Recenzje

hidden by ivy 0

Wszystko przeminie – Hidden By Ivy – „Beyond” [recenzja]

Takie płyty jak drugie pełne dzieło formacji Hidden By Ivy są najtrudniejsze w recenzowaniu i opiniowaniu. Nie chodzi o to, że muzyka na Beyond jest słaba, miałka czy wtórna – jest zgoła odwrotnie idlatego też nie chcę swoją pisaniną skrzywdzić muzyków zespołu. Jest to wręcz płyta, która od blisko trzech tygodni nie chce opuścić mojego odtwarzacza i za każdym razem wciąga mnie w swój świat pięknych i emocjonalnych dźwięków. Właśnie – nieprzypadkowo użyłem takiego zestawienia słów, które może wydają się być lekko powierzchownymi, ale trafiają one w samo sedno.

W sieci 0

Na gorącym uczynku życia – Kim Ki-duk – „W sieci” [recenzja]

Najświeższe dokonanie koreańskiego reżysera – Kim Ki- duka – nie jest jedynie paskiem z celuloidu pokrytym szeregiem obrazów. To raczej nasiąknięte rozpaczą i troską o sytuację na świecie autentyczne lustro naszej rzeczywistości. W sieci to obraz intencjonalny, dobitnie uzmysławiający, że o ile świat ekranowy jest elastyczny, o tyle realny już nie tak bardzo. W teorii filmu bardzo rzadko konfrontuje się dzieło z rzeczywistością, jednak w tym wypadku nie sposób odwieść się od tego zabiegu. Zapraszamy do zapoznania się z recenzją dzieła, którego nie mogliśmy nie objąć patronatem medialnym.

0

Przypadkowy bohater – Noah Hawley – „Przed katastrofą” [recenzja]

Ze wszystkich katastrof najbardziej przeraża mnie myśl o tych lotniczych. Podróż samolotem przyprawia mnie o dreszcze, gdy tylko ktoś o niej wspomni. Powód mojego strachu jest dość prosty i przy tym pewnie banalny – uratować się z tej katastrofy graniczy z cudem. Jeśli samolot spada, praktycznie nie ma już ratunku. I właśnie ta nieodwołalność tragedii, jej bezmiar, bo pochłania wszystkich, nie zostawiając szans, jej bezwzględność tak mnie przerażają. A jednak raz na niewyobrażalnie małą ilość przypadków, komuś z tego typu katastrofy udaje się uratować. I choć pół świata uznaje to za cud i niesamowity wyczyn, a także dowód niezwykłej siły woli, drugie pół podejrzewa całą masę niewiarygodnych rzeczy. I tak cud ocalenia staje się dla głównego bohatera powieści Przed katastrofą początkiem nagonki medialnej, chaosu i próby ucieczki przed wszędobylskimi pytajnikami wydobywającymi się z głów reporterów. Czy zwykły człowiek, który – jak twierdzi – znalazł się na pokładzie feralnego samolotu przypadkiem, w dodatku wsiadając do niego w ostatniej chwili, mógł przyczynić się do tego strasznego wypadku? Na to pytanie odpowiada scenarzysta serialu Fargo, Noah Hawley, czyli autor omawianej tu książki.

Strażak 0

Wielogłosem o…: „Strażak”

Michał i Przemek – dwaj wierni fani twórczości Stephena Kinga – biorą pod lupę najnowszą powieść latorośli Króla Horroru, Strażaka, autorstwa Joego Hilla. Oczekiwania względem nowego wydawnictwa były wśród fanów gatunku ogromne, a to z dwóch powodów: pierwszym była wysoko postawiona przez samego autora poprzeczka, gdyż wcześniejsze dokonania Joego z miejsca przysporzyły mu tysiące (miliony?) fanów; drugi, bardziej sentymentalny – większość czytelników, jak jeden mąż, twierdzi, że styl Hilla jest niemal kalką tego, co od dekad serwuje nam jego ojciec. Jakie więc wrażenia odnieśli nasi redaktorzy? Czym jest smocza łuska? Jak przetrwać ciążę w postapokaliptycznym świecie? Czy strażak, który wznieca pożary, zamiast je gasić, to dobry strażak? O tym i nie tylko w poniższym tekście. Zapraszamy do lektury.