Oznaczone tagiem: adaptacja komiksu

czarna pantera 0

Z wizytą w Wakandzie – Ryan Coogler – “Czarna Pantera” [recenzja]

Wraz z Czarną Panterą trzecia faza kinowego uniwersum Marvela dobiega powoli końca. Do wielkiej kulminacji (i kumulacji bohaterów) w postaci Avengers: Infinity War coraz mniej czasu, a tymczasem w kinach możemy poznać bliżej postać, której przedsmak mieliśmy w trzeciej odsłonie przygód Kapitana Ameryki. Bohaterem tym jest oczywiście książę T’Challa (a wraz z rozwojem fabuły król), lepiej znany jako Czarna Pantera, oraz jego ojczyzna Wakanda – tajemniczy i ukryty przed ludźmi kraj, znajdujący się gdzieś w Afryce. Marvel po raz kolejny przygotował dla nas wielkie widowisko, na pewno zapierające dech w piersiach, jeśli chodzi o stronę wizualną. Lecz czy podobnie jest z warstwą fabularną?

Spider-Man: Homecoming 0

Powrót do domu – Jon Watts – “Spider-Man: Homecoming” [recenzja]

Spider-Man wrócił do domu. I jest to całkiem trafna interpretacja podtytułu najnowszej odsłony przygód Człowieka Pająka – Homecoming. Po raz pierwszy bowiem Peter Parker pojawił się w filmie zrobionym przez studio filmowe Marvela, a nie, jak dotąd, Sony. I bardzo dobrze, bo to właśnie Kevin Feige i spółka, wraz z reżyserem Jonem Wattsem, potrafili wydobyć esencję Pająka i przedstawić tę postać tak, jak na to zasługuje (co udowodnili już gościnnym występem Spidey’a w Kapitanie Ameryce: Wojnie bohaterów). Ale Homecoming to także nazwa oznaczająca słynną tradycję wśród amerykańskich nastolatków – bal maturalny, który jest dość istotnym elementem filmu. Świetnie umiejscawia to też Petera Parkera jako dzieciaka, który dopiero kończy liceum, czyli dokładnie w momencie, w którym czytelnicy poznali tego bohatera w komiksach. Na szczęście twórcy nie bawią się w dość mocno już wyeksploatowaną genezę Spider-Mana, zamiast tego wrzucając nas od razu w codzienne życie nastolatka, który po szkole wskakuje w czerwono-niebieski kostium i ratuje Nowy Jork przed pomniejszymi złodziejami torebek i rowerów (czasem też wskaże drogę zagubionej staruszce).

Spider-Man 0

Co jest grane #98

Środek lipca, sezon ogórkowy trwa w najlepsze, czy i zatem w kinach posucha? Ależ skąd! Premier może nie ma aż tyle, co w najgorętszych okresach, niemniej jednak na pewno znajdzie się kilka tytułów wartych uwagi. Najważniejszą premierą tego tygodnia (i jednocześnie chyba największym blockbusterem lata 2017) jest oczywiście Spider-Man: Homecoming, film o solowych przygodach Człowieka Pająka, któremu nareszcie udało się wyfrunąć spod zaborczych skrzydeł Sony i trafił na należne mu miejsce w MCU. Brzydzą cię filmy o superbohaterach i wolałbyś zobaczyć coś bardziej ambitnego? Nie ma sprawy, takie premiery również się znajdą, jak chociażby szwedzki, słodko-gorzki komediodramat Mężczyzna imieniem Ove (który mieliśmy przyjemność objąć patronatem medialnym) czy fińska opowieść o zakochanym bokserze Olli Mäki. Najszczęśliwszy dzień jego życia. Zamiast śmiechu przez łzy wolisz po prostu szczere rozbawienie? Na pomoc spieszy Czym chata bogata! – przepełniona francuskim humorem komedia z Christianem Clavierem w roli głównej. Z kolei miłośnicy animowanych opowieści i rodzice, którzy zastanawiają się, na co zabrać do kina swoje pociechy, będą mogli wybrać się na film Rock Dog. Pies ma głos! – bajkę o nastoletnim psie, który wyrusza spełniać swoje marzenia i grać rock’n’rolla. Tak więc, właściwie każdy powinien znaleźć coś, co trafi w jego gust (no, być może fani horrorów nie będą w tym tygodniu pocieszeni, ale w kinach wciąż jeszcze leci zeszłotygodniowe To przychodzi po zmroku). Jeśli nadal zastanawiacie się, co wybrać, zapraszam do lektury bardziej szczegółowych opisów w kolejnej edycji Co jest grane. 

Spider-Man 0

Co jest grane #91

Majówka minęła, zima opuściła nas – miejmy nadzieję – tym razem na dobre, ale kina wciąż funkcjonują, niezależnie od pory roku czy długich weekendów. Bez względu więc na to, jaka będzie pogoda w nadchodzących dniach, dystrybutorzy wypuszczają w nasz wielki polski świat osiem premier. Będzie zarówno ambitnie, jak i familijnie. Do wyboru od jutra będzie między innymi polski film Szatan kazał tańczyć, zapowiadająca się w moim przekonaniu absolutnie beznajdziejnie komercyjna produkcja Strażnicy Galaktyki vol. 2, a także film Pożegnanie z Europą, który Głos Kultury objął patronatem medialym. Tradycyjnie na koniec znajdzie się także coś dla młodszych widzów – tym razem będzie to animacja zatytułowana Riko prawie bocian. Jeśli więc nie wydaliście wszystkich pieniędzy na majówkowy wyjazd i zamierzacie roztrwonić część wypłaty także na kino – zapraszamy do lektury kolejnego Co jest grane. Być może pomoże Wam ona podjąć decyzję, na jaki film się wybrać.

Logan 0

Stary Rosomak i może – James Mangold – “Logan: Wolverine” [recenzja]

Jak godnie pożegnać się z fanami oraz z postacią, z którą jest się utożsamianym od siedemnastu lat? Wie to na pewno Hugh Jackman, który pazury z adamantium odkłada w końcu na półkę, jednocześnie dając nam piękny prezent pożegnalny w postaci filmu Logan: Wolverine. James Mangold, reżyser tego widowiska (a także twórca poprzedniej produkcji z Rosomakiem w roli głównej, która nawiasem mówiąc, była całkiem udana), serwuje nam obraz pełen melancholii, brudu i krwi, w samym środku którego znajduje się dwóch starych ludzi i jedna mała dziewczynka stanowiąca ich doskonały kontrapunkt. Logan w pewnym momencie traci nieco ze swojego rozpędu i gdyby nie trochę odstający od reszty trzeci akt, byłby to film doskonały. A tak, jest „zaledwie” świetny.