Artykuł sponsorowany,Filmy

Czy Polacy chodzą do kina? Sprawdziliśmy!

do kina
do kina

W zasadzie we wszystkich dużych i średnich polskich miastach dostępne są nowoczesne kina, w których oglądać można najnowsze produkcje.

Co ciekawe, Polacy coraz częściej odwiedzają te miejsca – wyniki pod tym względem poprawiają się z roku na rok, a najlepszym tego świadectwem jest tegoroczny rezultat filmu Kler.

Hity oglądamy w kinie

Nie ma co ukrywać, że choć oglądanie filmów w kinie nie należy do tanich przyjemności, to jednak jest bez wątpienia zdecydowanie atrakcyjniejsze niż oglądanie tej samej produkcji na DVD. Polacy są raczej co do tego zgodni, jeśli spojrzymy na to, jak zmienia się liczba widzów w naszych kinach. Największym polskim hitem 2018 roku był oczywiście Kler, który w ciągu miesiąca od premiery zgromadził w kinach ponad 4,3 mln widzów. Zarobił on 87 mln złotych i jednocześnie pod względem oglądalności osiągnął trzeci wynik w Polsce licząc od 1989 roku.

W 2017 Polacy chętnie chodzili do kin

Na wyniki oglądalności za rok 2018 musimy jeszcze poczekać, zatem przedstawimy wyniki z roku 2017. Polacy chętnie oglądali przede wszystkim produkcje polskie. Według danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny w polskich kinach pojawiło się 56,7 mln widzów, co oznacza wzrost rok do roku o blisko 5 mln widzów. Zwiększyła się również liczba seansów – o 100 tysięcy, do 2,1 mln przez cały rok. Wzrosła również liczba stałych polskich kin – było ich 491, a rok wcześniej o 48 mniej. W liczbie tej znalazło się 59 multipleksów, czyli kin, które mają minimum 8 sal.

Rynek utrzymuje podobny poziom wzrostu od kilku lat pomimo rosnących cen biletów. Polacy chętnie chodzą również na seanse w technologii 3D. Co ciekawe, jednocześnie rośnie zainteresowanie pakietami płatnej telewizji, takimi jak pakiet Canal+ w UPC, gdzie przecież najlepsze filmy można zobaczyć na kilka miesięcy po premierze kinowej.

Co najchętniej oglądaliśmy w 2017 roku?

Jak wspomnieliśmy, Polacy chodzą do kin przede wszystkim na nasze rodzime produkcje i choć na świecie najlepsze wyniki osiągała kolejna część Gwiezdnych wojen, to w Polsce znajdowała się ona daleko w tyle za produkcjami polskich reżyserów. Oto filmy, na które najczęściej Polacy chodzili do kin w 2017 roku:

Listy do M. 3 – na film ten przez ponad miesiąc poszło ponad 2,9 mln ludzi. Jest to produkcja typowa dla okresu świątecznego. Co ciekawe, cieszyła się największym zainteresowaniem widzów ze wszystkich części tego filmu, ale z drugiej strony to właśnie ta część została przez nich najgorzej oceniona. W komedii wystąpili znani polscy aktorzy, m.in. Borys Szyc czy Agnieszka Dygant.
Botoks – można powiedzieć, że Patryk Vega jest wyjątkowym reżyserem. Jego filmy zbierają kiepskie recenzje, a są bardzo zyskowne. Produkcję zobaczyło 2,3 mln widzów. Tym razem Vega starał się obnażyć to, jak wygląda sytuacja w polskiej służbie medycznej.
Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi – wspomniany już światowy hit, w Polsce znalazł się w 2017 roku dopiero na 3 pozycji z wynikiem 1,7 mln widzów. Czy można to traktować jako sukces? Wiele innych produkcji amerykańskich zdobyło w Polsce lepsze wyniki, a przecież Gwiezdne wojny mają w naszym kraju mnóstwo fanów.
Gru, Dru i Minionki – minionki po raz kolejny w akcji. W tej części dziecięcy gwiazdor pragnie przejąć panowanie nad światem, a zapobiec temu chce dwóch superbohaterów. Animacja cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem przede wszystkim ze strony najmłodszych widzów.
Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej – kolejny polski hit. Michalina Wisłocka to seksuolożka z czasów PRL-u. Opowieść o silnej i niezależnej kobiecie, która starała się przekazać innym swoją wiedzę, oglądało w polskich kinach 1,8 mln widzów.

Polacy kochają kino!

Liczba polskich widzów w kinach zwiększa się z roku na rok, a na pewno wyjątkowe w nich jest to, że oglądamy przede wszystkim polskie produkcje, a nie zagraniczne hity. Czy w kolejnych latach liczba widzów dalej będzie rosnąć? Jest to bardzo prawdopodobne.

Podobne wpisy:

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką *