Głos Kultury

0

Emocje w muzyce są bardzo ważne, ale występują jedynie wtedy, kiedy muzyka jest szczera i prawdziwa – wywiad z Youth Novels

Youth Novels to zespół Ani Babrakowskiej i Emila Nowaka, który założony został w roku 2015, a na koncie ma dwie EP-ki: I Used to Wreck It All (2016) i Chaos I Create (2017). Młodzi i utalentowani artyści tworzą muzykę z pogranicza alternatywy, folku i indie-popu, ale ich najnowsze utwory mają shoegaze’owe i nieco mroczne akcenty. Ania i Emil porozmawiali ze mną o drugim wydawnictwie tuż przed koncertem, który był częścią małej trasy prezentującej najnowszy materiał, w warszawskim klubie Chmury [11 lutego]. Opowiedzieli o pracy nad EP-ką, popularności, emocjach związanych z muzyką, a także o poznańskiej wystawie Body Worlds.

0

Jaka piękna katastrofa! – James Franco – “Disaster Artist” [recenzja]

Tommy Wiseau – jeśli znasz to nazwisko, Drogi Czytelniku, to wiesz już wszystko. Piętnaście lat temu człowiek ten pojawił się znikąd i zaistniał w świecie kinematografii filmem, który praktycznie w całości stworzył własnym sumptem. Produkcja, scenariusz, reżyseria i obsadzenie siebie samego w głównej roli w połączeniu z kompletnym brakiem doświadczenia i dobrego smaku zaowocowały obrazem, który zapisał się w historii jako „najgorszy film świata”. The Room miał premierę w 2003 roku i od tego czasu zdążył zyskać status filmu kultowego. On nie był bowiem po prostu zły – w takim przypadku zaginąłby gdzieś w odmętach historii i wszyscy by o nim zapomnieli. Nie, The Room był tak zły, że widzom to się po prostu nie mieściło w głowach, co paradoksalnie dało filmowi drugie życie, wpisując go na stałe do popkultury. Jego zaskakująca popularność zaowocowała w końcu wydaniem książki autorstwa Grega Sestero – jednego z aktorów grających w The Room, którą James Franco przeniósł na wielki ekran (zyskując nominację do Oscara za najlepszy scenariusz). Tym samym, na podstawie bardzo złego filmu, powstał film bardzo dobry.

0

W poszukiwaniu prawdy – Oriana Fallaci – “Pasolini. Niewygodny człowiek” [recenzja]

Dnia 2 listopada 1975 roku zmarła legenda włoskiego kina – Pier Paolo Pasolini. Tajemnicza śmierć poruszyła opinię publiczną na całym świecie, nie tylko ze względu na sam fakt odejścia wybitnego twórcy, ale także z powodu kontrowersji związanych z tym wydarzeniem. Przez wiele miesięcy mnożyły się bowiem fałszywe tropy oraz domniemania na temat szczegółów wspomnianego zajścia. Enigmatyczny epizod zainteresował słynną dziennikarkę – Orianę Fallaci, która postanowiła poświęcić niewyjaśnionej sprawie cykl reportaży. Dzięki wydawnictwu Świat Książki w końcu możemy zapoznać się ze zbiorem pięciu tekstów analizujących feralny fragment historii ojczyzny Felliniego.

Numer na przedramieniu pradziadka 0

Cenna lekcja historii – Amy Schatz – “Numer na przedramieniu pradziadka” [recenzja]

O Holokauście powiedziano, napisano i nakręcono już chyba wszystko. Niestety zważywszy na skalę oraz ogrom tej tragedii nie jest to powód, aby kiedykolwiek przestać o tym mówić, pisać i kręcić kolejne produkcje, które poruszają tę tematykę i przedstawiają losy tych, którzy ocaleli, oraz tych, których zamordowano w czasie II wojny światowej. Ludzkość musi mieć świadomość zdarzeń z nie tak odległej przeszłości, a nowe pokolenia należy edukować, aby podobne zdarzenie nigdy więcej się nie powtórzyło. Dlatego cieszy fakt, że powstają dzieła takie jak Numer na przedramieniu pradziadka.  

0

Kilka słów o wybitności “Twin Peaks” nowej ery

Uwielbiam trzeci sezon Twin Peaks i zaraz Wam opowiem dlaczego.

Ktoś bardzo mądry powiedział, że żyjemy w złotej erze telewizji. Wspomniana teza, która jeszcze kilkanaście lat temu mogła zostać uznana za ryzykowną, obecnie już nikogo nie dziwi. W czasach, gdy oferty programowe czołowych stacji zawierają więcej ciekawych treści niż niejeden film fabularny, najbardziej burzliwe dyskusje wzbudzają właśnie kolejne odcinki popularnych serii, spychając kinowe premiery na dalszy plan. W zeszłym roku ponownie mieliśmy do czynienia z mnóstwem znakomicie przygotowanych produktów od HBO czy Netflixa, ale popkulturalny krajobraz nieco się zmienił pod koniec maja. W tym czasie miłośnicy Davida Lyncha otrzymali wyjątkowy prezent. Autor Zagubionej Autostrady reaktywował stworzone w duecie z Markiem Frostem dzieło, które kiedyś zawładnęło umysłami odbiorców. Mowa tu oczywiście o długo wyczekiwanym, trzecim sezonie Twin Peaks, powracającym dzięki kooperacji z amerykańskim kanałem Showtime. Oglądanie najnowszej odsłony popularnej serii okazało się niezapomnianym doświadczeniem, nieporównywalnym z żadnym innym przykładem sztuki wizualnej. Co prawda zdania co do jakości kontynuacji przygód agenta Coopera są (delikatnie mówiąc) podzielone, ale ja jestem pewny, że losy mieszkańców osobliwego miasteczka stanowią przykład niepohamowanego twórczego geniuszu. Śmiem twierdzić, iż trzeci sezon tego serialu to najwybitniejsze przedsięwzięcie w historii telewizji.