Wierzby szumią w rytmie ambient techno – Janusz Jurga – “Duchy Rogowca” [recenzja]

Jeżeli polska muzyka folkowa kojarzy się Wam z biesiadnym brzdąkaniem braci Golec, przaśnym śpiewem pijanych górali albo tańcem przy ognisku ozdobionym łańcuchem kiełbas, to Janusz Jurga udowodni, że jesteście w błędzie. Najnowszy projekt połowy szczecińskiego duetu Vysoke Celo interpretuje rodzime bogactwo kulturowe, używając zaskakująco nowoczesnych narzędzi. Duchy Rogowca rezygnują z ludycznej cepelii na rzecz eleganckiej mieszanki tajemniczego ambientu i rytualnego techno. Autor albumu szkicuje surrealistyczny obraz małomiasteczkowej rzeczywistości, nadając lokalnym mitom elementów czarnej magii rodem z Lynchowskiego Twin Peaks. Ladies and gentlemen! Mam zaszczyt zaprezentować polską muzykę z najwyższej półki. 

Upiory zamieszkujące rodzinną wieś twórcy przemawiają do nas intrygującym, sekretnym dialektem. Historie opowiadane przez pięć unikalnych kompozycji nie mają z góry ustalonego klucza odpowiedzi. Duchologia według Jurgi każe schować zdrowy rozsądek do kieszeni i motywuje do pogrzebania w najciemniejszych zakamarkach podświadomości. Abstrakcyjne muzyczne wizje pozwalają odbiorcy na pełną interakcję. Enigmatyczna natura utworów umożliwia dopisywanie do nich wyimaginowanego ciągu dalszego. Okazuje się, że potęga ludzkiej wyobraźni jest najbardziej widoczna na tle polskiego, leśnego krajobrazu.

Niezwykłość tej płyty opiera się także na estetycznym kontraście. Szczeciński muzyk brawurowo spaja znaki szczególne dwóch światów – naturalnego pejzażu i zautomatyzowanej muzyki elektronicznej. Dzięki futurystycznym beatom wszystkie te ludowe baśnie zyskują drugie życie. Fantastyczne przypowieści sprzed lat zachowują się jak oprogramowanie po aktualizacji, które funkcjonuje szybciej i efektywniej niż kiedyś. Popkulturowy update serwuje narodowe legendy w formie przemawiającej do opętanego technofetyszyzmem słuchacza. Autor wskrzesza archaiczne wątki, przyprawiając je marzeniami androidów o elektrycznych drzewach.

Ogromną zaletą tego materiału jest również oszczędność środków wyrazu. Atmosferyczna elektronika ograniczająca się do zaledwie pięciu kawałków, trwających razem mniej więcej tyle, co przerwa na lunch, to prawdziwa rzadkość w epoce testujących cierpliwość dokonań Roberta Richa czy Wolfganga Voigta. Jurga nie przegina tak mocno, jak jego idole i umie zamknąć swoje pomysły w bardziej ludzkim przedziale czasowym. Ambient Duchów Rogowca można spokojnie umieścić w streamingowych playlistach obok singli Drake’a bez szkody dla żadnego z twórców. Z kolei brzmieniowy minimalizm dodaje całości wręcz plemiennego charakteru. Powoli rozwijające się, powtarzalne dźwięki budują transowe formy, urzekające pogańską energią. Przez słuchanie takich rzeczy, aż chce się paść na kolana przed majestatem Trygława.

Ponieważ jestem oddanym fanem horroru, to muszę jeszcze napomknąć o przytłaczającym nastroju grozy, wykreowanym przez ten krążek. Skonstruowane z hitchcockowską precyzją słuchowisko, gwarantuje przeszywające dreszcze. Słowiańska symfonia strachu sugeruje, że rytuały voodoo nad Wisłą to wcale nie aż tak absurdalny pomysł. Folklorystyczne strachy przypominają kultowe opowiadania Stefana Grabińskiego, które kilkanaście dekad temu odkrywały gotyckość wśród swojskich miejsc. Polski producent przyrządził odświeżoną kompilację tamtych lęków, zmieniając międzywojenną sepię w feerię namacalnych emocji. Nie wierzycie? No to polecam samotny spacer po lesie z Duchami… na słuchawkach. Gwarantuję, że zmiękną Wam kolana.

Jak widać, krajową elektronikę można bez przesady uznać za idealny towar eksportowy. Tym bardziej taką, która promuje nasze tradycje w nietuzinkowy sposób. Technofolk Jurgi uatrakcyjnia zakurzoną mitologię, przefiltrowując ją przez wrażliwość XXI wieku. Co ciekawe, ingerencja samplera nie unicestwiła tradycyjnych elementów układanki, a raczej wzmocniła mistyczną aurę materiału. Dzięki zmyślnym studyjnym sztuczkom udało się wyczarować foniczną baśń dopasowaną do realiów teraźniejszości. Tak więc Jurga to nazwisko, które powinniście zapamiętać.

Ocena : 8/10

Fot.: www.januszjurga.bandcamp.com

https://web.facebook.com/kulturalnysampling/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *