Co może wykluć się z jednego wielkiego jaja? – „Tappi. O czerwonym jaju, babcinym zeszycie i małych awanturnikach”, Marcin Mortka

W Szepczącym Lesie właśnie zaczyna się wiosna, a to oznacza, że spokój i odpoczynek Tappiego po raz kolejny mogą odejść w zapomnienie. Tym razem wszystko zaczyna się od niezwykłej wizyty. Do lasu przybywa babcia Tappiego – pełna energii, pomysłów i zdecydowanie daleka od stereotypu spokojnej babci siedzącej w fotelu. W dodatku przynosi ze sobą coś naprawdę nietypowego: ogromne, czerwone jajo znalezione przy leśnej ścieżce. I jak można się domyślić, od tej chwili zaczynają się kłopoty.

O czerwonym jaju, babcinym zeszycie i małych awanturnikach to jedenasty tom przygód Tappiego autorstwa Marcina Mortki. Tym razem sympatyczny wiking wraz z Chichotkiem i Błyskotką musi rozwikłać zagadkę tajemniczego jaja. Komu może należeć? Skąd się wzięło? Dlaczego nagle zaczynają interesować się nim skrzaty? Pytań szybko przybywa, a odpowiedzi wcale nie pojawiają się tak łatwo. Największą zaletą tej historii jest jej niezwykła mieszanka przygody, humoru i magii. Tappi i jego przyjaciele nie potrafią oczywiście przejść obojętnie obok tajemniczego znaleziska. Zamiast spokojnie poczekać, aż sprawa sama się wyjaśni, ruszają na własne śledztwo. A skoro w Szepczącym Lesie coś zaczyna się dziać, można być pewnym, że po drodze wydarzy się zdecydowanie więcej, niż ktokolwiek planował.

Bardzo podoba mi się postać babci Tappiego. Jest pełna energii, ciekawa świata i ma w sobie ogromną dawkę dziecięcej radości. Nie pojawia się tylko po to, żeby być kolejną postacią w historii. Od razu wnosi do niej sporo zamieszania i humoru. Jej obecność pokazuje też, że przygoda nie ma wieku – można mieć mnóstwo energii niezależnie od tego, ile ma się lat. Tappi, Chichotek i Błyskotka tworzą natomiast zgraną ekipę małych awanturników. Każde z nich ma własny charakter, a ich wspólne działania często prowadzą do zabawnych sytuacji. Są ciekawi świata, czasami działają zbyt pochopnie, popełniają magiczne pomyłki, ale przede wszystkim mogą na siebie liczyć. I właśnie przyjaźń jest jednym z najważniejszych elementów tej opowieści.

Samo śledztwo prowadzi bohaterów w różne miejsca. Są podziemne tunele, magiczne pomyłki, jest nawet prawdziwe boisko. Dzięki temu historia cały czas się rozwija i trudno przewidzieć, dokąd tym razem zaprowadzi Tappiego jego ciekawość. Każdy kolejny etap wyprawy przynosi nowe wydarzenia, a tajemnica czerwonego jaja staje się coraz bardziej intrygująca. Jednocześnie książka porusza bardzo ważny temat – plotki i tego, jak szybko potrafimy uwierzyć w coś, czego tak naprawdę nie sprawdziliśmy. Wystarczy jedna informacja przekazana dalej, żeby w spokojnym Szepczącym Lesie zrobiło się naprawdę gorąco. To bardzo bliski dzieciom temat, bo przecież plotka może narobić zamieszania zarówno w lesie pełnym skrzatów, jak i na szkolnym korytarzu.

I właśnie tutaj historia pokazuje swoje drugie dno. Zamiast po prostu mówić dzieciom, że nie należy wierzyć we wszystko, co usłyszymy, autor pozwala bohaterom samodzielnie przekonać się, jakie mogą być konsekwencje pochopnych wniosków. Zanim uwierzymy w jakąś historię, warto zapytać, sprawdzić i zastanowić się, czy rzeczywiście znamy całą prawdę. To przesłanie dobrze współgra z charakterem całej książki. Nie mamy tutaj moralizowania, które zatrzymuje przygodę. Ważna lekcja pojawia się niejako przy okazji kolejnych wydarzeń. Najpierw jest tajemnicze jajo, potem śledztwo, kolejne tropy i przygody, a dopiero w tle pojawia się refleksja nad zaufaniem, odpowiedzialnością za słowa i tym, jak łatwo można kogoś niesłusznie ocenić. W książce nie brakuje też humoru, który jest jednym z jej największych atutów. Marcin Mortka potrafi stworzyć sytuacje, które bawią zarówno dzieci, jak i dorosłych czytających razem z nimi. Bohaterowie nie są idealni, popełniają błędy, czasem pakują się w kłopoty, ale właśnie dzięki temu wydają się jeszcze bardziej sympatyczni.

O czerwonym jaju, babcinym zeszycie i małych awanturnikach to również książka o tym, że przyjaciele potrafią wspólnie poradzić sobie nawet z najbardziej zagmatwaną sytuacją. Tappi, Chichotek i Błyskotka mogą się różnić, mogą mieć inne pomysły i czasem popełniać błędy, ale kiedy pojawia się problem, działają razem. To historia, która będzie dobrym wyborem dla dzieci lubiących przygody, magię, tajemnice i bohaterów, którzy nie potrafią usiedzieć spokojnie w jednym miejscu. Jednocześnie spodoba się tym, którzy cenią w książkach humor i ciepłą atmosferę.

Najbardziej podoba mi się jednak to, że pod całą tą warstwą przygody kryje się bardzo prosta i ważna myśl: zanim uwierzymy w jakąś historię, warto najpierw poznać fakty. Czasem jedna plotka może wywołać więcej zamieszania niż całe stado smoków, a naprawienie jej skutków wcale nie jest takie proste. O czerwonym jaju, babcinym zeszycie i małych awanturnikach to pełna humoru, ciepła i szalonych pomysłów kolejna wyprawa do Szepczącego Lasu. Tappi po raz kolejny udowadnia, że nawet zwyczajne znalezisko może stać się początkiem wielkiej przygody, a najlepiej przeżywa się ją oczywiście w dobrym towarzystwie.

Ocena: 9/10
Wydawnictwo: SQN

Write a Review

Opublikowane przez

Patrycja Słodownik

Uwielbia spędzać czas na czytaniu książek z gatunku: thriller, horror, kryminał. Kocha mocne wrażenia, intrygi, tajemnice oraz niejednoznaczne postaci. Nie pogardzi książkami o rozwoju osobistym, w myśl zasady, że człowiek uczy się o sobie przez całe życie. Wolny czas spędza także w kinie i teatrze. Nie lubi nudy, więc stara się wycisnąć życie jak cytrynę!

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *