Głos Kultury

10

Z dziennika stalkera – S.T.A.L.K.E.R. Misery Mod [recenzja]

Automat zachrypnął się przy ostatnim wystrzale i umilkł. Schowałem się w głębi pomieszczenia i nagle dotarło do mnie, że nie mam więcej amunicji. Odległy odgłos wystrzałów i kule gwiżdżące wokół po przebiciu cienkich desek mojej osłony uświadomiły mi beznadziejność mojej sytuacji. Przycisnąłem opatrunek do krwawiącej rany i z żalem porzuciłem plecak pełen łupów z mojej wyprawy w rogu zagraconego kontenera. Z takim obciążeniem nie miałem szans uciec przed zagrożeniem. W głowie wciąż kręciło mi się od utraty krwi i leków przeciwdziałających skutkom promieniowania. Kolejne wystrzały rozlegają się bliżej. Wbijam w udo zastrzyk z adrenaliną, mając nadzieję, że pozwoli mi to utrzymać się na nogach w trakcie ucieczki. Słyszę ich głosy, są naprawdę blisko. Wyciągam z ładownicy ostatni granat i pistolet, który noszę na wszelki wypadek, starą TT-kę z kilkoma kulami w magazynku. Gdy ogień cichnie na moment, wyrzucam granat na oślep i sekundę po jego eksplozji wybiegam za drzwi. Są bliżej, niż myślałem. Z jednym z nich staję twarzą w twarz. Strzelam bez zastanowienia i biorę na cel drugiego, który pochylony za na wpół zatopioną w bagnie łódką przeładowuje karabin. Pociągam za spust, ale nic się nie dzieje. Zaciął się w najmniej odpowiednim momencie, jak zwykle. Rzucam się w krzaki, nie oglądając za siebie i dysząc, resztkami sił biegnę w stronę odległego „Skadowska”, ostatniego bezpiecznego miejsca dla stalkera. Gdy wystrzały za moimi plecami milkną, zwalniam i zerkam na zegarek. Jest kilka minut po czwartej w nocy, niedługo powinienem wstawać do pracy. Kolejny raz zarwałem nockę przed komputerem. Ale z Misery, zdecydowanie warto!

Piotrem Woźniakiem 0

Moje piosenki dyskutują ze sobą nawzajem – rozmowa z Piotrem Woźniakiem

Stali czytelnicy Głosu Kultury mogą już wiedzieć, że ogólnie rzecz biorąc, nie gustuję w gatunku muzyki, jaki od lat z powodzeniem uprawia Piotr Woźniak. Jednak jego druga płyta Tata Adama kupiła mnie i to dosłownie. Okazała się idealnym ukojeniem i ostoją spokoju wśród zgiełku dnia codziennego i otaczającego nas świata, który zdaje się pędzić na złamanie karku. Porozmawiałem więc krótko, aczkolwiek treściwie, z Piotrem Woźniakiem na temat jego nowej muzyki i o paru innych, czasami około muzycznych sprawach. Zapraszam do lektury.

0

Sztuka (niezbyt) wysoka – Gregory Funaro – “Rzeźbiarz” [recenzja]

Rzeźby kojarzą się (przynajmniej większości z nas) z tak zwaną sztuką wysoką – byle kto nie będzie w stanie w pełni docenić wirtuozerii artysty, nierzadko również istnieje spore ryzyko, iż nie zrozumie taki ktoś, z czym właśnie ma do czynienia. Odnoszę wrażenie, że Gregory Funaro tworząc Rzeźbiarza, pragnął zostać zapamiętany jako pisarz, który ma do zaoferowania czytelnikowi dreszczowiec, który będzie się kojarzył z rzeźbami – może nie każdy zrozumie jego zamysł, ale efekt będzie robił odpowiednie wrażenie. Niestety, albo jestem odbiorcą nastawionym na sztukę niską, albo autorowi nie udało się przeskoczyć poprzeczki, którą sam sobie zawiesił.

0

Ctrl+Alt+Zawiedziony – Chuck Palahniuk – “Przeklęci” [recenzja]

Kiedy świat wyczekuje już pierwszego w karierze Chucka Palahniuka zbioru opowiadań, my – przed laty uciskani pod zaborami, wyniszczeni przez wojny, broniący lub palący papierowe tęcze – Polacy doczekaliśmy się powrotu kontrowersyjnego autora na nasz rodzimy rynek. Dzięki Wydawnictwu Niebieska Studnia do polskiego czytelnika trafiła niedawno, wydana 2 lata temu (na świecie), kontynuacja (również pierwsza w karierze pisarza) Potępionych; Maddison Kwiat Pustyni Rosa Parks Kojot Przechera Spencer wróciła! Niestety, pomimo kilku zalet i faktu, że Przeklęci to książka lepsza niż Potępieni, dalsze losy młodziutkiej Maddy nie zachwycają. Nie myślałem, że kiedykolwiek napiszę te słowa pod adresem mojego ulubionego autora, ale stało się – panie Palahniuk, to było nudne!