jak wytresować smoka 3
jak wytresować smoka 3

Jutro do polskich kin wchodzi pięć premier filmowych. Być może nie jest to imponująca liczba, ale należy wziąć pod uwagę to, że do wyboru mamy aż dwa Oscarowe filmy, z czego jeden – Green Book – nominowany jest w pięciu kategoriach, a drugi – Faworyta – w aż dziesięciu! Te produkcje z pewnością warto więc będzie zobaczyć, by móc przytaknąć Akademii lub nie zgodzić się z nią, kiedy nadejdzie noc wręczenia najważniejszych statuetek filmowych. To zresztą głośne tytuły tak czy owak, a każdy z nich ma do zaoferowania zupełnie inną tematykę, a także toczy się w zupełnie rożnych czasach; w dodatku w obydwu produkcjach znajdziemy znanych i cenionych aktorów. Dla miłośników komedii romantycznych, którzy bez tego gatunku nie wyobrażają sobie zbliżających się Walentynek, zaplanował coś polski odłam kinematografii – zaledwie trzy miesiące po premierze filmu Planeta Singli 2, będzie można oglądać trzecią część. Czy film ten zgromadzi na salach tak ogromną widownię jak Miszmasz czyli Kogel Mogel 3? O tym przyjdzie się nam dopiero przekonać. Oprócz tego mamy do wyboru jeszcze animację osadzoną w świecie LEGO, gdzie Klocburg będzie bestialsko niszczony, i niemiecki film Walc w alejkach, opowiadający o uczuciu rozkwitającym między sklepowymi półkami, który objęliśmy patronatem medialnym. Zapraszamy do lektury i oczywiście widzimy się w kinie!


green bookGreen Book – reż. Peter Farrelly

USA | Dramat, Komedia

Dzisiejszy przegląd piątkowych premier zaczynamy od mocnego uderzenia. Green Book może się już bowiem pochwalić Złotym Globem za najlepszy film w kategorii Komedia/ Musical – choć musicalem nie jest, a o wiele bliżej mu do dramatu niż komedii – a już niedługo powalczy również o Oscarowe statuetki w pięciu kategoriach: Najlepszy film, Najlepszy aktor pierwszoplanowy, Najlepszy aktor drugoplanowy, Najlepszy scenariusz oryginalny i Najlepszy montaż. Warto więc będzie zapoznać się z tą produkcją jeszcze przed nocą oscarową i wyrobić sobie własne zdanie na jej temat. Choć nie tylko dlatego zachęcam do obejrzenia filmu Green Book. Miałam już okazję być na seansie (w dodatku dwukrotnie) i muszę przyznać, że jeśli nie będzie to najlepszy film, jaki w tym roku widziałam, to z pewnością jeden z najlepszych. Żywię również ogromne nadzieję na to, że szanowna Akademia doceni obraz w reżyserii Farrelly’ego i twórcy nie wyjdą z gali z pustymi rękami. O czym jednak opowiada tak zachwalany przeze mnie Green Book?

Tony “Wara” (w oryginale “Lip”) Vallelonga to kochający mąż i ojciec dwójki dzieci. Jest Amerykaninem, którego włoskie korzenie (jak i włoska familia) dają o sobie znać przez cały seans. Tony pracuje w nocnym klubie jako ochroniarz i jest za swoją pracę bardzo ceniony, ponieważ doskonale radzi sobie z wszelkimi pojawiającymi się wśród gości (po mocniejszych trunkach) problemami – czy to samym wygadaniem, czy dłonią złożoną w pięść, której mężczyzna nie boi się użyć jako argumentu. Wara to typowy cwaniaczek, ale o dobrym sercu, który do życia podchodzi w dość prosty sposób i stara się jakoś związać koniec z końcem, by wykarmić rodzinę. Widzowi już na początku może nie spodobać się jednak to, że Tony, jak i jego włoska familia – pomijając jednak żonę – jest uprzedzony do czarnoskórych obywateli. Dodajmy, że akcja filmu dzieje się w latach 60. XX wieku, kiedy segregacja rasowa wciąż miała miejsce – nie tylko w ludzkich umysłach, ale także kodeksach przeróżnych miejsc, takich jak restauracje czy hotele. Kiedy klub, w którym pracuje Tony, zostaje zamknięty na czas remontu, mężczyzna, by nie stracić płynności finansowej, udaje się na rozmowę w sprawie pracy jako szofer pewnego doktora. Na miejscu okazuje się, że ów doktor jest tak naprawdę muzykiem… w dodatku czarnoskórym, a praca będzie polegała na wożeniu Dona Shirleya na kolejne koncerty i do kolejnych hoteli podczas trwającej przez 8 tygodni trasy koncertowej po niebezpiecznym Południu. Tony przyjmuje ostatecznie ofertę pracy i tak zacznie się przedziwna i niesamowita podróż tych dwóch mężczyzn, których dzieli absolutnie wszystko. W rolę Wary wcielił się genialny Viggo Mortensen, a jego towarzysza, genialnego muzyka, zagrał Mahershala Ali – równie fenomenalny. Ponieważ, jak już wspomniałam, miałam już okazję widzieć film, podobnie jak Mateusz, przytoczę teraz fragment Wielogłosu, w którym dyskutowaliśmy obszernie o tej produkcji:

Produkcja, która zdobyła trzy Złote Globy i walczy aż o pięć Oscarów, to uniwersalna opowieść o męskiej przyjaźni, o dobrych i złych ludziach, o chorej ludzkiej polityce oraz mentalności, która narzuciła chore i niczym niepodparte podziały, które nigdy nie powinny mieć miejsca (a które wciąż niestety mają, ale zauważalne są na innych płaszczyznach życia). To także opowieść o stereotypach, utartych frazesach związanych z daną nacją, danym kolorem skóry, daną dzielnicą czy miejscem. To film o biednych i bogatych, o pięknie muzyki, zarówno tej uznawanej za wysoką oraz za masową.

Z całego serca i z czystym sumieniem polecam ten film – podczas seansu nie powinniście żałować ani jednej wydanej na bilet złotówki i ani jednej spędzonej na kinowej sali minuty. Dodam jeszcze, że film został zainspirowany prawdziwą historią Tony’ego Lipa i Dona Shirleya. A teraz zobaczcie sobie zwiastun, choć sam w sobie nie jest w stanie oddać tego, jak dobry jest to film.

„Green Book”; oficjalny zwiastun, zdobywca 3 Złotych Globów i 5 nominacji do Oscara; w kinach 8.02

Przeczytaj także:

Wielogłos o filmie Green Book


Faworyta (The Favourite) – reż. Yorgos Lanthimos

Irlandia, USA, Wielka Brytania | Historyczny, Biograficzny

Pozostajemy nadal przy tematyce filmów Oscarowych – Faworyta, która dostojnie wkracza do polskich kin w tym samym dniu, co również Oscarowy Green Book, statystycznie ma większe szanse na to, by otrzymać choć jedną statuetkę, z tej prostej przyczyny, że… film ten jest nominowany w aż dziesięciu kategoriach! Są to kolejno: Najlepszy film, Najlepsza aktorka pierwszoplanowa (Olivia Colman), Najlepsza aktorka drugoplanowa (w tej kategorii film nominowany został dwukrotnie: zarówno dzięki kreacji Emmy Stone, jak i Rachel Weisz), Najlepszy reżyser, Najlepszy scenariusz oryginalny, Najlepsza scenografia, Najlepsze kostiumy, Najlepsze zdjęcia i Najlepszy montaż. Każdy, kto interesuje się światem kina i śledzi Oscary, nie ma zatem wyjścia: Faworytę obejrzeć musi – bez dwóch zdań.

Faworyta dzieje się w Anglii XVIII wieku, kiedy to kraj ten toczy wojnę z Francją. Nie przeszkadza to jednak dworskiemu towarzystwu, by czerpać przyjemność i skupiać swoją uwagę i wolny czas na nieco bardziej błahych sprawach, takich jak chociażby polowanie na kaczki czy sensację, jaką okazuje się pojawienie się na rynku ananasów. Swoją drogą, wiedzieliście, że to właśnie tym owocom zawdzięczamy powstanie szklarni? Wyhodowanie ananasa w warunkach cieplarnianych zainspirowało ogrodników do tworzenia specjalnych pomieszczeń, a w 1705 roku królowa Anglii, Anna Stuart, a więc jedna z bohaterek historii opowiedzianej w Faworycie, zleciła budowę “zielonego domu”, czyli szklarni w ogrodach pałacu Kensington. Od tej pory nie tylko rozpoczęła się mania na budowanie oranżerii, ale kraje zaczęły wręcz konkurować ze sobą o to, kto zbuduje większą i bardziej okazałą… Wróćmy jednak do tematu filmu. U boku rozkapryszonej i chorej królowej (Colman) stoi jej przyjaciółka, lady Sarah (Weisz), która w zasadzie przejmuje panowanie nad krajem. W tak zwanym międzyczasie na dwór przybywa również nowa służąca, Abigail (Stone), która swym urokiem szybko oczarowuje Sarah. Jednak ponieważ ta ma mnóstwo pracy i obowiązków, Sarah coraz więcej czasu zaczyna spędzać z królową, w czym zaczyna dostrzegać szansę nie tylko na powrót do swych arystokratycznych korzeni, ale przede wszystkim na wspięcie się wyżej w hierarchii i osiągnięcie wyższego statusu, a więc i dogodniejszego życia. Kobieta nie może więc pozwolić, by cokolwiek jej przeszkodziło w tym królewskim, misternym planie… Jak rozwinie się historia tego nietypowego trójkąta władzy, przyjaźni i wykorzystywania, o którą zadbały tak świetne aktorki? O tym już niebawem przekonamy się w kinie. Zwiastun każe wierzyć, że  choć jest to film biograficzny i historyczny, nie będzie on raczej należał do tych sztywnych i nudnych. Jeśli ktoś lubi tego typu kino, powinien być naprawdę zadowolony z seansu. Zresztą, zobaczcie sami.

Faworyta | Zwiastun [#1] | 2019


Planeta Singli 3 – reż. Sam Akina, Michał Chaciński

Polska | Komedia romantyczna

Cóż to by były za Walentynki bez porządnej (czy aby na pewno?) polskiej komedii romantycznej?! Dlatego już jutro, na tydzień przed serduszkowym szaleństwem debiutuje trzecia część filmu, którego pierwsza część okazała się być niemałym sukcesem. Planeta Singli, która jawnie czerpała garściami z amerykańskiej produkcji zatytułowanej Brzydka prawda, całkiem niedawno – bo zaledwie trzy miesiące temu – doczekała się drugiej części… a oto przed nami trzecia, najprawdopodobniej zamykająca cykl. Czegoś takiego jako widzowie nie doświadczamy zbyt często… zazwyczaj na kontynuacje filmowe czeka się kilka lat… (żeby wspomnieć choćby zapełniające ostatnio sale kinowe Miszmasz czyli Kogel Mogel 3, który zadebiutował na ekranach 30 lat po premierze poprzedniej części!). W drugiej części związek Ani i Tomka przeżywał kryzys – ona pragnęła się ustatkować, on (jak to stereotypowy facet z komedii filmowej)… niekoniecznie. Pech chciał, że w życiu Ani niespodziewanie pojawił się jakiś milioner, który to właśnie w niej upatrzył sobie idealną życiową partnerkę… Relacja głównych bohaterów zawisła więc na włosku… Jeśli do tej pory nie mieliście okazji, czasu lub po prostu ochoty (ja nie miałam – ale czego, niech to będzie słodka tajemnica), by przekonać się o tych perypetiach, to zapowiedzi trzeciej części w sposób dosadny zdradzają, że para musiała się pogodzić i – co więcej – planuje ślub. Czyli Tomek Ja-Nie-Chcę-Się-Żenić Wilczyński w końcu dał się namówić! I właśnie o tym ślubie opowiadać będzie trzecia Planeta Singli. A jak ślub, to wiadomo, że będzie się działo. Czy Młody Stuhr przeżyje na nim powtórkę z Testosteronu? Wątpię, tym bardziej że teraz sam będzie panem młodym. Jednak nie obejdzie się bez komplikacji – zresztą na tym właśnie ma się zasadzać cały komediowy element tej opowieści. Ania (w tej roli niezmiennie Agnieszka Więdłocha) zażyczyła sobie, by cała impreza odbyła się na wsi, w rodzinnej miejscowości Tomka. Tam dojdzie do wielu scysji i podobno zabawnych sytuacji, a wszystko ma się skomplikować jeszcze bardziej, kiedy całkowicie niespodziewanie na ślubie pojawi się ojciec Tomka, który porzucił swojego syna, gdy ten miał 9 lat (o czym podczas oglądania zwiastuna zostajemy poinformowani dwukrotnie). Do tego galimatiasu twórcy dorzucą jeszcze napięte relacje między Olą (Weronika Książkiewicz) a Bogdanem (Tomasz Karolak). I tak się właśnie to wszystko przedstawia… Dla fanów pierwszej i drugiej części wyprawa do kina będzie zapewne punktem obowiązkowym w lutym, ci natomiast którzy nie widzieli jeszcze żadnej Planety Singli, albo będą musieli nadrobić zaległości, albo… po prostu wybrać się do kina na coś innego… niekoniecznie romantycznego. Wymienionym już przeze mnie aktorom, towarzyszą na ekranie: Danuta Stenka, Piotr Głowacki, Bogusław Linda, Borys Szyc, Maria Pakulnis, Joanna Jarmołowicz, Marcin Przybylski i inni.

PLANETA SINGLI 3 – oficjalny zwiastun najlepszej komedii na Walentynki


walc w alejkachWalc w alejkach (In den Gängen) – reż. Thomas Stuber

Niemcy | Dramat

Mieliśmy już polską propozycję na Walentynki, ale również nasi sąsiedzi mają widzom coś do zaoferowania na romantyczny wieczór. O ile Planeta Singli 3 dzieje się w otoczeniu romantycznej polskiej wsi, o tyle Walc w alejkach to historia dwojga ludzi, których flirt rozpoczyna się i toczy pośród… niezbyt sprzyjających romantycznym westchnieniom alejek jednego z niemieckich supermarketów. Głównym bohaterem jest Christian, który właśnie rozpoczyna nową pracę – jego zadaniem będzie wykładanie towaru na sklepowe półki i obsługa wózka widłowego (najpierw czeka go oczywiście egzamin). Praca w takim miejscu może okazać się zajęciem nadspodziewanie surrealistycznym… Mężczyzna szybko zaczyna czuć coś do jednej z koleżanek z pracy, Marion, jednak problem polega na tym, że kobieta – jakkolwiek pociągająca i atrakcyjna dla Christiana by nie była – ma męża. Nad uczuciami jednak nie da się zapanować, a my nie wybieramy, w kim przychodzi nam się zakochać. Sympatia mężczyzny do Marion jest tak silna, że gdy ta pewnego dnia nie zjawia się w pracy i okazuje się, że nie będzie jej znacznie dłużej niż tylko przez tej jeden dzień, Christiana dopada melancholia i smutek; być może niewiele brakuje, by pomiędzy alejkami supermarketu znalazła go nie tylko miłość, ale również przeszłość…

W rolę Christiana wcielił się Franz Rogowski (znany z filmu Happy End), a w rolę Marion Sandra Hüller (którą kojarzyć możemy z produkcji Toni Erdmann). Walc w alejkach zdobył uznanie na festiwalu Berlinale, gdzie otrzymał Nagrodę Jury Ekumenicznego. Był również nominowany do Złotego Niedźwiedzia. I choć opis romansu rozkwitającego pomiędzy sklepowymi półkami może nie brzmieć z pozoru zachęcająco, to zwiastun i uznanie na Festiwalach przekonują, że Walc w alejkach nie będzie pustą komedyjką o miłości. Możemy spodziewać się filmu o wiele głębszego i takiego, który – jak się domyślam – zagra na naszych emocjach. Tym bardziej, że bardzo delikatnie, ale jednak pojawiają się w mojej głowie skojarzenia ze świetnym filmem Ciało i dusza, w którym dwoje ludzi śniło ten sam sen, a uczucie dopadło ich w jeszcze mniej romantycznym miejscu pracy, bo w… rzeźni. Polskim dystrybutorem jest Aurora Films, a Głos Kultury objął dzieło patronatem medialnym i jeszcze dzisiaj pojawi się na portalu nasza recenzja.

Walc w alejkach zwiastun PL

Przeczytaj także:

Wielogłos o filmie Ciało i dusza


LEGO® PRZYGODA 2  (The LEGO Movie 2: The Second Part) – reż. Mike Mitchell

Australia, Dania, USA | Animacja

Na koniec, tradycyjnie, propozycja dla młodszych widzów. Chociaż, jeśli mam być szczera… to sama nie wiem, do kogo kierowana jest ta produkcja, bo kiedy przeczytałam opis… czułam się jak w kosmosie albo jak na lekcjach chemii w liceum, z których nigdy nic nie rozumiałam, poza tym, że kreda jest biała, a tablica czarna… a może ciemnozielona? Chyba tak naprawdę była biała, a zamiast kredy mieliśmy pisaki. W każdym razie – czarna magia! Będę więc miała problem, by opisać własnymi słowami to, o czym opowiada film LEGO® PRZYGODA 2. Rozumiem jednak, że jeśli ktoś widział część pierwszą, to mniej więcej będzie rozumiał, o co chodzi… I w ogóle, jeśli ktoś jest fanem produkcji z uniwersum LEGO, to żadne dodatkowe zachęty w postaci moich pisemnych wypocin raczej na nic mu się nie zdadzą, bo i tak wybierze się do kina. Coś jednak postaram się Wam o tej animacji opowiedzieć. Pozwólcie jednak, że pierwsze zdanie z opisu dystrybutora zacytuję: Minęło pięć lat od czasu, kiedy wszystko było czadowe. Pięć lat! W ciągu pięciu lat może zmienić się przecież tak wiele! I jak widać, chyba w świecie LEGO właśnie się zmieniło, bo bohaterowie, tacy jak Batman, Emmet, Lucy i ich przyjaciele będą musieli wyruszyć na niebezpieczną wyprawę, by pokonać tych, którzy w zastraszającym tempie niszczą Klocburg i wszystko, co stanie im na drodze. Nikt nie jest w stanie nadążyć z odbudowywaniem tego, co zdemolują najeźdźcy z kosmosu LEGO DUPLO®. Główni bohaterowie, by ich powstrzymać, przemierzą niejeden przedziwny świat i niejedną kuriozalną galaktykę – w tym taką, w której wszystko jest… musicalem! A to ci niespodzianka i przygoda życia. Batman, Emmet, Lucy i inni będą musieli wykazać się odwagą, lojalnością i kreatywnością, by uratować swój świat i powstrzymać złych przed czynieniem… zła.

Animację będzie można oczywiście obejrzeć w polskich kinach z dubbingiem, a głosu postaciom użyczyli: Piotr Bajtlik, Ewa Andruszkiewicz, Natalia Sikora, Magdalena Wasylik, Krzysztof Banaszyk, Marek Barbasiewicz, Maciej Kowalik, Marta Dobecka, Wojciech Paszkowski, Michał Szpak, Artur Barciś i inni.

LEGO® PRZYGODA 2 – Oficjalny zwiastun PL #1


 

Fot.: M2 Films, Imperial – Cinepix, Kino Świat, Aurora Films, Warner Bros. Entertainent Polska

Redaktor naczelna i korektorka; absolwentka dyskursu publicznego na Uniwersytecie Śląskim. Czyta prawie wszystko i recenzuje nie mniej, powtarzając sobie w duchu za Josifem Brodskim: "Znając nasze dość niskogatunkowe czasy, przybijam dumny stempel: 'towar drugiej klasy' na swe najlepsze myśli i niech jutro młode przyjmie te doświadczenia z walk o każdy oddech".