Miasto niemieckiego przeznaczenia – Alexandra Richie – „Berlin. Metropolia Fausta cz. II” [recenzja]

Miasto niemieckiego przeznaczenia, symbol niemieckiego losu czy miasto XXI wieku – tak na przestrzeni czasu zwano Berlin. Wiek XX nie był dla niego łaskawy. W oczach wielu Niemców na zawsze pozostał w jakiś sposób „niekochaną” stolicą, miastem budzącym niechęć i poczucie winy. Wpływ na to miała jednak historia całego państwa niemieckiego, a nie tylko jego stolicy. Decyzja o ustanowieniu stolicy w Berlinie w 1871 r. stała się wśród jej mieszkańców popularna, lecz znalazło się szerokie grono tych, którzy nie mogli pogodzić się z tą decyzją, twierdząc, iż Berlin jest  „zbyt pruski”, „zbyt pompatyczny”, „zbyt militarystyczny”, „zbyt protestancki” czy po prostu „zbyt nowy”. Jaki zatem był Berlin i jego mieszkańcy w XX wieku? Odpowiedzi próbuje udzielić autorka w drugim tomie publikacji Berlin. Metropolia Fausta.

Berlin jest miastem niezwykłym. Łączy w sobie cechy miasta zachodniego i środkowoeuropejskiego. Jest niejednolity, nieco kapryśny, zmienny i przesiąknięty historią. Starając się go poznać, spotkamy wiele jego duchów i fragmentów ważnych wydarzeń. Przede wszystkim ma długą i bogatą historię. Jego mieszkańcy święcili triumfy w dziedzinie sztuki, kultury, w badaniach naukowych, handlu i przemyśle. Większość z nich swoje korzenie miała dalekie od berlińskich. Ówcześni nacjonaliści po wielokroć zadawali pytanie: kim w ogóle jest „berlińczyk”, jeśli nie przybyszem ze Wschodu? I  stwierdzenie to było prawdziwe, gdyż jak opisuje Heinz Knobloch, na cmentarzu w Weissensee spoczywają językoznawcy, filozofowie, prawnicy architekci i przedstawiciele wielu innych narodów, jednak żadna z tych szanowanych osób nie urodziła się w Berlinie. Ludzie ci pochodzili z Polski, Niemiec, Węgier, ze Śląska, Moraw, Galicji i Ukrainy, choć także z Badenii, Bawarii, Rygi czy Magdeburga. A ponieważ miasto ciągle się rozwijało i zmieniało, to stworzenie swojej prawdziwej tożsamości było niebywale trudne. 

To także miasto sprzeczności – jego przeszłość z jednej strony pełna jest piękna, tolerancji i kreatywności, a z drugiej wielkiego cierpienia. Faktem jest, iż Berlin był centrum Trzeciej Rzeszy. Jednak nie można negatywnie ocenić całego miasta wyłącznie przez pryzmat wydarzeń lat 1933-1945. Wspomnieć warto też dobre strony odziedziczonej historii jak chociażby tolerancji religijnej (XVIII w.) czy hart ducha podczas blokady, gdy miasto stało się centralnym punktem zimnej wojny. Jak podkreśla autorka, berlińczycy nie mogą sobie pozwolić na odwoływanie się do stereotypów czy sentymentalnych mitów i legend na temat własnej przeszłości. A tych ostatnich było wiele. Według jednych prawdziwy berlińczyk jest głośny, jowialny, pyskaty, bezczelny, sentymentalny, pobłażliwy i pozbawiony stylu. Inni podkreślają spuściznę Nicolaia i Mendelssohna. Jeszcze inni zwracają uwagę na Berliner Unwille, twierdząc, iż berlińczycy zawsze są przekorni i niezależni politycznie. Choć Berlin i jego mieszkańcy najprawdopodobniej nadal będą zmagać się z dylematami mającymi swoje źródło w trudnej przeszłości. Historia miasta nie „przeminie”, ale im więcej nauczą się z niej jego mieszkańcy i im szerzej zaakceptują jej skutki, tym większy zdobędą szacunek reszty świata, a samo miasto będzie tym bardziej stabilną i pomyślnie rozwijającą się stolicą. 

Berlin. Metropolia Fausta to monumentalna, naukowa monografia stolicy Niemiec. Jej pierwszy tom obejmował okres od powstania miasta, jego średniowiecznych początków przez zdobycze władców okresu nowożytnego po epokę Bismarcka. Tom drugi z kolei opisuje dzieje miasta od Republiki Weimarskiej przez faszystowską metropolię Hitlera do upadku Muru Berlińskiego. Pomimo dużej objętości każdego z tomów, bogactwa przypisów  i dużej dbałości o każdy szczegół napisana jest w lekki, przystępny sposób, co zdecydowanie ułatwia lekturę. Autorka krok po kroku przybliża nam wydarzenia, ale także przedstawia skutki podejmowanych decyzji. Choć to publikacja wymagająca, zdecydowanie warto było czekać na jej kontynuację. Autorka po raz kolejny nie zawiodła czytelnika, co więcej – potwierdziła, że zasługuje na kolejne wyróżnienie.

Fot.: Wydawnictwo W.A.B

 

Write a Review

Opublikowane przez

Magdalena Kurek

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Gdańskim. Zgodnie z sentencją Verba volant, scripta manent (słowa ulatują, pismo zostaje) pracuje nad rozprawą doktorską poświęconą interpretacji muzyki w prasie lat ’70 i ‘80. Jej zainteresowania obejmują literaturę i sztukę, ale główna pasja związana jest z tempem 33 obrotów na minutę (mowa oczywiście o muzyce płynącej z płyt winylowych).

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.