Co jest grane #124

nigdy cię tu nie było

Drugi weekend kwietnia zapowiada się nad wyraz ciekawie. Pogoda wreszcie się unormowała i można już śmiało mówić o tym, że zima nie wróci. Żegnamy cię bez bólu, najlepiej, jakbyś w ogóle nie wracała ;). W kinie natomiast przed nami jeden z ciekawszych i silniej obstawionych premierami weekendów w erze pooscarowej. Dystrybutorzy przygotowali dla nas aż osiem premier i chyba tylko jeden film z tej stawki zapowiada się naprawdę słabo, ale i tak znajdzie on swoich odbiorców. Mam tu na myśli produkcję Huragan, będącą połączeniem kina akcji z katastroficznym. Miłośników animacji oraz młodszych widzów z niespożytą energią i przytupem powita Piotruś Królik, fani grozy obejrzą prawdopodobnie najlepszą w tym roku propozycję z tego gatunku, ponieważ Ciche miejsce zapowiada się wprost fenomenalnie. Bruce Willis ponownie próbuje odzyskać swoją utraconą pozycję ikony kina sensacyjnego w remake’u filmu Życzenie śmierci, a Joaquin Phoenix pokaże próbkę swojego kunsztu aktorskiego w rewelacyjnie przyjętym przez międzynarodową krytykę filmie Nigdy cię tu nie było. Miłośnicy kina polskiego obejrzą Niewidzialne Pawła Sali, natomiast ci z Was, którzy tak jak ja lubują się w niesamowicie ciężkich emocjonalnie dramatach obyczajowych, powinni wybrać się na duńską produkcję Znikasz. Czy coś mi umknęło? Tak, zwariowana francuska komedia Pół na pół o nie mniej zwariowanym trójkącie miłosnym. Naprawdę – będzie w czym wybierać! Poświęćcie zatem swój cenny czas i pieniądze, bo dobry filmowy weekend nadchodzi!


 

Nigdy Cię tu nie było (You Were Never Really Here) – reż. Lynne Ramsay

Francja, USA, Wielka Brytania | Dramat, Thriller

Zestawienie filmów na nadchodzący weekend otwieramy tytułem mocnym, odważnym i zdecydowanie zapowiadającym się bardzo, ale to bardzo dobrze. Na Festiwalu w Cannes dzieło Lynne Ramsay zgarnęło dwie z możliwych trzech Złotych Palm (za najlepszego aktora dla Joaquina Phoenixa oraz dla najlepszego scenariusza dla Lynne Ramsay). Phoenix, który jakimś cudem wciąż nie otrzymał Oscara, tym razem wciela się w rolę znajdującego się na skraju autodestrukcji byłego agenta sił specjalnych, na którym przeszłość wypaliła swoje piętno i jest tym, co nieustannie go ściga, prześladuje i nawiedza, nie pozwalając odzyskać spokoju ducha. Gdy otrzymuje ofertę odnalezienia pewnej nastolatki, przyjmuje ją. Mężczyzna dość szybko przekonuje się, że jego misja nie będzie rutynowym zadaniem, a wszelkie związane z nią rzeczy nie są takie, jak się powierzchownie wydaje. Zdeterminowany, aby uratować młodą dziewczynę, nie cofnie się przed niczym. Zwiastun obiecuje naprawdę wciągające i niegłupie kino, tym bardziej że Joaquin Phoenix ponownie wzbija się na wyżyny aktorstwa. Lynne Ramsay – twóczyni filmowego Musimy porozmawiać o Kevinie – wraca po kilku latach milczenia w (prawdopodobnie) bardzo udany sposób, tym bardziej że krytycy w Polsce oraz za granicą są zgodni (mediakrytyk: 7,2, metacritic: 86) co do jakości tej produkcji. Moim skromnym zdaniem: trzeba obejrzeć.

Nigdy cię tu nie było (2017) zwiastun PL, w kinach od 13 kwietnia


 

Ciche miejsce (A Quiet Place) – reż. John Krasinski

USA | Horror

Wszystkie znaki na niebie i na ziemi mówią, że chyba mamy do czynienia z dziełem przełomowym dla tego gatunku. Po kilku naprawdę słabych latach, w których przodowały niedopracowane i przeciętne straszaki robione na jedno kopyto, przyszedł, gdzie trzeba, John Krasinski ze scenariuszem do filmu Ciche miejsce i teraz zbiera plony. Dzieło o budżecie 17 milionów dolarów w chwili pisania tego tekstu ma na swoim koncie już ponad 71 milionów wpływów z kas biletowych na całym świecie i już teraz można powiedzieć, że film stał się prawdziwym przebojem nie tylko dla widzów, ale także dla krytyków (mediakrytyk: 8,6, metacritic: 82). Film Krasinskiego (prywatnie męża Emily Blunt) to ponoć perfekcyjna i przerażająca wizja apokalipsy, którą obserwujemy z perspektywy pewnej czteroosobowej rodziny Abbottów. Świat opanowały krwiożercze bestie, które reagują na najlżejszy nawet szmer, dlatego nasi protagoniści żeby przetrwać, zmuszeni są milczeć i ograniczyć interakcje dźwiękowe do absolutnego minimum. I wydawać by się mogło, że to nic trudnego, ale pomyślcie sobie teraz, że nagle musicie przestawić się na kompletną ciszę i pilnowanie się, żeby nie wydawać niepotrzebnych dźwięków. Zwiastun robi ogromne wrażenie i osobiście nie mogę się doczekać seansu w kinie. Ciekawostką jest fakt, że w rolach głównych wystąpił John Krasinski (reżyser i współscenarzysta filmu) oraz Emily Blunt. Zapowiada się groza w każdym calu i obstawiam w ciemno, że będzie to premiera tygodnia. Moim skromnym zdaniem: punkt obowiązkowy każdego kinomana.

Ciche miejsce – zwiastun


 

Życzenie śmierci (Death Wish) – reż. Eli Roth

USA | Sensacyjny

Ileż to już razy w ostatnich latach Bruce Willis pojawiał się w słabiutkich bądź zaledwie przeciętnych produkcjach, psując swój niegdysiejszy wizerunek ikony kina sensacyjnego? Na myśl przychodzą od razu takie produkcje, jak Rock the Kashbah czy Jak dogryźć mafii… Tym razem upatruję dla sympatycznego łysola promyczek nadziei, bo zwiastun może nie powala na łopatki, ale daje wrażenie, że ten film wcale nie musi być kiepski. Za dwa dni przeoknamy się, czy wrażenie nie było złudne. W zasadzie jedyny element, który mi lekko zgrzyta, to osoba reżysera – Eli Roth jest twórcą specyficznym, którego artystyczny dorobek to kino grozy mocno zwrócone w stronę gore. Ma on oczywiście swoich fanów, ale ja nigdy do nich nie należałem, bo do dziś za największe artystyczne osiągnięcie tego Pana uważam segment Duma NaroduBękartów Wojny Quentina Tarantino, a całą resztę oceniam jako rzeczy niskiej jakości. Z kolei za scenariusz odpowiada Joe Carnahan, odpowiedzialny za teksty do Asa w rękawie lub W cieniu chwały. Życzenie śmierci opowiadać będzie o szanowanym chirurgu, który zostaje brutalnie doświadczony przez życie – w pewnym momencie gangsterzy napadli na jego rodzinę. Mężczyzna szuka pomocy u lokalnej policji, kiedy jednak widzi, że w jego sprawie nie ma żadnych postępów – postanawia wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę. Sygnałem ostrzegawczym dla polskiego widza może być niska średnia ocen krytyków (metacritic: 32) jednak odbiór widzów jest już znacznie wyższy (7,5). Ciekawostką jest fakt, że film ten jest remakiem dzieła Michaela Winnera z 1974 roku o tym samym tytule. Moim skromnym zdaniem będzie to film z pewnością nie dla każdego, ale myślę, że warto dać mu szansę. Może obędzie się bez fajerwerków, ale nam nadzieję na przynajmniej przyzwoite kino.

Życzenie śmierci – Zwiastun PL (2018)


 

Piotruś Królik (Peter Rabbit) – reż. Will Gluck

Australia, USA, Wielka Brytania | Animacja, Familijny

Piotruś Królik to ekranizacja powiastek i dzieł pisanych dla dzieci przez brytyjską pisarkę oraz ilustratorkę Beatrix Potter. Pierwszy raz bohater pojawił się w dziele The Tale of Peter Rabbit z 1902 roku (polskie wydanie: 1991 r.). Filmowe przygody Piotrusia Królika zapowiadają udaną rozrywkę dla całej rodziny. Powodów może być kilka: naprawdę świetnie wykonana animacja, niegłupi, bardzo przemyślany humor, uroczy protagonista, ciekawie zarysowany konflikt między Piotrusiem a jego nowym, młodym sąsiadem, Panem McGregorem (w tej roli Domhnall Gleeson), który przejął posiadłość w spadku. Jednym z głównych pragnień i życiowych celów kicającego urwisa jest dobranie się (wspólnie ze swoimi towarzyszami) do ogródka warzywnego Pana McGregora, aby – co zrozumiałe – opychać się do woli pysznościami, które się w nim znajdują. Z kolei McGregor za wszelką cenę chce pozbyć się szkodników ze swojego sąsiedztwa. Konflikt dodatkowo komplikuje pojawienie się pięknej sąsiadki Bei (Rose Byrne). W polskim dubbingu wystąpili między innymi: Przemysław Stippa, Agnieszka Fajlhauer oraz Przemysław Glapiński. Średnie oceny prezentują się następująco: metacritic: 52, natomiast nasz rodzimy mediakrytyk ma w tym momencie dla tej produkcji średnią 7. Moim skromnym zdaniem to taka premiera, która z pewnością większą frajdę sprawi młodszym widzom, ale i towarzyszący im dorośli nie powinni narzekać na nudę.

Piotruś Królik – zwiastun


 

Huragan (The Hurricane Heist) – reż. Rob Cohen

USA | Akcja, Katastroficzny

Twórca Szybkich i wściekłych, Ostatniego Smoka oraz Alexa Crossa tym razem zaprasza widza w podróż po na pozór nietypowym i atrakcyjnym połączeniu kina akcji z kinem katastroficznym, w którym przyjdzie nam obserwować zmagania pewnej grupy przestępczej. Postanowiła ona zorganizować skok na placówkę militarną, w której dzień wcześniej umieszczono zawrotną sumę 600 milionów dolarów w gotówce. Przestępcy planują wykorzystać nadciągający potworny huragan, który wspomoże ich plan przejęcia gotówki. Przeszkodzić im w tym chce agentka rządowa, jako jedyna znająca kod dostępu do sejfu. Z pomocą przychodzą jej: specjalista od huraganów, Will, oraz jego brat Breeze, który jest byłym wojskowym. Między stronami rozegra się emocjonująca walka w samym środku kataklizmu. W rolach głównych wystąpili: Maggie Grace (Uprowadzona, Lost), Toby Kebbell (Czarne lustro, Rock’N’Rolla) i Ryan Kwanten (Czysta krew). Oceny na metacriticu nie zwiastują niczego dobrego (35 od krytyków, średnia 5,1 od widzów) i wydaje mi się, że to jeden z tych filmów, które raczej nie zrobią u nas furory. Jeśli ktoś lubi takie kino, to proszę bardzo – nie będziecie mieli problemu ze scenariuszowymi lukami oraz momentami przeciętnymi efektami specjalnymi.

HURAGAN – oficjalny polski zwiastun filmu reżysera "Szybkich i wściekłych"


 

Znikasz (Du forsvinder) – reż. Peter Schønau Fog

Dania | Dramat

Reżyser i scenarzysta produkcji proponowanej przez dystrybutora Bomba Films kazał czekać na swoje kolejne dzieło ponad dekadę. Jego poprzednia Sztuka płakania to ceniony, lecz wciąż dość niszowy dramat, który zgarnął łącznie dziesięć nagród. Zresztą – według szanowanego duńskiego czasopisma opiniotwórczego film ten zajął drugie miejsce (zaraz za Dogville) na najlepszy duński film dekady! Można zatem śmiało stwierdzić, że kto nie widział tego dramatu, powinien szybko nadrobić. Tymczasem już w ten weekend będzie szansa, aby obejrzeć najnowszy obraz Petera Schønau Foga, zatytułowany Znikasz. Co tu dużo mówić – zapowiada się bardzo dobry, głęboki psychologicznie i trudny w odbiorze dramat, dlatego miłośnicy opowieści ciężkiego kalibru z pewnością będą wniebowzięci. Tragedia i ludzkie cierpienie psychiczne w tej produkcji stanowić będą normę (przynajmniej tak sugerują niektóre recenzje) i trudno będzie o chwile wytchnienia. Frederik Halling, sympatyczny, poukładany i szanowany w społeczności dyrektor jednej ze szkół z dnia na dzień zaczyna zachowywać się nieobliczalnie oraz agresywnie wobec otoczenia. Niedługo potem okazuje się, że zmiana w zachowaniu mężczyzny spowodowana jest nowotworem mózgu, który uciska na ośrodki nerwowe odpowiedzialne za sposób bycia. Sprawę komplikuje postawienie w stan oskarżenia dyrektora, który rzekomo zdefraudował szkolny budżet, doprowadzając szkołę do stanu bankructwa. Rozpoczyna się proces sądowy mający na celu stwierdzić, czy Frederik Halling powinien odpowiadać za swoje czyny. Niestety nie udało mi się znaleźć ocen tego filmu, ale myślę, że wybranie się na seans zdecydowanie nie będzie zmarnowanym czasem.

"Znikasz" (2017) – zwiastun


Niewidzialne – reż. Paweł Sala

Polska | Dramat

Przedostatnia produkcja z zestawienia na ten tydzień to ponownie reżyser i scenarzysta, który kazał latami czekać na swoje najnowsze dzieło. Paweł Sala najbardziej znany jest ze swojego filmu Matka Teresa od kotów (2010), zatem fanom przyszło czekać aż siedem lat na Niewidzialne. Tym razem twórca rozsiewa przed widzami wizję świata nad wyraz ponurą, makabryczną i odbierającą jakąkolwiek nadzieję na sens egzystencji. Już sam zwiastun zapowiada, że będzie to dramat wpisujący się w nurt ciężkich filmów psychologicznych kina polskiego z czasów PRL-u. Poprzez strukturę fabularną na jakimś poziomie obraz ten kojarzy mi się ze Zjednoczonymi Stanami Miłości Wasilewskiego (nasza recenzja tutaj), ale czy jest to trafne bądź krzywdzące dla któregokolwiek z filmów porównanie – okaże się dopiero po seansie. Choć jest to film, który na ten moment mnie kompletnie nie interesuje i mam wrażenie, że mimo ciekawej wizji całość nie będzie poprowadzona w satysfakcjonujący dla widza sposób, myślę, że można dać Sali szansę i we własnym zakresie ocenić, czy twórca wyszedł tutaj obronną ręką. W rolach głównych wystąpili: Natalia Rybicka, Paweł Dobek, Halina Rasiakówna oraz Sandra Korzeniak. Epizodyczną rolę zaliczyła Aleksandra Popławska, znana choćby z serialu Wataha. Ciekawostką jest, że film jest adaptacją sztuki teatralnej Szwaczki autorstwa właśnie Pawła Sali.

Niewidzialne PREV TRAILER DCP


 

Pół na pół (Garde alternée) – reż. Alexandra Leclère

Francja | Komedia

Na koniec zostawiłem coś lżejszego, czyli francuską komedię reżyserki, która specjalizuje się w tym gatunku. Wszystkie jej dotychczasowe produkcje były właśnie komediami i nie inaczej jest w przypadku filmu Poł na pół. Będąca w średnim wieku Sandrine po kilkunastu latach małżeństwa z Jeanem odkrywa, że mąż od dłuższego czasu ją zdradza z niejaką Virginie. Reakcja Sandrine na ten przykry i obrzydliwy proceder jest co najmniej zaskakująca. Kobieta nawiązuje kontakt z kochanką męża i proponuje jej szalony układ – “dzielimy się Jeanem pół na pół! Ja mam go jeden tydzień, ty drugi”. Czy ten świadomy trójkąt miłosny ma szansę bytu? Czy ta chora sytuacja znajdzie pozytywne zakończenie? Jak zareaguje na niedorzeczny pomysł żony Jean? Odpowiedzi szukajcie w kinach, ale mnie się wydaje, że będzie przy tym kupa śmiechu, bo Francuzi mają niesamowity dar do podejmowania trudnych i życiowych tematów oraz przedstawiania ich w przystępnej, lekkiej i humorystycznej formie. W głównych rolach wystąpili: Didier Bourdon (znany polskiej widowni głównie z filmu Dobry rok Ridleya Scotta), Valérie Bonneton (Uziemieni) oraz Isabelle Carré (Przepis na miłość, Historia Marii). Z penwością nie jest to komedia dla wszystkich, nie każdy bowiem będzie się czuł komfortowo ze specyficznym poczuciem humoru przedstawionym w filmie i też nie dla każdego zdrada jest dobrym tematem do żartów, jednak świadomi swojego wyboru widzowie będą raczej dobrze się bawić.

PÓŁ NA PÓŁ zwiastun komedii (2018)


Fot.: Hagi, Bomba Film, United International Pictures, Forum Film Poland, Kino Świat, Alter Ego Pictures 

Redaktor naczelny oraz współzałożyciel serwisu Głos Kultury. Twórca artykułów nazywanych "Wielogłos". Specjalizuje się w literaturze (poza tradycyjną formą słucha audiobooków), kinematografii oraz w serialach telewizyjnych. Nie pogardzi dobrą muzyką, grami komputerowymi oraz wszelkiego rodzaju grami planszowymi. Kontakt: redakcja@gloskultury.pl lub czarnepioro@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *