clicks

Party hard – Clicks – „Glitch Machine” [recenzja]

Sympatycy polskiej muzyki elektronicznej z pewnością nazwę Clicks kojarzyli od dłuższego czasu. Formacja w końcu wydała swój debiutancki album zatytułowany Glitch Machine, który z pewnością niejednemu fanowi takich brzmień sprawi radość, potwierdzając fakt, że polska scena rośnie w siłę.

Łódzko-krakowskie trio istnieje już od 2007 roku i rzeczywiście długo zbierali się do nagrania i wydania debiutanckiego krążka, który wydany zostanie w styczniu pod szyldem niemieckiej wytwórni Dependent Records. Clicks tworzy trzech muzyków: kr-lik (wokal, syntezatory, programowanie) czyli założyciel electro-industrialnego Controlled Collapse, TomTylor (syntezatory) – znany z krakowskiej sceny electro/industrial i Łukasz Klaus (perkusja) kojarzony przede wszystkim z Cool Kids of Death czy Girl & Nervous Guy. Czyli, jak widać, członkowie zespołu potrafili działać na odległych od siebie biegunach sceny muzycznej, jednak w skonsolidowanym brzmieniu Clicks, różnic tych nie uświadczymy.

Eklektyczność muzyki Click, jaką proponuje na Glitch Machine, powoduje, że ciężko zespół przepisać do jednej, określonej szufladki stylistycznej. Fani electroclashu, EBM, muzyki klubowej, a nawet industrialu i techno z pewnością znajdą na tym krążku coś dla siebie. Dla mnie największą wartością są kompozycje same w sobie, ich przebojowość, nośność, chwytliwość, bez rozgraniczania ich według gatunkowych podobieństw czy szukania konkretnych, określonych inspiracji, które trzeba to przyznać, potrafią same się narzucać.

Dla mnie ta płyta płynie dwubiegunowo. Pierwszy prąd, to te wspominane zadatki na przeboje, jak We’re back, A^4n2 czy minimalistyczny, z fajnym, typowym dla stylistyki EBM basowym „nerwem”, napędzany przez mocny beat Fuckit. Natomiast dyskotekowy, a może bardziej house’owy Party Hard jednoznacznie kojarzy się z Daft Punk i z tym, co zrobili oni na ostatniej płycie, czyli Random Access Memories. Podobać się może ponadto zagęszczenie muzycznego tła w singlowym You’re Here To Stay. Parę hitów da się z tego zestawu wykroić i o to, jak sądzę, chodziło.

CLICKS - You're Here To Stay (Album) //OFFICIAL

Ale są też momenty mocniejsze w wyrazie, mniej oczywiste pod względem stylistycznym. Take Control przydusza słuchacza dosłownie swoim klimatem, a ciężki rytm, szarpiący bas, wykrzykiwany wokal zapewniają odpowiednie natężenie wrażeń i emocji. Electroclashowy TV również nie pozostawia wiele miejsca na oddech, a This Is Jeopardy atakują nas ostrą gitarą, która doskonale współbrzmi z mocnym, elektronicznym beatem. Szkoda, że Clicks nie pokusili się o więcej takich połączeń. Końcówka Glitch Machine to uczta dla fanów brzmień house (Again and Again), EBM (A New Way) i czystej muzyki elektronicznej, pozbawionej słów, czyli świetny, budujący napięcie od pierwszych sekund Who We Are z niepokojącymi, wwiercającymi się, obezwładniającymi słuchacza dźwiękami wygenerowanymi przez muzyków Clicks.

Polecam każdemu – osłuchanemu czy też nie  w tego rodzaju dźwiękach – bowiem Clicks na Glitch Machine umieścili pięćdziesiąt minut wybornego, elektronicznego grania na światowym poziomie.

Fot.: cantaramusic.pl

clicks

Write a Review

Opublikowane przez

Jakub Pożarowszczyk

Czasami wyjdę z ciemności. Na Głosie Kultury piszę o muzyce.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.