Oznaczone tagiem: fidel płocka

Lelek 0

Gdzie wzrok nie sięga – Lelek – “Brzask Bogów” [recenzja]

Obchodzimy hucznie chrzest Polski, świętujemy narodziny chrześcijańskiego państwa polskiego, a kompletnie zapominamy o tym, co było na długo, długo przed nadejściem religii spod znaku krzyża, (niewiele zabrakło, a doszczętnie wypleniłaby ona naszą rodzimowierczą tradycję, która niestety do naszych czasów zachowała się jedynie w szczątkach). W ostatnich latach w Polsce mamy do czynienia ze swoistą reakcją pogańską. Odkrywamy na nowo religie i wierzenia naszych przodków, odnajdujemy alternatywę, poszerzając tym samym swój myślowy horyzont, chyba czując w sercu, że jest owa odmiana zdecydowanie bliższa naszemu sercu… Nie dziwi więc wysyp artystów i zespołów jawnie odwołujących się w swojej twórczości do tradycji pogańskiej. Kwestią czasu było powstanie gatunkowej supergrupy, która pod szyldem Lelek przygotowała absolutnie wyjątkowy album Brzask Bogów, zachwycający nie tylko od strony muzycznej, ale będący także prawdziwym rarytasem pod względem edytorskim.

0

Nie ograniczałyśmy się żadną konwencją – wywiad z Heleną Matuszewską z InFidelis

InFidelis, czyli zespół Heleny Matuszewskiej i Marty Sołek odświeżył przykurzone, zapomniane dziedzictwo Oskara Kolberga, słynnego XIX-wiecznego etnografa, który podróżując po ziemiach polskich, niestrudzenie notował wszystkie przejawy materialne bądź niematerialne kultury ludowej. Z tego odświeżenia powstało zupełnie wyjątkowe wydawnictwo Projekt.Kolberg, na którym panie z InFidelis czarują słuchacza za pomocą gry na swoich instrumentach z epoki. O muzyce z Projektu. Kolberg, o suce biłgorajskiej i fidel płockiej i innych ciekawych sprawach porozmawiałem z Heleną Matuszewską. Zapraszam do lektury.

in fidelis 0

Ocalić od zapomnienia – InFidelis – “Projekt.Kolberg” [recenzja]

Formacja InFidelis postanowiła zajrzeć do zapisków pozostawionych przez Oskara Kolberga i na ich podstawie stworzyć zupełnie nową, muzyczną jakość. Choć muzyka zawarta na Projekt.Kolberg na pierwszy rzut oka wydaje się być tradycyjną, wziętą żywcem z naszej przeszłości, to z każdym przesłuchaniem wyczuwam w tej muzyce elementy zdecydowanie współczesne, a jak nie, to są one zaczerpnięte zupełnie z innego muzycznego świata.