Na Tak

Człowiek nie jest wcale wyjątkowy – Na Tak – „Ewolucja” [recenzja]

Lubelskie trio Na Tak powraca z trzecim dużym albumem, zatytułowanym Ewolucja, który jest zdecydowanie najlepszą płytą, w krótkiej, aczkolwiek całkiem już pokaźnej karierze zespołu.

Na Tak dojrzeli, ustabilizowali swoje poszukiwania stylistyczne z dwóch poprzednich płyt i w końcu zaprezentowali własną, spójną wizję nowoczesnego synthpopu. Celowo napisałem nowoczesnego, bo zespół nie jest zapatrzony w lata osiemdziesiąte, jak na przykład Super Girl & Romantic Boys. Na Tak brzmią po prostu współcześnie. Tytuł Ewolucja nie tylko doskonale pasuje do treści płyty, ale także wskazuje miejsce, w którym znajduje się aktualnie zespół.

Płyty słucha się wybornie. Bardzo mnie zaskoczyło, jak łatwo podeszła mi ta płyta. Nie ukrywam, że poprzedniczka, czyli 13, z czasem mnie po prostu znużyła. Tym razem Dorota Krempa, Sebastian Napierała i Piotr Kala doszlifowali nowe kompozycje do granic możliwości. Ewolucja to zbiór potencjalnych przebojów. Każdy utwór ma swoją niepowtarzalną melodię wyśpiewywaną przez Dorotę, czy też charakterystyczny temat klawiszy Sebastiana Napierały. To wszystko zostaje okraszone inteligentnymi, zaskakującymi, zdecydowanie zmuszającymi do myślenia tekstami.

Na Ewolucji znajdziemy ewidentne przeboje, jak Cudowny Świat z charakterystycznym, klubowym tematem klawiszy i pastelowym śpiewem Doroty Krempy. Czasami kawałki Na Tak są zadziwiająco proste, jak Model czy Nuda, w których beat automatu napędza całość, a melodia, pomimo elektronicznego brzmienia, jest ostra i wyrazista. Potrafi być zadziwiająco electropopowo, jak w utworze Toaleta. Zespół Na Tak nie boi się również poeksperymentować z klimatami indie (Śmiało). Świetnie wypada pulsujący Kamień, papier i gwóźdź z najcudowniejszym na całej Ewolucji, lekko podniosłym refrenem zaśpiewanym przez Dorotę.

Są momenty, że zespół zaskakuje, jak w gitarowym Fobie. Drum’n’bassowo jest w To czego nie ma. Natomiast moją ulubioną kompozycją na płycie jest Mózg. Kawałek ten hipnotyzuje od samego początku, tak warstwą muzyczną, jak i doskonałym tekstem z frazami: Człowiek wcale nie jest tak wyjątkowy/za sprawą zawartości głowy/wystarczy przejść tej komplikacji próg/to tylko mózg i przeciwstawny kciuk. Ciekawe spostrzeżenia, prawda? Ogólnie bohaterką płyty jest Dorota Krempa -- jej wokal i to, jak interpretuje teksty. Dobitnie widać to w delikatnej, nastrojowej kompozycji Rzeka.

Wszystkie te elementy zaskakująco łączą się w spójną całość  – muzyczną i słowną. W pierwszym przypadku, pomimo że inspiracje stylistyczne potrafią być bardzo szerokie, to zespół spina to wszystko w jedną, brzmieniową klamrę i poszczególnie elementy idealnie współbrzmią, wcale się ze sobą nie gryząc. A tekstowo? Mamy mnóstwo gorzkich obserwacji na temat naszego gatunku, a także społeczeństwa, które z każdym dniem pogrąża się w bylejakości i powszechnej apatii.

Życzę z całego serca, aby Na Tak tą płytą wyszli spoza kręgu lubelskiej sceny muzycznej i przedstawili swoją Ewolucję całej Polsce. Bo Oni są zdecydowanie tego warci.

Fot.: cantaramusic.pl

Na Tak

Write a Review

Opublikowane przez

Jakub Pożarowszczyk

Czasami wyjdę z ciemności. Na Głosie Kultury piszę o muzyce.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.