Publicystyka

0

Malowniczy świat niemieckiej awangardy – wspomnienia o Can

W styczniu bieżącego roku na tamten świat odszedł legendarny niemiecki perkusista Jaki Liebezeit. Strata filara muzycznej awangardy była prawdziwym ciosem dla miłośników eksperymentalnego rocka. Niestety, polskie media zbagatelizowały zasługi kultowej postaci i ograniczyły się do uczczenia pamięci po zmarłym za pomocą lakonicznych notek, schowanych pod dziesiątkami „ważniejszych” newsów. Dlatego właśnie stwierdziłem, że należy oddać cesarzowi to, co cesarskie, i postanowiłem złożyć hołd grupie, którą Liebezeit współtworzył przez długie lata. Proszę państwa – oto formacja Can.

0

Podcast – internetowa sztuka paplania

Śledząc amerykański internet, trudno nie zauważyć pewnego medialnego fenomenu, który od jakiegoś czasu stał się głównym filarem rozrywki XXI wieku. Mam na myśli przedsięwzięcie znane jako podcast. Jest to coś w rodzaju nowoczesnej wersji radiowych talk-shows, w których nacisk kładzie się na dyskusję, a nie puszczaną muzykę. Warto zauważyć, że nowa formuła całkowicie przyćmiła swoją popularnością tradycyjny koncept konwersacji w eterze. Powodem tej detronizacji jest fakt, iż internetowe audycje mają do zaoferowania coś znacznie świeższego i oryginalniejszego niż ich konserwatywni prekursorzy.

loathfinder 2

Minigłos #16 – Loathfinder – „The Great Tired Ones” EP

Polska nie tylko black i death metalem stoi. Doom metal jednak jest niewątpliwie nieco po macoszemu traktowanym gatunkiem przez nadwiślanych twórców. Jaka jest przyczyna takiego zjawiska? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na takie pytanie. Podejrzewam, że zostanie ono jednak bez konkretnej odpowiedzi. Niemniej jednak zdarzają się strzały takie jak pierwsza EP Loathfinder zatytułowana The Great Tired Ones. To potężna dawka brutalnych, doom metalowych dźwięków dla fanów metalowego błota. Zdecydowanie nie jest to płyta dla zwolenników lirycznej odmiany tego gatunku spod znaku współczesnego My Dying Bride.

hereza 0

Minigłos #15 – Hereza – „I Become Death”

Nie będę ukrywał, że niespecjalnie śledzę bałkańską scenę metalową. Tym bardziej że u nas w podziemiu dzieje się tyle, że można spokojnie obdzielić cały kontynent i jeszcze zostanie. Natomiast zdarza się, że jakiś rodzimy label wyciągnie łapska po jakiś ansambl aż do Adriatyku (jak Arachnophobia Records w przypadku Pogavranjen) i wtedy trzeba koniecznie zbadać temat. Dzisiaj idzie na ruszt drugi krążek death metalowców z duetu Hereza, który pojawił się na rynku dzięki Godz Ov War Productions. Ich krążek I Become Death jest dowodem na to, że Chorwaci umieją w metal śmierci.

filmy na babski wieczór 0

Trzy po trzy #15: Najlepsze filmy na babski wieczór

Dawno, dawno temu, w zamierzchłych czasach, kiedy nikomu jeszcze nie śniło się, że na oscarowej gali może mieć mieć miejsce taka wpadka, jak wręczenie statuetki w najważniejszej kategorii twórcom nie tego filmu, co trzeba; kiedy nikt jeszcze nie przypuszczał, że majowe noce przywitają nas przymrozkami – nasi redaktorzy podzielili się z czytelnikami najlepszymi – ich zdaniem – tytułami na męski wieczór. Ci z Was, którzy nie czytali, wciąż mogą zapoznać się z artykułem TUTAJ. Dziś natomiast damska część naszej redakcji wymienia filmy, które mogą świetnie sprawdzić się na babski wieczór – kiedy można odetchnąć od codziennych trosk, obgadać nieobecne koleżanki i facetów. No i zrelaksować się przy dobrym, babskim filmie. Paulina, Martyna i Sylwia proponują filmy bardzo różne – od typowych komedii romantycznych, przez animację, a na fantasy okraszonym czarnym humorem kończąc. Jeśli przed Wami babski wieczór i nie wiecie, jaki film obejrzeć, zachęcamy do lektury artykułu. Całą resztę oczywiście również. Być może nawet mężczyźni znajdą tu jakieś warte uwagi tytuły. A kto wie, może któraś z produkcji pozwoli im w końcu zrozumieć kobiety? Sprawdźcie, jakie filmy na babski wieczór polecamy ;).