jak wytresować smoka 3
jak wytresować smoka 3

Co prawda w “powalentynkowy” piątek dystrybutorzy nie uraczą nas żadną komedią romantyczną, ale spośród sześciu premier – z czego jedna wchodzi na ekrany już dzisiaj, czyli w czwartek – na pewno znajdziecie coś, na co warto będzie zabrać swoją drugą połówkę, wybrać się samemu lub nawet z całą rodziną. Poza tym… może i typowej komedii romantycznej nie uświadczymy, ale w pewnej bardzo popularnej animacji, której do kin wchodzi właśnie trzecia część, nie zabraknie wątku miłosnego! Tak jak Shrek odnalazł swoją Fionę, Osioł Smoczycę, a Mamut Maniek Mamucicę Ellę – tak Szczerbatek, przez innych nazywany Nocną Furią, odnajdzie miłość swojego życia. Czy jednak ona, piękna, biała i powabna odwzajemni jego uczucia? Tego dowiemy się, wybierając w kinie film Jak wytresować smoka 3. Oprócz niego do wyboru mamy aż dwa horrory, z czego jeden opowiada – dość klasycznie (a może banalnie?) o opętanym dziecku, a drugi o zakonnicach, które za klasztornymi murami bawią się w rozlew krwi. Znajdzie się również melodramat wojenny, będący pierwszą częścią trylogii zatytułowanej Ogród rodzinny, film przygodowy o śmiałku, którego marzeniem jest zjechać na desce snowboardowej ze Mount Everestu, a także coś dla miłośników efektów specjalnych i science fiction – Alita: Battle Angel. Jeśli nie wiecie, co wybrać spośród propozycji dystrybutorów, zapraszamy do lektury kolejnego Co Jest Grane!


Jak wytresować smoka 3 (How to Train Your Dragon: The Hidden World) – reż. Dean DeBlois

USA | Animacja, Familijny, Przygodowy

Dziś zaczynamy nietypowo, bo od animacji, a te, jak wiedzą nasi Stali Czytelnicy, zazwyczaj zostawiamy sobie na koniec. Nie tym razem jednak! Smoki to wyjątkowe stworzenia, dlatego hańbą byłoby zostawiać opowieść o nich na sam koniec. Poza tym, warto było zrobić takie, wiecie… wejście smoka.

Dwie poprzednie części opowieści o Czkawce i Szczerbatku (lub, jak kto woli, Nocnej Furii) stały na bardzo wysokim poziomie, zarówno jeśli chodzi o kwestie czysto techniczne, jak i o samą fabułę i dowcip. Miejmy więc nadzieję, że podobnie rzecz będzie się miała z najnowszą, trzecią częścią ich przygód. Opis i zwiastun zapowiadają przygodę, na którą warto się będzie wybrać razem z nimi (nieważne, czy macie pod ręką jakichś małolatów, których weźmiecie do kina jako pretekst). Dawno, dawno temu, kiedy Czkawka był jeszcze małym bąblem, jego ojciec, ówczesny władca Berk, opowiedział mu o tajemniczym, legendarnym świecie, który miałby być jakoby bezpiecznym azylem smoków; miejscem, w których żyją ich setki i gdzie nikt im nie zagraża. Do tej pory opowieści te traktowane były jako bajki, jednak gdy sprawy przybiorą zły – zarówno dla Szczerbatka, jak i dla Czkawki – obrót… Dwoje przyjaciół będzie musiało przekonać się na własne oczy, czy opowieści te były, a może nadal są, prawdziwe. Kiedy bowiem w okolicy Berk, którym po śmierci swego ojca, rządzi teraz Czkawka, pojawia się piękna i powabna smoczyca, wyglądająca zupełnie jak Nocna Furia, z tym że… koloru białego… nasz uroczy czarny smok kompletnie daje się jej oczarować. I być może ich historia miłosna już na tym etapie zakończyłaby się (oczywiście szczęśliwie), ale niestety – szybko okaże się, że za Białą Furią podąża pewien człowiek – bardzo, ale to bardzo zły człowiek, który pragnie zgładzić wszystkie smoki na świecie. Co gorsza – to niejedyne, co stanie na drodze do szczęścia zarówno Szczerbatkowi, jak i Czkawce. Okaże się bowiem, że przeznaczeniem nie tylko tego chłopca jest być przywódcą, a przyjaźń jego i smoka zostanie wystawiona na naprawdę ciężką próbę. Wierzę jednak, że twórcy wymyślili rozwiązanie, które nie pozostawi widzów ze łzami w oczach! W polskiej wersji językowej głosu postaciom użyczyli: Grzegorz Drojewski, Julia Kamińska, Wojciech Machnicki, Sebastian Cybulski, Tomasz Traczyński, Maciej Kowalik, Zbigniew Konopka, Artur Pontek, Tomasz Błasiak i inni. Ja na pewno wybiorę się do kina, tym bardziej że mam w domu zagorzałego fana tych smoków (tak, dorosłego), a Wy?

Jak wytresować smoka 3 – zwiastun


Prodigy. Opętany (The Prodigy) – reż. Nicholas McCarthy

Hongkong, USA | Horror

Jakkolwiek bym się nie wysiliła i czegokolwiek bym o tym filmie nie napisała, w nie wiadomo jakie słowa ubrała opis… I tak czytając go, będziecie mieli wrażenie, że już ten film gdzieś widzieliście. I nie chodzi o to, ze jest to remake jakiegoś tytułu – nic z tych rzeczy. Po prostu fabuła horroru Prodigy. Opętany jest tak wtórna i do bólu ograna, że naprawdę nie mam pojęcia, co miałoby go wyróżniać spośród setek podobnych produkcji. Wybitne aktorstwo? Biorąc pod uwagę, że główną rolę (nie licząc opętanego dziecka), gra znana z roli Piper Chapman w serialu Orange is the New Black, Taylor Schilling, która na ekranie – nie ukrywajmy – wypadała jak dotąd dość drewnianie… nie liczyłabym na zbyt wiele. Ale, ale! Film ma skupiać się głównie na jej opętanym (przez co – nie do końca po zwiastunie wiadomo, ale zapewne jakieś pradawne i straszliwie straszne zło) synku, więc kto wie, może to właśnie grający go Jackson Robert Scott sprawi, że widzowie zaniemówią z wrażenia? Dziesięciolatek musi mieć w sobie coś, co skłania twórców do obsadzania go w strasznych filmach – Scott zagrał już bowiem w najnowszej ekranizacji jednej z ważniejszych powieści Stephena Kinga, To, gdzie wcielił się w postać nie byle jaką, od niego bowiem wszystko się zaczyna (Georgie, dlaczego musiałeś pobiec za tą cholerną, papierową łódką?!). I muszę przyznać, że choć nie pojawiał się na ekranie (z wiadomych przyczyn) często, to akurat w To wypadł naprawdę dobrze – jego przerażające You’ll float too do tej pory brzęczy mi w uszach.

Chapman… a nie, przepraszam, Schilling, gra w filmie matkę, która bardzo kocha swojego syna, ale dostrzega również, że coś ewidentnie jest z nim nie tak. Zdaje się, że jej syna opętało coś złego. Kobieta nie zamierza poddać się oczywiście bez walki i będzie próbowała wyszarpać swego chłopczyka (tylko nie szarp za rękę, Taylor, on już tyle przeszedł…) z łap złego Czegoś. W końcu zacznie podejrzewać (skąd te podejrzenia – nie mam pojęcia), że tajemnica tego opętana tkwić może w zakamarkach przeszłości. Jaką mroczną przeszłość może mieć ośmiolatek, również nie mam pojęcia, ale być może chodzi o jakieś rodzinne, straszne tradycje lub coś w tym stylu. Zwiastun niestety nie prezentuje nic ponad to, czym raczą nas średniej jakości horrory już od lat. Kto wie jednak, może jestem w błędzie i to będzie jakiś milowy krok dla tego gatunku? Obok Schilling i Scotta w filmie wystąpili także: Colm Feore, Brittany Allen, Peter Mooney, Paul Fauteux i inni.

Prodigy. Opętany – zwiastun PL


Zakon Świętej Agaty (St. Agatha) – reż. Darren Lynn Bousman

USA | Horror

Kto by pomyślał, że nadchodzące dni przyniosą taki urodzaj horrorów. Czy jednak dobrych? Przekonajmy się – być może Zakon Świętej Agaty zatrze niezbyt dobre wrażenie, jakie zrobił na mnie jej opisywany przeze mnie filmowy poprzednik.

Prowincja stanu Georgia. Młoda kobieta spodziewająca się dziecka puka do drzwi tamtejszego klasztoru, szukając schronienia. Ani zwiastun, ani opis filmu nie tłumaczą, dlaczego kobieta jest sama i dlaczego szuka schronienia w położonym gdzieś na uboczu, obcym dla niej klasztorze. Ważniejsze jednak dla widza będzie to, co będzie działo się za murami owego klasztoru, a nie to, co kobieta zostawiła poza nimi. Na początku miejsce, choć surowe i rządzące się wieloma zasadami, pilnowanymi przez Matkę przełożoną, wydaje się być idealne, by w ciszy, spokoju i przede wszystkim atmosferze bezpieczeństwa, urodzić dziecko. Rzeczywistość jednak, jak to bywa w horrorach, okazuje się zupełnie inna, a pobyt Mary w murach klasztornych zamienia się w istny koszmar. Sprawująca władzę Matka przełożona może okazać się tak naprawdę złem wcielonym, a problemy kobiety, które zostawiła na zewnątrz, pestką, w porównaniu z tym, co widzimy na zwiastunie filmu. Tam bowiem nie brakuje krzyków, krwi, spętania, zamykania w trumnie, okaleczania… Ale czego można się było spodziewać po twórcy kolejnych części Piły? Osobiście nie jestem fanką horrorów, ale gdyby ktoś postawił mnie przed wyborem – czy iść do kina na Prodigy. Opętany, czy na Zakon Świętej Agaty, wybrałabym jednak ten drugi film, ze względu na jego mniej tuzinkową fabułę i mimo wszystko ciekawszy i nawet jako tako wciągający zwiastun. Poza tym wciąż intrygują nas ludzie kościoła przedstawiani jako ci źli, myślę więc, że nie tylko dla mnie ta propozycja wyda się bardzie interesująca.

W roli głównej wystąpiła debiutująca Sabrina Kern, a horror to chyba niezły sprawdzian dla aktora, dlatego przekonamy się, jakie możliwości ma młoda kobieta. W rolę diabolicznej Matki przełożonej wcieliła się natomiast Carolyn Hennesy, znana do tej pory raczej z niestrasznych, wręcz “luźniejszych” produkcji. Obok nich na ekranie wystąpili także: Courtney Halverson, Seth Michaels, Trin Miller i inni. Który horror Wy wybieracie?

ZAKON ŚWIĘTEJ AGATY – oficjalny zwiastun horroru


Z najwyższego szczytu (Tout là-haut) – reż. Serge Hazanavicius

Francja, Indie | Przygodowy

Niektórzy ludzie po prostu nie potrafią  funkcjonować bez ryzyka, a adrenalina to coś, co wydaje się utrzymywać ich przy życiu. Nie liczy się to, że ich pasja może doprowadzić do śmierci. Ja osobiście nigdy takich ludzi nie zrozumiem, ale nie zmienia to faktu, że istnieją, biją kolejne rekordy, zdobywają kolejne szczyty i kręci się o nich kolejne filmy. Marco Siffredi zasłynął jako pierwszy (i póki co jedyny, ale zapewne kwestią czasu jest, aż znajdą się kolejni śmiałkowie) człowiek, który podjął się próby zjechania ze szczytu Mount Everest na snowboardzie, oczywiście Kuluarem Hornbeina – podobno czymś na kształt Świętego Graala wyczynowego snowboardu. Niestety, mężczyzna nie przeżył. Jego ciała nigdy nie odnaleziono, a legendy mówią o duchu Marca, który spełnia swe marzenie, szusując w dół Czomolungmy. Jednak film Z najwyższego szczytu nie jest filmem dokumentalnym ani biograficznym, choć z osobą tego szalonego snowboardzisty ma wiele wspólnego. Dzieło, które jest pełnometrażowym debiutem Serge’a Hazanaviciusa, czerpie inspirację z historii Marca i jest pewnego rodzaju hołdem dla zmarłego mężczyzny.

Głównym bohaterem filmu Z najwyższego szczytu jest Scott Ferret (w tej roli Kev Adams), którego największym marzeniem i celem, jest właśnie zjechanie z Mount Everestu na desce snowboardowej. Reżysera w głównej mierze interesuje właśnie marzenie i piękno, a także zapał, z jakim marzenie samo w sobie się wiąże. Nie skupia się na stronie etycznej bohaterów, nie skupia się na kwestiach technicznych – jego uwagę pochłania piękno i marzenie samo w sobie, a to w tym przygodowym filmie przyodziane jest w śnieżnobiałe szczyty, pęd i radość ze zjazdu. Myślę, że dzieło to skierowane jest do dość wąskiej grupy odbiorców, ale jeśli już na odpowiednich widzów trafi, raczej nie powinni oni być zawiedzeni, że poświęcili swój czas na film. Ci widzowie natomiast, których ani opis, ani zwiastun filmu nie przekonują… może się okazać, że i w kinie zwyczajnie nie mają czego szukać. Oczywiście nie twierdzę, że Z najwyższego szczytu to film nieciekawy i niegodny uwagi – absolutnie nie. Po prostu jestem przekonana, że nie jest to film dla wszystkich, a dokładniej: jest on przeznaczony dla ludzi zainteresowanych tematem. Jeśli nimi jesteście – zapraszam zatem do kin!

Z NAJWYżSZCZEGO SZCZYTU trailer ZWIASTUN napisy PL HD BOMBA FILM


Ogród rodzinny. Przyjaciel (Zahradnictví: Rodinný přítel) – reż. Jan Hřebejk

Czechy, Polska, Słowacja | Medlodramat, Wojenny

Przyjaciel to pierwsza część trylogii zatytułowanej Ogród rodzinny, opowiadającej o losach trzech kobiet. Akcja dzieje się w okupowanej przez nazistów Pradze, w której żyją siostry: Vilma, Ela i Bedřiška. Kobiety zostały same z dwójką dzieci, kiedy ich mężów zesłano do obozów koncentracyjnych. W ich pobliżu trzyma się jednak pewien lekarz, Jiří, który jest przyjacielem męża Vilmy. Jiří, aby odwdzięczyć się w jakiś sposób kolegom z konspiracji za to, że nie wydali go (choć mieli taką okazję podczas przesłuchań), dzięki czemu on sam pozostał jako tako bezpieczny, postanawia pomóc zostawionym samym sobie kobietom. Mijają lata, a Vilmę zaczyna łączyć uczucie z pomocnym i przebywającym w pobliżu serdecznym lekarzem. Tymczasem mąż kobiety po zakończeniu wojny wraca do domu… Jak potoczą się losy ich rodziny? Choć to Jindřich jest Vilmie poślubiony, to okrucieństwo wojny rozdzieliło ich na więcej lat, niż zdążyli razem spędzić. Tymczasem jego przyjaciel,  Jiří, był przy kobiecie w najtrudniejszych chwilach i choć formalnie jest ona żoną innego, to z nim spędziła kilka lat, żyjąc jak z mężem. Czy w tej sytuacji istnieje jakiekolwiek rozwiązanie dobre dla każdej ze stron i mało krzywdzące? Osąd moralny ze strony widza będzie z pewnością mile widziany, choć oczywiście cholernie trudny. I choć film przypisano do kategorii Wojenny i Melodramat, to zarówno zwiastun, jak i krótkie notki prasowe zapewniają, że w pierwszej części Ogrodu rodzinnego nie zabraknie także elementów komediowych, co znacznie może umilić seans filmu, podejmującego dość trudną tematykę.

W rolach głównych wystąpili: Anna Geislerová, Ondřej Sokol, Martin Finger, Klára Melíšková, Gabriela Míčová i inni. Myślę, że dla wielbicieli takiej tematyki może to być ciekawy wybór, tym bardziej że zwiastun nie okazał się ani tandetny, ani tak mocno “melodramatyczny”, jak obawiałam się, że będzie.

Ogród rodzinny Przyjaciel (2017) Oficjalny zwiastun PL


Alita: Battle Angel – reż. Robert Rodriguez

Argentyna, Kanada, USA | Akcja, Sci-Fi

Na koniec zostawiłam film, dość głośno reklamowany, który jako jedyny z prezentowanej tu szóstki premier wchodzi na ekrany kin już dzisiaj – a więc w czwartek, 14 lutego. Czy spowodowane jest to walentynkową gorączką? Trudno powiedzieć, bo przecież Alita: Battle Angel komedią romantyczną raczej nie jest… Ale może chodziło o to, aby w takie dość mocno komercyjne święto weszło do kin coś nowego, na co będzie można zabrać ukochaną, ukochanego lub po prostu torbę popcornu (którą również można sobie ukochać).

Film w reżyserii Roberta Rodrigueza powstał na podstawie mangi, której autorem jest Yukito Kishiro. Fabuła opowiada o młodej kobiecie, która budzi sie pewnego dnia bez pamięci – nie znając swojej przeszłości i niepewna tego, co przyniesie jej przyszłość, w której się obecnie znajduje. U jej boku czuwa sprawiający wrażenie sympatycznego, doktorek Ido (w tej roli Christoph Waltz). Mężczyzna szybko odkrywa, że Alita (zagrała ją Rosa Salazar) nie jest zwykłym, porzuconym i zostawionym na pastwę losu cyborgiem, lecz w jej wnętrzu kryje się dusza prawdziwego człowieka, w dodatku wyjątkowego, którego przeszłość może mieć ogromny wpływ na wydarzenia, które będą miały miejsce niebawem. Oprócz doktorka, pieczę nad dziewczyną sprawuje także młody Hugo (Keean Johnson), który upiera się, że zna sposób, by Alita poznała swoją przeszłość – przed czym z kolei pragnie chronić ją Ido. Podczas gdy Alita i Hugo przemierzają ulice Miasta Złomu, gdzie dziewczyna próbuje przystosować się do nowego życia, pewne potężne i oczywiście bardzo złe siły rządzące miastem sprawią, że Alita odkryje, jak potężne moce w niej drzemią. Moce, które zresztą główni źli będą pragnęli wykorzystać do własnych celów. Rozpocznie się więc zacięta walka, w której na szali stanie przyszłość miasta, Ality i jej nowych przyjaciół.

Przyznaję, że nie brzmi to zbyt odkrywczo, ale dla fanów tego typu produkcji na pewno będzie to coś obowiązkowego. Alita: Battle Angel z pewnością będzie mogła się też poszczycić świetnymi efektami specjalnymi, dlatego ich miłośnicy również nie powinni się długo wahać nad tym, czy wybrać się na seans. Na ekranie, obok wymienionych już aktorów, wystąpili także: Jennifer Connelly, Mahershala Ali, Ed Skrein, Jackie Earle Haley i inni. Obsadzone zostały więc dość znane nazwiska i może być to tolejny powód, by obejrzeć film. Ja fanką takich produkcji nie jestem, więc najprawdopodobniej nie skuszę się na seans, a Wy?

PS Film będzie można obejrzeć zarówno z napisami, jak i z dubbingiem.

Alita: Battle Angel | Zwiastun [#3] – napisy | 2019


Fot.: United International Pictures, Forum Film Poland, Kino Świat, Bomba Film, Żółty Szalik, Imperial – Cinepix

Redaktor naczelna i korektorka; absolwentka dyskursu publicznego na Uniwersytecie Śląskim. Czyta prawie wszystko i recenzuje nie mniej, powtarzając sobie w duchu za Josifem Brodskim: "Znając nasze dość niskogatunkowe czasy, przybijam dumny stempel: 'towar drugiej klasy' na swe najlepsze myśli i niech jutro młode przyjmie te doświadczenia z walk o każdy oddech".