Głos Kultury

2

Czy Androidy potrafią kochać? – The Gate – „Faceless” [recenzja]

Gdy poszukiwałem w Internecie informacji na temat pochodzącej z Raciborza formacji The Gate wszędzie spotykałem porównania ich muzyki do Rush. Rushowe dźwięki, rushowa stylistyka i tak dalej. Bez przesady, panowie zagrali ponad czterdzieści minut najlepszego prog rocka na jakiego ich stać. Po prostu. Faceless nie okaże się jednym z wielkich odkryć na rynku fonograficznym art rocka w Polsce. Jednak po wysłuchaniu debiutu The Gate jestem zobowiązany śledzić ich dalszą karierę, bo mimo wszystko jest to intrygująca muzyka.

1

Reszta nie boli aż tak bardzo – wywiad z wokalistą zespołu Happysad, Kubą Kawalcem

Zespół Happysad konsekwentnie za sprawą swoich kolejnych albumów wyraża swoje myśli na temat otaczającego nas świata. „Jakby nie było jutra” przyniosło wiele pesymistycznych obrazów przedstawiających współczesne czasy. Właśnie o nowej płycie, rokowaniach na przyszłość dla naszego kraju, niebezpieczeństwach szklanego ekranu oraz o tym, co jako artysta gorzej jest usłyszeć rozmawiałam z wokalistą i twórcą tekstów, Kubą Kawalcem.

0

Pozytywne zaskoczenie – Joseph Delaney – „Zemsta czarownicy” [recenzja]

Niezwykle trudno znaleźć serię kierowaną do młodzieży, która nie będzie ani wtórna, ani przesadzona. Równie ciężko trafić na literaturę młodzieżową, w której zachowania i motywacje bohaterów będą wiarygodne, a fabuła okaże się na tyle dobra, że nawet dorosły czytelnik będzie czuł się oczarowany i zaintrygowany na tyle, by nie móc się doczekać poznania treści kolejnych części. Zemsta czarownicy to pierwszy tom serii zatytuyłowanej Kroniki Wardstone i na ten moment życzę sobię, by trwała ona w najlepsze, ponieważ ostatni raz tak doskonale bawiłem się, czytając Tolkienowskiego Hobbita oraz cykl Kroniki Imaginarium Geographica Jamesa A. Owena.

0

Warto zobaczyć – Jacek Lusiński – „Carte Blanche” [recenzja]

Współczesne polskie kino komercyjne (nie mam tu na myśli produkcji niszowych) potrafi jednak czasem zaskoczyć i zaserwować nam całkiem przyzwoity film. Oczywiście nie dotyczy to komedii, bo w tym gatunku rodzime produkcje już od wielu lat spadają po równi pochyłej. Jednak takie filmy jak Bogowie czy właśnie Carte Blanche potrafią przywrócić wiarę w jakość naszej kinematografii.