Artykuł sponsorowany,Filmy

Jak się tłumaczy filmy – o zasadach, błędach i kwestiach, z których wynikają

tłumaczenia
tłumaczenia

Tłumaczenia filmów mają własną specyfikę, przez co odbiegają od klasycznego przekładu tekstów. W ich przypadku umiejętny dobór słów to nie wszystko. Tłumaczenie musi korespondować z obrazem i muzyką, nawiązywać do tematyki filmu, oddawać jego klimat. Stanowi część całości, która ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia przekazu. Dlatego tak ważne jest, by zostało właściwie opracowane. Niestety tłumaczenia filmów często podejmują się osoby niedoświadczone, o niewystarczających kompetencjach, co staje się źródłem błędów.

Tłumaczenia filmów – podstawowe zasady

Tłumaczenia filmów funkcjonują na pograniczu tłumaczenia pisemnego i ustnego. Technicznie rzecz biorąc dokonuje się przekazu słowa pisanego, które w rzeczywistości jest słowem mówionym, wypowiedzią danej osoby. Dlatego też niezależnie od tego, czy gotowe tłumaczenie będzie miało formę dubbingu, napisów czy listy dialogowej czytanej przez lektora, tekst zawsze musi nawiązywać do kontekstu sytuacji. Dialogi to uzupełniający obraz i muzykę element, który ma pomóc zrozumieć ogólny przekaz.

Źle przygotowane tłumaczenie może zepsuć cały efekt, np. nie zaangażuje widza, zmusi go do wysiłku (dotyczy czytania napisów), obniży ładunek emocjonalny, uniemożliwi zrozumienie wizji reżysera, spowoduje, że seans stanie się męczący. By tego uniknąć, opracowano pewne standardy, którym podlegają wszystkie przekłady filmów. Wytyczne są ogólne, więc można je zastosować w niemal każdym języku – może z nich korzystać zarówno tłumacz francuskiego w Krakowie, jak i angielskiego w Warszawie. Zasady te przedstawiają się następująco:

przy przekładzie należy uwzględnić m.in. gatunek filmu (inaczej tłumaczy się produkcje fabularne, a inaczej dokumenty), kontekst sytuacyjny, kontekst kulturowy, gwarę charakterystyczną dla danej społeczności, charakterystyczne powiedzenia/przysłowia/sformułowania, gesty bohaterów i intonację ich głosu
podczas pracy nad tekstem zaleca się korzystać z parafrazowania, uproszczeń, przesunięć semantycznych, odwołań do fabuły
tłumaczenie musi być poprawne językowo, a więc zgodne z zasadami gramatyki, interpunkcji, stylistyki i ortografii obowiązującymi w danym systemie językowym
tłumaczenie musi nawiązywać do fabuły i tego, co odbiorca widzi na ekranie
przetłumaczony tekst powinien być zwięzły i zrozumiały, dlatego sugeruje się pominąć w nim wszystkie fragmenty, które nie mają większego znaczenia dla fabuły, a można się ich domyślić z kontekstu
gotowy tekst powinien być łatwy do przyswojenia, dlatego wszelkie tłumaczenia wyświetlane w formie napisów powinny być jak najkrótsze (maksymalnie ok. 38 znaków na linijkę)
napisy powinny mieścić się w jednej, dwóch liniach – w razie czego należy je podzielić tak, by umożliwić szybkie czytanie i bezproblemowe przyswajanie informacji np. przenieść część treści z górnej linii do następnej
ważne, by gotowy przekład zachowywał autentyczność i użytkowość oryginalnego tekstu, powinien też brzmieć naturalnie i zawierać tzw. smaczki charakterystyczne dla tekstu bazowego

Błędy i słabe tłumaczenia tytułów

Poruszając kwestię tłumaczeń filmów, nie można nie wspomnieć o najpopularniejszych błędach, jakie się w nich pojawiają. Wpadki wynikają przeważnie z braku doświadczenia, niedostatecznych kompetencji, słabego wyczucia lingwistycznego lub pośpiechu. Do najczęstszych z nich należą m.in. kalki językowe, dosłowne tłumaczenie przysłów i utartych zwrotów, nieznajomość gwary i slangu, która powoduje przeróżne nieścisłości. Nierzadkie są także literówki, nieprawidłowe stawianie znaków przestankowych, błędy ortograficzne, niewłaściwa składania lub budowanie zdań wielokrotnie złożonych.

Problemem są też słabe tłumaczenia tytułów filmów. Tytuły filmów pełnią głównie funkcję marketingową – mają przyciągać uwagę, być chwytliwe, ale jednocześnie nawiązywać do fabuły filmu. Chcąc spełnić wspomniane wymagania, tłumacze silą się na zbytnią oryginalność lub wręcz przeciwnie – idą na łatwiznę i tworzą tytuły bez polotu.

Takich niewprawnie przetłumaczonych tytułów filmów jest sporo i to w każdym języku. Przykład? „Wedding Date” – „Pretty man, czyli chłopak do wynajęcia” (za długi i przywodzący na myśl „Pretty Woman”), „Reality bites” – „Orbitowanie bez cukru” (może i intrygujący, ale raczej mało zrozumiały) czy „Cruel Intentions” – „Szkoła uwodzenia” (nie do końca oddaje treść filmu). W tłumaczeniach francuskojęzycznych produkcji też można znaleźć kilka „kwiatków”, takich jak „Hors de prix” – „Miłość. Nie przeszkadzać” czy „Le fabuleux destin d’Amélie Poulain” – „Amelia” (w tym przypadku tłumacz języka francuskiego zdecydował się maksymalnie skrócić tytuł i tym samym usunął z niego słowa oddające charakter produkcji).

Kogo wynająć do tłumaczenia filmu?

To zależy. Jeśli film będzie dostępny dla szerszego grona odbiorców, najlepiej zlecić przekład profesjonaliście. Nie trzeba od razu korzystać z usług tłumacza przysięgłego francuskiego w Krakowie, choć jeśli ma w tym zakresie kompetencje, to czemu nie? Na pewno jednak warto poszukać specjalisty, który ma spore doświadczenie w tym obszarze. Jeżeli jednak przekład wykonujesz na potrzeby własne, możesz skorzystać z programów do automatycznego tłumaczenia lub serwisów z bazami gotowych napisów. Niestety musisz się liczyć z tym, że będą zawierać błędy. Dlatego by nie odbierać sobie przyjemności z oglądania i móc w pełni zrozumieć sens fabuły, także w tym wypadku lepiej zlecić realizację tłumaczenia fachowcowi.

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!