A właśnie że będę szczęśliwa!

Czas na szczęście – Stéphane Garnier – „A właśnie że będę szczęśliwa!” [recenzja]

Stéphane Garnier składa w nasze ręce bardzo ciekawą pozycję. Mimo że sam tytuł (A właśnie, że będę szczęśliwa! Sztuka tworzenia dobrego i pełnego radości życia) ewidentnie nawiązuje do typowo kobiecego poradnika, to treść jest bardzo uniwersalna i przeznaczona tak naprawdę dla każdego. Było to moje pierwsze zetknięcie z autorem i przyznam, że całkiem udane. Miałam wątpliwości ze względu na bardzo cukierkową okładkę (o tym później), jednak książka zdała egzamin. Co takiego w sobie ma? Myślę, że najważniejsze to fakt, iż czytelnik ma poczucie jakby książka „chciała o ciebie zadbać”. Brzmi dziwnie? Tak, ale działa.

Książka zawiera dwadzieścia cztery krótkie rozdziały (lekcje) tematyczne, które w bardzo prosty i przejrzysty sposób niejako wskazują nam, co możemy poprawić w sobie, aby czuć się szczęśliwi (szczęśliwsi). Po lekturze książki stwierdzam jednak, że lekcji jest o wiele więcej. Znajdują one odzwierciedlenie w pasjonujących cytatach, które nie tylko motywują, ale i pomagają lepiej zrozumieć opisywane zagadnienia. Po każdym rozdziale czytelnik ma także możliwość utrwalić poznane treści poprzez regularne podsumowania. W tym momencie na ogromny plus oceniam szeroki wybór autorów i cytatów.

Czytelnik musi być gotowy na to, że książka nie da mu żadnych recept na rozwiązanie jego problemów, nie uleczy złamanego serca ani nie naprawi kłótni, gdzie padło jedno słowo za dużo. Dostanie on jednak gotowy, choć bardzo ogólny, przepis na to, jak mógłby (żadnych nakazów) zmienić swoje postępowanie, aby zacząć cieszyć się swoim życiem. Książka wręcz pokazuje wzorzec życia, który każdy bez wyjątku chciałby osiągnąć (serio, zaufajcie mi).

Pozycja Stéphane’a Garniera uczy nas ufać samemu sobie. Pokazuje, że porażki są potrzebne i uwydatnia ludzkie wady (przykładowe ciągłe szukanie wymówek). A właśnie że będę szczęśliwa! Sztuka tworzenia dobrego i pełnego radości życia definiuje szczęście jako coś nieuchwytnego i stanowiącego szereg wypracowanych nawyków myślowych. Udowadnia nam również, że jest ono tanie (dobre myśli naprawdę nic nie kosztują). Skłania nas także do przemyślenia naszego dotychczasowego życia i odnalezienia w nim priorytetów, na których to powinniśmy się skupić. Warto przemyśleć, czego oczekujemy od samego siebie, gdyż nikt lepiej nie wskaże naszych potrzeb. Przytoczę tutaj cytat podsumowujący definicję szczęścia:

Szczęście jest wtedy, gdy twoje czyny są zgodne z twoimi słowami – Indira Gandhi

Co do wad – warto wspomnieć, że nie każdemu spodoba się „positive attitude”, który jest bardzo uwypuklony. Cóż, nie wszystko jest dla wszystkich. Książka napisana jest przystępnym, wręcz „łopatologicznym” językiem. Stylistkę i gramatykę oceniam zadowalająco, jakiś pojedynczy błąd ortograficzny się wkradł, ale nie ma się co czepiać.

Okładka jest bardzo słodka, dziewczęca i dałoby się swobodnie znaleźć jeszcze z dziesięć innych przymiotników tego typu. Jest też bardzo pozytywna i właśnie ten aspekt w stu procentach oddaje treść książki. Na samym środku widzimy postać odbijającą się w lustrze – jest to nawiązanie do obserwacji swojej osoby oraz pracy nad sobą.

Nie jest to żadna ambitna literatura, ale coś lekkiego (i przyjemnego – zaznaczam wyraźnie) do poczytania, aby po pierwsze odciągnąć swoje myśli od bieżących problemów i poczuć się po prostu lepiej, a po drugie, by rozpocząć pracę nad sobą (dzieje się to od chwili sięgnięcia po tę książkę).

Z pewnością pozycja składnia do refleksji nad swoim życiem i postępowaniem. Polecam każdemu, kto potrzebuje prztyczka. Poza tym treść jest tak łatwa i pozytywna, że na pewno poprawi humor lub znacznie go polepszy.

Źródło: Wydawnictwo Kobiece

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.