Co jest grane #116

Kobiety Mafii

Oscary tuż tuż, a dystrybutorzy niezbyt kwapią się do tego, aby w sensownych terminach (tj. przed galą wręczenia nagród) pokazać nam wszystkie nominowane filmy, mimo że premiery na całym świecie miały miejsce już jakiś czas temu. Zwalniając nieco tempa w porównaniu z poprzednimi tygodniami, w tym oferują nam jedynie pięć premier, w tym tylko jeden tytuł nominowany do wcześniej wspomnianych nagród. Jednak mimo dość małej liczby premier przewidzianych na nadchodzący tydzień, widzowie do wyboru będą mieli obrazy z kilku różnych gatunków filmowych. Na pewno pozycją obowiązkową będzie Disaster Artist (reż. James Franco), czyli kandydat w kategorii Najlepszy scenariusz adaptowany. Poza nim na ekrany kin wejdzie rzekomo najlepsza propozycja na walentynki, a mianowicie kolejna odsłona przygód pana Greya pt. Nowe oblicze Greya w reżyserii Jamesa Foleya. Spokojnie, jeśli wolicie w tym dniu zobaczyć coś, co nie jest melodramatem, będziecie mieli alternatywę w postaci filmu Winchester. Dom duchów (Michael Spierig). Jeśli jednak Wasza druga połówka koniecznie będzie chciała zobaczyć coś w tym gatunku, a za Christianem Greyem nie przepada, to zawsze możecie zaproponować Blask (Naomi Kawase), który to Głos Kultury miał przyjemność objąć patronatem medialnym. Znajdzie się również coś dla miłośników komedii, czyli Miłość pisana Braillem (Michel Boujenah). Na co naprawdę warto się wybrać? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w dzisiejszym Co jest grane. Zapraszam do lektury.


Disaster Artist (The Disaster Artist) – reż. James Franco

USA | Biograficzny, Dramat, Komedia

Kojarzycie Eda Wooda? Na pewno. Jeśli nie, to krótkie przypomnienie – ten gość odpowiada za stworzenie ponadczasowego filmu Plan dziewięć z kosmosu, a kiedyś na wielkim ekranie wcielił się w niego Johnny Depp. Wood był mistrzem w tworzeniu kreatywnych rekwizytów i wymyślaniu rozwiązań fabularnych, które nie miały najmniejszego sensu. Po prostu mistrz absurdu. Absurdu niezamierzonego, co warto podkreślić. Wydawało się, że trudno będzie przebić mistrza w kategorii absolutnie najgorszy film wszech czasów, jednak pojawił się ktoś, komu ta sztuka się udała. A mowa tu o Tommym Wiseau, reżyserze słynnego The Room. Film zebrał fatalne recenzje i opinie, jednak przez wielu uważany jest za majstersztyk. Oczywiście majstersztyk w tym samym znaczeniu słowa, co wspomniany przeze mnie Plan dziewięć z kosmosu. Na pewno osoba, która stworzyła ten film, nie jest osobą tuzinkową. I wcale nie dziwię się, że James Franco postanowił ją sportretować, a ze zwiastuna i recenzji wynika, że zrobił to w znakomity sposób. Film raczej nie ma na celu wyśmiania kogokolwiek, a raczej ośmielę się stwierdzić, że jest pochwałą reżysera. Pochwałą determinacji, uporu, nieszablonowości i konsekwencji w dążeniu do realizacji celu, ale i przyjaźni, jaka łączy Wiseau z pomagającym mu w przedsięwzięciu Gregiem Sestro. Mimo widocznych braków warsztatowych Wiseau wierzy w swój film i w to, że tworzy wielkie kino. Jak już wspomniałam we wstępie, dla kinomanów będzie to pozycja obowiązkowa. Na ekranie oprócz samego Franco, który również wcielił się w jedną z głównych ról, zobaczymy jego brata – Dave’a (Iluzja, Nerve) i Setha Rogena (Wpadka, Sąsiedzi).

DISASTER ARTIST – Zwiastun [2018] #PL


Nowe oblicze Greya (Fifty Shades Freed) – reż. James Foley

USA | Melodramat

O tej serii powiedziano i napisano już chyba wszystko. Nie będę za bardzo oryginalna, jeśli napiszę, że kompletnie nie rozumiem jej fenomenu. Przebrnęłam przez zaledwie kilkadziesiąt (pięćdziesiąt?) pierwszych stron pierwszej części i porzuciłam ją w kąt. Wstyd mi przed samą sobą było, że skusiłam się na jej zakup. Jak jednak widać, na całym świecie są jej fani, więc, siłą rzeczy, popyt na kontynuacje jest duży. A skoro książka się sprzedała, to oczywistym wręcz jest, że warto odcinać kupony również z filmów. I tak na wielkie ekrany trafia kolejna już (sama się pogubiłam która) część przygód pana Greya i panny Steel [jest to trzecia część ;) – przyp. red.]. Anastazja (Dakota Johnson) i Christian (Jamie Dornan) jako świeżo upieczone małżeństwo wiodą życie pełne miłości. Wydawałoby się, że nic już nie zmąci spokoju naszych bohaterów, jednak sielankę przerywa były szef dziewczyny – Jack Hyde (Eric Johnson), chcący się na niej zemścić. Czego możemy się spodziewać? Raczej niczego szczególnego. Zwiastun pokazuje, że film będzie bardzo schematyczny, gra aktorska nieszczególna, a sama historia może wciągająca, ale raczej tylko dla miłośników serii. Jedyne, co mi się spodobało, to jedna z piosenek ze ścieżki dźwiękowej (a może została nagrana tylko na potrzeby trailera?), czyli cover utworu Never Tear Us Apart zespołu INXS. Dla mnie jedna piosenka to zdecydowanie za mało, aby wybrać się do kina, nie wątpię jednak, że film odniesie sukces kasowy, a w godzinach wyświetlania go, kina będą pękały w szwach. Jednak jestem przekonana, że są inne, bardziej wartościowe obrazy (niekoniecznie mam na myśli premiery), na które warto poświęcić swój czas i pieniądze.

Nowe oblicze Greya – zwiastun


Winchester. Dom duchów (Winchester) – reż. Michael Spierig

Australia, USA | Horror

Kolejna propozycja na naszej liście to horror. Horror jednak o tyle wyjątkowy, że oparty na prawdziwych wydarzeniach. Kluczowy w historii jest dom. Dom Pani Winchester. To w nim rozgrywa się akcja i to w nim będą miały miejsce przerażające wydarzenia. Sam dom również jest niezwykły. Jego budowę rozpoczęto pod koniec XIX wieku, jednak nigdy jej nie zakończono. Pani Winchester inwestowała w niego praktycznie wszystkie swoje przychody przez całe swoje życie, nadając konstrukcji bardzo wyjątkowy kształt. Choć dom nigdy nie został ukończony, do tej pory imponuje rozmiarami. Znajduje się w nim m.in. aż 160 pokoi (podobno właścicielka każdej nocy sypiała w innym), 40 sypialni, dwie sale balowe i 10 000 szyb okiennych. Przed trzęsieniem ziemi w 1906 r. dom miał siedem pięter, do tej pory zachowały się cztery. Skąd taki rozmach? Legenda głosi, że po śmierci swego męża i córki kobieta udała się do zaprzyjaźnionego medium, który przekonał ją, że śmierć bliskich jest karą za zabicie ludzi z karabinu Winchester. Nakazał też kobiecie porzucenie dotychczasowego życia i wyjazd na Zachód. Tam miała rozpocząć budowę domu i nigdy nie zaprzestawać dalszej rozbudowy, inaczej miała ją czekać śmierć z ręki duchów osób, które zginęły od wspomnianego karabinu. Historia bardzo ciekawa i dająca duże pole do popisu przy tworzeniu filmu. Choć na zwiastunie widać trochę horrorowych klisz, to może się go oglądać przyjemnie, a to przede wszystkim ze względu na aktorkę wcielającą się w postać pani Winchester (Helen Mirren). Nominowana niegdyś do Oscara aktorka wydaje mi się być gwarantem tego, że film będzie przynajmniej “ok”. Fakt, że film oparty jest na prawdziwej historii, jest dodatkowo ciekawym smaczkiem. Być może nie będzie to wybitny film, ale myślę, że fani gatunku nie powinni być zawiedzeni. Oprócz Helen Mirren na ekranie zobaczymy również Jasona Clarke’a (Wróg numer jeden, Ewolucja planety małp) i Sarah Snook (Steve Jobs, Projektantka).

WINCHESTER: DOM DUCHÓW – zwiastun PL (premiera: 9 lutego 2018)


Blask (Hikari) – reż. Naomi Kawase

Japonia | Melodramat

Tym razem przeniesiemy się do dość odległego miejsca na mapie świata, czyli Japonii. I choć kraj ten dla nas, Europejczyków, cały czas jest egzotyczny, to już twórczyni drugiego melodramatu w dzisiejszym zestawieniu nie powinna. Pamiętacie zapewne znakomity Kwiat wiśni i czerwoną fasolę? Film ten był przebojem kin studyjnych i żadna ze znajomych mi osób, która miała przyjemność go oglądać, nie pozostała wobec niego obojętna. Na mnie też zrobił ogromne wrażenie. Przede wszystkim powolnym tempem akcji, niesamowitym ładunkiem emocjonalnym i bardzo zwykłą, choć chwytającą za serce fabułą. Jeśli chcecie sobie przypomnieć co nieco na jego temat, odsyłam do recenzji Sylwii. Główni bohaterowie Blasku – Masaya Nakamori (Masatoshi Nagase) i Misako Ozaki (Ayame Misaki) należą do środowiska filmowców. On (Masaya) jest fotografem, zaś ona (Misako) audiodekskryptorką (osobą, która tworzy napisy do filmów odczytywanych później przez lektora dla osób niewidomych). Podczas jednej z projekcji filmowych Misako spotyka Masayę, którego wzrok z dnia na dzień bardzo się pogarsza. Pomiędzy filmowcami wybucha płomienne uczucie. I doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że dla osób, które nie widziały poprzedniego filmu Kawase, ten opis fabuły nie będzie brzmiał zbyt zachęcająco, jednak mogę Wam zagwarantować, że film będzie zupełnie inny, niż Wam się wydaje. Na pewno zupełnie inny niż to, co kojarzy się ze słowem “melodramat”. Mniej dosłowny, bardziej delikatny i przekazujący emocje głównie przez obrazy. Głos Kultury objął film patronatem medialnym, tym bardziej miło mi zaprosić Was na seans. Na pewno nie pożałujecie.

Blask – Zwiastun PL (2017)


Miłość pisana Braillem (Le coeur en braille) – reż. Michel Boujenah

Belgia, Francja | Komedia

Ostatnia propozycja filmowa na naszej liście skierowana będzie głównie do młodszych widzów. Główna bohaterka, Marie (Alix Vaillot), to uzdolniona, choć młoda, wiolonczelistka, która wydaje się być zwykłym dzieciakiem. Nikt poza jej rodzicami nie wie jednak, że Marie powoli traci wzrok. Ojciec (Charles Berling) twierdząc, że jego pociecha nie poradzi sobie w “normalnej” szkole, chce zapisać ją do szkoły dla niewidomych. Marie jest jednak ambitna i postanawia, że będzie zdawać do prestiżowej szkoły muzycznej. Sama jednak nie poradzi sobie w tym przedsięwzięciu, prosi więc o pomoc kolegę z klasy, Victora (Jean – Stan Du Pac). Dzieciaki pomagają sobie nawzajem przeżywając pierwszą, młodzieńczą miłość. No i spoko. A właściwie byłoby spoko, gdyby nie ten dubbing (tak, wiem, czepiam się go za każdym razem). Nienawidzę filmów z dubbingiem, bo zazwyczaj kwestie bohaterów są bardzo nienaturalne i jakby oderwane od tego, co widzimy na ekranie. Wyjątkiem tutaj są animacje. Jeśli jednak nie jest to dla Was tak bardzo istotne albo wybieracie się na film z młodszymi widzami, to na pewno nie będziecie żałować wyboru. Bo historia sama w sobie jest naprawdę fajna, może niezbyt oryginalna, ale dużo może pokazać dzieciakom – to, jak ważne jest niepoddawanie się w obliczu przeciwności, realizacja swoich marzeń i to, jak wiele można zdziałać, kiedy kieruje się miłością. Myślę, że będzie to przyjemy, typowo familijny film do obejrzenia z rodziną w weekend.

MIŁOŚĆ PISANA BRAILLEM zwiastun pl


Fot.: Warner Bros, Universal Pictures, Monolith, Aurora Films, Vivarto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *