Co jest grane #148

Planeta singli 2

Dzień dobry wszystkim w tym pięknym słonecznym dniu! Listopad zazwyczaj nie kojarzy się zbyt dobrze – deszcz, gołe gałęzie drzew, jesienna chandra i zbliżająca się wielkimi krokami zima. A jednak w tym roku mamy prawdziwie piękną złotą jesień, co, przynajmniej mnie, cieszy niesamowicie. Cieszy mnie również to, iż pomimo stosunkowo niewielkiej liczby premier przewidzianych na nadchodzący tydzień, pobieżnie przeglądając listę nowości, nie znalazłam żadnego tytułu, o którym z pełną premedytacją mogłabym napisać “strata czasu”. Drugą kwestią jest to, że dystrybutorzy postarali się o pewną różnorodność gatunkową, dzięki czemu niezależnie od wieku odbiorcy i gustów filmowych, powinno się znaleźć coś dla, o ile nie każdego, to raczej większości widzów. I tak w dzisiejszym zestawieniu mamy kontynuację dobrze przyjętego filmu sprzed dwóch lat, czyli Planetę Singli 2, przygodówkę Alfa, thriller Winni, dokument Chef Flynn – najmłodszy kucharz świata, duński film obyczajowy Świąteczne przeboje oraz animację Klakson i spółka. Zapraszam do przeczytania krótkiego przewodnika po wymienionych nowościach.


Planeta Singli 2Planeta Singli 2 – reż. Sam Akina

Polska | Komedia romantyczna

Skojarzenia ze słowami “polska komedia romantyczna” mam raczej nieciekawe. Ile razy słyszę, że do kin wchodzi kolejny twór tego gatunku, z góry zakładam, że będzie to żenująco nieśmieszny, kiepsko wyreżyserowany gniot z wybrakowanym scenariuszem. Tymczasem okazuje się, że raz na jakiś czas uda się w naszym kraju stworzyć coś, co zupełnie od moich skojarzeń odbiega. Mam tu na myśli chociażby Listy do M., które, choć pod względem konstrukcji scenariusza były kalką uwielbianego przez wielu hitu To właśnie miłość, oglądało się całkiem przyjemnie, bez uczucia zażenowana. Po raz kolejny ta sztuka udała się w  2016 roku, kiedy na ekrany kin weszła Planeta Singli. Swoją drogą pomysł na niego też nie do końca był oryginalny – widać wyraźne podobieństwo do filmu Brzydka prawda, jednak widzowie bardzo ciepło przyjęli ten obraz. Stąd też obawy, czy druga część dobije do poziomu pierwszej i spełni oczekiwania fanów. A czego właściwie możemy się po niej spodziewać? Przede wszystkim w Planecie singli 2 obserwujemy dalsze losy Ani (Agnieszka Więdłocha) i Tomka (Maciej Stuhr). Ona chce się ustatkować i poważnie myśli o ich związku, on natomiast nie spieszy się do tego i nie chce rezygnować z życia znanego showmana celebryty. Tymczasem Ania poznaje Aleksandra (Radek Zawadzki), milionera, który uważa, że ta została dla niego stworzona. Jak potoczą się losy pary? Zależy, czy scenarzyści obrali klasyczny schemat fabuły komedii romantycznych – wtedy na pewno Ania i Tomek będą razem na wieki wieków, czy postarają się o coś bardziej oryginalnego i pozostawią Anię przy boku Aleksandra. A może wpadną na coś jeszcze innego? Zdecydowanie ciekawiej by było, gdyby twórcy nie poszli po linii najmniejszego oporu. Czy warto w ogóle się wybrać do kina? Jeśli widzieliście część pierwszą, to na pewno, jeśli szukacie lekkiej, niewymagającej rozrywki, to również. Może nie będzie to rewelacja, ale strzelam, że na 6/10 będzie można go ocenić.

PLANETA SINGLI 2 – oficjalny zwiastun komedii


Alfa (Alpha) – reż. Albert Hughes

USA | Przygodowy

Przyjaźń człowieka ze zwierzęciem to temat bardzo chętnie pokazywany przez twórców kina. Pierwszym filmem, który przychodzi mi na myśl, gdy myślę o tym temacie, jest Kot Bob i ja. Niezwykle ciepły, ale niepozbawiony trudnych momentów, znakomicie pokazujący niezwykłą przyjaźń pomiędzy ulicznym grajkiem a rudym kociakiem. Takich filmów zresztą trochę powstało, można tu przywołać na przykład Mojego przyjaciela Hachiko czy chociażby Uwolnić orkę. I podobny temat na tapet wziął reżyser Albert Hughes, jedynie okoliczności i czas akcji są nieco inne.

Europa, 20.000 lat temu. Keda (Kodi Smit-McPhee), młody mężczyzna wraz ze swymi towarzyszami wyrusza na swe pierwsze polowanie. Niespodziewanie doznaje poważnej kontuzji i zostaje uznany za zmarłego przez swoich współplemieńców. Samotnie próbuje wrócić do swej wioski i przedzierając się przez dziką puszczę, spotyka porzuconego przez stado wilka, którym postanawia się zaopiekować. Niełatwa na początku relacja przeradza się w prawdziwą przyjaźń, gdy dwójka towarzyszy próbuje odnaleźć drogę do domu, zanim nadejdzie zima.

Nie wygląda to źle i sądzę, że fani filmów przygodowych będą zadowoleni. Wiele osób jednak zwraca uwagę na średnią zgodność z faktami przedstawionej rzeczywistości. Poza tym, tak jak napisałam wcześniej, filmów o podobnej tematyce było sporo, różnicą w tym przypadku jest czas akcji. Czy surowość epoki wpłynie na atrakcyjność i oryginalność przedstawienia obranego przez twórcę tematu? Trudno mi powiedzieć. Najlepiej, jeśli sami się przekonacie.


Winni (Den skyldige) – reż. Gustav Möller

Dania | Thriller

Trzecią propozycją w zestawieniu jest nadzwyczaj dobrze zapowiadający się duński thriller. Nie wiem, czy Wy też tak macie, ale mnie najbardziej poruszają oszczędne w formie, ale dobrze opowiedziane i angażujące widza od początku do końca dzieła (nie tylko filmowe, również książki i gry). I wydaje się, że film Winni będzie właśnie jednym z takich dzieł.

Asher Holm (Jakob Cedergren) jest dyspozytorem numeru alarmowego 112. Przeklinając w myślach dowcipnisiów zajmujących linię, imprezowiczów dzwoniących bez powodu i innych, niezbyt poważnych rozmówców, odlicza minuty do końca swojej zmiany. Nagle odbiera telefon od kobiety, która, jak się okazuje, zostaje porwana. Mając do dyspozycji bardzo niewiele, bo zaledwie numer telefonu i personalia ofiary, stara się jej pomóc.

Jak głoszą hasła reklamowe, film wbija w fotel praktycznie od samego początku. I choć zazwyczaj podchodzę z rezerwą do takich zapowiedzi, to powiem Wam, że wyjątkowo w tym wypadku jestem w stanie tym zapewnieniom uwierzyć. Już w zwiastunie widać gęstość akcji i nerwowość spowodowaną trudnym do wygrania wyścigiem z czasem. Poza tym film został już doceniony na festiwalu Sundance, wygrywając nagrodę publiczności w kategorii najlepszy dramat zagraniczny. Mnie takie rekomendacje i własna intuicja wystarczają. To będzie dobry film.

Winni (2018) zwiastun PL, w kinach od 9 listopada


Chef Flynn – najmłodszy kucharz świata (Chef Flynn) – reż. Cameron Yates

USA | Dokumentalny

Strzelam, że większość z Was nie kojarzy Flynna McGarry’ego, natomiast osobom, które interesują się kulinariami, ta postać pewnie będzie znana. Ten cudowny dzieciak już w wieku 12 lat otworzył swoisty klub kolacyjny, na którym serwował przyjaciołom i rodzinie kilkudaniowe potrawy, których nie powstydziliby się dorośli. Mając 16, trafił na okładkę “New York Timesa”, a w wieku 19 otworzył własną restaurację. Już od najmłodszych lat było u niego widać pasję do gotowania, ale również niesamowity samorodny talent wspierany bardzo mocno przez matkę – Meg. Chef Flynn – najmłodszy kucharz świata jest opowieścią o życiu tego młodego geniusza, jego błyskawicznym sukcesie w nowojorskim świecie kulinarnym, ale również niełatwych relacjach rodzinnych.

Poza Polską film miał swoją premierę w kwietniu tego roku i został nieźle przyjęty przez odbiorców. Po koniec października tego roku, z okazji prapremiery sam Flynn McGarry osobiście pojawił się w Polsce na specjalnie przygotowanym pokazie filmowym, na którym goście mieli okazję spróbować kolacji przygotowanej przez kucharza. Taka okazja już raczej się nie pojawi, ale sądzę, że obejrzenie filmu w zwykłej sali kinowej, w codziennych warunkach, również będzie wartościowym przeżyciem.

Chef Flynn – najmłodszy kucharz świata


Świąteczne przeboje (Den tid på året) – reż. Paprika Steen

Dania | Komedia

Wydaje się, że początek listopada to nieco zbyt wczesna pora na oglądanie filmów o tematyce świątecznej. Mało kto już myśli o tym, co wielu kojarzy się z tym okresem – czyli śniegu, choince, masie stresu towarzyszącemu przygotowaniom do kolacji wigilijnej i tej, przez wielu uważanej za niezwykłą, atmosferze świąt. Ja sama nie przepadam za tego typu produkcjami, bo zazwyczaj starają się przekazać, że święta to magiczny okres w roku, w którym wszyscy powinni być dla siebie mili i życzliwi, a ja wolałabym, żeby tak było przez cały rok, nie tylko przez kilka dni. W dodatku od jakiegoś czasu nie obchodzę świąt bożonarodzeniowych, więc ich rzekoma magia jest dla mnie trochę niezrozumiała. Zobaczmy jednak, czego możemy się spodziewać po Świątecznych przebojach.

Akcja filmu dzieje się w domu Madsa (Jacob Lohmann) i Katrine (Paprika Steen), gdzie trwają przygotowania do kolacji wigilijnej. Co roku zjeżdża do nich cała ferajna krewnych, jednak gospodarze bez problemu są w stanie ugościć każdego. Podczas kolacji zaczyna dochodzić do sprzeczek i małych konfliktów, które mogą zrujnować świąteczną atmosferę.

Powiem szczerze, że zwiastun miło mnie zaskoczył. Święta są tu bowiem tylko tłem i pretekstem do zgromadzenia w jednym miejscu tylu bliskich sobie osób, a na pierwszy plan wysuwają się drobne niesnaski, które bohaterowie będą musieli pokonać, aby spotkanie nie skończyło się katastrofą. W zwiastunie mało jest nawiązań do tej mitycznej świątecznej atmosfery, a najbardziej istotne są rodzinne relacje. Wygląda to naprawdę obiecująco i myślę, że warto dać temu filmowi szansę. Jest całkiem nieźle oceniany przez portale filmowe (ocena ok. 7/10), więc nie powinniście żałować czasu przeznaczonego na seans.

ŚWIĄTECZNE PRZEBOJE trailer ZWIASTUN napisy PL HD BOMBA FILM


Klakson i spółka (Wheely) – reż. Yusry Abd Halim

Malezja, Dżibuti, Malediwy, Brunei | Animacja, Komedia

Ostatnia propozycja, to, podobnie jak w zeszłych tygodniach, produkcja skierowana do młodszych widzów. I nie przesądza o tym fakt, że jest to animacja, te bowiem często skradają serca starszych kinomaniaków, ale w tym wypadku nie mam wątpliwości co do tego, że raczej tylko dzieciaki mogą się dobrze na tym filmie bawić. Dlaczego? Zobaczcie sami.

Tytułowy Klakson (po raz kolejny brawa dla tłumaczy) jest żółtą taksówką żyjącą w mieście zamieszkałym przez samochody. Ma swoich kumpli, wie z kim się trzymać, a kogo lepiej omijać z daleka. Gdy pewnego dnia gang ciężarówek porywa jego sympatię, czerwoną wyścigówkę, Klakson zwołuje ekipę i wszelkimi możliwymi środkami stara się ją uratować z rąk porywaczy.

No i już po zwiastunie widać, że Klakson i spółka to produkcja przeznaczona dla konkretnej grupy docelowej, czyli młodszych widzów w wieku maksymalnie 12 lat. Sama animacja została wykonana dość ładnie i do tego nie mogę się przyczepić, no ale przewidywalność fabuły, żarty skrojone z tekstów, które słyszeliśmy już wielokrotnie i charakter bohaterów sprawiają, że dorośli raczej będą się na tej produkcji nudzić. Jeśli jednak chcecie sprawić frajdę swoim pociechom, możecie wziąć ten film pod uwagę.

Klakson i spółka – zwiastun PL (premiera: 9 listopada 2018)


Fot.: Kino Świat, United International Pictures Sp. z o.o, Gutek Film, Films For Food, Bomba Film Sp. z o.o, Monolith Films

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *