Głos Kultury

0

Bardzo łatwo jest zostać mężczyzną bez kobiety – Haruki Murakami – „Mężczyźni bez kobiet” [recenzja]

Mężczyźni bez kobiet to zbiór siedmiu opowiadań Harukiego Murakamiego traktujących o miłości oraz nieodłącznej, w każdym z przedstawionych przypadków, samotności. Każda opowieść przybliża sylwetkę mężczyzny, który utracił ukochaną lub nigdy jej nie posiadał. Mimo że fakt ten jest łącznikiem dla wszystkich tytułów zawartych w zbiorze, całość cechuje duża różnorodność – bohaterowie są w różnym wieku, posiadają odmienne doświadczenia życiowe i relacje z kobietami. Nostalgiczne obrazy samotnych pośród ludzi, wyobcowanych przedstawicieli mężczyzn bez kobiet, potrafią poruszyć, a także skłonić do refleksji. Murakami za pomocą nieskomplikowanych zdań stworzył historie o trudnych kwestiach życiowych, trafiające do wyobraźni czytelnika. Miłość, tajemnica i samotność stają się głównymi tematami rozważań, które cechuje magiczny realizm, surrealizm oraz nieco humoru. To wyjątkowa książka, która powinna usatysfakcjonować wielbicieli najbardziej znanego japońskiego pisarza, a także zainteresować jego twórczością osoby po raz pierwszy mające z nią do czynienia.

herbert 0

Początki mistrza – Frank Herbert – „Opowiadania zebrane, tom 1” [recenzja]

Frank Herbert z pewnością wszystkim czytelnikom kojarzy się z Kronikami Diuny. Jeśli ktoś pokochał ten cykl, to z przyjemnością wchłonie Opowiadania Zebrane, które po raz pierwszy, dzięki wydawnictwu Rebis, pojawiły się na krajowym rynku wydawniczym. Pierwszy tom zbiera krótkie formy pisarza z lat 1952-1961, a więc z okresu przed Diuną, mającą swoją premierę raptem trzy lata później. Mamy okazję w tym zbiorze obcować z twórczością Herberta, który dopiero dążył do doskonałości w słowie pisanym.

0

Pracowite pszczółki – „Gra o miód” [recenzja]

Małe stworzonka, bo ich długość waha się od 8 do 18 milimetrów; żyją w zorganizowanych społecznościach; budują pionowe plastry z obustronnie ułożonymi komórkami, które służą do wychowu czerwi i przechowywania pokarmu – cóż, o pszczołach, bo o nich właśnie mowa, ostatnio zrobiło się głośno. Zaczęło się od książek, a teraz przyszedł czas na gry planszowe. Wspomnijmy choćby o Misiu, pszczołach i miodzie czy o grze zręcznościowej Miodzio przeznaczonej dla dzieci od czwartego roku życia. Swoją kolejną propozycję z „małym co nieco” w roli głównej przedstawił Trefl, oddając do rąk małych użytkowników (choć nie tylko, dobrze bawią się także dorośli) Grę o miód. Ta nie tylko pobudza logiczne myślenie, by zdobyć jak najwięcej punktów, ale także dostarcza wiele cennych informacji.

0

Obraz malowany słowem – Jessie Burton – „Muza” [recenzja]

Jej wydana niespełna trzy lata temu powieść przeszła do historii Targów Książki w Londynie, zdobywając przy okazji miano jednego z najgłośniejszych literackich debiutów ostatnich lat. Całkiem nieźle jak na trzydziestolatkę. O kim mowa? O Jessie Burton i jej Miniaturzystce, która przetłumaczona na kilkadziesiąt języków, podbiła niedawno cały świat. Nietrudno się więc domyślić, jak ogromna presja ciążyła na autorce i jak wielkie były oczekiwania względem Muzy – kolejnego dzieła młodej Brytyjki. Co tu dużo mówić, określenie „dzieło” jest tu jak najbardziej na miejscu, ponieważ najnowsza powieść pióra Jessie Burton oczarowuje pięknem języka, stylu i, nazwijmy to – „poczuciem estetyki”. Wciąga i hipnotyzuje. Jako że nie miałem przyjemności zapoznać się z Miniaturzystką, nie jestem w stanie porównać do niej omawianej teraz książki, wiem jednak, że rozpocząłem Nowy Rok lekturą, która za 12 miesięcy z pewnością znajdzie się w gronie najlepszych, jakie w tym właśnie czasie trafiły w moje ręce.