Co jest grane #140

predator

Od jutrzejszego piątku będziemy mieli sześć kinowych nowości do wyboru, a wśród nich znajdzie się zarówno kolejna część popularnej serii, familijny film o niesfornym psiaku, legendarna produkcja tworzona od ponad 25 lat, jak i ekranizacja opowiadania Neila Gaimana. Ponieważ upały nie zamierzają odpuścić (może to i dobrze… niedługo przyjdzie jesień i jeszcze zatęsknimy za gorącem letnich dni), schronienie się w klimatyzowanej sali kinowej (Piotr Bałtroczyk byłby ze mnie dumny) wydaje się całkiem zacnym pomysłem. Czy jednak wydawanie pieniędzy na około półtoragodzinną ochłodę się opłaca? Nie za bardzo – dlatego najlepiej połączyć przyjemne z… przyjemnym i wybrać coś, co nas naprawdę interesuje. Mission Impossible: Fallout mnie osobiście nie ciekawi, ale fani serii z Tomem Cruisem na pewno nie będą chcieli tego przegapić; Człowiek, który zabił Don Kichota to z kolei propozycja, na której premierę ja czekam najbardziej – wokół filmu urosła już legenda i w końcu, po 25 latach reżyser Terry Gilliam i reszta ekipy mogli krzyknąć: “Koniec zdjęć!”; Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach będzie chyba raczej propozycją dla nastolatków, choć mogę się oczywiście mylić; Rodziny się nie wybiera zapowiada się na mało śmieszny film o mężczyźnie, któremu wydaje się, że znów ma 17 lat i zapomniał, że wymazał ze swojego życia rodzinę; film familijny Patryk to z kolei – ze względu na dubbing – propozycja chyba dla rodziców z młodszymi dziećmi. Poniżej znajdziecie oczywiście bogatsze opisy filmów, dlatego zapraszam do lektury :).


Mission Impossible: Fallout – reż. Christopher McQuarrie

USA | Sensacyjny

Zawsze, kiedy przypada moja kolej napisania kolejnego Co jest grane, premierę ma jakiś film, który jest którąś już częścią serii. I – jak zawsze – ja tej serii w ogóle nie widziałam. Tak, dobrze przeczytaliście – nie oglądałam żadnego filmu z serii Mission Impossible. Dlaczego? Nie wiem – może wpływ na to miał fakt, że nieczęsto mi po drodze z filmami sensacyjnymi? A może ważniejsze było to, że nie lubię Toma Cruise’a? Chyba żaden aktor nie wzbudza we mnie takiej niechęci… i w zasadzie sama nie wiem dlaczego. To jedna z tych antypatii od pierwszego wejrzenia. Wiele Wam więc na temat najnowszej, szóstej już, części z tego uniwersum nie powiem, ale wiedzcie, że w dziele wyreżyserowanym przez Christophera McQuarrie’a kontynuowane są wątki z filmu Mission Impossible: Rogue Nation, a główni bohaterowie przekonają się o konsekwencjach swoich czynów i będą musieli się z nimi zmierzyć, jak również z terrorystą będącym jednocześnie byłym agentem MI6, Solomonem Lanem. Chodzą słuchy, że mój ukochany Tom Cruise przez rok trenował, by wykonać te wszystkie kaskaderskie wyczyny. No cóż – niech mu wyjdzie na zdrowie. Obejrzyjcie sobie zwiastun i zdecydujcie, czy chcecie się wybrać do kina na kolejną część. Obok Cruise’a na ekranie wystąpili: Henry Cavill, Ving Rhames, Simon Pegg, Rebecca Ferguson, Sean Harris i inni.

 

Mission: Impossible – Fallout (2018) – Official Trailer – Paramount Pictures


Człowiek, który zabił Don Kichota (The Man Who Killed Don Quixote) – reż. Terry Gilliam

Hiszpania, Portugalia, Wielka Brytania | Przygodowy, Sci-Fi

Powiem Wam tak – przeczytałam tytuł tego filmu, zerknęłam kątem oka – którego nie posiadam (w sensie że kąta oka, a nie oka) – na plakat i pomyślałam: “O jerona, co za szmira”. A później zerknęłam na twórców, na obsadę i na cała historię wokół tego legendarnego filmu, o którym wcześniej jakimś cudem nie słyszałam. Po chwili zobaczyłam jeszcze zwiastun i już wiedziałam, że muszę to obejrzeć. Reżyser znany przede wszystkim jako jeden z członków grupy Monty Pythona od ponad 25 lat próbował stworzyć ten film, jednak wciąż coś stawało twórcom na przeszkodzie. Doszło nawet do tak kuriozalnej sytuacji, że łatwiejszym zadaniem okazało się nakręcenie filmu o powstawaniu tego filmu niż… samego filmu. Rozumiecie, o co chodzi, prawda? W końcu jednak – jak widać – udało się i już w ten piątek, 10 sierpnia film Człowiek, który zabił Don Kichota wchodzi na ekrany polskich kin. I szczerze mówiąc, już nie mogę się doczekać, kiedy go zobaczę – zarówno bowiem scenariusz mnie przekonuje, jak i zwiastun, a także aktorzy: Adam Driver to aktor, którego niesamowicie lubię i uważam, że ma ogromny talent; również Jonathan Pryce to świetny aktor (znany chociażby z roli w serialu Gra o Tron), a słyszy się, że Don Kichota zagrał fenomenalnie. Do tego dochodzi fakt, że Terry Gilliam jest plastykiem, co przekłada się na to, jak wielką uwagę przykłada do wizualnej strony swoich dzieł – co mogliśmy podziwiać choćby w rewelacyjnym filmie Kraina traw, będącym ekranizacją równie dobrej książki. Dlatego myślę, że czas poświęcony na ten film absolutnie nie powinien być czasem straconym, jeśli tylko widz będzie miał świadomość tego, na jaki rodzaj rozrywki się udaje do kina. A o czym opowiada Człowiek, który zabił Don Kichota? Już mówię. Toby (Adam Driver) jest cenionym twórcą filmów reklamowych. Gdy znajduje chwilę czasu w pracy, wpada na pomysł, by odwiedzić miasteczko, w którym kiedyś, jeszcze jako student, kręcił film będący jego pracą dyplomową. Namówił wtedy starszego mężczyznę, kompletnego amatora, że ten świetnie sprawdzi się w roli Don Kichota. I faktycznie – film odniósł skuces między innymi dzięki aktorom. Teraz, kiedy Toby po 10 latach wraca w to miejsce, okazuje się, że wywrócił życie mieszkańców wioski do góry nogami, a sam starszy mężczyzna… do tej pory żyje w przeświadczeniu, że naprawdę jest Don Kichotem. Co więcej, bierze Toby’ego za Sancho Pansę! Z tego może wyjśc tylko coś świetnego. Ja zamierzam się wybrać do kina, a Wy?

Człowiek, który zabił Don Kichota (2018) zwiastun PL, w kinach od 10 sierpnia


Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach? (How to Talk to Girls at Parties) – reż. John Cameron Mitchell

USA | Komedia romantyczna, Sci-Fi

Długi tytuł, co? Natomiast opowiadanie Neila Gaimana, na podstawie którego powstał ten film, jest króciutkie. Pytanie zatem, czy twórcy musieli wiele sobie dopowiedzieć, czy wystarczyła im lapidarna historia pisarza? Tego dowiemy się tylko w kinie – oczywiście pod warunkiem, że czytaliśmy literacki pierwowzór. Ja nie czytałam, a Wy?

Przejdźmy jednak do opisu filmu. Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach to, jeśli zwiastun nie wprowadza w błąd, historia nastoletniej miłości o tyle nietypowej w swym założeniu, że podczas gdy on jest zwykłym ziemskim chłopakiem, ona jest kosmitką. Jak się zatem poznają? Główny bohater, Enn (gra go Alex Sharp) wraz z kolegami trafia – przez zupełny przypadek – na imprezę zorganizowaną przez… istoty z obcej planety. Choć wyglądają oni jak ludzie, zachowują się… nieco inaczej. Tam Enn poznaje Zan (Elle Fanning), która od razu wywołuje w nim gorące uczucia. Chłopak pragnie pokazać Zan, jak wygląda jego świat i czym jest punk. Oprowadza ją więc po Londynie, a w międzyczasie młodzi poznają się bliżej. Oczywiście rodzi się między nimi uczucie, co doprowadzi do starcia się dwóch skrajnych światów – ziemskiego, w dodatku punkowego, w którym rządzi chęć wolności i bycia indywidualistą, a światem przybyszy z Kosmosu, u których wszystko działa wedle sztywnych, wyznaczonych reguł i podziałów. Jak młodzi odnajdą się w tym wszystkim? I najważniejsze pytanie: czy z dziewczynami naprawdę rozmawia się tak trudno, że jawią się one chłopcom i mężczyznom jako kosmitki? Nie wiem, nie wiem, odpowiedzcie mi, proszę. Obok Sharpa i Fanning wystąpili: Nicole Kidman, Ruth Wilson i inni.

How To Talk To Girls At Parties | Official Trailer HD | A24


Rodziny się nie wybiera (La ch’tite famille) – reż. Dany Boon

Francja | Komedia

Valentin D. to wybitny architekt wnętrz. Francja kocha go za jego niebanalne projekty, a każda jego praca wzbudza podziw i szacunek. Wraz ze swoją ukochaną, Constance, planuje wystawę ze swoimi najnowszymi projektami. Jednak nic nie pójdzie po jego myśli. Zanim jednak powiem, dlaczego, musicie wiedzieć, że architekt przedstawia siebie jako osobę, która wychowywała się w sierocińcu i która nie ma ani rodziców, ani żadnego rodzeństwa. To wszystko jednak bujda wymyślona dlatego, że mężczyzna najzwyczajniej w świecie odciął się od swojej rodziny, ponieważ się jej wstydzi. Rodzinka jednak pamiętała o nim przez wszystkie te lata – żyjąca gdzieś na uboczu Francji w niezbyt eleganckiej przyczepie postanawia odwiedzić martnortawnego członka rodziny ze względu na zbliżające się urodziny mamusi. Cała zgraja więc – matka Valentina, jego brat z żoną i córką – wparowują na wystawę i rzucają się na niego. Jest jeszcze jeden myk. Gdzieś po drodze (nie wiem dokładnie kiedy, ale obstawiam, że po wystawie lub w jej trakcie, kiedy architekt próbuje uciec od ściskających go członków porzuconej rodziny) mężczyzna ulega wypadkowi, w wyniku którego nie tylko wydaje mu się, że znów ma 17 lat, ale także kompletnie zapomniał o swoim zażenowaniu względem rodziny. Co więcej – zapomina o Costance i – tak jak to było wtedy, gdy naprawdę miał naście lat – podkochuje się w żonie sowjego brata. W tle majaczy również ojciec głównego bohatera, z którym relacja jest jeszcze bardziej skomplikowana. Co wyjdzie z tego ambarasu?

Zwiastun nie jest zbyt zabawny, ale z pewnością znajdą się zwolennicy takiej pogmatwanej fabuły. W rolach głównych wystąpili: Dany Boon, Line Renaud, Laurence Arné, Valérie Bonneton, Guy Lecluyse, François Berléand i Pierre Richard.

RODZINY SIĘ NIE WYBIERA – polski zwiastun komedii


Młodzi Tytani: Akcja! Film (Teen Titans Go! To the Movies) – reż. Aaron Horvath, Peter Rida Michail

USA | Animacja, Komedia

Kopletnie nie kojarzę (popularnego podobno) serialu, na kórym oparty jest ten (jak i wcześniejsze) pełnometrażowy film. Jednak produkcja wystartowała w 2003 roku, a to już nie do końca czas mojego dzieciństwa, lecz wiek nastoletni, może to zatem wynikać właśnie z tego. Ja wychowywałam się na Cartoon Network: Atomówkach, Johnnym Bravo, Chojraku i innych Edach. Z tego, co mi jednak wiadomo, to Młodzi Tytani są piątką dzieciaków, które otrzymały jakieś nadprzyrodzone moce. W grupie znajdują się: Robin (tak, tak, to ten przydupas Batmana), Raven, Gwiazdka, Cyborg i Bestia. Młodzi tytani mieszkają w Wieży, a swoje niezwykłe umiejętności wykorzystują w walce z przeróżnymi wrogami. To tyle, jeśli chodzi o serial, czyli szkielet filmu. Sama pełnometrażówka natomiast opowiada o tym, jak to nasi nastoletni bohaterowie oburzają się i smucą faktem, że każdy superbohater dostał swoje pięć minut, gdy nakręcono o nim film. A oni? Co z Młodymi Tytanami? Czy są gorsi? Czy nikt nie nakręci filmu z nimi w roli głównej? Postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce i pojechac do Hollywood, by zaistnieć w świecie kina. Po zwiedzeniu centrum świata filmowego jednak wpadną w łapy Super-Czarnego Charakteru, który zamierza – a jakże – podbić świat. Czy uda im się z tego wykaraskać? Czy walka z arcywrogiem sprawi, że zostaną dostrzeżeni? Najważniejsze pytanie brzmi jednak: Czy ich przyjaźń przetrwa tę najtrudniejszą z prób?
Zwiastun pokazuje, że widzowie odnajdą w filmie sporo nawiązań do popkultury – jest choćby wspomniany film Zielona Latarnia, a także pojawia się ktoś, komu rzekomo Deadpool ukradł stylówę. No nic, nie będę Was namawiać czy zniechęcać – kto ma ochotę, niech pędzi do kina!

MŁODZI TYTANI: AKCJA! FILM – Oficjalny zwiastun PL


Patryk (Patrick) – reż. Mandie Fletcher

Wielka Brytania | Familijny

Powiem wprost i na samym początku: ten film może i miałby potencjał jako ciepły film familijny i produkcja dla miłośników psów (do których sama się zaliczam), gdyby nie ten dubbing… No po prostu nie znoszę dubbingu, kiedy mamy na ekranie normalnych aktorów. A coś mi mówi, że może być dostępna wyłącznie taka wersja. W każdym razie opis brzmi dość banalnie i filmów tego typu już trochę było. Przejdźmy jednak do sedna. Główna bohatera, Sara, nie ma łatwego życia, a teraz znjaduje się na zakręcie – właśnie zaczyna nową pracę w szkole, a do tego rzucił ją facet (wychodzi na to, że Sara po prostu nie ma do nich szczęścia). Jak na złość okazuje się, że w spadku po babci, zamiast na przykład fury pieniędzy albo domu z ogródkiem otrzymuje… psa. Tak jest, małego nieznośniego czworonoga, który je wszystko, co popadnie (skąd ja to znam… Barsa, piesku, pozdrawiam Cię!), brudzi w mieszkaniu i oczywiście wywraca życie swojej nowej właścicielki do góry nogami. Z czasem okaże się jednak, że słodki wyraz pyszczka Patryka (bo tak się nazywa pupil) działa niczym lep na muchy na przystojnych facetów. Może więc Sara jednak skorzysta na posiadaniu psa? Zwiastun niestety nie zapowiada ciekawego ani śmiesznego filmu, choć przyznaję, że spora może być w tym wina właśnie wspomnianego wcześniej dubingu. Dlatego nie ma się co zrażać. Jeśli jesteście miłośnikami psów, a dubbing w tego typu filmach Wam nie przeszkadza – być może będziecie się dobrze bawić na tej komedii. W rolach głównych wystąpili Beattie Edmondson, Ed Skrein, Tom Bennett, Emily Atack, Adrian Scarborough (znany mi z ciekawej roli w serialu The Crashing) i inni.

Patryk – Zwiastun PL (2018)


Fot.: Bad Robot, Gutek Film, Mayfly, Kino Świat, Warner Bros., Monolith Films

Redaktor naczelna i korektorka; absolwentka dyskursu publicznego na Uniwersytecie Śląskim. Czyta prawie wszystko i recenzuje nie mniej, powtarzając sobie w duchu za Josifem Brodskim: "Znając nasze dość niskogatunkowe czasy, przybijam dumny stempel: 'towar drugiej klasy' na swe najlepsze myśli i niech jutro młode przyjmie te doświadczenia z walk o każdy oddech".

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *