Czy nastała już era 4K?

O 4K słyszy się coraz częściej, ale nadal dla wielu hasło to jest niezbyt zrozumiałe, a przez to trudno wytłumaczyć wysoką cenę urządzeń, które są nim oznakowane – zwłaszcza telewizorów. Ponieważ są to zazwyczaj najdroższe sprzęty, a nawet można by powiedzieć, że meble w naszym domu, ich zakup powinien być w stu procentach przemyślany. W końcu nieprędko w tym samym celu wybierzemy się do sklepu multimedialnego lub rozglądać się będziemy po aukcjach internetowych.

Nowa rozdzielczość

Na wstępie warto wytłumaczyć czym tak naprawdę jest 4K. Otóż najprościej mówiąc jest to następca Full HD, nazywany zresztą Ultra HD, a więc następny krok w jakości obrazu wyświetlanego na ekranie. Rozwinięciem skrótu HD jest high-definition, czyli wysoka rozdzielczość (ostrość), którą oznaczamy 720p lub 1080p – są to właściwie liczby mówiące nam o ilości pikseli, które tworzą dłuższą współrzędną ekranu lub samego obrazu. Stąd właśnie na wszechobecnym YouTube klikając zębatkę przy większości filmów ujawnią nam się te właśnie wielkości, jeśli materiał był nagrywany w jakości HD. Pod nimi powinny znajdować się coraz mniejsze liczby określające nieużywane już zbyt często parametry, które były standardem (ówcześnie nazywanym zresztą SD – standard definition) we wczesnych latach XXI wieku, kiedy właściwie sam Internet jeszcze nie był tak rozwinięty. Teraz takiej rozdzielczości zazwyczaj używamy, kiedy materiał jest dla nas naprawdę ważny lub wystarczy nam dźwięk, a nasza szybkość pobierania filmu nie jest wystarczająca. Z kolei 4K to czterokrotnie większa rozdzielczość niż w przypadku 1080p HD – mówimy więc o teoretycznym ogromnym skoku w ostrości.

Gracze dyktują warunki?

Wydawałoby się, że gry komputerowe nie są zbyt ważną częścią codziennego życia laika, a tylko rozrywką dla pewnej niszy. Jest jednak zdecydowanie inaczej – postęp technologiczny w dziedzinie wyświetlania obrazu i mocy sprzętu, którego używamy na co dzień jest napędzany bezpośrednio przez rynek gier, a szczególnie konsol. Choć u nas dopiero stają się one w jakiś sposób ważne, bardzo często są nieodzownym elementem mieszkania na zachodzie i za oceanem, a więc mają ogromny wpływ na sprzedaż telewizorów. Do tematu 4K podchodzi się jednak nadal w tym kontekście po macoszemu. Tę funkcjonalność posiadają na chwilę obecną jedynie ulepszone modele konsol, które domyślnie miały być sprzętem generującym obraz HD. Ponieważ nie są to odrębne jednostki, nadal trudno mówić o nowej fali zainteresowania, stąd w naszych domach nadal królują telewizory HD. Można to tłumaczyć również w inny sposób – wielu z nas po prostu nie widzi zbyt dużej różnicy. Na taki komentarz często zwolennicy nowej jakości oburzają się i tupią nogą, jednak tak naprawdę laik wchodzący do sklepu w celu zakupu telewizora nie jest dziś tak zachwycony, jak wszyscy byliśmy, gdy nadeszła era płaskich wyświetlaczy i prawdziwego HD, które nie pozostawia wiele do życzenia.

Prawdziwe dylematy

Tak naprawdę to, czy inwestujemy w 4K czy nie ma na chwilę obecną niewielkie znaczenie, chyba że ma być to telewizor bardzo duży i dla kogoś, kto posiada sprzęt, który generuje obraz tak wysokiej jakości (chyba że będzie to smart TV, a nas bardzo interesuje usługa Netflix). Niemniejsze znaczenie ma jednak wybór między LCD, LED a plazmą. Plazma niestety ze względu na nieprzychylne opinie długoletnich posiadaczy dotyczące zużywania się sprzętu odchodzi do lamusa, zaś zwykłe LCD pozostają w tyle, ze względu na duże rozmiary podyktowane wielkością lamp. Telewizory LED różnią się od pozostałych głównie technologią podświetlenia –tu w grę wchodzą specjalne, bardzo małe diody (grubość całego wyświetlacza może być nawet mniejsza niż 1 cm!) o niskim zużyciu energii. Dzięki temu osiągany jest efekt gładko przechodzących w siebie, stopniowo wygładzanych odcieni czerni. Widać to zwłaszcza w filmach, w których mamy do czynienia z pięknymi nocnymi scenami. Telewizor LED przede wszystkim eliminuje znajomy nam wszystkim, nieostry efekt „rozpikselizowanej”, nieostrej na obrzeżach chmury podczas choćby rozpoczęcia seansu. Oczywiście nie mniej ważna jest marka – przykładowo LG. Sprzęt o wysokich parametrach, ale opatrzony zupełnie nieznanym nam logo zawsze powinien wydać się nam podejrzany – bardzo możliwe, że kuleje w nim wykonanie. Nawet jeśli chcemy dokonać zakupu w sklepie (co jest oczywiście rozsądne ze względu na łatwość dokonania zwrotu na gwarancji, jeśli zajdzie taka potrzeba) mimo wszystko dużo może nam dać samodzielne rozeznanie, przykładowo na stronie LG – http://www.lg.com/pl/telewizory-full-hd analizując parametry, a następnie poszukać konkurencyjnych cen u różnych sprzedawców. Różnica może okazać się kolosalna.

Twój zakup to oczywiście Twój wybór, dlatego dostosuj telewizor do siebie. Jeśli myślisz bardzo przyszłościowo – być może 4K jest dla Ciebie, a może skusisz się na ultra płaski LED? Ostatecznie to Ty decydujesz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *