Wielogłos

Kroniki Times Square 0

Kroniki Times Square, sezon 1, epizod 2 – „Show and Prove” – wrażenia (ze spoilerami)

Z lekkim opóźnieniem zasiadamy do wspólnego omówienia drugiego odcinka najnowszego serialu HBO – Kroniki Times Square. Coraz bardziej ta produkcja przypada nam do gustu, czego najlepszym przykładem niech będzie fakt, że od teraz do omówień poszczególnych odcinków do obu Mateuszów dołącza Sylwia! Ten amerykański serial potrafi złapać w swoje sidła i mimo tego, że odcinki trwają ponad pięćdziesiąt minut, odnosi się wrażenie, że czas ekranowy wynosi najwyżej trzydzieści. Show and Prove – bo taki tytuł nosi drugi epizod Kronik Times Square – bardzo dobrze rozwija wątki poruszone w pierwszym odcinku, dodając oczywiście wiele nowych pytań, na które jeszcze nie mamy prawa znać odpowiedzi. Między innymi jednak właśnie dlatego tak dobrze się ten serial ogląda! To naprawdę solidnie przemyślane dzieło, w którym próżno szukać niepotrzebnej sceny, dialogu czy gestu. Warto dodać, że wreszcie mogliśmy obejrzeć, jak prezentuje się czołówka – a ta oddaje w pigułce to, o czym opowiada serial – jest brudno, jest kolorowo, jest nielegalnie i bezpruderyjnie. A wszystko to w oparach dymu tytoniowego i hektolitrów mocnego alkoholu w samym centrum Nowego Jorku lat siedemdziesiątych. Nie przedłużając już – zapraszamy do naszego Wielogłosu. Tym razem nie obyło się bez spoilerów, ale wierzymy, że zostali z nami Ci z Was, którzy również na bieżąco śledzą losy bohaterów Kronik Times Square.

0

Wielogłosem o…: „Atypowy”

Atypowy to serial Netflixa, który swoja premierę miał 11 sierpnia, więc nie tak znów dawno temu. My jednak już teraz nie możemy doczekać się drugiego sezonu, bo produkcja opowiadająca o rodzinie Gardnerów, która stara się żyć normalnie, choć jeden z jej członków – dorastający Sam – jest autykiem, podbiła nasze serca! Serial jest autentyczny, zabawny, dający do myślenia i świetnie zrealizowany. Aktorzy naprawdę dają radę, a postaci przez nich wykreowane zostały tak rozpisane, że jedne lubimy do tego stopnia, że chcielibyśmy je spotkać w naszym świecie, a inne budzą naszą autentyczną niechęć ze względu na swoje zachowanie. Jeśli więc chcecie wiedzieć, bez zbędnych spoilerów, których staraliśmy się unikać jak ognia, jak poradziła sobie w roli matki Sama Jennifer Jason Leigh, jak w roli autystycznego Sama wypadł Keir Gilchrist, a także czy serial wciąga na tyle, by „połknąć go” w kilka wieczorów – zapraszamy do lektury Wielogłosu, w którym Sylwia, Martyna i Mateusz rozmawiają o produkcji Netflixa.

Kroniki Times Square 0

„Kroniki Times Square”, sezon 1, odcinek 1 – „Pilot” – wrażenia

Jakiś czas temu pisaliśmy na łamach naszego portalu informację, że niebawem nadejdzie premiera nowego serialu HBO – Kroniki Times Square. Właśnie dziś nadszedł ten moment, gdy światło dzienne ujrzał pierwszy odcinek najnowszego dzieła George’a Pelecanosa i Davida Simona, twórców takich hitów jak Prawo ulicy, Pacyfik, Treme czy też Generation Kill. Czego zatem możemy spodziewać się po serialu, który opowiadać ma o początkach przemysłu pornograficznego w Stanach Zjednoczonych? Z pewnością bardzo umiejętnie poprowadzonej fabuły oraz sporej grupy bohaterów, która intryguje widza od pierwszych minut. Dołóżmy do tego perfekcyjnie oddaną stylistykę lat 70. XX wieku, naprawdę fenomenalny klimat Nowego Jorku oraz całej tej “amerykańskości”, o której gdzieś i kiedyś marzyło wielu ludzi, Jamesa Franco w podwójnej roli oraz emanującą pewnością siebie Maggie Gyllenhaal, a otrzymamy liczący niemal osiemdziesiąt minut Pilot, który może dać widzom udanie spędzony czas przed ekranami swoich telewizorów, tabletów bądź konsol. W dniu premiery do wspólnej rozmowy o Kronikach Times Square zasiadają dwaj Mateusze i z tego, co widzieli, można wyciągnąć wnioski, że zostaną z serialem na dłużej. Zapraszamy do lektury.

Konstytucja 0

Wielogłosem o…: „Konstytucja”

Film Konstytucja, który objęliśmy patronatem medialnym, to dzieło opowiadające o miłości, przyjaźni i żałobie, ale przede wszystkim bardzo mądra przypowieść o niszczącej sile uprzedzeń. Paradoks, jakim w swoim dziele posłużył się Rajko Grlić, polega na tym, że główny bohater powinien być osobą, która od owych uprzedzeń jest wolna, ze względu na to, że sama przez nie cierpi… Tymczasem dzieje się zupełnie inaczej, o czym dowiecie się, oglądając film i czytając poniższy wielogłos. Sprawdźcie, jak nasi redaktorzy, Sylwia i Mateusz, oceniają film i co im się w nim najbardziej podobało. 

Dunkierka 0

Wielogłosem o…: „Dunkierka”

Wojna… Wojna nigdy się nie zmienia… Tym cytatem z popularnej serii gier o tematyce postapokaliptycznej rozpoczynamy omówienie najnowszego filmu Christophera Nolana – Dunkierka. Przytoczony cytat nie jest w żadnym razie przytykiem w stronę filmu, bo chociaż sam konflikt zbrojny rzeczywiście zawsze wygląda tak samo i niesie za sobą identyczne problemy, o tyle sposób ukazania wojny wciąż może widza czymś zaskoczyć, a tego właśnie dokonał w swoim ostatnim dziele brytyjski reżyser i scenarzysta. Wizjonerski kunszt Nolana pozwolił obejrzeć nam ewakuację setek tysięcy brytyjskich żołnierzy z Dunkierki i okolic w sposób na tyle interesujący, że właśnie tak chcielibyśmy przyswajać sobie wiedzę historyczną. Oczywiście Dunkierka jest filmem fabularnym i nie należy traktować go jako dokument, ale podejście reżysera do podejmowanej opowieści z pewnością zaskoczy wielu i podzieli widzów na tych, którzy staną za tą wizją murem, oraz na tych, którzy poczują się rozczarowani i zniechęceni. Obojętnie, po której stronie barykady się znajdziecie – nie można zaprzeczyć, że film wprost powala sposobem realizacji. A jeśli udało Wam się obejrzeć Dunkierkę w IMAX – efekt tylko zostanie spotęgowany.