Komiksy

Władza 0

Tetryk w trykocie – Kaare Andrews, Jose Villarrubia – „Spider-Man: Władza” [recenzja]

Spider-Man jako staruszek? W uniwersum Marvela taki zabieg to nie jest nowość, wszak mogliśmy już poznać Wolverine’a jako seniora i historia ta okazała się na tyle interesująca, że wyprodukowano również film. W recenzowanym przeze mnie komiksie Loki mogliśmy także zaznajomić się z głównym bohaterem, który młodością również nie grzeszył. Tego typu opowieści ciekawie pokazują nie tylko to, że superbohaterowie również muszą uporać się z przemijaniem, ale pozwalają także na swego rodzaju rozliczenie ich działalności i spojrzenie na własne umiejętności z perspektywy czasu. Czy moce, które otrzymali, okazały się nagrodą czy karą? Jak dobrze wiecie, Peter Parker był jednym z tych herosów, który przez całą karierę zamaskowanego mściciela rozważał swoją rolę w społeczeństwie, gdzie sztandarowym hasłem było, iż wielka moc wiąże się z wielką odpowiedzialnością. W komiksie Spider-Man: Władza twórcy zapragnęli pokazać, czy coś się w tej kwestii u Pajączka zmieniło.

0

Po nitce do kłębka – Ivana i Gradimir Smudja – „Z biegiem sztuki” [recenzja]

Chyba każdy z nas marzył kiedyś o tym, żeby cofnąć się w czasie i spotkać się ze swoim idolami, rozsianymi na przestrzeni wieków. Najbardziej boli bowiem fakt, że wielu z tych, których podziwiamy, odeszło już przed laty, podczas gdy my chcielibyśmy mieć przynajmniej możliwość porozmawiać z nimi, na żywo obserwować proces twórczy, uścisnąć im dłoń. Taką szansę otrzymuje Luna, rudowłosa dziewczyna, pasjonatka malarstwa i początkująca artystka. Pewnego razu, malując portret swojego kota (również rudego), Vincenta, zbiegiem (nie)fortunnych zdarzeń, wpada wraz z pupilem do ciemnej jaskini. I kiedy mogłoby się wydawać, że to ich koniec, okazuje się, że to początek niesamowitej przygody, która rozpoczyna się w Grocie w Lascaux, a kończy spotkaniem z Pablem Picasso. Wędrując razem z Luną i Vincentem z tytułowym biegiem sztuki, mamy szansę podejrzeć najsłynniejszych malarzy, podczas ich prac nad najznamienitszymi obrazami, dowiedzieć się o nich co nieco, a także być świadkami dość surrealistycznych wydarzeń.

0

Najsmutniejszy krajobraz – Hermann, Greg – ” Comanche – 5 – Mroczna pustynia” [recenzja]

Red Dust to mężczyzna – a ogólnie rzecz ujmując, postać – szalenie charakterystyczna. Jego dziarska postawa, zadziorny uśmiech, czasami niebezpieczne spojrzenie, muskularne ciało i oczywiście płomienna, ruda czupryna sprawiają, że nie tylko nigdy nie pomylimy go z nikim innym, ale także poznamy samego Reda zawsze i wszędzie. A przynajmniej tak myślałam do tej pory, czyli do czasu, aż sięgnęłam po piąty tom cyklu Comanche, a więc po komiks Mroczna pustynia. Patrząc na pierwszą planszę, zastanawiałam się, kimże jest ubrany w więzienny strój i skuty osobnik, przyodziany w słomkowy kapelusz, do którego strażnicy zwracają się per: numer 717. I jakie było moje zdziwienie, kiedy ściągnął on kapelusz, ujrzałam łysą głowę i mój umysł nadal nie podsuwał mi żadnych skojarzeń, a okazało się, że to właśnie Dust we własnej osobie!

Płatki 0

Lis i ptak – Gustavo Borges, Cris Peter – „Płatki” [recenzja]

Być może narażę się wielu ludziom, mówiąc, że żyjemy w czasach egoizmu, ale właśnie tak postrzegam nasze społeczeństwo. Nie mówię tu o zdrowym egoizmie, bo ten nie tylko jest nam potrzebny do funkcjonowania, ale wręcz wpisany w nasze DNA, tylko o egoizmie, którego fundamentem jest obojętność na drugiego człowieka. Z bezinteresowną pomocą można spotkać się obecnie bardzo rzadko. Nie mamy ani czasu, ani ochoty, by zainteresować się znajomym, a co dopiero obcym człowiekiem. Przechodzimy obok ludzi, którzy czasem nie potrzebują więcej niż naszego uśmiechu, wyciągniętej dłoni, miłego słowa, ale mijamy ich niemo i odwracając wzrok, bo tak bardzo jesteśmy skupieni na własnym życiu i własnych problemach. Co również nie jest niczym dziwnym – zabiegane życie to dzisiaj norma, podobnie jak bagaż trosk, który codziennie dźwigamy na plecach. Jednak bezinteresowna pomoc może być początkiem wspaniałej przygody, może sprawić, że zyskamy przyjaciela na całe życie, może również okazać się właśnie darem życia. W piękny, niemy sposób opowiada o tym komisk Płatki, brazylijskich twórców – Gustavo Borgesa i Cris Peter.

totalnie nie nostalgia 0

Odważna bestia – Wanda Hagedorn, Jacek Frąś – „Totalnie nie nostalgia” [recenzja]

Dzieciństwo zazwyczaj wspominamy z rozrzewnieniem i łezką w oku. Ten etap życia kojarzony jest głównie z beztroską, sielanką, brakiem problemów i zabawą. Jednak nie każdy ma to szczęście, by do szczenięcych lat wracać myślami chętnie i z uśmiechem na ustach. Tymczasem taki powrót do bolesnej i zawiłej przeszłości może okazać się pomysłem na komiks. Choć wydaje mi się, że autorce opowieści graficznej Totalnie nie nostalgia, czyli Wandzie Hagedorn,bardziej chodziło nie tyle o wydanie popularnego komiksu, co o zmierzenie się z własnymi demonami, o pewien rozrachunek z przeszłością, o ostateczne uporanie się z tym, co ją dręczyło przez lata. To, co rzuca się w oczy najbardziej, to ogromna odwaga, jaką wykazała się autorka, decydując się na zwierzenia często mocno intymne i zapewne zawstydzające. Czy wyszło to jednak komiksowi na dobre? Czy jest to pozycja godna uwagi? Moje zdanie na ten temat poznacie, czytając poniższą recenzję.