Oznaczone tagiem: literatura

Aszera 0

Pytania bez odpowiedzi – Matan Yair – “Droga Aszera” [recenzja]

Pamiętacie własny okres dojrzewania i trudności z nim związane? Przechodziliście ten okres młodzieńczy bezboleśnie, czy kotłowało się w Was multum emocji, dla których nierzadko nie potrafiliście znaleźć ujścia, co często przekładało się na problemy? Wiedzieliście od razu, czego chcecie od siebie, od otoczenia i od życia, czy też miotaliście się zagubieni, poszukując wzorca i punktu zaczepienia dla wciąż kształtującej się osobowości? Jeśli znajdujecie się w tej drugiej grupie – bez problemu utożsamicie się z głównym bohaterem izraelsko-polskiej koprodukcji, zatytułowanej Droga Aszera. Dystrybutorem filmu jest Aurora Films, natomiast Głos Kultury objął ten obraz patronatem medialnym i jesteśmy z tego faktu niezmiernie zadowoleni, ponieważ ponownie otrzymaliśmy dobre i niebanalne dzieło, które stawia wiele pytań i nie pozostawi Was obojętnymi.

Liga sprawiedliwości 0

Co jest grane #109

Czy istnieje bardziej dołujący miesiąc niż listopad? Szybko się robi ciemno, choć nie ma jeszcze prawdziwej zimy. Po dłoniach nienawykłych jeszcze do rękawiczek wieje chłodem, a wszechobecna szarośc za oknem sprawia, że snujemy się jacyś otępiali, rozleniwieni i senni. Być może jednak wyprawa do kina poprawi komuś humor lub rozrusza go – przynajmniej umysłowo. Od jutra do kin polskich wchodzi osiem premier, wśród których znajduje się Liga sprawiedliwości, objęta przez nas patronatem medialnym Droga Aszera, opowieść o mężczyźnie uwięzionym w zawalonym tunelu, a także przeniesiona na wielki erkan historia Jerzego Górskiego – niesmowitego sportowca, o którym wielu Polaków mogło nie słyszeć. Do obejrzenia będzie również Manifesto, w którym cate Blanchett wciela się w trzynaście różnych ról, a także Sprawa Chrystusa. O wszystkich tych filmach przeczytacie poniżej. Kto wie, może któryś z nich odmieni Wasz wieczór lub zmieni Wasz światopogląd? Wszystko jest możliwe. Tak czy owak – kolorowe produkcje pełne emocji z pewnością spełnią swoją rolę podczas tego okropnego miesiąca.

Nigdziebądź 0

Alternatywne Światy Gaimana – Neil Gaiman – “Nigdziebądź” [recenzja]

Neil Gaiman. Kojarzycie, prawda? No dobra, a teraz przyznać się, kto z Was tylko kojarzy nazwisko, tytuły książek, ale tak naprawdę do tej pory nie przeczytał ani jednego dzieła brytyjskiego pisarza? Jedną z takich osób do momentu przeczytania powieści Nigdziebądź byłem ja. O Gaimanie zawsze gdzieś tam słyszałem, niektórzy znajomi mi polecali, niedawno ukazała się serialowa adaptacja innego jego głośnego dzieła, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze. Zawsze były inne książki do przeczytania i inni autorzy do poznania. W końcu nadeszło u mnie przełamanie i postanowiłem sięgnąć właśnie po Nigdziebądź, które najbardziej trafiło w mój gust po opisie z tylnej okładki. I muszę stwierdzić, że jestem nad wyraz zadowolony z podjętej decyzji. To dzieło lekkie, przyjemne, może mające odrobinę młodzieżowy wydźwięk, ale cechujące się naprawdę ciekawym przedstawieniem świata.