życie? W książce znajdziemy odpowiedź na to pytanie, jak również poznamy historię osób, które szczególnie zapisały się w pamięci ludzkości (jak choćby sportowcy), ale także przyjrzymy się tym, którzy o sukcesie jedynie marzą, bo wiele szans zdążyli już zmarnować.

Zacznijmy jednak od początku. Jedynym kluczem do osiągnięcia sukcesu jest postawa człowieka nastawionego na sukces. Jak można go zdefiniować? Przede wszystkim osiągnięciem dla niego jest fakt, że daje z siebie wszystko, że nieustannie podwyższa swoje kwalifikacje i dzięki temu robi postępy. Przykłady? Proszę bardzo. Tiger Woods i Mia Hamm to najambitniejsi zawodnicy na świecie. Uwielbiają wygrywać, ale najbardziej liczy się dla nich wysiłek włożony w przygotowania, nawet jeśli w końcu doznają porażki. Oni potrafią być z tego dumni. I tego powinniśmy się od nich uczyć. Jest też grupa ludzi, która dopiero poprzez porażkę zyskuje motywację. To właśnie ona staje się dla nich źródłem informacji, albo sygnałem alarmowym.

Druga postawa związana jest z osobami, które nastawione się na trwałość. Złudne jest zatem przekonanie, że nasze cechy są ustalone raz na zawsze. Zmusza nas to do tego, by za każdym razem udowadniać czy potwierdzać swoją wartość. Podobno osoby nastawione na trwałość robią wszystko, by poprzez sukces pokazać swoją wyższość. Pytanie tylko czy to dobra droga, gdy każda sytuacja podlega nieustannej ocenie? Jak żyje się z ciągłą presją: czy nasze działanie zakończy się sukcesem, czy porażką? Czy zabłysnę czy wyjdę na idiotę? Czy zostanę zaakceptowany czy odrzucony?

Książka powstała z inicjatywy studentów. To oni zmusili autorkę, by przelała na papier wszystko to, co pomoże innym odnieść sukces. Przeprowadzone przez nią badania należą do tej części psychologicznej tradycji, która skupia się na sile naszych przekonań. Bez względu na to, czy są one uświadomione czy nie, wywierają one ogromny wpływ na nasze pragnienia, a w efekcie na to, czy uda nam się je zrealizować. Jest to pierwsza publikacja traktująca nastawienie człowieka jako klucz do sukcesu (indywidualnie interpretowanego oczywiście). Dzięki niej jesteśmy w stanie zrozumieć, dlaczego niektórym jednostkom udaje się osiągnąć upragnione cele, a innym nie. Co więcej, lepiej zrozumiemy naszych najbliższych. Na końcu każdego rozdziały Carol Dweck wyjaśniła, jak zastosować przedstawioną teorię w praktyce. Oddaje do naszych rąk także autentyczne listy od ludzi, którym udało jej się pomóc.

Nie wierzycie? Sięgnijcie do książki, a ta z pewnością zmotywuje Was do działania. Zresztą nie tylko ta, bo autorka poleca nam jeszcze: Drogę lidera. Klasyczną naukę przywództwa W. Bennisa, Inteligencję emocjonalną D. Golemana, Optymizmu można się nauczyć M. Seligmana oraz Przepływ M. Csíkszentmihályia.

Fot.: Wydawnictwo Muza

 

Magdalena Kurek

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Gdańskim. Zgodnie z sentencją Verba volant, scripta manent (słowa ulatują, pismo zostaje) pracuje nad rozprawą doktorską poświęconą interpretacji muzyki w prasie lat ’70 i ‘80. Jej zainteresowania obejmują literaturę i sztukę, ale główna pasja związana jest z tempem 33 obrotów na minutę (mowa oczywiście o muzyce płynącej z płyt winylowych).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *