Wielogłos

kształt wody 0

Wielogłosem o…: “Kształt wody” [OSCARY 2018]

Sezon Oscarowy w pełni, sale kinowe wypełnione po brzegi, a widzowie pełni nadziei na niezapomniane seanse, po których będą mogli wybrać swoich faworytów, którym będa kibicowali podczas tegorocznej Gali Rozdania Oscarów. Tydzień temu w Polsce premierę miał długo wyczekiwany najnowszy film Guillermo del Toro zatytułowany przepięknie Kształt wody. Obraz ten był wyczekiwany tak mocno nie tylko dlatego, że meksykański reżyser ma grono swoich wiernych fanów, ale przede wszystikm z tego względu, że historia Elisy Esposito została niesamowicie dobrze przyjęta przez krytyków, a także zebrała aż 13 nominacji do najważniejszych nagród filmowych. Grzechem byłoby nie zobaczyć więc tego filmu. Nie powinno również dziwić, że w związku z takim zainteresowaniem wokół produkcji, nadzieje na fantastyczne i niezapomniane wrażenia były ogromne. Tymczasem Mateusza i Sylwię, którzy poniżej rozmawiają o Kształcie wody, spotkał taki sam zawód, jaki stał się ich udziałem w przypadku produkcji La La Land, a nawet większy, bo wybierając się na zeszłoroczny musical, obawiali się, że może się to tak skończyć. W przypadku dzieła del Toro byli niemal pewni, że wyjdą z kina przynajmniej zadowoleni. Stało się inaczej, ale o szczegółach przeczytacie w poniższym Wielogłosie.

słudzy diabła 0

Wielogłosem o… “Słudzy diabła”

To chyba pierwszy raz w historii Głosu Kultury, kiedy obejmujemy patronatem horror! I to w dodatku nie byle jaki – nie dość że produkcji indonezyjskiej, to w dodatku film… przedstawiający się bardzo dobrze na tle innych z tego gatunku. Dzięki Mayfly możemy od dziś oglądać w polskich kinach remake obrazu z 1982 roku, który u naszych redaktorów wywołał ciarki… Czy bali się, oglądając film Słudzy diabła (Pengabdi setan)? Oczywiście, że tak! Zarówno Przemek (zwłaszcza Przemek!), jak i Sylwia, a także Mateusz poddali się klimatowi grozy i tajemnicy, jakie zaczynają panować w domu pewnej rodziny tuż po śmierci matki czwórki rodzeństwa, która odeszła po wycieńczającej, ponad trzyletniej, chorobie. I choć film nie ustrzegł się jakichś drobnych mankamentów (lecz które dzieło jest od nich wolne?) to seans oceniają naprawdę wysoko i nie żałują poświęconych mu minut. Kino indonezyjskie, które ma straszyć widza, nie tylko więc ma się dobrze, ale – co więcej – może spokojnie konkurować z amerykańskimi produkcjami tego typu, a niektórym może nawet służyć za wzór. Sprawdźcie koniecznie, jakie wrażenie produkcja Słudzy diabła zrobiła na naszych redaktorach, czytając poniższy Wielogłos, i oczywiście nie zapomnijcie wybrać się do kina! 

0

Wielogłosem o… “Lovesick”

Miłość ci wszystko wybaczy… śpiewała przed laty Hanka Ordonówna. Nie mogła mieć jednak wówczas pojęcia, że kilka dekad później powstanie Lovesick, serial, którego główny bohater jest tak nieznośnie irytujący, że tego nie wybaczy chyba nawet miłość. Naszym redaktorom ów jegomość kojarzy się zarówno z jednym z reprezentantów Polski w skokach narciarskich, jak i członkiem hitlerowskich partyjnych oddziałów szturmowych. Ciekawe połączenie, prawda? Jeszcze ciekawszym wydaje się jednak być fakt, iż tak Sylwia, jak i Przemek, oceniają brytyjską produkcję komediową niezwykle pozytywnie. Co sprawiło, że przy tak, zdawałoby się, ogromnym mankamencie oboje już teraz wyczekują kolejnego sezonu serialu? Wszystkiego dowiecie się z poniższego Wielogłosu. Na zaostrzenie apetytów zdradzimy jedno: Drogi Czytelniku Tego Tekstu, potrzebujesz chwili odprężenia i niezobowiązującej historii, przy której dzień stanie się lepszy? Zapamiętaj: All you need is love. Lovesick.


dusza i ciało 0

Wielogłosem o…: “Dusza i ciało” [Oscary 2018]

Zawsze jesteśmy dumni z sukcesów filmów, które obejmujemy patronatem medialnym. Kiedy produkcja taka zostaje nominowana do Oscara – aż pękamy z tej dumy, ale chyba trudno nam się dziwić, w końcu to najważniejsza nagroda filmowa, do której już sama nominacja jest sporym sukcesem. I zaszczyt ten spotkał  właśnie węgięrską produkcję pod tytułem Dusza i ciało, która 4 marca powalczy o złotą statuetkę. Film, który w Polsce możemy oglądać dzięki Aurora Films, opowiada historię miłosną kobiety i mężczyzny. Banał  – pomyślicie zapewne… Będziecie jednak w błędzie, bo wyjściowy pomysł, by  Mária i Endre śnili ten sam sen, i umiejscowienie akcji przez większą część filmu w rzeźni, sprawia, że dzieło w reżyserii  Ildikó Enyedi nie ma w sobie nic z banału i ogląda się je jako coś naprawdę wyjątkowego. Poniżej znajdziecie dyskusję Sylwii i Mateusza o tym niezwykłym dziele, które – już teraz to wiemy – z pewnością na długo pozostanie w nazych sercach. Oprócz lektury samego wielogłosu, serdecznie polecamy Wam rzecz jasna również  seans Duszy i ciała, abyście na własnej skórze przekonali się, że stworzenie opowieści o zwykłej miłości, w niezwykły sposób, jest jak najbardziej możliwe. Juz teraz węgierski dramat ma na koncie kilka ważnych nagród, w tym Złotego Niedźwiedzia dla najlepszego filmu na Festiwalu Berlinale, a my będziemy trzymać kciuki, by zdobył także Oscara.

0

Wielogłosem o…: “Party”

Dokładnie dwanaście miesięcy temu za sprawą Aurora Films mogliśmy oglądać w kinach (tych lepszych) w całej Polsce genialną włoską produkcję Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie (nasz wielogłos tutaj). Nie sposób nie odnieść wrażenia, że polski dystrybutor próbuje powtórzyć sukces, ponownie otwierając rok mocnym tytułem. Tym razem otrzymujemy bowiem czarną komedię prosto w Wielkiej Brytanii, zatytułowaną Party. Obydwa filmy łączy wiele, ale też tyle samo różni. Może to krzywdzące porównanie, ale jesteśmy przekonani, że dzieło Sally Potter jest w tym starciu skojarzeń i porównań skazane na porażkę, ale nie dlatego, że prezentuję niższą jakość niż produkcja Paolo Genovese. Party jest po prostu trudniejsze w odbiorze i nieco bardziej wymagające dla widza. Najważniejsze jest jednak to, że możemy z dumą ogłosić (z dumą, ponieważ objęliśmy ten film patronatem medialnym) bardzo udane i bardzo mocne wejście Aurora Films w 2018 rok, ponieważ brytyjska czarna komedia, którą od dziś możemy oglądać w polskich kinach z pewnością nie zaginie w gąszczu innych nowości kinowych.