Wielogłos

gra pozorów 0

Wielogłosem o…: „Gra pozorów”

Czasami w związku źle się dzieje… nuda i rutyna powodują, że brakuje nam tej fascynacji i tych motyli w brzuchu, które towarzyszą parom podczas ich pierwszych wspólnych tygodni. Można radzić sobie z tym na wiele różnych sposobów, ważne jednak, by – po pierwsze, nie czekać, aż będzie za późno, po drugie… nie wciągać w to innych ludzi. Ten niezwykle ciekawy problem tworzący się w realcji dwojga ludzi poruszony zostaje w filmie Gra pozorów, w którym mężczyzna i kobieta wciągają w swoją dziwną grę inną, spotkaną przypadkowo parę. Prowodyrem tej sytuacji jest kobieta, jednak czy mężczyzna pozostanie bez winy? Jaki wpływ ta sytuacja będzie miała na ich związek? I, pytanie najważniejsze, czy reżyserowi i aktorom udało się zbudować napięcie, które udziela się także widzom? Estoński dramat z elementami thrillera recenzują u nas w formie Wielogłosu Iwona i Mateusz – dyskutując o filmie i dzieląc się swoimi odczuciami na jego temat. Grę pozorów dzięki Aurora Films obejrzycie w kinach już od piątku, a Głos Kultury objął produkcję patronatem medialnym.

Rój 0

Wielogłosem o…: „Rój”

Media donoszą, że w ostatnim czasie obserwuje się wzmożone wymieranie pszczół. Tego samego nie można jednak powiedzieć o literaturze, gdzie stają się głównymi bohaterkami. Przykładem niech będzie choćby: Historia pszczół czy właśnie Rój. Ten ostatni swoim przesłaniem przypomina antyutopijny świat przedstawiony w Folwarku zwierzęcym Orwella. Jeśli komuś się wydawało, że temat zagrożeń płynących z systemów totalitarnych i biurokratycznych mechanizmów został już wyeksploatowany, to się myli. Tym razem społeczeństwo reprezentowane jest przez społeczność ula, które zostaje kompletnie podporządkowane królowej i  zhierarchizowane. Nie ma tu miejsca na odmienność czy samodzielność. Każda pszczoła jest jedynie niewiele znaczącym trybikiem. Jakakolwiek niesubordynacja jest srogo karana, a wszystko to, by zachować ład wewnętrzny będący warunkiem przetrwania gatunku.

Strażak 0

Wielogłosem o…: „Strażak”

Michał i Przemek – dwaj wierni fani twórczości Stephena Kinga – biorą pod lupę najnowszą powieść latorośli Króla Horroru, Strażaka, autorstwa Joego Hilla. Oczekiwania względem nowego wydawnictwa były wśród fanów gatunku ogromne, a to z dwóch powodów: pierwszym była wysoko postawiona przez samego autora poprzeczka, gdyż wcześniejsze dokonania Joego z miejsca przysporzyły mu tysiące (miliony?) fanów; drugi, bardziej sentymentalny – większość czytelników, jak jeden mąż, twierdzi, że styl Hilla jest niemal kalką tego, co od dekad serwuje nam jego ojciec. Jakie więc wrażenia odnieśli nasi redaktorzy? Czym jest smocza łuska? Jak przetrwać ciążę w postapokaliptycznym świecie? Czy strażak, który wznieca pożary, zamiast je gasić, to dobry strażak? O tym i nie tylko w poniższym tekście. Zapraszamy do lektury.

zapomniany walc 0

Wielogłosem o…: „Zapomniany walc”

Kwiecień to miesiąc, który w pierwszym swoim tygodniu wita nas kolejną książką wydaną przez wydawnictwo Wiatr od Morza, a nie ma co ukrywać, że troje naszych redaktorów czeka na kolejne „nadmorskie” publikacje jak na Gwiazdkę. I choć nie mieliśmy co do tego żadnych obaw przed posmakowaniem lektury, to teraz możemy powiedzieć z ręką na sercu, że kolejna powieść nie zawodzi. Zapomniany walc autorstwa laureatki Nagordy Bookera, Anne Enright, z pozoru może wydawać się powieścią typową i banalną. Ale pozory te kończa się na streszczeniu czy opisie książki. Bo choć jest to historia romansu, zdrady, kłamstwa i rozpadu małżeństwa, to zawiedziecie się, nastawiając się na zwykłą, typową opowieść podejmującą ten temat. Irlandzka pisarka w wyjątkowy sposób opowiada o konsekwencjach romansu, a pierwszoosobowa kobieca narracja sprawia, że czytelnik ma wgląd nie tylko w  wydarzenia, ale także we wspomnienia, myśli i uczucia bohaterki. Dodatkowo, Wiatr od Morza postanowiło uwydatnić fakt, że każdy rozdział nosi tytuł jakiegś utworu muzycznego i stworzyło playlistę z tych piosenek, co sprawia, że możemy bez żadnego wysiłku stworzyć sobie do lektury niezwykłe muzyzne tło. Tym bardziej cieszy nas i napawa dumą fakt, że Głos Kultury objął tę książkę patronatem medialnym! Serdecznie zapraszamy do lektury poniższego Wielogłosu, w którym Mateusz, Patryk i Sylwia – zagorzali fani książek wydanych pod szyldem Wiatru od Morza – dyskutują o Zapomnianym walcu, wymieniają się swoimi spostrzeżeniami i oczywiście prześcigają w wymienianiu zalet.

2

Wielogłosem o…: „La La Land”

La La Land szturmem wszedł na ekrany kin – wyczekiwany przed widzów z niecierpliwością ze względu na niesamowite opinie, pełne zachwytu westchnienia, a w końcu także oszałamiającą liczbę nominacji do nagród Akademii Filmowej. To wszystko – plus Emma Stone i Ryan Gosling w rolach głównych – sprawiało, że rosło w nas niezmącone przeczucie, że to MUSI być coś wyśmienitego. Mieliśmy na względzie, że to co prawda musical, a ten jest dość specyficznym gatunkiem filmowym, ale… głosy krytyków i zafascynowanych obrazem widzów skutecznie sprawiały, że apetyt na film rósł, rósł i rósł, aż… no właśnie, pękł i to z wielkim hukiem. Jakim cudem ten okrzyknięty niesamowitym, wspaniałym, zachwycającym – i w ogóle, i w ogóle –  film nie sposobał się dwójce naszych redaktorów? Dlaczego Sylwia i Mateusz nudzili się w kinie lub chciało im się śmiać podczas scen, gdzie ów śmiech nie był wcale pożądany? Dowiecie się tego tylko z poniższego Wielogłosu. Zapraszamy do lektury!