Spider-Man
Spider-Man

Ten tydzień na pewno nie przejdzie bez echa w kinowym światku. Nie chodzi jednak o to, że już jutro (07.08.2105) na ekrany kin wejdzie aż siedem filmowych premier, lecz o to, jakie to będą premiery! Najbardziej wyczekiwaną można śmiało nazwać przeniesienie na ekrany kinowe, w postaci animacji komputerowej, niezapomnianej historii Mały Książę Antoine’a de Saint-Exupéry’ego, uwielbianej zarówno przez dużych jak i małych. Nie zabraknie jednak innej ekranizacji,  filmu biograficznego, komedii o zabarwieniu surrealistycznym czy kolejnej części dobrze znanego wszystkim cyklu. Zastanawiacie się na co wybrać się do kina, kiedy z nieba leje się żar, a sala kinowa zachęca nie tylko dobrym seansem, ale także klimatyzacją? Zapraszam do lektury!


 

Mission Impossible

Mission: Impossible – Rogue Nation  – reż. Christopher McQuarrie

USA | Sensacja

Dla miłośników serii Mission: Impossible, Toma Cruise’a (choć zakładam, że więcej fanów mają jego byłe partnerki niż on sam) czy po prostu filmów sensacyjnych, dobra wiadomość – od piątku będzie można zapoznać się kolejną częścią cyklu zapoczątkowanego w 1996 roku.  Najnowsza misja Ethana Hunta ma być podobno również najbardziej nieprawdopodobna, a twórcy filmu zadbają zapewne o to, by była również najbardziej niebezpieczna. Główny bohater znany widzom z poprzednich filmów będzie musiał stanąć samotnie naprzeciw specjalnie wyszkolonej grupy agentów. Syndykat, jak się okazuje, ma swoje własne plany na to, jak ma funkcjonować świat, co więcej – ma również wizję tego, jak ów plan wprowadzić w życie. Nasilanie się ataków terrorystycznych to nie przelewki, dlatego Hunt będzie miał pełne ręce roboty. Czy ktoś mu w tym pomoże? Czy znajdzie się jakaś piękność, która wzbudzi zarówno pożądanie, jak i podejrzenia? Ależ oczywiście, że tak – agentka brytyjskiego wywiadu. Poza tym, nasz bohater postanawia zebrać swoich starych znajomych, by razem stawić czoła wrogowi ludzkości. Zwiastun, jak nietrudno się domyślić, pokazuje mnóstwo akcji, odrobinę humoru, napięcie i gołą klatę Toma Cruise’a. W pozostałych rolach, poza nie grzeszącym wzrostem aktorem, wystąpili: Jeremy Renner, Simon Pegg, Rebecca Ferguson, Ving Rhames i Alec Baldwin. Nie da się ukryć, że film, który wyreżyserował (jak również napisał scenariusz) Chrostopher McQuarrie, skierowany jest do zawężonej grupy osób. Raczej wybiorą się na niego ci, którzy śledzili poprzednie części z wyczynami Ethana Hunta. Nie znaczy to jednak, że obraz ten nie zyska uznania w oczach miłośników gatunku. A nuż, okaże się, że nawet dla całej reszty widzów wytrzymanie na seansie wcale nie będzie taką mission: impossible?

Mission: Impossible - Rogue Nation Official Trailer #1 (2015) - Tom Cruise, Simon Pegg Spy Movie HD


 

