Godzilla
Godzilla

Zbliżał się, zbliżał, groził i dawał nadzieję… aż w końcu przyszedł, rozgościł się i na dobre zadomowił lub właśnie to robi. Czy będzie domownikiem, za którym zatęsknimy, kiedy już nas opuści – tego jeszcze nie wiemy, ale mamy szczerą nadzieję, że rok 2018 przyniesie między innymi wspaniałe kinowe produkcje, które zapiszą się zarówno na kartach historii X muzy, jak i w naszych głowach i sercach. Już jutro na ekrany wchodzą pierwsze w Polsce premiery rozpoczętego roku. Co nam przyniosą? Czy będzie warto wybrać się na nie do zatłoczonych sal? W ofercie mamy zarówno komedię amerykańskiej (I tak cię kocham), jak i polskiej (Gotowi na wszystko. Exterminator) produkcji, znajdzie się także animacja dla młodszych widzów, jak również produckja reklamowana jako kobieca wersja Wilka z Wall Street. O czym będą opowiadać historie, na których obejrzenie od jutra będzie można wydać pieniądze? Poniżej znajdziecie opis filmów, a także niedługie i niezwykle subiektywne opinie dotyczące zwiastunów i pierwszych wrażeń ich dotyczących. Zapraszamy do lektury pierwszego w 2018 roku Co jest grane.


I tak Cię kocham (The Big Sick) – reż. Michael Showalter

USA | Komedia romantyczna

Mamy Nowy Rok, być może ktoś wciąż jest skacowany po Sylwestrze i innych karnawałowych zabawach, więc nie zamierzam tym razem pastwić się nad tłumaczeniem (tłumaczami?) tytułu, który pojawił się na polskich plakatach. Przejdźmy zatem do samego filmu. Premiery filmowe w Polsce rozpoczynamy zagraniczną komedią romantyczną – a jakże! Nowy Rok, Nowi my, nowe miłości i te sprawy. Okej, okej – wiem, co sądzicie o komediach romantycznych. Ja też za nimi nie przepadam, bo zwyczajnie rzadko kiedy trafiają się takie, które można jednocześnie nazwać po prostu dobrym filmem. Światełko nadziei pojawia się właśnie przy The Big Sick, bo nie tylko zwiastun, tematyka, ale również pierwsze opinie i recenzje każą wierzyć, że to będzie przynajmniej porządne kino. Oprócz historii zwyczajnie miłosnej (Kumail i Emily zakochują się w sobie), widz otrzymuje bowiem historię Pakistańczyka, który próbuje nie tylko odnaleźc się w amerykańskiej kulturze i społeczności, która, choć urodził się w Stanach, traktuje go z podejrzliwością i nieufnością, jak imigranta; ale również Amerykanina, który stara się nie zawieść rodziców pragnących, by był wierny pakistanskiej tradycji i kulturze. Niełatwe przed nim zadanie, co? Zwiastun filmu pokazuje, że twórcy wezmą na tapet wiele stereotypów, które w dużej mierze zostaną na pewno wyśmiane i wyolbrzymione. Ma to związek również z tym, że główny bohater, Kumail (jak zresztą aktor, który go gra), jest komikiem, parającym się stand-upem. Kumulacja nietolernacji, niesnasek i ciętego dowcipu nastąpi, kiedy Emily zapadnie w śpiączke, a Kumail dopiero wtedy zda sobie sprawę z uczuć, jakie do niej żywił. Zdany na łaskę i niełaskę (częsiej na to drugie) rodziców swoich, jak i Emily, będzie próbował odnaleźć się w niełatwej dla siebie sytuacji. I tak cię kocham zapowiada się na ciepły, zabawny, a być może nawet i mądry film, który obejrzymy z przyjemnością i bez poczucia zażenowania. W rolach głównych całkiem, całkiem aktorzy: Kumail Nanjiani, Zoe Kazan, Holly Hunter, Ray Romano, Anupam Kher, Zenobia Shroff. Wiecie, co mi się również podoba i zachęca do obejrzenia tego filmu? To, że mimo iż jest to komedia romantyczna, to ani on nie jest typowym przystojniakiem, ani ona typowa pięknością. Czy film zaskoczy nas czymś jeszcze pozytywnie? Miejmy nadzieję, że tak!


Gra o wszystko (Molly’s Game) – reż. Aaron Sorkin

USA | Biograficzny, Dramat

Scenarzysta takich filmów jak Moneyball, The Social Network czy Steve Jobs tym razem bierze na warsztat historię Molly Bloom. Czym wsławiła się kobieta na tyle, by stać się inspiracją do głośnego filmu z Jessicą Chastain w roli głównej? Opis produkcji powinien rozwiać wszelkie wątpliwości. Główna bohaterka, Molly, zajmowała się narciarstwem alpejskim i dobrze jej szło – była zawodniczką liczącą się w światowym rankingu. Jednak dla osób takich jak ona to za mało. Film o niej pokaże więc, jak ze sportowca stała się założycielką i właścicielką ogromnego imperium – równie ekskluzywnego, co nielegalnego. Imperium hazardu, gdzie wielkie nazwiska i znane osobistości pod osłoną nocy potrafiły obracać sumami, które nam – zwykłym śmiertelnikom – po prostu nie mieszczą się w głowach. Jednak fortuna kołem się toczy – Molly Bloom została w końcu postawiona w stan oskarżenia, a że jej wina zdawała się być przesądzona, nikt nie kwapił się, by jej bronić w sądzie. Ale w końcu znajduje się on – czarny rycerz na białym koniu i tak właściwie to prawdziwy powód, dla którego pójdę do kina na ten film. Ach, Luther! A właściwie – Ach, Idris Elba! Aż ma się ochotę coś przeskrobać i trafić w stan oskarżenia… No dobrze, dość tych osobistych wynurzeń. Pojawia się obrońca, mamy oskarżoną i świat wielkich pieniędzy i wielkich nazwisk. Jedną nadzieją na wolność Molly jest wyjawienie wszystkich tajemnic, jakie poznała przez lata prowadzenia swojego dochodowego biznesu – wyjawienie nazwisk, sekretów, brudów, cyfr… Jednak kobieta nie ma zamiaru zdradzać tych, którzy jej zaufali, nie chce również kosztem swojej wolności ograbiać ludzi z majątków, karier, przyszłości i dobrego imienia. Czy więc istnieje jakieś inne wyjście? Pojawia się również pytanie – czy Molly to wyrachowana kobieta, która od poczatku pragnęła osiągnąć sukces i fortunę w sposób nielegalny, mając w poważaniu prawo i porządek, czy może poznamy inne jej oblicze? Jak również znikąd pojawia się zapytanie najważniejsze – czy Idris Elba doczeka się sceny na miarę tej z Panem Darcym? Obok Chastain i Elby na ekranie zobaczymy również Kevina Costnera, Michaela Cerę (Juno), Jeremy’ego Stronga, Chrisa O’Dowda, a także J.C. MacKenziego. Zwiastun zapowiada ciekawą historię, w dodatku opartą na faktach. No, no… zapowiada się ciekawy tydzień w kinach.


Party – reż. Sally Potter

Wielka Brytania | Dramat, Komedia

Pamiętacie film Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie, od Aurora Films, który objęliśmy patronatem medialnym? Zachwycaliśmy się nim TUTAJ. wspominam o nim, bo ta włoska produkcja świetnie pokazała, co może się stać, kiedy napięcie wśród grupy przyjaciół rośnie, a pewne tajemnice i urazy wychodzą na jaw. I wszystko wskazuje na to, że najnowsze dzieło cenionej Sally Potter, które obejrzymy w polskich kinach dzięki – a jakże – Aurora Films, również będzie się iskrzyło właśnie od tego typu napięć. Cieszy nas to tym bardziej, że również Party mieliśmy przyjemność objąć patronatem medialnym i nie mamy wątpliwości, że to będzie udana produkcja. Akcja filmu rozgrywać się będzie w ciągu jednego dnia, w jednym miejscu, jakim jest dom Janet. Kobieta zaprosiła na kolację rodzinę i przyjaciół, by uroczyście uczcić fakt, iż została mianowana ministrem zdrowia Wielkiej Brytanii. Łącznie jest ich siedmioro – mężczyźni i kobiety, młodsi i starsi. Każde z nich okazuje się mieć do powiedzenia coś ważnego, każde z nich może mieć o coś pretensje. Miły wieczór powoli zacznie przeradzać się w kumulację napięć, które z czasem wybuchną eksplozją w tym czarno-białym filmie. Cóż ważnego będzie miał do powiedzenia mąż Janet, który wydaje się niezainteresowany sukcesem żony? Co ogłoszą młodzi? Komu najbardziej puszczą nerwy i dlaczego? Warto będzie się tego dowiedzieć, bo zwiastun zapowiada świetną produkcję, w którą zaangażowani zostali naprawdę dobrzy aktorzy. W główną rolę wcieliła się Kristin Scott Thomas Angielski pacjent, Połów szczęścia w Jemenie, Wszystko zostaje w rodzinie, Kochanice króla), a obok niej wystąpili: Bruno Ganz (Lektor, Tożamość), Cherry Jones (24 godziny, Znaki, Osada), Emily Mortimer (Wyspa tajemnic, Wszystko gra, Hugo i jego wynalazek, Miłość Larsa), Cillian Murphy (Peaky Blinders, Incepcja, Śniadanie na Plutonie), Patricia Clarkson (Co nas kręci, co nas podnieca, Sześc stóp pod ziemią, Więzien labirytnu, Zielona mila, W krainie czarów, Jumanji), a także Timothy Spall (Pan Turner, Jak zostac królem, Harry Potter i więzień Azkabanu). Obsada robi wrażenie, osoba reżyserki i scenarzystki również, zwiastun podobnie. Tutaj po prostu nie ma się nad czym zastanawiać. To trzeba zobaczyć!


Studniówk@   – reż. Alessandro Leone

Polska, Włochy | Komedia

Nie wiem… nie chcę oceniać filmu po zwiastunie albo psioczyć, bo polska komedia czy coś… ale ten film zapowiada się naprawdę kiepsko. Obym się myliła, oby się okazało, że to najgorszy zwiastun dobrego filmu, jaki powstał… oby. Producent odpowiedzialny za “fantastycznie” przyjętą Bitwę pod Wiedniem tym razem wziął się za film o nastolatkach, które czeka podobno najważniejsza noc w życiu, a więc studniówka. Jak wspominacie swoją? Ja byłam blisko tego, żeby nie iść na swoją i w sumie trochę żałuję, że jednak ostatecznie poszłam. Pójście na ów bal dorosłości bez pary poniekąd z marszu skazuje na banicję ze strony rówieśników, ale ja sie akurat tym nie przejmowałam – były inne warte troski rzeczy. Dosyć jednak prywatnych wycieczek. W filmie Leone (Alessandro Leone) poznamy bliżej kilku, a może mawet kilkunastu liecalisów, którzy szykują się o wiele bardziej właśnie do wspomnianej studniówki niż do matury. Choć są tacy, którzy żyją bardziej nauką niż zabawą – jak Agnieszka. Są złamane serca, podboje i wyskoki. Jedna uczennica dopuszcza się czegoś, co sprawi, że rada pedagogiczna z nową wychowaczynią klasy na czele, do której widz będzie miał wgląd, postanowi odwołać bal maturalny. Skandal, prawda? Czy uda się zrobić coś, co sprawi, że impreza jednak się odbędzie? Nie mam pojęcia i szczerze mówiąc, nie chcę wiedzieć. Jeśli macie mocne nerwy, to dajcie temu filmowi szansę, a nuż okaże się hitem – ja jednak nie będę ryzykować. Wspomnę Wam jeszcze o obsadzie i przejdę dalej, jesli pozwolicie. W produkcji Studniówk@ zdecydowali się zagrać: Agnieszka Fórmanowska, Jakub Sokołowski, Marianna Januszewicz, David Oakes, Katarzyna Chorzępa, Hiroaki Murakami, Gabriela Oberbek, Robert Gonera, Daniel Olbrychski, Krystyna Olbrychska, Beata Tyszkiewicz, Piotr Rogucki, Stefano Terazzino. Zdziwieni znanymi nazwiskami? Bo ja jakoś nie bardzo. Warto dodać jeszcze, że wielu aktorów grających maturzystów ma nawet po trzydzieści lat. Kompletny nonsens moim zdaniem. Dobra, jeszcze tylko zwiastun i możemy lecieć dalej.


M jak morderca (Hangman) – reż. Johnny Martin

USA | Kryminał, Thriller

Johnny Martin, niewymieniony w czołówce Titanica członek załogi, teraz ma szansę na to, by jego statek utrzymał się na wielkich wodach! Seryjny morderca gra z policjantami w nową wersję wisielca, Al Pacino wraca do służby, a dziennikarka robi, co chce, podobno nie wiadomo w ogóle po co. Czy tak moża streścić film M jak morderstwo? Można, a czemu nie… (żałuję, że obiecałam sobie nie pastwić się nad tłumaczeniami). W zasadzie wszystko już powiedziałam. Al Pacino gra będącego już na emeryturze funkcjonariusza Raya Archera, który zostaje wciągnięty w sprawę morderstw przez fakt, że sam przestępca zostawia na miejscu zbrodni numer jego odznaki, wraz z numerem innego funkcjonariusza, detektywa Willa Ruineya. W to wszystko wplątuje się jakimś cudem także dziennikarka, Christi Davies, która miała tylko zdać relację z tego, jak wygląda dzień na służbie. Morderca bawi się z nimi, podrzucając tropy, ale nie ujawniając się. Niczym w dziecięcej zabawie w wisielca, muszą oni odczytać hasło, zostawione przez tytułowego (zwłaszcza u nas) Hangmana, ale by to zrobić, potrzebują wszystkich liter. Dopóki go nie powstrzymają, bestialec będzie zabijał zawsze o wyznaczonej porze. Czy detektywom uda się go złapać? Pewnie tak, w końcu to film. Jego zwiastun ani nie porywa, ani też kompletnie nie zniechęca do obejrzenia całości. Natomiast opinie o produkcji to już nieco inna bajka. Wiele przedpremierowych ocen składa się głównie z narzekań na dziury logiczne, ogromne uproszczenia fabularne, a także niedociągnięcia i kiepską grę aktorów. Czy faktycznie jest tak źle, każdy będzie mógł ocenić sam (wiem, zawsze to mówię). U boku Ala Pacino zagrali: Karl Urban, Brittany Snow (you know nothing – chciałoby sie powiedzieć), Joe Anderson, Sarah Shahi, Chelle Ramos i inni. Tymczasem na mnie już czas; przedstawiłam Wam pięć spośród ośmiu premier, które już jutro wchodzą do kin – streściłam fabułę, wyraziłam swoje (nie zawsze) przychylne zdanie. O pozostałych trzech produkcjach opowie Wam Martyna, z którą Was zostawiam. Życzę miłej lektury, udanego weekendu i samych trafnych wyborów kinowych :). Poniżej rzecz jasna zwiastun M jak morderca.


Fernando (Ferdinand) – reż. Carlos Saldanha

USA | Animacja, Familijny, Komedia

Dzień dobry, Drodzy Czytelnicy! Prawdziwy urodzaj gatunkowy mamy w tym tygodniu i wbrew zasadzie, że dużo nie znaczy dobrze, większość z nowych produkcji zapowiada się naprawdę dobrze. Skoro urodzaj, to zabraknąć nie może niczego, również animacji. A jej reprezentantem w tym tygodniu będzie Fernando – film w reżyserii pana Carlosa Saldanhy (Rio, Epoka Lodowcowa 2: Odwilż). Tytułowy bohater nie należy do pewnych siebie, ba, jest zakompleksiony, bardzo przejmuje się praktycznie każdym swoim krokiem i raczej nie jest zbyt odważny, co, biorąc pod uwagę kim albo czym jest, wydaje się niepojęte. Wspomniałam, że Fernando jest bykiem? Chyba nie, a to dość istotna informacja. Tak więc nasz byczek idąc sobie niezbyt pewnym krokiem przez życie, wprawia w zdumienie stworzenia, które poznaje. Trudno wszak uwierzyć, że potężny, groźnie wyglądający byk może przejmować się normalnymi sprawami,  być empatyczny i przyjazny dla innych. W pewnym momencie życia Fernando zostanie wystawiony na ogromną próbę, gdy przez przypadek przyjdzie mu przystąpić do walki na arenie. Mimo że nie zapowiada się na to, aby ten film miał stać się kultową pozycją albo chociaż określaną jako bardzo dobra, to myślę, że szykuje się przyjemny seans, którego sensem zapewne będzie to, aby nie oceniać innych po pozorach i do każdego podchodzić indywidualnie. Film pewnie skierowany jest głównie do młodszych widzów, jednak sądze, że starsi nie będą się nudzić.

Fernando | Zwiastun [#1] | 2018


Naznaczony – ostatni klucz (Insidious – The Last Key) – reż. Adam Robitel

Kanada, USA | Horror

Jedyny w tym tygodniu horror to kontynuacja serii, która powinna być dobrze znana wielbicielom historii z dreszczykiem. Poprzednie trzy części zostały bardzo różnie ocenione (tylko wśród moich znajomych oceny wahają się od 2/10 do nawet 8/10, a w serwisie Rotten Tomatoes opinie również są niejednoznaczne), przyciągnęły jednak do kin tłumy widzów i są rozpoznawalne wśród fanów gatunku. W najnowszej części serii ponownie zobaczymy wcielającą się w postać dr Elise Rainier Lin Shaye. Po wydarzeniach z ostatnich części filmowej sagi, pani parapsycholog uda się do swego rodzinnego domu, aby odkryć kto (lub raczej co) kryje się za zdarzeniami niepokojącymi nowych mieszkańców. Zadanie napisania scenariusza (ponownie) przypadło w udziale grającemu również jedną z głównych ról Leigh Whannellowi; i choć sama fanką horrorów nie jestem, to biorąc pod uwagę, że w produkcji Naznaczonego – ostatniego klucza maczał palce (jako producent) pierwszy reżyser tej serii – James Wan (również reżyser filmów Obecność Obecność 2, a także producent filmu Uciekaj Paranormal Activity), sądzę, że można spodziewać się przynajmniej przyzwoitej produkcji. Film już jest dobrze oceniany przez krytyków i widzów, więc cóż, zapraszam do kina, aby na własnej skórze poczuć oddech tajemniczego straszydła.

NAZNACZONY: OSTATNI KLUCZ - zwiastun PL - 5.01.2018


Gotowi na wszystko – Exterminator – reż. Michał Rogalski

Polska | Komedia

Jak już wcześniej pisałam – w nadchodzącym tygodniu w kinach będzie panował istny urodzaj gatunkowy. W takim wypadku nie mogło zabraknąć rodzimej produkcji, która (o dziwo) na pierwszy rzut oka wcale nie wygląda źle. Mamy tu historię kilku chłopaków, którzy  w młodości marzyli o tym, aby zawładnąć sceną muzyczną i wkraść się w dusze i serca fanów muzyki metalowej. Niestety, realizacja marzeń nie przychodzi łatwo, a życie weryfikuje wszelkie plany i tak oto nasi bohaterowie na dobre zakotwiczają się w szarej codzienności, radząc sobie raczej gorzej niż lepiej, aż w pewnym momencie dostają propozycję od dawnej fanki zespołu, a obecnie pani burmistrz miasta (Dominika Kluźniak). Mogą otrzymać sporą dotację na wznowienie działalności zespołu, jednak zanim do tego dojdzie, będą musieli zagrać kilka koncertów na miejscowych festynach, grając muzykę, której do ciężkiego metalu daleko tak, jak Mandarynie do Whitesnake’a. Nie będzie to jednak ich jedynym zmartwieniem – w międzyczasie jeden z chłopaków będzie miał problemy w związku, a cały zespół wejdzie w konflikt z liderką lokalnego zespołu Wisienki, Ziomecką (Dorota Kolak). Jak dla mnie to na pierwszy rzut oka całość wygląda całkiem ok – jest pomysł na scenariusz, obsada aktorska również niekojarząca się z polskimi koszmarkami, o jakich mieliśmy wątpliwą przyjemność słyszeć w ostatnim roku. Zapowiada się przyzwoita produkcja i myślę, że nawet jeśli film nie będzie bardzo dobry, to czas spędzony na jego obejrzeniu nie będzie stracony. Na ekranie zobaczymy m.in. Piotra Roguckiego, Pawła Domagałę, Piotra Żurawskiego, Krzysztofa Czeczota, Aleksandrę Hamkało, Sebastiana Stankiewicza, Agnieszkę Więdłochę i Eryka Lubosa.

GOTOWI NA WSZYSTKO. EXTERMINATOR - oficjalny zwiastun komedii producentów OSTATNIEJ RODZINY


Fot.: Gutek Film, Monolith Films, Aurora Films, Wistech Media, Akson Dystrybucja, Imperial-Cinepix, Universal Pictures, Kino Świat

Podobne wpisy:

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką *