coliseum

Arena nienawiści – Coliseum – „I Hate Them All” [recenzja]

Kiedy wytwórnia zapowiada ekstremalny metal rodem z Brazylii, to można się spodziewać młócki na co najmniej solidnym poziomie. Nie inaczej jest z absolutnym debiutem duetu Coliseum zatytułowanym I Hate Them All. Krótki, dobitny tytuł może zwiastować, że Brazylijczycy na epce będą starali się nie brać jeńców.

W świecie ekstremalnego metalu nastąpił ostatnio wysyp zespołów zapatrzonych w świat starożytnego Rzymu. Pierwszy krążek francuskiego Autokratora jest tego dobitnym przykładem, natomiast w przypadku Coliseum wydaje się, że takie inspiracje są jedynie pobieżne, co nie zmienia faktu, że szata graficzna przykuwa uwagę i całkiem wyróżnia się w zalewie płyt spod znaku death/black/thrash metalu. Ale, jak wspomniałem, zespół jest absolutnym debiutantem. Duet powołany został do życia w 2015 roku, czyli tak naprawdę dopiero co, a sam materiał na epkę nagrany został na początku stycznia roku bieżącego, a już pod koniec marca płytka ukazała się fizycznie nakładem polskiej Via Nocturna. Globalizacja w pigułce.

I Hate Them All to trochę ponad dwadzieścia minut klasycznego, nieskomplikowanego death/black metalu z kilkoma momentami thrashującymi, co wcale nie tak trudno zrozumieć, mając na uwadze, że chociażby legendarna Sepultura pochodzi właśnie z Brazylii. Zresztą ten charakterystyczny groove, pewien, jedyny w swoim rodzaju, ludowy posmak Coliseum trochę przemycił w kompozycji Matilha 45. Chóralne zaśpiewy w tle robią robotę w tym kawałku.

Trzeba uczciwie jednak przyznać, że Coliseum prochu nie odkrywają i całość materiału mieni się jako średnia, momentami dosyć toporna nawalanka, która może się jednak podobać. Zasadniczo siła tego materiału tkwi w prostocie i nie sileniu się na zbytnią oryginalność. Otwierający, szybki, dynamiczny, z niepozbawionymi chwytliwości riffami 1000 Cannons In Front Of Vaticano nieźle wprowadza w epkę. Zespół fajnie kombinuje z tempem, z szybkiej nawalanki przechodzi ku zdecydowanie kroczącemu graniu, wgniatającemu w fotel, powodując tym samym, że nudy w blisko sześciominutowym kawałku słuchacz nie uświadczy.

COLISEUM - Enter the Coliseum [Official Track]

Zasadniczo kolejny na trackliście Enter The Coliseum byłby równie dobry jak opener, z tym że kawałek jest praktycznie tak samo skonstruowany, z tą różnicą, że zespół uderza bardziej w klimaty stricte thrash metalowe. Kroczący, rwany I Hate Them All zwraca uwagę potężnym brzmieniem basu i świdrującym słuchacza riffem z interesującym podbiciem go przez potężne uderzenia podwójnej stopy. Kończący epkę Why Don’t You Laugh Now Bastards? to już jazda bez trzymanki, jest ostro i do przodu, lecz niestety topornie i bez większej historii. Szybko przeleci przez uszy ten kawałek. EPka zyskałaby jako całość, jakby ten track nie znalazł się po prostu w programie płyty.

Poprawna, aczkolwiek trochę wtórna epka, jednak zdecydowanie dobrze rokująca na przyszłość brazylijskiego duetu. Trzeba pilnie ich obserwować.

Fot.: Via Nocturna

coliseum

Write a Review

Opublikowane przez

Jakub Pożarowszczyk

Czasami wyjdę z ciemności. Na Głosie Kultury piszę o muzyce.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.