Amy

Amy  – reż. Asif Kapadia

Wielka Brytania| Biografa, Dokument, Muzyka

Ten film na pewno wzbudzi kontrowersje, wzruszenia i na nowo otworzy dyskusję o zmarłych przedwcześnie artystach. Dzieło, które stworzył Asif Kapadia, a które swoją premierę na świecie miało już w maju, to typowy film dokumentalny, będący kolażem archiwalnych materiałów, również tych nigdy nie pokazywanych, dotyczących życia prywatnego i muzycznego piosenkarki Amy Winehouse. Film, miejmy nadzieję, okaże się czymś charakterystycznym na tle tego typu produkcji, bo przecież sama artystka była specyficzna – uwagę przyciągał nie tylko jej wygląd, charakterystyczne czarne kreski na powiekach i wysokie upięcie włosów, ale także niesamowity głos, i w bardziej ogólnym ujęciu, muzyką, jaką tworzyła. Dwadzieścia siedem lat to wiek, w którym dopiero powinno się zaczynać życie, a nie je kończyć. Czy film okaże się zatem przestrogą dla tych, którzy używki traktują zbyt nonszalancko, czy może jednak dokument skupi się bardziej na życiu Amy Winehouse, ukazując jej słabości, cechy charakteru, a także pokaże stronę, z jakiej nie mieliśmy okazji jej poznać? Trzeba przyznać, że zwiastun robi naprawdę mocne wrażenie i może się okazać, że będzie to obraz, który docenią nie tylko fani jej talentu. Archiwalne materiały, na którym piosenkarka pokazana jest niekiedy bez charakterystycznego makijażu, ubrana jak zwykła dziewczyna – śmiejąca się i zwierzająca ze swych pragnień i obaw – już teraz wypadają niezwykle wzruszająco. Pewne jest to, że miłośnicy muzyki na pewno wybiorą się na ten film do kina. Chociażby po to, żeby skonfrontować swoje wyobrażenia o artystce. Jednak krótki zwiastun sprawia, że zaczynam wierzyć, iż ten film będzie wielkim wydarzeniem, bez względu na to, ilu fanów ma Amy Winehouse.

AMY (2015) zwiastun PL, film dostępny na VOD i DVD


 

gołąb przysiadł

Gołąb przysiadł na gałęzi i rozmyśla o istnieniu (En Duva satt på en gren och funderade på tillvaron) – reż. Roy Andersson.

Francja, Niemcy, Norwegia, Szwecja | Dramat, Komedia

A oto film, który światową premierę zaliczył niemal rok temu. W końcu jednak obraz Roya Anderssona dociera także do naszego kraju, a my będziemy mieli okazję przekonać się, czy zachwyty nad filmem Gołąb przysiadł na gałęzi i rozmyśla o istnieniu nie są wyolbrzymione. Film zdobył już Złotego Lwa na Festiwalu Filmowym w Wenecji, więc zawodu raczej nie będzie. Seans tego filmu nie zapowiada się jednak szczególnie lekko, dlatego miłośnicy wypraw do kina po to, by dać odpocząć umysłowi, być może miną się tam z celem. Film opowiadać ma historię dwóch mężczyzn, którzy zajmują się obwoźnym handlem, a  sprzedają rzeczy wszelakie, czasem nawet… śmieszne. Oczywiście spotykają po drodze przeróżne postaci, nie obejdzie się więc bez absurdalnych sytuacji i różnorakich typów ludzkich. Reżyser i scenarzysta w jednej osobie zaczynał od kręcenia reklam i dopiero zyski z nich pozwoliły mu zainwestować w dłuższe i bardziej ambitne formy przekazu. Andersson tworzy swoje dzieła długo i z namysłem, a znajdziemy w nich symbole i tropy, niekoniecznie podane na tacy. Zwiastun dość stanowczo zapowiada film, który nie każdemu przypadnie do gustu, ale też wielu z nas nie lubi surrealistycznych komedii, a taki własnie ma być obraz Roya Anderssona. Reklamowany jako opowieść o tym, jak to jest być człowiekiem zapowiada się interesująco, choć na pewno dość oryginalnie. Humor oparty na chwilach wymownego milczenia i scenach, które już jako same zdjęcia mogłbyby powodować uśmiech, na pewno znajdzie swoich zwolenników. Seans zapowiada się więc ambitnie i raczej w stylu: Widz przysiadł na fotelu sali kinowej i rozmyśla o Gołąb przysiadł na gałęzi i rozmyśla o istnieniu. W rolach głównych zobaczymy tym razem nieznanych raczej aktorów, ale nie przesądza to oczywiście o ich grze. Zresztą, ileż można oglądać w kasowych produkcjach wciąż te same twarze? U Anderssona wystąpili: Holger Andersson, Nils Westblom, Charlotta Larsson, Viktor Gyllenberg. Na koniec, pozostając w duchu zwiastuna, mogę jedynie powiedzieć: Cieszę się, że u Was wszystko dobrze.

GOŁĄB PRZYSIADŁ NA GAŁĘZI I ROZMYŚLA O ISTNIENIU - zwiastun PL - w kinach od 7 sierpnia


Dar

Dar (The Gift) – reż. Joel Edgerton

USA | Dramat

W tym tygodniu mamy szczęście do reżyserów, którzy jednocześnie są autorami scenariusza do filmu. Tak jest i tym razem. Dar uzyskał ostateczny kształt za sprawą Joela Edgertona. Oszczędny opis dramatu może zapowiadać nieoczekiwane wydarzenia, których jako widzowie będziemy świadkami już na początku filmu. Zwiastun (który swoją drogą, niczym wyzwolona nastolatka podczas fali upałów, pokazuje chyba zbyt wiele) zapowiada film, który stałby na pograniczu dramatu i thrillera. Małżeństwo, Simon i (nie, nie Garfunkel) Robyn (jej postać gra, znana chociażby z Prestiżu czy filmu Allena Vicky Cristina Barcelona, Rebecca Hall), które sprowadza się do nowego domu, spotyka na swojej drodze kogoś, kto mężowi (w tej roli Jason Bateman, którego na pewno kojarzymy z filmu Szefowie wrogowie, a także jego drugiej części) wydaje się dziwnie znajomy. Mężczyzną tym okazuje się Gordo (a to ci niespodzianka! Reżyser i scenarzysta wciela się również w jedną z głównych postaci; kojarzycie postać Toma Buchanana z Wielkiego Gatsby’ego?), dawny szkolny znajomy Simona. Powoli spotkanie po latach przeradza się w coś, czego małżeństwo raczej się nie spodziewało, a twórcy filmu będą chcieli pokazać nam, że o przeszłości można co prawda zapomnieć, ale co z tego, kiedy niemal zawsze znajdzie się ktoś, kto o niej pamięta. Kolejne podarunki od Gordo dla małżeństwa stają się coraz mniej „podarunkowe”. Film zapowiada się nawet ciekawie, miejmy tylko nadzieję, że to, co zobaczyliśmy w zwiastunie, nie okaże się czymś, czego powinniśmy się raczej nie spodziewać. W jednej z pomniejszych ról zobaczymy także Allison Tolman, która świetnie spisała się w serialu Fargo. Oby dramat Edgertona okazał się jego darem dla widzów. Dobrym darem, bez żadnych przykrych niespodzianek.

The Gift Official Trailer #1 (2015) - Jason Bateman Psychological Thriller HD


reality

Reality (Réalité) – reż. Quentin Dupieux

Belgia, Francja, USA | Fantasy

Kojarzycie film Mordercza opona? Tak jest, dobrze myślicie, właśnie ten mężczyzna, który jest odpowiedzialny za dzieło o straszliwej oponie, napisał scenariusz do Reality  i – a jakże! – zasiadł na stołku reżysera. Najnowszy twór Quentina Dupieuxa opowiadać ma historię młodego kamerzysty, który czuje się gotowy do tego, by wyreżyserować swój własny film. Jednak jak zabrać się do czegoś tak „finansochłonnego”, kiedy nie ma się zbyt wielkiego nakładu pieniężnego? Nasz bohater, Jason Tantra (w tej roli Alain Chabat, który pewnej muzealnej drugiej nocy zagrał Napoleona) spotyka jednak producenta, który zgadza się pokryć koszty horroru. Bo wspominałam już, że Jason chce koniecznie nakręcić horror? Bob Marshall (zagrał go Jonathan Lambert)  stawia tylko jeden warunek – młody kamerzysta musi odnaleźć idealny krzyk filmowy. Żeby nie było tak łatwo – jakby zadanie i bez tego należało do prostych – mężczyzna ma na poszukiwania jedynie dwie doby. Jason Tantra wykonując swoją misję, zaczyna błądzić po wszelakich koszmarach. Czy będzie umiał odróżnić je od rzeczywistości? Mordercza opona nie przekonuje zbytnio do wybrania się na seans Reality, ale przyznać muszę, że zwiastun zapowiada o dziwo ciekawy, wciągający film. Czy tak będzie w rzeczywistości? Będziemy musieli się oczywiście przekonać. Gatunek w połączeniu z opisem i niewiele zdradzającym zwiastunem tworzą na pewno interesującą zapowiedź, po której widz raczej nie wie, czego może oczekiwać. Gubienie się w koszmarach głównego bohatera może natomiast zapowiadać niezły miszmasz i przysłowiowe pomieszanie z poplątaniem. Czy wyjdziemy z tego bez krzyku? To się jeszcze okaże.

Reality - Official Trailer I HD I IFC Midnight


 

Eskorta_plakat

Eskorta (The Homesman) – reż. Tommy Lee Jones

Francja, USA | Dramat, Western

Przedostatni film spośród obecnych premier to także pierwsza z dwóch ekranizacji, jaką zobaczymy w kinie między weekendowymi nowościami. Eskorta jawi się jako typowy western z… nietypowymi bohaterami i historią. Ten film, którego reżyserii podjął się Tommy Lee Jones (tego pana nie muszę chyba nikomu przedstawiać?), to zresztą mój niekwestionowany faworyt nie tylko w tym tygodniu, ale w ogóle, wśród tegorocznych filmów. Scenariusz powstał na podstawie powieści pod tym samym tytułem, ukończonej w 1988 roku przez Glendona Swarthouta. Historia nie jest długa, dlatego mam nadzieję, że twórcy filmu nie pominą wiele z tak świetnie i niezwykle emocjonalnie skonstruowanej powieści. Eskorta jest jednak moim faworytem nie tylko dlatego, że zdążyłam się zapoznać z jej literackim pierwowzorem i że wywołał on na mnie ogromne wrażenie. Podobnie bowiem rzecz ma się ze zwiastunem, który sprawia, że oczekuję naprawdę fantastycznego filmu, podczas oglądania którego nie będzie się chciało nawet mrugnąć, aby nie stracić nic z opowiadanej historii. Przejdźmy jednak do zarysu fabuły. Rzecz dzieje się w XIX wieku na Dzikim Zachodzie, gdzie po ciężkiej zimie połączonej z trudami osadniczego życia, oszalały trzy kobiety (w książce było ich cztery i trochę szkoda, że jedna historia została pominięta). Ich mężom nie pozostaje nic innego, jak zgodzić się z radą pastora, który proponuje, by przewieźć je na wschód, gdzie trafią albo do odpowiedniej placówki, albo do swoich rodzin. Eskorty nad kobietami podejmuje się samotna Mary Bee Caddy (Hilary Swank, której również nie będę nikomu przedstawiać), a wkrótce znajduje sobie nietypowego pomocnika (reżyser i jeden ze scenarzystów we własnej osobie). W ekranizacji sobaczymy również Maryl Strepp. I już sama oscarowa obsada powinna zachęcić nas do wybrania się na seans. Z filmu powinni być zresztą zadowoleni nie tylko miłośnicy westernów, ale także wszyscy ci, którzy cenią dobrze opowiedziane, przejmujące historie. Zwiastun daje nam ponadto przedsmak muzyki do filmu, która również zapowiada się wyśmienicie. Zajął się nią Marco Beltrami, którego pracę mogliśmy posłuchać w najnowszej wersji Carrie czy w westernie – co daje dodatkowe nadzieje – 3:10 do Yumy. Bez względu na to czy z eskortą, czy bez – na ten seans na pewno warto poświęcić zarówno czas, jak i pieniądze. Jeśli wybieracie się na seans, zapraszamy także do zapoznania się z naszą recenzją powieści Eskorta.

ESKORTA - oficjalny polski zwiastun (HD,1080p)


mały książę

Mały Książę (Le petit prince) – reż. Mark Osborne

Francja | Animacja, Fantasy, Przygoda

Na koniec opowieść, która przyciągnie do kin chyba najwięcej widzów – tak starszych, jak i młodszych. Mały Książę to niewątpliwie fenomen, którego gwiazda nie zgaśnie chyba nigdy. Niedługa historia o Małym Księciu pełna symboli i metafor od lat bawi i uczy kolejne pokolenia. Przetłumaczono ją na ponad 270 języków, co jest rekordem, który raczej długo nie zostanie pobity. Historia spisana niegdyś przez  Antoine’a de Saint-Exupéry’ego nie starzeje się, a swoją uniwersalność zawdzięcza ponadczasowym prawdom, które zostały przekazane w urokliwy i niepowtarzalny sposób. Któż z nas bowiem nie pamięta słów – nawet jeśli czytaliśmy je wiele lat temu – że: jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś? Mały Książę był już przedstawiany zarówno jako film, sztuka, musical, bajka… Teraz przyszedł czas na film animowany, wykonany techniką komputerową. Historia jednak opowiedziana zostanie nieco inaczej, niż ma to miejsce w powieści. Będzie to, można by rzec, opowieść w opowieści, ponieważ najpierw poznamy małą dziewczynkę, która wskutek przyjaźni ze staruszkiem z sąsiedztwa, pozna historię o pewnym Małym Księciu. Niezwykle ważnym gestem tworców w stronę autora jest to, że postaci z historii właściwej powstały na podobieństwo tych, które sam Antoine de Saint-Exupéry stworzył, jako ilustracje do swojej powieści. Wątpię, żeby podczas pierwszych seansów na sali kinowej znalazło się wiele pustych miejsc. Zwiastun bajki zapowiada się całkiem oryginalnie – jak na tak wielokrotnie ekranizowaną i „przetwarzaną” historię – a poza tym wyjątkowo uroczo i w jakiś sposób… magicznie. Czyli, miejmy nadzieję, twórcy dołożyli wszelkich starań, by zachować oryginalny klimat bajki, który w dużej mierze zapewnił jej światowy sukces, nieprzemijający z biegiem lat. Nie będę przytaczała już nazwisk aktorów, którzy w oryginalnej wersji użyczyli głosów postaciom, wspomnę jedynie o naszych rodzimych aktorach. Usłyszymy zatem Włodzimierza Pressa jako Pilota (staruszka, sąsiada dziewczynki), Małgorzatę Kożuchowską jako Matkę, Macieja Musiała jako Pana Księcia łamanego przez Operatora szczotki (i szczerze mówiąc, sama nie wiem, które śmieszy mnie bardziej), a także Tomasza Marzeckiego, Roberta Więckiewicza, Annę Cieślak, Antoniego Pawlickiego, Piotra Adamczyka i jeszcze paru innych. Widać więc, że Polacy pokładają wielkie nadzieje w tym filmie, inaczej bowiem nie zaangażowaliby całej plejady znanych polskich aktorów. Miejmy nadzieję, że nasi celebryci podołają zadaniu. Na Małego Księcia warto się wybrać chociażby ze względu na to, że niewiele książek wzbudza takie emocje i tak znacznie odciska piętno na wielu innych dziedzinach sztuki. Opowieść o Małym Księciu była przed nami i będzie długo po nas, sprawdźmy więc, jak została przedstawiona jego historia tym razem. Muzyka? Oczywiście Hans Zimmer! Aczkolwiek nie sam – współpracował z nim Richard Harvey. Zgódźcie się, narysować baranka.

MAŁY KSIĄŻĘ - oficjalny polski zwiastun (HD, 1080p)


Fot.: United International Pictures Sp z o.o., Gutek Film, Aurora Films, Monolith Films, Spectator, Kino Świat

Podobne wpisy:

Avatar

Redaktor naczelna i korektorka; absolwentka dyskursu publicznego na Uniwersytecie Śląskim. Czyta prawie wszystko i recenzuje nie mniej, powtarzając sobie w duchu za Josifem Brodskim: "Znając nasze dość niskogatunkowe czasy, przybijam dumny stempel: 'towar drugiej klasy' na swe najlepsze myśli i niech jutro młode przyjmie te doświadczenia z walk o każdy oddech".

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką *