Głos Kultury

Zimowa miłość 0

Już dziś premiera nowej powieści Elżbiety Rodzeń – „Zimowa miłość” rozpali Wasze serca!

Już jutro Dzień Zakochanych… i bez względu na to, czy obchodzicie go szumnie czy też skromnie, a może wychodzicie z założenia, że Walentynki to w zasadzie każdy dzień w roku dla prawdziwie zakochanych – warto umilić sobie ten dzień dobrą książką. Zarówno jeśli znaleźliście swoją drugą połówkę, jak i w sytuacji, kiedy jesteście singlami. I tak się składa, że już dziś na księgarniane półki wkracza najowsza powieść Elżbiety Rodzeń, zatytułowana Zimowa miłość. Jeśli więc mróz i śnieg dają Wam się we znaki, a ciepły koc i herbata przestają działać – być może to właśnie ta ciepła historia sprawi, że na moment chociaż zapomnicie o zimnie. Szczegóły dotycząe powieści znajdziecie poniżej, a ponieważ Głos Kultury objął Zimową miłość patronatem medialnym, już niedługo będziemy mieli dla Was konkurs związany z tą publikacją.

Zwierzęta nocy 0

Tony, Susan i Austin – Austin Wright – „Zwierzęta nocy” [recenzja]

Pod wpływem całkiem udanego i zbierającego dobre recenzje (także u nas) filmu Zwierzęta nocy Toma Forda, postanowiłem zapoznać się z jego literackim pierwowzorem. Powieść autorstwa Austina Wrighta, licząca sobie już dwadzieścia cztery lata, tak naprawdę zatytułowana jest Tony i Susan i pod takim właśnie tytułem zagościła na naszym rynku już w 1997 roku. Teraz wydawnictwo W.A.B. postanowiło przypomnieć polskim czytelnikom to dzieło i przy okazji trzeciego wydania, zmieniło tytuł tak, abyśmy na pewno nie mieli wątpliwości, że mamy do czynienia z książką, na podstawie której powstał głośny film. Z każdym kolejnym wydaniem z okładki krzyczały do nas hasła w rodzaju Wydarzenie literackie roku albo Arcydzieło literatury amerykańskiej. Czy jest tak aby na pewno?

kult 0

Kult – „Wstyd – suplement” – WYGRAJ PŁYTĘ! [konkurs]

Macie na swoich półkach najnowszy album Kultu – Wstyd? Natomiast nie włączyliście jeszcze Wstydu – suplement do swojej kolekcji? Nic straconego! Dzięki uprzejmości SP Records mamy dla Was, drodzy czytelnicy, do rozlosowania w konkursie aż TRZY egzemplarze płyty. Aby móc liczyć się w zabawie, należy odpowiedzieć na jedno, bardzo proste pytanie. Wystarczy tylko trochę wysiłku oraz odrobinę researchu. Zapraszamy do zabawy!

0

Dzień dobry, samotności – Lily Brooks-Dalton – „Dzień dobry, północy” [recenzja]

Na początku delikatna przechwałka: jako miłośnika książek kilkanaście miesięcy temu kopnął mnie nie lada zaszczyt (czytaj: przywilej), mianowicie mogę sobie wybrać książki, które chcę przeczytać, nie płacąc za nie! No, powiedzmy, że „zapłatą” jest recenzja. Co za tym idzie – raz na jakiś czas – pozwalam sobie na eksperymenty, sięgając po twórczość autora, którego poza mną „znają wszyscy” lub takiego, o którym nie słyszał nikt. Różnie w takich przypadkach bywa – czasem trafi się totalny gniot, kiedy indziej tytuł może nie wybitny, ale pozwalający zapamiętać nazwisko jego twórcy. Rzadko zdarza się prawdziwa perełka, a niemal nigdy dzieło pokroju Dzień dobry, północy. Prawdziwą perełką określiłem Hotel New Hampshire Johna Irvinga i tak – ta książka miała w sobie TO COŚ, tyle że jej autor to pisarz powszechnie znany, ba – prawdopodobnie jeden z najpopularniejszych na całym świecie. Pytanie więc: słyszeliście kiedyś o Lily Brooks-Dalton? Nie sądzę. I żadna to ujma nawet dla największych książkofili, bowiem debiutancka powieść dziewczyny z Vermont przetłumaczona została – póki co – na zaledwie pięć języków. Na szczęście jednym z nich jest język polski, a Dzień dobry, północy na naszych rodzimych księgarnianych półkach dostępne jest zaledwie od miesiąca. Dawno już nie przeczytałem książki, która wywołałaby we mnie tyle skrajnych opinii podczas samej lektury i która – summa summarum – tak by mnie ujęła. Bardzo możliwe, że to jedna z najważniejszych tegorocznych premier wydawniczych.