abominacja

Podróż na szczyt Świata – Dan Simmons – „Abominacja” [recenzja]

Mount Everest to najwyższy szczyt Himalajów i najwyższy szczyt Ziemi. Od wieków rozpala wyobraźnię ludzi, którzy niegdyś uważali go nawet za siedzibę Bogów, a kiedy możliwe stało się wejście na sam wierzchołek, to niezliczone rzesze śmiałków próbowały tego dokonać. Dan Simmons w Abominacji  również dokonuje czegoś niezwykłego. W opasłej powieści mieści wszystko to, co z wysokimi górami związane – strach, lęk, wyczerpanie, ale również zachwyt nad pięknem gór i wolność, jaka jest zarezerwowana tylko dla nielicznych. Poczucie stania na wierzchołku świata musi być nieporównywalne z niczym innym. Czy to dlatego tak wielu ludzi ryzykuje życie, aby choć przez chwilę pobyć wysoko w chmurach? Wiele jest przerażających wypadków w drodze na Everest, a Dan Simmons w swojej powieści Abominacja zabiera nas w pełną niebezpieczeństw podróż, aby odkryć tajemnicę jednego z nich.

Dan Simmons jest pisarzem o wielu twarzach – pisze fantastykę (cykl Hyperion), horror (Terror czy Letnia noc), a w Abominacji pokazuje nam wspaniałość prozy historycznej. Abominacja nie jest horrorem – ma w sobie dużo grozy, ale grozy związanej z tym, co kryje się w fabule i kontekście historycznym powieści. Trudno bowiem odciąć się od tego, że bohaterowie podążają śladem wyprawy, która niosła za sobą śmierć jej członków, a wszystko dzieje się w czasach uwikłanych powojenną zawieruchą. Opowieść, jaka wyszła spod pióra Simmonsa, jest bardzo realistyczna, szczegółowa i wybitnie napisana. Jest to jedna z tych książek, co do których nie mam wątpliwości, że zasłużyły na swoją wielkość. Autor zabiera nas w podróż na szczyt Świata, pokazuje realia lat 20. XX wieku, ciężki czas przygotowań do wyprawy na Everest oraz ukazuje w fenomenalny sposób tło obyczajowe i historyczne.

Bohaterowie historii to trzech wspinaczy, którzy na zlecenie Lady Bromley, której syn zaginął podczas wyprawy rok wcześniej, próbują odszukać jego ciało, mimo że matka nadal wierzy w odnalezienie syna całego i zdrowego. Do wyprawy dołącza także kuzynka zaginionego i tak rozpoczyna się historia, której losy zależą od nieustępliwości matki natury, ale także od rozwikłania tajemnicy wyprawy z 1924 roku, okazuje się bowiem, że coś lub ktoś śledzi ekipę poszukiwawczą.

Niezwykłe jest, w jaki sposób została wykreowana cała historia, w jaki sposób zostało ujęte tło obyczajowe i społeczne. Na pewno ma na to wpływ również sposób narracji w Abominacji – jest pisana w pierwszej osobie z punktu widzenia Jake’a Perry’ego, który relacjonuje te wydarzenia w swoich zeszytach. Podczas lektury czujemy się, jakbyśmy byli tuż obok i przygotowywali się do ekstremalnie trudnej wyprawy – zbieramy informacje na temat nieudanej ekspedycji, w której zaginął lord Percival, kompletujemy sprzęt i przygotowujemy się fizycznie do wspinaczki. Później jednak towarzyszymy bohaterom w niewyobrażalnie trudnej wędrówce, wędrówce na najwyższy szczyt Ziemi – współodczuwamy emocje, które im towarzyszą, czujemy zimno i bezlitosne podmuchy wiatru na twarzy. To wielka zasługa autora, który w tak wyjątkowy sposób zabiera czytelnika w miejsce, w którym mogą być nieliczni. To najwyższa wartość literatury – nie sposób cofnąć się w czasie, ale z dobrą powieścią jesteśmy w stanie przebywać w wielu miejscach i przeżywać niezliczone emocje.

Plotki, niedopowiedzenia, skrywane szepty i spojrzenia pełne przerażenia – to wszystko towarzyszy owianej już legendą historii ekspedycji, w której giną George Mallory i Sandy Irvine. Ktoś gdzieś słyszał, że ekipa nie była sama na wyprawie, że ktoś kroczył za nimi, że chciał wpędzić ich w sidła śmierci. Zasłyszane historie napawają strachem i tworzą atmosferę grozy, która ciągnie się za ekipą poszukiwawczą i wwierca im w umysły, kiedy rodzi się niepewność, czy na pewno są sami w drodze na Everest. Okrutny klimat, zimno i zmęczenie nie pomagają pozbyć się uporczywych myśli i wrażeń, że ktoś również kroczy ich śladami.

Abominacja to taka powieść, która zostaje z czytelnikiem już na długo. Przynosi zastanowienie, co by było, gdyby taka wyprawa poszukiwawcza rzeczywiście miała miejsce, i czy rzeczywiście dałoby się odmienić losy świata. Zamysł fabularny Simmonsa jest świetny i skłania do refleksji. Jednak jest to również wybitnie napisana książka, a przede wszystkim powieść, która wciąga czytelnika bez reszty, sprawia, że zanurza się on w świecie fikcji poplątanej z rzeczywistością w taki sposób, że staje się bardzo realna i okrutnie prawdziwa. Abominacja to również historia siły przyjaźni i braterstwa, mówi o bohaterstwie i triumfie, ale też o klęsce i przegranej – w taki sposób jednak, że trudno się od niego uwolnić. I mimo że nie jest to typowy horror, jakiego można by się spodziewać, to groza jest wyczuwalna, a myśli kłębią się i upatrują najgorszego. To, co skrywają w sobie zimne i nagie skały najwyższego szczytu Świata, jest na wyciągnięcie ręki i… czeka.

Fot.: Vesper 

abominacja

Write a Review

Opublikowane przez

Anna Sroka-Czyżewska

Na zakurzonych bibliotecznych półkach odkrycie pulpowego horroru wprowadziło mnie w świat literackich i filmowych fascynacji tym gatunkiem, a groza pozostaje niezmiennie w kręgu moich czytelniczych oraz recenzenckich zainteresowań. Najbardziej lubię to, co klasyczne, a w literaturze poszukuje po prostu emocji.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.