Głos Kultury

0

Kroniki Times Square”, sezon 1, odcinek 5 – „What kind of bad” – wrażenia (ze spoilerami)

Mamy lekki poślizg, ale spokojnie, nadal z nieukrywaną przyjemnością oglądamy pierwszy sezon Kronik Times Square. Dziś, wyjątkowo sam, napiszę kilka słów o piątym odcinku – What kind of bad. Mimo spokojnego tempa serialu, jesteśmy za połową i niektóre wątki zaczynają się zazębiać, sugerując nam, jak dojdzie do powstania raczkującej branży porno (nowy lokal, którym ma zarządzać Vince), inne póki co po prostu są (dziennikarka robiąca wywiad z alfonsami i prostytutkami). Zapraszam do lektury.

hodowca świń 0

Już nigdy nie weźmiesz udziału w wyjeździe integracyjnym – Anna Zacharzewska – “Hodowca świń” [recenzja]

Wyobraź sobie najgorszy koszmar. Albo najtoksyczniejsze relacje zawodowe, jakie tylko mogą istnieć i osadź je w korporacji. Polej smalcem ambicji i żądzy władzy. W efekcie otrzymasz powieść Hodowca świń – thriller psychologiczny z krwi i kości. Takie smaczki lubimy, dlatego czym prędzej zabraliśmy się do lektury!

Ana, mon amour 0

Miłość na kozetce – Calin Peter Netzer – “Ana, mon amour” [recenza]

Miłość to słowo klucz jeśli chodzi o kino. Jest zapalnikiem dla tak wielu produkcji, że aż głowa mała. Na szczęście przybiera ona przeróżne postaci, dlatego podjęcie tego tematu w filmach wciąż, nawet po tysiącu obejrzanych produkcji, potrafi być ciekawe. Ana, mon amour jest przykładem takiego kina. Miłość została tu przedstawiona w sposób po dwakroć interesujący. Po pierwsze dlatego, że poszatkowana linia czasowa stanowi dla widza istne wywanie, a po drugie dlatego, że miłość z czasem dla samych zainteresowanych okazuje się być czymś zupełnie innym  – choć będą potrzebowali lat, aby to zrozumieć. Film Netzera nie jest łatwostrawną porawą, ale warto ją przełknąć, ponieważ stanowi wnikliwe studium pewnego uczucia, na które widz – patrząc z boku – może spojrzeć niczym początkujący psychoanalityk. Produkcja Ana, mon amour ukazuje się w Polsce dzięki dystrybucji Aurora Films, a Głos Kultury objął ją patronatem medialnym.

0

Życie jak żelazo – Jakub Małecki – “Rdza” [recenzja]

Jako o jednym z nielicznych, mówią o nim: „Z książki na książkę, coraz lepszy”, a przecież już debiutancka powieść spotkała się z niezwykle ciepłym przyjęciem. Zdobywca Złotego Wyróżnienia Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, laureat stypendium „Młoda Polska” Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego; za zbiór opowiadań Ślady nominowany do tegorocznej nagrody Nike – o kim mowa? O jednej z największych młodych (zaledwie 35 lat) nadziei polskiej literatury – Jakubie Małeckim, szturmem podbijającym serca krytyków oraz publiczności. Jak głosi przytoczona na samym początku opinia, autor głośnego Dygotu oraz wspomnianych już Śladów, z każdym kolejnym dziełem ustawia sobie poprzeczkę coraz wyżej, dlatego też oczekiwania względem Rdzy – najnowszej powieści kolanina, były ogromne. Czy udało się więc Małeckiemu sprostać zadaniu i pokładanym w nim nadziejach? Czy specyficzny obraz polskiej wsi ponownie zachwyca? Czy Rdza to poważny kandydat do kolejnych w karierze pisarza wyróżnień? Po trzykroć TAK!

muzyczny radar 0

Dla każdego coś miłego? – “Muzyczny radar: elektronika” [recenzja]

Na początek muszę wyznać, że nie lubię składanek. Uważam, że wszelkie płyty wydawane pod szyldem Various Artists raczej są produktami skierowanymi do przysłowiowych Grażyn i Januszów, którzy jak kupią płytę z muzyką, to jest to coś wyciągniętego z koszyka, w pierwszym lepszym supermarkecie. Zasadniczo tego nie krytykuję. Czasami ludzie lubią sobie niezobowiązująco włączyć składak złożony z przebojów, nie musząc przy tym przeżywać artystycznych uniesień. Natomiast u mnie na półce takich płyt się raczej nie uświadczy. Punkt widzenia nieco zmienił mi się, gdy poznałem zestaw od Wydawnictwa Agora – Muzyczny radar: elektronika.