Przemoc domowa – Jacek Hołub – „Beze mnie jesteś nikim” [recenzja]

Przemoc domowa to niestety zjawisko, które w dalszym ciągu jest powszechniejsze, niż nam się wydaje. A na dodatek stało się zjawiskiem demokratycznym. Wbrew pozorom nie dotyczy wyłącznie kobiet czy rodzin dysfunkcyjnych. Dotyka wszystkich: dzieci, kobiet, mężczyzn. Osób o różnym statusie społecznym. Na szczęście zmiany obyczajowe w naszym społeczeństwie postępują i coraz donośniej dociera do nas głos krzywdzonych. Jacek Hołub w swoim reportażu Beze mnie jesteś nikim z premedytacją stara się unikać słowa „ofiara” i jemu podobnych, by nie dopuścić do stygmatyzacji osób doznających przemocy. I choć zjawisko przemocy domowej w dalszym ciągu bywa bagatelizowane (zwłaszcza w przypadku znęcania się psychicznego i gwałtu małżeńskiego), to dzięki bohaterom książki choć przez chwilę nabiera realnego, ludzkiego wymiaru. 

Przemoc domowa to w najprostszym rozumieniu zamierzone działanie wykorzystujące przewagę sił, skierowane przeciw członkowi rodziny, naruszające prawa i dobra osobiste, powodujące cierpienie i szkody. Niestety sprawcy przemocy są niejednokrotnie traktowani bardzo pobłażliwie. Osoby doznające przemocy są oburzone faktem, że po latach cierpienia, a potem miesiącach rozpraw sądowych wyrok jest niewspółmierny do winy. Niekiedy kary są wręcz ośmieszające. Być może wiąże się to ze społecznego pobłażania przemocy domowej. Zbyt często bowiem słychać sformułowania takie jak: „nic się nie stało”, „w rodzinach różnie się dzieje”, „był pod wpływem alkoholu, na trzeźwo by tego nie zrobił”. Nadal pokutuje przeświadczenie, że tego, co dzieje się w domu, nie wynosi się na zewnątrz. Jednak za zamkniętymi drzwiami rozgrywa się dramat, w którym każdy z domowników obiera jedną z ról: sprawcy, ofiary i rozjemcy. Zazwyczaj rozjemcą staje się dziecko.

Partnerzy przemocowi wmawiają winę, dewaluują, odbierają kobietom pewność siebie. Niejednokrotnie z ich ust płyną zdania: „Jesteś beznadziejna, głupia, brzydka, nie potrafisz zadbać o dom, nie umiesz wychować syna”. Do tego dochodzi ograniczanie kontaktów, kontrolowanie, sprawdzanie telefonów. To niestety klasyczny schemat działania przemocowca. Analizując oficjalne dane, najczęściej przemocy domowej dopuszczają się mężczyźni. W 2018 r. stanowili ponad 91% podejrzanych o znęcania się nad bliskimi. Centrum Praw Kobiet szacuje, iż z powodu przemocy domowej rocznie ginie od czterystu do pięciuset kobiet. Ofiarami bywają także mężczyźni, choć tym zdecydowanie trudniej szukać pomocy. Zwykle zgłaszając się po pomoc, zaczynają od słów: „z pewnością mi pani nie uwierzy”. Czy jest jednak szansa na wyjście z patologicznego związku? Jest. Ale to bardzo długi proces. Zazwyczaj trwa on proporcjonalnie do czasu tkwienia w związku przemocowym.

Znacznie trudniej jest opisać przemoc domową wobec dzieci. Od lat jest tematem tabu, a w czasach PRL-u oficjalnie nie istniała.  Pierwszy raz Polacy mogli o niej usłyszeć w 1981, gdy doszło do tragedii. Niestety czterdzieści lat później w ramach procedury Niebieskiej Karty objętych nią było ponad siedemdziesiąt tysięcy dzieci. Co gorsza, w tym samym czasie co piąty Polak wychodził z przekonania, że bicie dziecka jest w niektórych sytuacjach najskuteczniejszą metodą wychowawczą. Co czwarty był przekonany, że lanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a aż czterdzieści trzy procent akceptowało klapsy. W obliczu badań, które potwierdzają szkodliwy wpływ nawet łagodnych kar cielesnych na rozwój i psychikę dziecka, są one tym bardziej szokujące. 

Beze mnie jesteś nikim to niebywale ważne książka, choć temat przemocy domowej w dalszym ciągu pozostaje trudny. Jednak Jacek Hołub udowodnił nam już wcześniejszymi reportażami (Żeby umarło przede mną czy Niegrzeczne), że nie boi się podejmować ważnych tematów. Czytanie jej nie należy do łatwych. Wręcz przeciwnie – boli. Co więcej, sam autor podkreśla, że pisanie tego reportażu było dla niego trudne ze względu na zawarty w nim ładunek emocjonalny. Niemniej książka warta jest tego, by poświęcić jej swój czas i uwagę – choćby po to, by uwrażliwić się na bardzo delikatne symptomy wysyłane przez krzywdzonych. Po pierwsze możemy przyjrzeć się, jak wygląda przemoc domowa w Polsce (co ważne – zarówno z punktu widzenia oprawcy, jak i ofiary). Po drugie dzięki reportażowi mamy wgląd w różne jej spektrum: psychiczne, emocjonalne, fizyczne, seksualne czy ekonomiczne. Po trzecie odziera przemoc domową ze stereotypów. I co chyba najważniejsze: po raz pierwszy czytelnik może spotkać się z ruchem anonimowych przemocowców – ludzi, którzy chcą wyleczyć się z zadawania bólu najbliższym.  

Fot.: Wydawnictwo Czarne


Przeczytaj także:

Recenzja książki Śladów pobicia brak

Write a Review

Opublikowane przez

Magdalena Kurek

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Gdańskim. Zgodnie z sentencją Verba volant, scripta manent (słowa ulatują, pismo zostaje) pracuje nad rozprawą doktorską poświęconą interpretacji muzyki w prasie lat ’70 i ‘80. Jej zainteresowania obejmują literaturę i sztukę, ale główna pasja związana jest z tempem 33 obrotów na minutę (mowa oczywiście o muzyce płynącej z płyt winylowych).

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *