Audiobooki,Recenzje

Idź, idź do światła – Jarosław Grzędowicz – “Popiół i kurz. Opowieści ze świata Pomiędzy” [recenzja]

Istnieją pewne nazwiska w krajowej fantastyce, które od razu kojarzą się z czymś dobrym. Rzecz jasna, wszystko jest kwestią gustu, ale w umysłach większości czytelników są autorzy, którzy za sprawą swoich dzieł zyskali miano utalentowanych, wartościowych i solidnych, którzy tworzą historie niezapomniane i godne przekazywania dalej. Tak też jest z Jarosławem Grzędowiczem, który największą przychylność zyskał za sprawą czterotomowego cyklu Pan Lodowego Ogrodu. W 2006 roku wydał omawianą dziś powieść Popiół i kurz. Opowieści ze świata Pomiędzy, za którą otrzymał nagrodę im. Janusza A. Zajdla, co moim zdaniem jest tylko potwierdzeniem umiejętności Grzędowicza do snucia niebanalnych gawęd, które sprawiają czytelnikowi cholerną frajdę.

Od skończenia przygody z Panem Lodowego Ogrodu przymierzałem się do innych dzieł Jarosława Grzędowicza dość długi czas i jakoś nigdy się nie składało, żeby zweryfikować, czy jego proza, poza najpopularniejszym cyklem, jest również godna uwagi. Za sprawą wydanego kilka tygodni temu audiobooka wreszcie mi się to udało. Po tych niemal dziewięciu godzinach nagrania wysnuwam dwa wnioski: Jarosław Grzędowicz jest po prostu bardzo dobrym pisarzem, który doskonale wie gdzie i kiedy przycisnąć, żeby czytelnik nie umiał się od jego powieści oderwać, a Maciej Kowalik niniejszym dołączył do grona moich ulubionych interpretatorów audiobooków, ponieważ nie pierwszy raz pokazał się z rewelacyjnej strony.

O czym opowiada Popiół i kurz? Główny bohater – zwany w świecie Pomiędzy Charonem – to dorosły, dojrzały mężczyzna, który w naszym świecie jest zatwardziałym ateistą, akademickim wykładowcą, lubującym się w niebanalności oraz starej, dobrej śliwowicy. W przeszłości zdarzył mu się epizod, w wyniku którego był leczony psychiatrycznie, stąd w rodzinie przylgnęła do niego łatka świra. Nasz bohater jest mocno zdystansowany do naszego świata, nie przepada za tym, co lubi większość, i generalnie czuje się jak czarna owca społeczeństwa. Mężczyzna posiada umiejętność, za sprawą której od dzieciństwa żyło mu się trudniej niż przeciętnemu człowiekowi, w związku z tym można śmiało uznać, że jest ona dla niego przekleństwem. Otóż od momentu, gdy jako mały chłopiec ujrzał istotę nadnaturalną, stał się kimś, kto potrafi odłączać się od swojego ciała i jako byt, duch, dusza, świadomość przechodzić do innego świata, który sam określa jako świat Pomiędzy. Jak najtrafniej można opisać owo miejsce? To coś na kształt przedpokoju, korytarza pełnego krzywych zwierciadeł oddzielającego świat rzeczywisty od zaświatów, do których powinni trafić po śmierci wszyscy ludzie. Świat Pomiędzy charakteryzuje się tym, że jest widmową kalką znanej nam rzeczywistości. Są w nim oczywiście miasta pełne budynków, dróg i przedmiotów, jednak w znaczniej mierze są to wypełnione emocjami miejsca, będące raczej odbiciem realnych elementów, a najbardziej realne z nich to popiół i kurz. Egzystują w nim ludzie, którzy umarli, ale są uwięzieni z różnych przyczyn i nie mogą przejść dalej, czy to ze względu na niedokończone sprawy, czy też przez niedopuszczenie do siebie myśli o własnej śmierci. W świecie Pomiędzy roi się również od wszelkiej maści demonów, bestii, mrocznych istot oraz stworów, które żerują na ludzkich duszach. Tutaj przechodzimy do naszego bohatera, który jako przypadek (niemal) wyjątkowy potrafi, pozostając żywym, wędrować po świecie Pomiędzy, służąc zagubionym duszom za przewodnika w ostatniej podróży. Mianuje się Charonem, który – zgodnie z mitologicznym pierwowzorem – przeprowadza ludzi w zaświaty za symbolicznego Obola, którym może być wszystko, co tylko ma jakąś wartość w naszym świecie żywych. Rozpisałem się, a zdołałem dopiero nakreślić podstawy świata przedstawionego! Już samo to ukazuje kunszt Grzędowicza, bowiem Popiół i kurz to powieść niezwykle złożona, pełna drobiazgów i nie ma w niej absolutnie niczego, co byłoby zbędne. Postaram się jednak w maksymalnym streszczeniu ująć główną oś fabularną:  Nasz bohater, chcąc zbadać nagłą śmierć wieloletniego przyjaciela, wplątuje się w wielką intrygę, z której będzie mu niezwykle trudno wyjść cało. W międzyczasie będzie świadkiem zdarzeń, których zwykłemu śmiertelnikowi nigdy nie będzie dane ujrzeć.

Grzędowicz w powieści Popiół i kurz w bardzo zręczny sposób rozprawia się z tematem, który dręczy ludzkość od jej zarania. Śmierć jest tutaj równie realna, co dotyk zimnych kluczy od drzwi, i jasnym jest, że dosięgnie ona każdego. W świecie (a raczej w tym wypadku w światach) wykreowanych przez polskiego autora niemal podczas całej lektury towarzyszyć będzie nam refleksja na temat śmiertelności i tego, co dzieje się z nami po wydaniu ostatniego tchu. I trzeba przyznać, że z tak ciężkiego, spędzającego sen z powiek wielu ludziom tematu Jarosław Grzędowicz wykreował powieść lekką, przy której świetnie się bawimy. Jasne, pisarz podchodzi do tematu jak na fantastę przystało i w żadnym momencie nie próbuje on mydlić nam oczu, że Popiół i kurz jest czymś więcej niż literaturą stricte rozrywkową. I całe szczęście, ponieważ mówiąc – a nawet myśląc – o śmierci, wolę się śmiać i mieć z tego dobry ubaw, niż umartwiać się tak, jak niestety lubi to robić nasze społeczeństwo.

Za realizację audiobooka odpowiada Audioteka.pl, a do czytania powieści Popiół i kurz zaangażowano Macieja Kowalika, z którego interpretacją miałem już kilkukrotnie styczność w zeszłym roku. Generalnie podtrzymuję swoje zdanie z poprzednich recenzji – Maciej Kowalik to fachowiec, który swoją robotę wykonuje znakomicie i jeśli coś się zmieniło w tej kwestii, to tylko na lepsze. Dlaczego? Ano dlatego, że omawiana powieść Jarosława Grzędowicza ma w sobie całą paletę interesujących person, którym pan Kowalik nadał charakteru oraz podkreślił co ważniejsze cechy właśnie za sprawą swojego dopasowania głosu do konkretnej postaci. Świetna sprawa, która – moim skromnym zdaniem – wychodzi tylko najlepszym.

Popiół i kurz to mięsisty kawał porządnej rozrywki na najwyższym poziomie. Jeśli poszukujecie tytułu na rozluźnienie, przy którym będziecie się bawić niczym na najlepszym rollercoasterze – jest to pozycja właśnie dla Was! Grzędowicz posługuje się niezwykle plastycznym językiem i posiada  dar do snucia barwnych opowieści, dzięki czemu Wasz umysł nie zazna nudy i jedyne, czego będziecie żałować, to fakt, że audiobook jest tak krótki.

audioteka claim PL reserved black

Fot.: audioteka.pl 

Podobne wpisy:

Redaktor naczelny oraz współzałożyciel portalu Głos Kultury. Twórca artykułów nazywanych "Wielogłos". Prowadzący cykl "Aktualnie na słuchawkach". Wielbiciel kina, który od widowiskowych efektów specjalnych woli spektakularne aktorstwo, a w sztuce filmowej szuka przede wszystkim emocji. Koneser audiobooków. Stan Eminema. Kontakt: redakcja@gloskultury.pl lub czarnepioro@gmail.com

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką *