Spider-Man
Spider-Man

Połowa listopada za nami i, jak to w naszym pięknym kraju bywa, pogoda o tej porze nie zachęca do spacerów. Zacinający deszcz, mrok jak w środku nocy już o siedemnastej, komuś przy zdrowych zmysłach chciałoby się wyściubiać czubek nosa z domu? Oczywiście – kinomaniakom! Właśnie dla nich polscy dystrybutorzy postanowili nie zwalniać tempa, wypuszczając w najbliższy weekend na ekrany kin aż siedem nowości. Jak zwykle – dla każdego coś dobrego; otrzymamy bowiem murowany kasowy hit, najbardziej rozpoznawalną parę Hollywood ponownie razem na scenie, dowiemy się, jak to jest być odpowiedzialnym za węgierski parking, przeniesiemy się na prerie Dzikiego Zachodu, poznamy melancholijną historię Chile, a wisienką na torcie będzie wielokrotnie nagradzany przebój prosto zza naszej zachodniej granicy. To wszystko, i nie tylko, już od jutra w polskich kinach, tak więc zachęcam do lektury kolejnego wydania Co jest grane, jednocześnie życząc udanych seansów.


kosoIgrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2 (The Hunger Games: Mockingjay. Part 2) – reż. F. Lawrence

USA | Akcja, Sci-Fi

Pierwsza premiera tego tygodnia to zarazem, z całą pewnością, kasowy zwycięzca listopada; trudno bowiem spodziewać się, by zamykająca trylogię Igrzysk śmierci, druga część Kosogłosa nie wypełniła kinowych sal po brzegi. Idąc za dziwną kinową modą, według której ekranizacje ostatnich części największych (głównie młodzieżowych) hitów, dzielone są na pół, już od jutra po raz ostatni przeniesiemy się do stworzonego przez panią Suzzane Collins, nieistniejącego w rzeczywistości państwa Panem. Jeśli ktoś ma zamiar wybrać się na opisywany film, raczej nie ma sensu streszczanie, o czym Igrzyska śmierci opowiadają, jednak ze zwykłej przyzwoitości zrobię to. Panem to wzorowane na Stanach Zjednoczonych państwo, podzielone na dwanaście (trzynaście) Dystryktów, podległych zarządzanemu przez prezydenta Snowa (Donald Sutherland), Kapitolowi, stanowiącemu stolicę kraju. Według od lat przyjętych zasad, co rok, każdy z Dystryktów wystawia losowo wybraną dwójkę dzieci do starcia w Głodowych Igrzyskach. Igrzyska odbywają się na nieujawnionym wcześniej terytorium Panem, a zasady są proste i brutalne – na arenę wchodzi 24 „zawodników”, wychodzi jeden. W pierwszej części powieści ani Collins, a zarazem jej ekranizacji, dwunasty Dystrykt reprezentuje między innymi biegła w posługiwaniu się łukiem Katniss Everdeen (Jennifer Lawrence), będąca główną bohaterką trylogii. Jak nietrudno się domyślić, panna Everdeen wychodzi z pierwszej potyczki cało, wzbudzając powszechny zachwyt mieszkańców Panem oraz wściekłość prezydenta Snowa. Nie przedłużając – w momencie, w którym zacznie się druga część Kosogłosa, nasza bohaterka (przy okazji wplątana w miłosny trójkąt), jest już symbolem rebelii, czyli tytułowym Kosogłosem i wraz ze zbuntowanymi, pragnącymi równości, mieszkańcami kraju, rusza na podbój Kapitolu. Kto zdobędzie serce Katniss? Kto przeżyje? Kto wygra główne starcie? Jako że ekranizacja dość wiernie odwzorowuje powieściowy pierwowzór, ci którzy się z nim zapoznali, odpowiedź na te pytania znają, jednak i oni prawdopodobnie ruszą jutro do kin, całej reszcie seans z góry polecam, gdyż akcji z pewnością nie zabraknie, a i samo zakończenie… zresztą, o tym będziecie się mogli przekonać już podczas zbliżającego się weekendu ;).

Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2 – drugi zwiastun PL


 

slowSlow West – reż. J. Maclean

Nowa Zelandia, Wielka Brytania | Thriller, Western, Akcja

Michael Fassbender (X-men, Prometeusz, Bękarty wojny) oraz Ben Mendelsohn (Anatomia srachu, Mroczny rycerz powstaje) to dwie największe gwiazdy Slow West, najnowszego filmu Johna Macleana. Poza wspomnianymi panami, w nowozelandzkiej produkcji zobaczymy także między innymi Kodiego Smit-McPhee’a, a także Caren Pistorius i to właśnie historia tej dwójki, stanowi “kręgosłup” Slow West. Jay Cavendish (Smit-McPhee) to Szkot, przemierzający Dziki Zachód w poszukiwaniu utraconej miłości swego życia – Rose Ross (Pistorius). Okazuje się jednak, że nie jemu jednemu zależy na odnalezieniu panny Ross, jej śladem podąża również grupa łowców nagród. Droga młodego, próbującego odnaleźć ukochaną szkockiego panicza, od początku nie jest usłana różami; niespodziewanie jednak z pomocą przychodzi mu wyjęty spod prawa Silas Selleck (Mendelsohn). Czy tej dwójce uda się odnaleźć dziewczynę? Odpowiedź możecie znaleźć już jutro w najbliższym kinie. Warto dodać, że film zbiera bardzo pozytywne recenzje, także całkiem możliwe, że naprawdę warto dać mu szansę.

KINOTEKA- Slow West (zwiastun PL)


 

morzeNad morzem (By The Sea) – reż. A. Jolie

USA | Melodramat, Romans

A oto i kolejna bomba – najbardziej rozpoznawalna para Hollywood, dająca codziennie pożywkę plotkarskim portalom, ponownie razem na dużym ekranie! Mowa oczywiście o mających w planach adopcję wszystkich dzieci świata, Angelinie Jolie (Jolie Pitt) i Bradzie Pitcie, którzy dziesięć lat temu poznali się na planie Pani i Pana Smith. Tym razem klimat będzie jednak zupełnie inny. Nad morzem to osadzony w malowniczej Francji lat siedemdziesiątych melodramat. Film opowiada o kryzysie w związku (no proszę!) amerykańskiego pisarza Rolanda (oczywiście Pitt) i jego żony Vanessy (oczywiście Jolie). Nad morzem to produkcja mocno nawiązująca do europejskiego kina lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, a historia w niej zawarta to opowieść o związku niejednokrotnie wystawionym na próbę, o wybaczeniu oraz akceptacji. Jest to czwarty film, którego reżyserii podjęła się Angelina Jolie, jednak wszystkie trzy poprzednie nie spotkały się z entuzjastycznym odbiorem wśród publiczności i krytyków. Jak wieść niesie, tym razem, niestety, jest jeszcze gorzej. Czy to prawda? Czy nawet Brad Pitt nie był w stanie uratować By The Sea? Odważni, mogą się o tym przekonać już jutro.

Nad morzem – zwiastun


 

victoriaVictoria – reż. S. Schipper

Niemcy | Dramat, Kryminał

Niemiecka Victoria być może nie przyciągnie do sal kinowych takich tłumów jak Kosogłos, jednak bardzo możliwe, że to właśnie ta pozycja będzie najlepszym filmem spośród wszystkich premier tego weekendu. Historia nie jest skomplikowana – tytułowa Victoria to młoda Hiszpanka, która choć nie mówi po niemiecku, od kilku tygodni mieszka w Berlinie, pracując jako barmanka w jednej z kawiarni. Bohaterkę poznajemy w momencie, gdy pewnej nocy opuszcza nocny klub i zostaje zaczepiona przez grupę czterech mężczyzn oferujących jej nietypowy spacer po nocnym Berlinie, na co Victoria przystaje. Jak się rzecz jasna okaże, nie będzie to zwykły spacerek, a pełna dziwnych wydarzeń (w tym napadu na bank) przygoda. Dlaczego na początku napisałem, że właśnie ten film może okazać się najwybitniejszym ze wszystkich o których dziś przeczytacie? Powody są dwa. Pierwszym jest nietypowy sposób realizacji. Victoria nakręcona została na jednym ujęciu kamery, która towarzyszy bohaterom od samego początku, a sama gra aktorska jest mocno improwizowana, przez co widz ma poczucie, jakby oglądał rzeczywistą historię, która naprawdę się wydarzyła. Drugi powód sugerujący, że mamy tu do czynienia z czymś ponadprzeciętnym to… nagrody, których Victoria otrzymała całe mnóstwo, w tym Niemiecką Nagrodę Filmową, we wszystkich ważniejszych kategoriach, a także Złotego Niedźwiedzia za zdjęcia na tegorocznym Berlinale.

Victoria zwiastun PL


 

parkingParking (Parkolo) – reż. B. Miklauzic

Węgry | Dramat, Komedia

Głównym bohaterem jedynego w dzisiejszym zestawieniu reprezentanta kina węgierskiego jest Legionista (Ferenc Lengyel). Legionista to oczywiście przydomek, jednak tak naprawdę nikt nie zna prawdziwego nazwiska pracownika jednego z budapesztańskich parkingów całodobowych. Życie parkingowego, którego nie sposób nie polubić oraz odwiedzających go osób to prawdziwa sielanka. Grille, poranna kawka o wschodzie słońca, gra na gitarze pozostawionej przez fiński zespół metalowy czy pokazy slajdów na jednym z billboardów. Żyć nie umierać, można by powiedzieć, jednak… do czasu. Pewnego bowiem dnia, na strzeżonym przez Legionistę parkingu pojawia się złoty Mustang, którego właściciel – Imre (Tibor Szervet) – postanawia postawić swoje cudeńko pod wiatą, na co nasz bohater nie wyraża zgody. I w tym właśnie momencie zaczynają się problemy, gdyż Imre postanawia za wszelką cenę pokazać parkingowemu, że klient ma zawsze rację! Opis być może nie powala, jednak sam film został, przynajmniej na Węgrzech, bardzo ciepło przyjęty, istnieje więc szansa, że i polskiemu widzowi przypadnie do gustu.

Parking zwiastun PL


 

guzikPerłowy guzik (El boton de nacar) – reż. P. Guzman

Francja, Hiszpania, Chile | Dokumentalny

Perłowy guzik to drugi film wchodzący w skład dyptyku (pierwszym był obraz Tęsknota za światłem z 2010 roku), opowiadającego o losach i zbrodniach dokonanych w Chile, w reżyserii Patricio Guzmana. W najnowszym dziele południowoamerykańskiego twórcy główną (a w zasadzie metaforyczną) rolę odgrywa… woda; woda stanowiąca najdłuższą granicę Chile; woda, która ma pamięć i która była świadkiem wszystkiego, przez co przeszły kolejne pokolenia Chilijczyków. Od czasów kolonialnych aż po dyktaturę Augusto Pinocheta, od eksterminacji rdzennej ludności Patagonii po krwawe zabójstwa politycznych przeciwników reżimu. To wszystko i wiele więcej przedstawia w swoim najnowszym, niezwykle poetyckim dziele dziele Guzman, próbując rozliczyć się z przeszłością historyczną własnego kraju. Elementem spajającym wszystko jest tu woda, która potrafi zakonserwować wspomnienia. Sam tytuł filmu również ma znaczenie symboliczne – guzik odnosi się do znalezionego przez reżysera elementu elementu koszuli, guzika znalezionego w szynach, służących niegdyś do zatapiania politycznych przeciwników Pinocheta. Perła z kolei odnosi się do Roberta FitzRoya, który to właśnie perłą zapłacił za wolność jednego z rdzennych mieszkańców Chile, wywiezionego do Wielkiej Brytanii w roli zakładnika. Jeśli więc macie ochotę na piękny, poetycki, melancholijny seans, nie znajdziecie obecnie w kinach nic lepszego niż Perłowy guzik.

The Pearl Button – Official Trailer


 

bezgranicBez granic (Bedone marz) – reż. A. Asgari

Iran | Dramat

Według debiutującego w pełnym metrażu Amirhosseina Asgariego Bez granic jest filmem o filozofii wojny, o tym jak wpływa ona na zaburzenie społecznych relacji. Młody chłopak schronienie przed wojną odnajduje na wraku opuszczonego statku, znajdującego się w niebezpiecznej strefie. Wśród ton powyginanej stali, z dala od wojennej zawieruchy, chłopiec tworzy sobie swój prywatny raj, nie jest zależny od nikogo i sam dyktuje warunki, na jakich żyje. Sam dba także o własne utrzymanie, dzięki połowom ryb i skorupiaków, które wymienia na pobliskim targu, na rzeczy niezbędne do przetrwania. Życie chłopca nie jest bajkowe, jednak odnajduje on spokój i ukojenie we własnym małym światku; jednak do czasu. Pewnego dnia na wraku pojawia się obcy mężczyzna z karabinem, który nie dość, że nie komunikuje się w ojczystym języku bohatera, to jeszcze rości sobie prawa do wraku na wyłączność. Uzbrojony przybysz wprowadza dyktaturę, jednocześnie dzieląc statek na pół, wytyczając nieprzekraczalną granicę. Z początku wydaję się, że nie ma najmniejszych szans, by dwa tak odległe światy mogły nawiązać nić porozumienia, jednak nadchodzące czasy kryzysu mogą sporo zmienić. Jedna z najcięższych nowości tego tygodnia, jednak – jak wiele wskazuje – film, z którym chyba warto się zapoznać.

Bez granic zwiastun PL


Fot.: Bomba FILM, Forum Film Poland, M2 Films, United International Pictures, Against Gravity, Arthouse