Reportaż to jeden z tych literackich gatunków, który bez wątpienia przyciąga bardzo wielu czytelników, zwłaszcza wtedy, gdy porusza tematy arcyciekawe, ale także kontrowersyjne. W przypadku wszelkiej maści morderców, ich zbrodni i wynaturzeń te pozycje oddziałują na wyobraźnię i uświadamiają na licznych płaszczyznach o tym, do czego zdolny jest człowiek. W najnowszej książce Jeffa Guinna skupiamy się na człowieku, który uwierzył i zdołał przekonać innych o tym, że jest kolejnym zbawicielem, barankiem, który odda swoje życie w imię dziwnie pojmowanego wybawienia. U Davida Koresha doszedł do tego ogromny egocentryzm, tak wielki, by uwierzyć w to wszystko właśnie, że zastępując Jezusa w misji ratowania ludzkości może poświęcić ludzkie życie. Wiele ludzkich żyć. Tragedia w Waco to książka pokazująca punkt po punkcie jak doszło do jednego z najbardziej krwawych oblężeń w historii współczesnej Ameryki.
Nasza własna Apokalipsa
W terminologii chrześcijańskiej i judaistycznej apokalipsa to swego rodzaju proroctwo, które przedstawia wizję świata w końcówce jego trwania. Bóg przekazuje owo proroctwo swojemu wybrańcowi, czyli prorokowi. Najbardziej znaną apokalipsa jest ta Św. Jana z Nowego Testamentu, ale i inne były w pewnych kręgach rozpowszechnione, zwłaszcza w Judaizmie.
Około roku 1955 w Stanach Zjednoczonych powstała nowa sekta (a więc odłam religijnej społeczności związany głównie z jej przywódcą, który doznaje osobowych przeżyć religijnych), w której skład wchodzili byli członkowie wspólnoty dawidian (którzy kiedyś byli członkami kościoła Adwentystów Dnia Siódmego). Zanim dawidianie rozpadli się, by wyłoniła się z nich sekta, byli oni społecznością z własnym prorokiem i ciekawą (dla mnie z punktu religioznawczego) doktryną. Wierzyli, że Dawid, który jako król doprowadził do największej potęgi Izraela, wróci na ziemię. Członkowie tej społeczności religijnej wnikliwie studiowali pismo święte i wyłaniali z niego szereg znaczeń i nowych powiązań, które odnosili do współczesności i bieżących wydarzeń.
Sekta, której członkowie stali za oblężeniem w Waco, nazywała się Gałęzią Dawidową i była oparta o wiarę w to, że przejmą wkrótce władzę w Palestynie, a wraz z tym przejęciem odtworzy się proroctwo opisane w apokalipsie.
Główna grupa rozpadła się kilka lat po śmierci ich założyciela, Victora Houteffa, ale ostatni wierzący pozostali na farmie Mount Carmel w Waco w stanie Teksas.
To tam w 1984 roku przybył dziwny i bardzo osobliwy chłopak, Vernon Howell, który już kilka lat później przybrał imię Davida Koresha i stał się tym, który rozpęta piekło.
David Koresh
W reportażu Jeffa Guinna zaszczytne miejsce przypada Davidowi Koreshowi – samozwańczemu prorokowi, barankowi Bożemu i przywódcy Gałęzi Dawidowej. To on stał w głównej mierze za tragedią, w której zginęło kilkadziesiąt osób, w tym dzieci. Jako Boży pomazaniec wymyślił sobie, że tylko ofiara z życia może otworzyć pieczęć, która rozpocznie apokalipsę. Dawidianie, w tym Koresh, wierzyli, że będą nielicznymi, którzy wyjdą z tej apokalipsy w chwale. Ale by się tak mogło stać, muszą umrzeć i muszą cierpieć.
Jeff Guinn w Tragedii w Waco dość skrupulatnie przedstawia postać Davida Koresha, genezę sekty, cały aspekt społeczny i także polityczny tak, aby czytelnik mógł zobaczyć wielowątkowość zdarzeń, które rozegrały się w Mount Carmel w 1993 roku.
Z rosnącą z rozdziału na rozdział uwagą czytałam w Tragedii w Waco o rzeczach jakie wyprawiał Howell/Koresh i jak wszystko sobie pięknie motywował własną interpretacją Biblii. Było tam naprawdę dużo zła i wynaturzeń, które usprawiedliwiał bożą miłością, opatrznością i czymkolwiek tam sobie wymyślił. Jako, jak pisze w Tragedii w Waco Guinn, że był doskonałym mówcą i chyba także aktorem, przyciągał tłumy i wielu także szło za nim. Oprócz tego nasz prorok miał ciekawych i równie krasomówczych zastępców i pomocników, którzy jeździli w różne miejsca, by rekrutować dalej kolejnych dawidian. A im więcej dawidian tym więcej pieniędzy przygarniał Koresh. A im więcej pieniędzy tym większe wpływy, a o to przecież też chodziło.
Nie da się tutaj pominąć jednak tego, że mimo drobiazgowości reportażu Tragedia w Waco, zabrakło nieco wnikliwości w sposób myślenia dawidian, by czytelnik mógł zrozumieć tak naprawdę – po co to wszystko? Fakty i chronologia wydarzeń na pewno pozwalają nieco bardziej zrozumieć obraz społeczności skupionej wokół Koresha, ale mimo wszystko czegoś mi zabrakło.
Kolejny dobry reportaż z serii reporterskiej
To już któryś z kolei czytany przez mnie reportaż z serii reporterskiej wydawnictwa Poznańskiego. Miałam okazję też pisać o Columbine. Masakra w amerykańskim liceum i z całą pewnością mogę stwierdzić, że reportaże z tej serii to pozycje z najwyższej półki.
Tragedia w Waco to napisana z reporterską wnikliwością historia o szaleństwie, różnych obliczach wiary, egocentryzmie jednego człowieka i tragedii, która wstrząsnęła Ameryką. Tragedii, która rejestrowana była przez liczne kamery i nadawana w telewizji, wzbudzając sensację i tworząc ogromną presję dla lokalnych władz i służb mundurowych (ATF, FBI). To pokazana ze szczegółowością historia oblężenia farmy w Mount Carmel, po której w społeczeństwie pojawiło się mnóstwo pytań, na które ciężko odpowiedzieć nawet dziś.
Co sprawia, że ludzie wierzą komuś, kto sam siebie nazywa prorokiem? Co sprawia, że po dziś dzień niektórych można łatwo zrekrutować do sekty? Jakie są granice wiary i co niektórzy są zdolni zrobić, by zapewnić sobie życie wieczne?
Te i inne pytania rodzą się z refleksji nad książką Tragedia w Waco i pewnie będzie na nie trudno sobie odpowiedzieć.
Fot.: Wydawnictwo Poznańskie

![Nie tylko dla kobiet – Rebecca Solnit – "Matka wszystkich pytań" [recenzja] Solnit](https://www.gloskultury.pl/wp-content/uploads/2021/04/large_SOLNIT__Matka___ok_adka.png)
![Przychodzi Joker do lekarza... – Lemire, Sorrentino – "Joker: Zabójczy uśmiech" [recenzja] Joker](https://www.gloskultury.pl/wp-content/uploads/2020/12/joker-zabojczy-usmiech.jpg)
![Refleksja nad naturą zła - Jaume Cabré - "Kiedy zapada mrok" [recenzja] kiedy zapada mrok](https://www.gloskultury.pl/wp-content/uploads/2019/06/kiedy-zapada-mrok.jpg)
![Białoruś. Historie zebrane – red. Małgorzata Nocuń – „Ojczyzna dobrej jakości. Reportaże z Białorusi” [recenzja] Białoruś](https://www.gloskultury.pl/wp-content/uploads/2020/01/Białoruś-scaled.jpg)
![Karki od czarnej roboty - Artur Górki, Jarosław Sokołowski - "Masa. O żołnierzach polskiej mafii" [recenzja] masa](https://www.gloskultury.pl/wp-content/uploads/2016/11/masa-o-zolnierzach-polskiej-mafii-b-iext45755060.jpg)


