Powrócić do życia – Thordis Elva, Tom Stranger – “Chcę spojrzeć ci w oczy” [recenzja]

Chcę spojrzeć ci w oczy Thordis Elvy i Toma Strangera to opowieść o gwałcie i drodze ku przebaczeniu. Przed wieloma laty Tom zgwałcił Thordis. Teraz oboje spotykają się  w Kapsztadzie, aby przez tydzień znaleźć w sobie tyle siły, by wybaczyć i to przebaczenie przyjąć. Czy siedem dni w obcym mieście i państwie wystarczy, aby zapomnieć o tym, co złe?

Znaczna część powieści jest pisana z perspektywy Thordis, jednak znajdziemy tutaj również pamiętniki Toma. W obu przypadkach rysują nam się portrety psychologiczne bohaterów. Thordis to ofiara. Z nadzieją wylatuje do południowej Afryki, bo wie, że tam może się dokonać niemal coś cudownego. Teraz ma narzeczonego i dzieci. Ułożyła sobie życie, ale trudna przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Zwłaszcza że od jakiegoś czasu wymienia z Tomem maile. No właśnie. Jest jeszcze i Tom. Mężczyzna, który nie potrafi ułożyć sobie życia po tym, kiedy zgwałcił kobietę, którą kochał. Oboje wierzą w to, że to właśnie w Kapsztadzie mogą razem dokonać czegoś szalenie przełomowego, co na zawsze odmieni ich życia.

Ktoś patrzący na nich z boku, mógłby pomyśleć, że są parą (i wiele osób za takową ich uważa), która zwiedza afrykańskie miasto. Nikt nie wie, że próbują oni wspólnie coś wypracować. Nie wybacza się ot tak, na pstryknięcie palcem. Człowiek nie budzi się rano z myślą: Dziś mu wybaczę. Niektórzy nie potrafią tego dokonać przez całe życie, innym przychodzi to łatwiej, ale również musi minąć trochę czasu, aby spojrzeć na wszystko już bardziej na chłodno. Wybaczenie jest czymś więcej niż przyjęciem przeprosin. Przepraszamy wszędzie: w autobusie, gdy wpadniemy na kogoś, gdy kierowca gwałtownie zahamuje; na ulicy, kiedy chcemy przejść, a ktoś nam zagrodzi drogę; znajomych, gdy spóźnimy się na spotkanie. Gwałt jest czymś znacznie poważniejszym. Czymś, co pozostawia rysę w sercu nawet i do końca życia.

Porusza i wzrusza mnie ta opowieść. Ważne jest dla mnie to, że została napisana na podstawie prawdziwej historii, dzięki temu to wszystko staje się dla każdego czytelnika bardziej namacalne. Nikt tutaj niczego nie zmyślił, nie koloryzował – to się czuję. Wszystko zostało napisane z głębi serca. Książka jest podsumowaniem tego, co Thordis i Tom wypracowali razem przez tydzień w Kapsztadzie. Na ich przykładzie możemy odbyć niesamowitą lekcję: czy przebaczyć, jak wybaczyć oraz – według mnie to jest najważniejsze – że wybaczenie komuś wyrządzonych nam krzywd doprowadzi do tego, że przestaniemy szamotać się z przeszłością i ze spokojem w sercu rozpoczniemy nowy etap w życiu.

Dialog. Tylko tyle, a może i aż tyle jest potrzebne, aby postawić pierwszy krok ku przebaczeniu. Nie żadne histeryczne płacze, ale zwyczajna rozmowa z drugim człowiekiem, kiedy już czujesz się na to gotowy. To właśnie przez cały czas robią w tej powieści Thordis i Tom: rozmawiają. Na początku jest im bardzo trudno, ale z czasem otwarcie mówią o swoich uczuciach, aż ostatecznie raz na zawsze rozprawiają się z niełatwą dla obojga przeszłością. Dzięki temu przyszłość jawi im się tylko w jasnych barwach. Myślę, że to jest doskonała lektura dla każdego z nas. Może też mamy komuś wiele do zarzucenia i nie potrafimy mu przebaczyć. Thordis i Tom pokazują nam, że wybaczenie nie jest niemożliwe. I warto o tym pamiętać.

Fot.: Wydawnictwo Czarna Owca

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *