Minigłos

loathfinder 2

Minigłos #16 – Loathfinder – „The Great Tired Ones” EP

Polska nie tylko black i death metalem stoi. Doom metal jednak jest niewątpliwie nieco po macoszemu traktowanym gatunkiem przez nadwiślanych twórców. Jaka jest przyczyna takiego zjawiska? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na takie pytanie. Podejrzewam, że zostanie ono jednak bez konkretnej odpowiedzi. Niemniej jednak zdarzają się strzały takie jak pierwsza EP Loathfinder zatytułowana The Great Tired Ones. To potężna dawka brutalnych, doom metalowych dźwięków dla fanów metalowego błota. Zdecydowanie nie jest to płyta dla zwolenników lirycznej odmiany tego gatunku spod znaku współczesnego My Dying Bride.

hereza 0

Minigłos #15 – Hereza – „I Become Death”

Nie będę ukrywał, że niespecjalnie śledzę bałkańską scenę metalową. Tym bardziej że u nas w podziemiu dzieje się tyle, że można spokojnie obdzielić cały kontynent i jeszcze zostanie. Natomiast zdarza się, że jakiś rodzimy label wyciągnie łapska po jakiś ansambl aż do Adriatyku (jak Arachnophobia Records w przypadku Pogavranjen) i wtedy trzeba koniecznie zbadać temat. Dzisiaj idzie na ruszt drugi krążek death metalowców z duetu Hereza, który pojawił się na rynku dzięki Godz Ov War Productions. Ich krążek I Become Death jest dowodem na to, że Chorwaci umieją w metal śmierci.

muzozoic 0

Minigłos #14 – Muzozoic – „Telepatologika” EP

Czym jest Telepatologika? Odsyłam zainteresowanych do wywiadu z muzykami. Tutaj opowiem o samej muzyce, która mnie zaskoczyła – delikatnie rzecz ujmując – in plus. To nie tak, że zacznę bić pokłony Muzozoic i wzdychać, że zstąpiła w nasz lokalny, progresywny światek nowa nadzieja, bo na to się nie zanosi. Przyznać jednak muszę, że w dziedzinie instrumentalnego grania Muzozoic zdecydowanie się wyróżnia. Nie jest to prog metalowe patataj czy elektroniczne smęcenie, tylko dwadzieścia minut wulkanu instrumentalnej energii trójki muzyków, która wydaje się dopiero być gotowa do właściwej erupcji.