Spider-Man
Spider-Man

Choinki rozstawione w centrach handlowych, kolorowe światełka w sklepowych witrynach, a w telewizji – jak co roku – lada chwila pojawi się wielka czerwona ciężarówka z uśmiechniętym, brodatym dziadkiem, który będzie próbował nam wmówić, że najcudowniejsze chwile w rodzinnym gronie nie obejdą się bez puszki wypełnionego po brzegi cukrem napoju, którym skutecznie można odrdzewić samochód. Prawie czuć już zapach barszczu i przypalonego karpia; nie ma to jak stary dobry gru… listopad! Ha – ha, nieśmieszny żart prowadzącego. Jakby jednak nie patrzeć, do Świąt Bożego Narodzenia zostało zaledwie sześć tygodni! Szóstka to dziś zresztą szczęśliwa cyfra, ponieważ właśnie sześć premier przygotowali dla nas dystrybutorzy na nadchodzący weekend. A co wśród nich? Patryk Vega z drugim w tym roku Pitbullem, tym razem w odsłonie Pitbull. Niebezpieczne kobiety, Amy Adams oraz Forest Whitaker próbujący dogadać się z kosmitami, opowieść o burzliwym dzieciństwie pewnego wodza, poruszająca historia zamieszkującej powojenny Belgrad dobrej żony (film o takim właśnie tytule, Dobra żona, Głos Kultury objął patronatem medialnym), złowroga wiedźma kontra eskadra bojowych kaczek a także dwójka młodych detektywów na tropie zaginionego klejnotu. Więcej szczegółów, jak co tydzień, znajdziecie w najnowszej odsłonie Co jest grane!


pitbulPitbull. Niebezpieczne kobiety – reż. Patryk Vega

Polska | Sensacyjny

Patryk Vega i jego złote dziecko powracają. Po emitowanym w latach 2005-2008 serialu Pitbull, jego wersji kinowej (pod tym samym tytułem, również z roku 2005), wypuszczonym w styczniu bieżącego roku filmie Pitbull. Nowe porządki, nadszedł czas na zmianę nazwiska na Patryk Pitbull. A nie, przepraszam, niepotrzebnie wyprzedziłem fakty; nadszedł oczywiście czas na Pitbull. Niebezpieczne kobiety. Oj, kobiet będzie tu co niemiara, w tym, rzecz jasna, cała plejada rodzimych gwiazd dużego ekranu, takich jak Maja Ostaszewska, Alicja Bachleda-Curuś, Joanna Kulig, Anna Dereszowska czy Magdalena Cielecka. Płeć brzydką będą z kolei reprezentować m.in. Piotr Stramowski, Andrzej Grabowski, Artur Żmijewski czy Sebastian Fabijański. No ale do rzeczy, czyli o czym tym razem opowie nam Vega. Jeśli pomyśleliście, że o kobietach, to gratuluję, ponieważ w tym przypadku tytuł mówi wiele. Jak się bowiem okazuje, w 2015 roku 40% przyjętych do policji funkcjonariuszy stanowiły właśnie kobiety. Wśród nich znajdują się Zuza (Kulig) i Jadźka (Dereszowska). Na drodze naszych bohaterek los szybko stawia starszych kolegów po fachu – Gebelsa (Grabowski) oraz Majamiego (Stramowski), których doświadczenie okaże się być świeżo upieczonym funkcjonariuszkom niezbędne w walce ze skorumpowanym przełożonymi, takimi jak porucznik Izabela Zych (alias „Somalia” – Cielecka) oraz bezwzględnym światem mafii paliwowej. Jakby jeszcze tego było mało, życie prywatne naszych niebezpiecznych kobiet także nie jest usłane różami. Jadźka na co dzień zmaga się z nieobliczalnym mężem (Żmijewski) – powiązanym z mafią pracownikiem wywiadu skarbowego, Zuza z kolei ugania się za Remkiem (alias „Cukier”) socjopatycznym gangsterem, którego dziewczyna „Drabina” (Jeeezu, kto te ksywki wymyślał? Gebels, Majami, Somalia, Cukier, Drabina? Wow, niezły rozrzut) – Bachleda-Curuś – wychodzi właśnie z więzienia. No i tak mniej więcej by to wyglądało. Nie ma się zbytnio nad czym rozwodzić w kwestii zachęty lub odradzenia seansu – każdy fan popularnej serii prawdopodobnie już jutro wybierze się do kina na seans Pitbull. Niebezpieczne kobiety, dla pozostałych mamy jeszcze pięć kolejnych nowości.


nowyNowy początek (Arrival) – reż. Denis Villeneuve

USA | Thriller, Sci-Fi

Druga premiera zbliżającego się weekendu to ponownie kilka znanych nazwisk, z tą różnicą, że zza Oceanu. W obsadzie Arrival znajdziemy m.in. Amy Adams (American Hustle, Fighter, Wątpliwości), Jeremiego Rennera (The Hurt Locker, Avengers) a także (właściwie przede wszystkim) Foresta Whitakera (Ostatni król Szkocji, Kamerdyner, Do utraty sił). Sam film jest z kolei ekranizacją głośnego powiadania Teda Chianga. Opis najnowszego dzieła Denisa Villeneuve’a zapowiada coś oszałamiającego, a zarazem nowatorskiego, bo oto wybitna lingwistka Louise Banks (Adams) zostaje wezwana przez siły obronne Stanów Zjednoczonych, by porozumieć się z wysłannikami innej cywilizacji po tym, jak gigantyczny obiekt przybyszów zawisł nieruchomo tuż nad Ziemią. Powtarzam – gigantyczny obiekt przybyszów zawisł nieruchomo tuż nad Ziemią. No, tego jeszcze nie grali! Nawiasem mówiąc, w skład zespołu badawczego pani Banks wchodzić będą rzecz jasna Renner oraz Whitaker (wcielający się odpowiednio: w wybitnego fizyka oraz pułkownika). Dobra, żarty na bok, bo choć wcześniej pozwoliłem sobie na mały przytyk pod adresem Nowego początku to – i tu niespodzianka – jeśli liczycie na kolejne bzdurne, przepełnione tanimi zagraniami rodem z Dnia Niepodległości kino sci-fi, w którym kosmici przerabiają Biały Dom na stertę gruzu (pozdro, Donald!), to możecie się lekko zawieść. O dziwo, jak donoszą zagraniczne media, Arrival to kameralna (kameralna!!) opowieść o płynności czasu oraz zdarzeniach, których ludzki umysł nie potrafi objąć. Kameralne science fiction? Hmm, brzmi nawet dość kusząco, jednak co tak naprawdę zaserwował nam uznawany za jednego z najzdolniejszych młodych reżyserów Kanadyjczyk, będziecie się mogli dowiedzieć jedynie, wybierając się w najbliższym czasie na seans jego najnowszej produkcji.


dziecinstwoDzieciństwo wodza (The Childhood of a Leader) – reż. Brady Corbet

Francja, Węgry, Wielka Brytania | Dramat

Cebulowy rycerz z Gry o tron oraz Robert „Forever Edward” Pattinson to dwaj najbardziej znani szerszemu gronu odbiorców aktorzy, których zobaczymy na ekranach trzeciej premiery tego tygodnia. I choć zabraknie Stannisa, Jona Snowa czy też pięknej, obdarzonej wachlarzem mimicznych zdolności w liczbie jeden, Kristen Stewart, to sam film może się okazać naprawdę ciekawy. Akcja Dzieciństwa wodza rozgrywa się tuż po I wojnie światowej w podparyskiej wsi, w domu pracującego nad Traktatem Wersalskim amerykańskiego dyplomaty (w tej roli ser Davos, czyli Liam Cunningham). Z uwagi na pracę ojciec (w opisie ról przedstawiony jako „Ojciec”) nie jest w stanie poświecić zbyt wiele czasu rodzinie – żonie („Matka”, w którą wciela się Bérénice Bejo) oraz synowi (nie, nie „Syn” a „Prescott” – w tej roli Tom Sweet), co z kolei przekłada się na odczuwanie przygniatającej samotności przez chłopca, któremu uwagę poświęca jedynie guwernantka (Stacy Martin). Wszystko to w połączeniu z wysokim ilorazem inteligencji Prescotta skutkuje coraz bardziej radykalnymi formami buntu. Brzmi zachęcająco? Pewnie nie za bardzo. Być może zmienicie jednak zdanie po zapoznaniu się z poniższym zwiastunem, w którym reżyserski debiut Corbeta nazwany jest „Oszałamiającym” oraz „Arcydziełem”. A tak na marginesie dodam jeszcze, że w 2015 roku film wyróżniony został nagrodami za Najlepszy Debiut Fabularny a także dla Najlepszego reżysera na festiwalu filmowym w Wenecji. Osobiście śmiem przypuszczać, że The Childhood of a Leader może się okazać najtrafniejszym kinowym wyborem najbliższego weekendu. Rzecz jasna mogę się mylić.

Dzieciństwo Wodza - trailer


zonaDobra żona (Dobra žena) – reż. Mirjana Karanović

Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Serbia | Dramat

Dobra passa w Co jest grane trwa! Po zapowiedzi obiecującego Dzieciństwa wodza, nadchodzi Dobra żona, czyli kolejny film, który choć robiony bez wielkiego rozmachu, będzie w stanie przykuć widza do ekranu, serwując coś więcej niż hollywoodzka papka. Przy okazji miło mi (a w zasadzie nam, jako Głosowi Kultury) przypomnieć, iż nasz portal objął patronatem medialnym reżyserski debiut najpopularniejszej serbskiej aktorki! Mirjanę Karanović zobaczymy zresztą w podwójnej roli ponieważ wciela się ona również w tytułową Dobrą żonę – Milenę. Choć żyje ona w trudnych czasach (powojenny Belgrad), nie może wcale narzekać – jest matką, (oczywiście) żoną i ogólnie rzecz biorąc zadowoloną kobietą zamieszkującą ekskluzywną dzielnicę stolicy Serbii. Niestety – jak to w tego typu opowieściach bywa – nic nie trwa wiecznie, a na Milenę w dość krótki czasie posypie się grad nieprzyjemnych informacji. Najpierw rutynowe badania wykazują, że ma ona guza piersi, następnie podczas sprzątania odkrywa taśmę wideo, stanowiącą dowód obciążający jej męża zbrodniami wojennymi. Od tego momentu przykładna gospodyni domowa oraz kochająca żona, będzie musiała zmierzyć się z realiami otaczającego ją świata oraz znaleźć odpowiedzi na wiele trudnych pytań. No i co, chyba sami przyznacie, że brzmi intrygująco? Wiem, część z czytających ten tekst myśli teraz, że specjalnie zachwalam film, bo portal, dla którego piszę, patronuje temu tytułowi. Nic bardziej mylnego! Z ręka na sercu, całkowicie szczerze (jeśli ktoś nie wierzy, zawsze można to sprawdzić) i bez zbędnego upiększania – Dobra żona zbiera naprawdę świetne recenzje! Fantastyczna gra aktorska, doskonała metafora walki o własne życie, zdrowie i prawa człowieka –  to tylko niektóre z masy pochlebnych opinii. Co tu dużo mówić – Polecamy! A jeśli to nadal za mało – TUTAJ znajdziecie naszą (a w zasadzie naszej redaktorki) recenzję przedpremierową Dobrej żony.

Dobra żona ZWIASTUN


zakwakaniZakwakani (Kryaknutie kanikuly) – reż. Viktor Lakisov

Chiny, Rosja, USA | Animacja, Przygodowy

Jeśli przeglądacie sobie premiery tego tygodnia i tak lecą sobie po kolei pierwsza, druga, trzecia… powoli oblewa Was już zimny pot, a w głowie zapala się lampka – Weekend bez nowej animacji? Tylko nie to! Spieszę na ratunek, bo oto jest i ona – animacja i to może nawet nie byle jaka, patrząc na kraje, które ją współtworzyły, bo do kompletu brakuje tam chyba jeszcze tylko Indii. No ale do sedna, czyli o czym opowiadają Kryaknutie kanikuly (jakże wdzięczny tytuł :)), po naszemu Zakwakani? Otóż dawno, dawno temu, w czasach, gdy drób cieszył się wolnością, na pewnej wyspie doszło do wydarzeń, które na zawsze odmieniły los kaczego rodu. Mieszkał tam (na tej wyspie oczywiście) obdarzony magicznymi mocami kaczy mędrzec, który przewodził swemu kochającemu spokój stadku. Wszystko pięknie i cudownie, można by nawet powiedzieć „cacy”, niestety do czasu. Nadszedł bowiem dzień, w którym pragnąca za wszelką cenę zachować młodość Zła Czarodziejka postanowiła porwać mędrca i użyć go do swych niecnych celów. Tak się jednak jakoś złożyło, że w tym samym czasie na wyspie wylądowała eskadra bojowych kaczek (ufff!!) z dalekiego kraju, która nagle znalazła się w centrum wydarzeń. Nie będzie chyba dla nikogo zaskoczeniem, kiedy okaże się, że syn mędrca oraz córka dowódcy eskadry połączą siły, by przeciwstawić się okrutnej Czarodziejce. Zarówno opis filmu, jak i trailer, który znajdziecie poniżej, zapowiadają kawałek naprawdę świetnej zabawy dla widzów w każdym wieku, pragnę jednak lojalnie ostrzec, że noty, jakie zbierają za granicą Zakwakani sugerują, by omijać tę konkretną propozycję szerokim łukiem. Niemniej jednak do odważnych świat należy, więc może i wśród czytelników Co jest grane znajdą się śmiałkowie, którzy zaryzykują spędzenie 1,5 godziny z kolorowym drobiem?

Zakwakani - zwiastun


stellaBiuro detektywistyczne Lassego i Mai. Stella Nostra (LasseMajas detektivbyrå – Stella Nostra) – reż. Pontus Klänge, Walter Söderlund

Szwecja | Familijny

Ostatnia weekendowa propozycja kinowa przybywa do nas z mroźnej Szwecji, a napisanie jej oryginalnego tytułu stanowiło dla autora tego tekstu istną frajdę! Przygody młodych detektywów – Lassego i Mai – nie są natomiast niczym nowym, film to czwarta pełnometrażowa ekranizacja (do tego dochodzi jeszcze jeden sezon serialu) liczącego 27 (!!!) tomów literackiego cyklu autorstwa Martina Widmarka i Heleny Willis. Tym razem Lasse (Lukas Holgersson) i Maja (Amanda Pajus) będą mieli do rozwiązania zagadkę zniknięcia wspaniałego rodowego klejnotu – Stelli Nostry. W małym szwedzkim miasteczku Valleby trwają przygotowania do ślubu dwojga młodych właścicieli lokalnej kawiarni, w których uczestniczą między innymi tytułowi bohaterowie. Spokój i harmonię kłóci pojawienie się na miejscu rodzin młodej pary, które okazują się być… dwoma zwaśnionymi sycylijskimi rodami mafijnymi, na czele których stoją dwie prawdziwe matki chrzestne, którym w polskiej wersji językowej głosu użyczą Agnieszka Dygant oraz Małgorzata Kożuchowska. Ślub zawisa na włosku, a sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy z sejfu ginie drogocenny klejnot należący do jednej z rodzin. Czy Lasse i Maja pogodzą skłócone klany, odnajdą Stella Nostrę i uratują dzień? Tego dowiecie się, wybierając ostatnią z dzisiejszych (jutrzejszych) premier. Nie będzie to co prawda raczej wielki film, jednak tak na rodzinny wypad po niedzielnym obiedzie? Czemu nie.

Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai. Stella Nostra (2016) | zwiastun PL


Fot.: Kino Świat, AgainstGravity, Aurora Films, Monolith Films, Kino dzieci, United International Pictures

Podobne wpisy:

Komentarze: 1

  1. Avatar
    Michał Bębenek 10 listopada, 2016 at 14:39 Odpowiedz

    Niesamowicie się cieszę, że do kin wchodzi w końcu nowy Pitbull! Cieszę się, bo w końcu przestaną mi przed KAŻDYM filmem wyświetlać trailer tej żałosnej produkcji, zwieńczony żartem o gołębiu, suchym jak 300-letnia mumia Karola Strasburgera.

    A tak na poważnie, to bardzo liczę na to, że “Arrival” okaże się świetnym filmem. Villeneuve jest reżyserem, po którym nie do końca wiadomo czego się spodziewać, na 4 jego filmy, które widziałem, 2 okazały się genialne (“Labirynt” i “Pogorzelisko”), a pozostałe 2 bardzo przeciętne (“Wróg” i “Sicario”, chociaż wiem, że pewnie jestem w mniejszości zaliczając “Sicario” do filmów przeciętnych).

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką *