Oznaczone tagiem: głos kultury

Pomniejszenie 0

Co jest grane #113

Minął już ponad tydzień nowego roku, pora więc wrócić na ziemię. Pożartowaliśmy sobie, pozgrywaliśmy się, może nawet zaliczyliśmy kilka wejść i ćwiczeń. Teraz możemy z czystym sumieniem odstawić karnet na siłownię i sięgnąć po ten zakurzony – do kina. Sumienie jednak gryzie? Ok, oficjalnie jako redakcja Głosu Kultury – rozgrzeszamy Was. Skoro mamy to już za sobą – pozwólcie, że w skrócie napiszę, czego możecie spodziewać się po siedmiu kinowych premierach w tym tygodniu. Zacznijmy od czegoś lekkiego – Narzeczony na niby to polska komedia romantyczna, od której na szczęście nie bolą zęby po kilku sekundach oglądania zwiastuna. Również lekko, chociaż nie bez ambicji do czegoś więcej, zapowiada się obraz Pomniejszenie. Jest jeszcze coś dla najmłodszych – holenderski film Storm. Opowieść o odwadze, opowiadający o przygodzie chłopca w czasach inkwizycji i Marcina Lutra. Klimatów religijnych będzie w tym tygodniu zresztą więcej – w podobnych ramach historycznych toczy się Ignacy Loyola, w którym poznajemy biografię znanego świętego. Jest też Gniew – dziejący się już we współczesnych czasach, jednak również mający sporo wspólnego z wiarą dramat. Na koniec zostały nam jeszcze dwa thrillery – amerykański (Pasażer) i japoński. Ten pierwszy dreszczowiec opowiada historię agenta ubezpieczeniowego, wciągniętego w pociągu w śmiertelną grę, drugi zaś to bardzo specyficznie nakręcona historia mordercy, który ujawniając się i pisząc książkę o swoich zbrodniach, staje się celebrytą. Po bardziej szczegółowe informacje zapraszamy poniżej. 

Aurora 0

[ZAKOŃCZONY] 2 Wiosny Aurory i Głosu Kultury – KONKURS

Dziś mijają dokładnie dwa lata, od momentu w którym rozpoczęliśmy współpracę patronacką z jednym z najlepszych polskich dystrybutorów filmowych Aurora Films! W ciągu tego – owocnego w świetne produkcje – czasu razem z Wami mieliśmy okazję obejrzeć aż czterdzieści osiem filmów, które dostarczyły nam mnóstwa niezapomnianych emocji. Niemal wszystkie te dzieła zostały dobrze przyjęte zarówno przez krytykę, jak i widzów na całym świecie, w tym także w Polsce, za co piękne dzięki wszystkim miłośnikom dobrego kina.

0

Piątkowa ciekawostka o…: “Gotowe na wszystko”

Pamiętacie jeszcze Piątkową ciekawostkę? Ona o Was nie zapomniała! Pamięta również o tym (ta Wasza kochana ciekawostka), że za kilka godzin, a może i minut rozpoczniecie kolejny zasłużony weekend. Część z Was wyruszy na piątkowo-sobotni podbój parkietów, inni zaparzą pyszną, gorącą herbatkę z miodem i cytryną, opatulą się mięciutkim kocem, by zalec na kanapie z dobrą książką lub przy wciągającym filmie/serialu. Tylko co tu czytać? Co oglądać? Część z Was zdecyduje się zapewne na serial, jednak nadal nie rozwiązuje to kwestii pt.: „Co wybrać?”. Sam Netflix zalewa nas dziesiątkami nowych propozycji każdego miesiąca. Może skusić się na Specjalistę od niczego z tym zabawnie wyglądającym Hindusem? – moglibyście zapytać samych siebie. A może jednak na świeżutkie The Good Place (które autor tego tekstu zdecydowanie poleca) czy bardziej poważny Ozark? Wymieniać można by tak do jutra. Jest jednak jeszcze jedna, zdecydowanie słuszna opcja – wybrać serial już uznany, który latami przykuwał do odbiorników miliony telewidzów na całym świecie! Być może jeszcze go nie widzieliście i po dziś dzień bijecie się z myślami, czy jest to produkcja dla Was, a może chętnie odświeżylibyście sobie telewizyjny klasyk? Jeśli przytaknęliście twierdząco, to zapraszam do lektury Piątkowej ciekawostki, której bohaterkami będą w tym tygodniu panie z Wisteria Lane. Na antenie zadebiutowały niemal równo 13 lat temu (03.10.2004), niektórzy mówią o nich Desperatki, inni – Zdesperowane kury domowe, kolejni po prostu – Gotowe na wszystko!

0

Wielogłosem o …: “Frantz”

Frantz, czyli tytułowy bohater filmu, obecny jest w nim tylko we wspomnieniach, które przywołuje jego narzeczona, rodzice i przybyły z Francji Adrien. Akcja rozpoczyna się w roku 1919 w niemieckim mieście Quedlinburg, gdzie młoda Niemka, Anna, codziennie przychodzi na grób ukochanego, który zginął podczas I Wojny Światowej. Pewnego dnia obok niej pojawia się przybysz z Francji, podający się za przyjaciela Frantza. Od tej chwili żałoba nie ma już tak ciemnych barw, a odkrywana przed widzem rzeczywistość miesza się z przeszłością, nadając opowieści zupełnie nieoczekiwany kierunek. François Ozon w swoim filmie porusza sferę uczuć i emocji, a także problemów kwestii etycznej i moralności. Uczucia, które jak promienie światła pod wpływem pryzmatu rozszczepione zostają na wiele kolorów, przedstawiono w różnych okolicznościach, z każdej strony, przybierające różne formy. Z pewnością produkcja zaskakuje i nie dość, że porusza, to poprzez otwarte zakończenie zostawia oglądającego z bagażem przemyśleń. Film, który Głos Kultury objął patronatem medialnym, intryguje od pierwszej do ostatniej minuty.