córki moru

Dziedziczki przeszłości – Córki moru – Agata Sosnowska

Czasami wydaje nam się, że przeszłość można zamknąć – odciąć się od niej grubą kreską i zacząć wszystko od nowa. Że zmiana miejsca, ludzi i codzienności wystarczy, by zostawić za sobą to, co trudne. A jednak są historie, które pokazują, że to tylko złudzenie – bo to, co było, potrafi wracać. Cicho, uparcie, coraz bliżej. Czy życie bywa jak zwykle przewrotne? Czy ma dla nas swój własny plan? Oczywiście, że tak. Od przeznaczenia nie da się uciec. O tym właśnie są Córki moru autorstwa Agaty Sosnowskiej.

Fabuła koncentruje się wokół Matyldy – kobiety, która ucieka od przemocowego partnera i próbuje zacząć życie na nowo na Podlasiu. Z pozoru trafia w miejsce spokojne, niemal odcięte od świata. Las, cisza, niewielka społeczność – wszystko to ma być dla niej schronieniem. Jednak bardzo szybko okazuje się, że ta przestrzeń nie daje ukojenia, lecz skrywa coś znacznie bardziej niepokojącego. Momentami może się wydawać pradawnego, magicznego.

Matylda nie jest typową bohaterką – to postać naznaczona doświadczeniem, wewnętrznie poraniona, a jednocześnie próbująca odzyskać kontrolę nad własnym życiem. Jej decyzje bywają niejednoznaczne, emocje często sprzeczne, a potrzeba zrozumienia tego, co ją otacza, stopniowo przeradza się w coś więcej niż tylko ciekawość. Jest to bohaterka, którą można lubić lub też nie. Nie zawsze zgadzałam się z jej decyzjami, które dla mnie były nielogiczne. Kolejnymi bohaterkami powieści są kobiety z przeszłości – między innymi Danka, związana z dawnymi wydarzeniami rozgrywającymi się w tej samej przestrzeni. To właśnie jej losy pokazują, że zło nie jest czymś jednorazowym, lecz potrafi zapuszczać korzenie i trwać przez pokolenia. Wątki historyczne i współczesne zaczynają się przenikać, tworząc spójną, choć niepokojącą całość.

Autorka bardzo świadomie prowadzi narrację, stopniowo odsłaniając kolejne fragmenty tej historii. Początkowo wszystko wydaje się jedynie opowieścią o ucieczce i próbie odbudowania życia, jednak z każdą stroną coraz wyraźniej widać, że Matylda trafiła w miejsce, które ma własną pamięć. I które nie pozwala o sobie zapomnieć. Relacje między bohaterami – zarówno w teraźniejszości, jak i przeszłości – są pełne napięcia i niedopowiedzeń. Mieszkańcy wsi wydają się wiedzieć więcej, niż mówią, a atmosfera nieufności narasta z każdym kolejnym rozdziałem. Matylda stopniowo zaczyna dostrzegać, że nie wszystko jest takie, jak się wydaje, a granica między rzeczywistością a czymś trudnym do racjonalnego wyjaśnienia zaczyna się zacierać.

Na szczególną uwagę zasługuje sposób, w jaki autorka buduje klimat. To nie jest thriller oparty na dynamicznej akcji – napięcie narasta powoli, niemal niezauważalnie. Tworzą je detale: zapach lasu, cisza, spojrzenia, niedopowiedziane historie. To właśnie ta atmosfera sprawia, że czytelnik czuje się niepewnie, jakby cały czas znajdował się o krok od odkrycia czegoś, co lepiej byłoby pozostawić ukryte. Okładka książki doskonale oddaje jej charakter. Utrzymana w mrocznej, przygaszonej kolorystyce, przyciąga wzrok swoją symboliką.

„Córki moru” to opowieść o kobietach – takich jak Matylda czy Danka – które próbują przetrwać w świecie naznaczonym przemocą, strachem i pamięcią, której nie da się wymazać. To historia o dziedziczeniu traum, o miejscach, które nie pozwalają odejść, i o tym, że czasem największe zagrożenie nie kryje się w tym, co nieznane, lecz w tym, co dobrze zakorzenione. To książka, która nie narzuca tempa, ale wymaga uważności. I zostawia po sobie coś więcej niż tylko historię – zostawia niepokój, który długo nie znika.

 

Fot.: Wydawnictwo SQN

córki moru

Overview

Ocena
9 / 10
9

Write a Review

Opublikowane przez

Patrycja Słodownik

Uwielbia spędzać czas na czytaniu książek z gatunku: thriller, horror, kryminał. Kocha mocne wrażenia, intrygi, tajemnice oraz niejednoznaczne postaci. Nie pogardzi książkami o rozwoju osobistym, w myśl zasady, że człowiek uczy się o sobie przez całe życie. Wolny czas spędza także w kinie i teatrze. Nie lubi nudy, więc stara się wycisnąć życie jak cytrynę!

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *