Oznaczone tagiem: T’Challa

czarna pantera 0

Z wizytą w Wakandzie – Ryan Coogler – “Czarna Pantera” [recenzja]

Wraz z Czarną Panterą trzecia faza kinowego uniwersum Marvela dobiega powoli końca. Do wielkiej kulminacji (i kumulacji bohaterów) w postaci Avengers: Infinity War coraz mniej czasu, a tymczasem w kinach możemy poznać bliżej postać, której przedsmak mieliśmy w trzeciej odsłonie przygód Kapitana Ameryki. Bohaterem tym jest oczywiście książę T’Challa (a wraz z rozwojem fabuły król), lepiej znany jako Czarna Pantera, oraz jego ojczyzna Wakanda – tajemniczy i ukryty przed ludźmi kraj, znajdujący się gdzieś w Afryce. Marvel po raz kolejny przygotował dla nas wielkie widowisko, na pewno zapierające dech w piersiach, jeśli chodzi o stronę wizualną. Lecz czy podobnie jest z warstwą fabularną?

Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów 0

Piątkowa ciekawostka o…: “Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów”

Jeśli myśleliście, Drodzy Czytelnicy, że tematyka superbohaterów i Marvela została już na Głosie Kultury wyeksploatowana, spieszę, aby wyprowadzić Was z błędu. Na temat filmu Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów wyraziłem już swoje zachwyty, przyszedł więc czas na przedstawienie kilku ciekawostek związanych z tą superprodukcją. Tych, którzy Wojny Bohaterów jeszcze nie widzieli, tradycyjnie uprzedzam, że w tekście może znaleźć się kilka spoilerów małego kalibru. Zapraszam więc do zagłębienia się po raz kolejny w świecie Marvel Cinematic Universe.

Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów 3

Mocny start trzeciej fazy – Anthony & Joe Russo – “Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów” [recenzja]

Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów oficjalnie rozpoczyna tak zwaną trzecią fazę filmów z uniwersum Marvela. I jest to rozpoczęcie z iście potężnym przytupem. Film jest tak napakowany akcją i superbohaterami, że równie dobrze mógłby być sygnowany tytułem Avengers. A jednocześnie nie jest to wesoła i bezmyślna łupanina, dobry kontra zły, białe przeciwko czarnemu. Tutaj każda z walczących stron ma swój motyw i swoje racje, które my także rozumiemy i bardzo ciężko jest się opowiedzieć po jednej z nich. Nawet główny „czarny charakter”, który stoi za skłóceniem Avengersów, nie ma żadnych naiwnych celów, w rodzaju zdobycia władzy nad światem, jego motyw jest zupełnie inny i też wcale niepozbawiony racji.