Wyspa psów
Wyspa psów

„Alleluja!!” już za chwilę krzyknie ksiądz z ambony. Pisanki, kurczaczki, jajeczka i oczywiście on – wielkanocny zajączek, za chwil kilka zawitają do większości polskich domów, gdyż jak chyba wszyscy wiemy, zbliżający się weekend to też weekend podczas którego obchodzimy święta Wielkiej Nocy. No i wszystko jest jak najbardziej „cool”, jak powiedziałby przeciętny Amerykanin, tyle tylko, że w związku z nadchodzącym świętem, dystrybutorzy zdając sobie sprawę z potencjalnie niskiej frekwencji na kinowych salach, proponują nam zaledwie trzy premiery. Mało tego, jeden z filmów zadebiutuje innego dnia; hiszpańska Obsesja zemsty – jutro, 25 marca razem z przeniesionym obrazem 180 sekund, natomiast amerykańskie Cuda z nieba, w niedzielę 27 marca. No cóż, wielkiego wyboru nie ma, jednak jak mawiają – na bezrybiu i rak ryba. Zapraszamy do krótkiej w tym tygodniu, lektury Co jest grane, życząc Wam przy okazji Wesołych świąt Wielkanocnych.


 

obsesja zemstyObsesja zemsty (Tiempo sin aire) – reż. Andrés Luque, Samuel Martin Mateos

Hiszpania | Dramat

Kolumbijskie wojsko i partyzantka to dwie strony konfliktu, od którego zaczyna się ta historia. Żadna ze stron nie zna litości, bezpardonowo mordując niewinnych obywateli, głównie wieśniaków. Jedną z ofiar zajść jest Maria (Juana Acosta), tyle tylko, że nie jest ona ofiarą w sensie fizycznym, a psychicznym. Bohaterka najpierw musi na zawsze pożegnać ukochanego męża, wkrótce, spada jednak na nią jeszcze większy cios – żołdacy gwałcą córkę Marii, którą ta, niedługo później, również będzie musiała opłakiwać na pogrzebie. Zostaje jej tylko syn Daniel, jedyny świadek tego, co spotkało jego siostrę. Przypadkiem, Maria znajduje zdjęcie przedstawiające jednego z gwałcicieli – hiszpańskiego najemnika, Ivana. Zaślepiona żądzą zemsty matka, rusza do Europy, chcąc wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę. By nie zdradzać dalszej części fabuły, a zarazem zachęcić do wybrania się na seans, zadam na koniec dwa pytania – czy zemsta dojdzie do skutku? I jaką tajemnicę skrywa Daniel? Jeśli chcecie poznać odpowiedzi, już jutro wybierzcie się na Obsesję zemsty. W sieci niestety nie było nigdzie zwiastuna z polskimi napisami.


180 sekund180 sekund (180 segundos) – reż. Alexander Giraldo

Kolumbia | Akcja

O tym filmie moja redakcyjna koleżanka pisała już w zeszłym tygodniu, a że jego premiera została przesunięta na jutro, zacytuję po prostu to, co napisała o dziele Giraldo. 180 sekund to film, którego punkt kulminacyjny i główna oś fabularna zawierać się będą w trzech minutach. Minutach, które mają zdecydować o losie głównego bohatera i jego przyjaciół, których za moment Wam przedstawię. Głównym bohaterem filmu jest Zico (w tej roli Manuel Sarmiento, którego najbardziej znanym filmem jest Miłość w czasach zarazy, gdzie zagrał belgijskiego fotografa), wychowany w kolumbijskiej biedzie mężczyzna, który swego czasu musiał zdecydować, czy żyć nędznie, zgodnie z prawem i byle jak, na zawsze gnieżdżąc się w ciasnych pomieszczeniach i życiu bez przyszłości, czy zejść ze ścieżki prawości i  w ten sposób utworzyć sobie być może drogę do lepszego życia. Wybrał oczywiście to drugie, w związku z czym został przestępcą żyjącym z  drobnych kradzieży i napadów. Tym razem jednak Zico pragnie raz na zawsze zostawić za sobą Kolumbię, która nie dała mu nic dobrego i w której nie widzi dla siebie przyszłości. Do tego jednak potrzebna mu będzie większa suma pieniędzy niż pochodząca z niewielkich przestępstw. Tym bardziej, że mężczyzna nie pragnie uciec sam, ale chce zabrać ze sobą ukochaną siostrę Angelicę (Angelica Blandon). Ta dwójka, razem z przyjaciółmi wśród których wszyscy jako tako znają się na działaniach niezgodnych z prawem, planuje napad na kantor, który zapewnić ma im ogromny, jednorazowy przypływ gotówki. Każdy z tej grupy ma przydzieloną rolę, a najważniejszą oczywiście odegra Zico. To on bowiem ma wejść do pustego kantoru i zgarnąć swój pierwszy w życiu (cóż z tego, że kradziony) milion. Jego siostra zna się na systemach bezpieczeństwa i informatyce – od tej strony więc są zabezpieczeni, natomiast ich przyjaciele, Rincon i Guajaro, to osiłki, które będą zabezpieczać Zico od strony fizycznej, będą jego, powiedzmy, ochroniarzami. Plan wydaje się doskonały – systemy bezpieczeństwa wyłączone, pusty kantor, wielka gotówka i szczęśliwa ucieczka. Ale Zico i jego przyjaciele nie zdają sobie sprawy, że po piętach depczą im skorumpowani policjanci, których celem nie jest zapobiegnięcie włamaniu i kradzieży, ale przejęcie gotówki, co wiąże się oczywiście z wyeliminowaniem Zico i jego przyjaciół. Plan pragnącego uciec z siostrą mężczyzny zawiśnie więc na włosku, zwłaszcza że skorumpowanym policjantom przewodzi twardy i nieprzejednany porucznik Alzamendi. Wszyscy ci bohaterowie zostaną połączeni na 180 sekund, a więc trzy minuty, w ciągu których rozegrają się ich losy. Jak obiecuje producent, te 180 sekund mają być pełne akcji, a co więcej, wyciągać mają na światło dzienne z każdego z bohaterów zarówno najlepsze, jak i najgorsze strony. Zwiastun jest dość oszczędny, ale nie mogło być inaczej, ponieważ najważniejsze sceny mają rozegrać się podczas tytułowych sekund, a tego przecież producenci w zwiastunie pokazać nie mogą. Jeśli więc ciekawi Was, kto wyjdzie z tych trzech minut cało, no i, oczywiście, kto zgarnie milionowy łup – warto wybrać się do kina studyjnego i poznać tę historię. Co ciekawe, nie wiadomo komu kibicować, bo teoretycznie obie strony konfliktu są złe – z jednej strony złodzieje, z drugiej skorumpowani policjanci; czy każdy z nich okaże się mieć swoje plusy? Będzie można się przekonać już od jutra.


 

cuda z niebaCuda z nieba (Miracles from Heaven) – reż. Patricia Riggen

USA | Dramat

Jak wytłumaczyć niewytłumaczalne? Na podstawie niezwykłych faktów. Takimi oto działającymi na wyobraźnię hasłami dystrybutor promuje drugą w dzisiejszym Co jest grane premierę – Cuda z nieba. Trzeba przyznać, że chwytliwe, jednak czy warte uwagi? O co ten hałas? Cóż to za niezwykłe fakty? Trzymajcie się mocno krzeseł, bo za chwilę możecie z nich spaść! Film opowiada – ponoć – prawdziwą historię Annabel Beam, dziewczynki, która za życia odwiedziła niebo. Już jesteście w szoku? Jeśli nie, czytajcie dalej. Mała Abby, większość dzieciństwa spędziła przykuta do szpitalnego łóżka, a to przez nieuleczalną chorobę, która nie dawała jej szans na normalne życie. Pewnego razu, dziewczynka poczuła się jednak na tyle lepiej, że pozwolono jej wyjść na zewnątrz się pobawić. Zabawa ta jednak mogła kosztować ją życie, ponieważ Annabel wpadła do środka wielkiego, spróchniałego drzewa. I kiedy po odnalezieniu nieprzytomnej dziewczynki, wydawało się, że jej szanse na przeżycie spadły praktycznie do zera… zdarzył się tytułowy cud. Bella niespodziewanie obudziła się i opowiedziała niezwykłą historię o tym, jak spotkała Jezusa. Mało tego, ku konsternacji lekarzy, okazało się, że choroba dziewczynki cofnęła się. No rzeczywiście – brzmi dość niezwykle. Jedni uwierzą, inni nie; ci pierwsi z pewnością z chęcią wybiorą się do kina, by zapoznać się z opowieścią snutą przez matkę Annabel – Christy Beam, w którą wcieliła się znana m.in. z Juno czy Witaj w klubie, Jennifer Garner.


Fot.: United International Pictures, Vivarto

Podobne wpisy:

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką *