Książki,Recenzje

Każda żywa istota musi umrzeć – Olga Tokarczuk – „Anna In w grobowcach świata” [recenzja]

Anna In
Anna In

Anna In w grobowcach świata – uwspółcześniony mit sprzed czterech tysięcy lat, czyli historia o sumeryjskiej bogini Inannie, która postanowiła przezwyciężyć śmierć. To barwna opowieść pełna nowoczesnych spostrzeżeń połączonych z silnym, odwiecznym ludzkim wierzeniem w życie wieczne. Pragnienie nieśmiertelności splata się tu z codziennością, która nie wydaje się szczególna. Dawne wyobrażenia zyskują nowy wymiar, stają się ponadczasowe i dostępne na wyciągnięcie ręki. Tokarczuk pozwala na dowolną interpretację tego, co kiedyś zostało już zinterpretowane. Czy współcześni czytelnicy wysnuwają refleksje podobne do tych, jakie pojawiały się przed tysiącami lat? Na pewno mają taką możliwość. By się o tym przekonać, warto sięgnąć do książki, która jest w stanie odmienić postrzeganie rzeczywistości.

Obowiązkowym tematem w czasie szkolnego etapu edukacji historycznej jest starożytność. Wtedy właśnie, podczas omawiania tej epoki, dają się poznać Sumerowie. Lud nieznanego pochodzenia, który zdołał pod koniec IV w. p. n. e. stworzyć wysoko rozwiniętą cywilizację w południowej Mezopotamii. Sumerom zawdzięczamy pismo piktograficzne i klinowe, znajomość Układu Słonecznego, systemy liczenia, miar i wag, a także najstarszy podręcznik, dotyczący sposobów leczenia oraz będący jedynym źródłem informacji o medycynie sumerskiej, świadczący o daleko posuniętym rozwoju w tej dziedzinie.

Kto jednak dziś ma na uwadze zasługi tego ludu, zamieszkującego naszą planetę przed tysiącami lat? Jak nieliczne jest grono zgłębiających sumeryjskie mity? Temat ten okazuje się bardzo interesujący podczas lektury książki Olgi Tokarczuk, pt. Anna In w grobowcach świata. Wystarczy przeczytać pierwsze rozdziały, by dostrzec, iż odniesienie do starożytności daje wciąż aktualne refleksje, a ramy czasowe w tych historiach nie mają najmniejszego znaczenia. Świat składa się z punktów widzenia, ja jestem jednym z nich – w takim przedstawieniu się narratora, w którego rolę wchodzą różne postacie, podkreślając swój charakter słowami ja, każdy, który opowiadam, można dostrzec rzetelność w relacjonowaniu historii, ale także subiektywność, jaka jest wpisana w naturę każdego człowieka.

Głównym charakterem, najistotniejszym w całej powieści jest Anna In, córka bogów. Wysoka, smukła, o ciemnej, oliwkowej skórze i włosach splecionych w setki warkoczy. Obok niej pojawia się Nina Szubur, wierna przyjaciółka i towarzyszka przygód. To ją potrafi zaskoczyć Anna In w najmniej oczekiwanym momencie. To ona gotowa jest zgodzić się na wszystko, co zaproponuje bogini. Ona także obecna jest w czasie nieoczekiwanej podróży do grobowców, którą postanawia przebyć In Anna, twierdząc, iż woła ją siostra – królowa świata zmarłych. Wiadomym jest, że kto raz wejdzie do podziemi, już nigdy ich nie opuści. Nina Szubur sceptycznie podchodzi do pomysłu swojej pani odwiedzenia siostry, gdyż wie, jakie niesie on za sobą ryzyko.

Po ugoszczeniu przybyłej z powierzchni ziemi herbatą i glinianymi ciasteczkami, z ust Mroczej Siostry padają słowa: Winna. Oto Anna In skazana zostaje na wieczną martwotę w absolutnych ciemnościach. Pod drzwiami do podziemnego królestwa wyczekuje Nina Szubur, mająca interweniować w razie takiej sytuacji. Próbuje szukać pomocy u Ojców Anny Inn, lecz bezskutecznie. Poznaje prawo, głoszące: Każda żywa istota musi umrzeć. Jeden z Ojców tłumaczy jego znaczenie: „Każdy”: to znaczy, że jest to kwantyfikator ogólny i bezwarunkowy. „Żywa”, czyli taka, która czuje i podlega pewnej ze światem interakcji, energetycznej wymianie. „Istota”: słowo to znaczy „byt”, chociaż ogranicza się do bytu żywego; istota (…) jest bytem czującym, to znaczy takim, któremu nieobce jest to, co dzieje się w otaczającym ją środowisku. „Musi”: słowo to jest wyrazem trudnym, ale zrozumiałym ogólnie, jest to bowiem imperatyw, odnosi się do odwiecznie istniejącego prawa, na nim z założenia opierają się wszelkie aksjomaty; określa pewną bezwarunkową i niedyskutowalną konieczność. „Umrzeć” znaczy to, jak wiesz, zakończyć aktywność zwaną potocznie „życiem”, oznacza kres biologicznego procesu. Umrzeć (…) znaczy ulec powszechnemu prawu rozpadu, wrócić do składników pierwszych. Czy ktoś kiedyś potrafił lepiej wyjaśnić to jedno stwierdzenie? Fragment ten doskonale prezentuje nowy sposób mówienia, jakiego użyła autorka. Głos wielkiej literatury.

W obliczu desperacji wierna przyjaciółka bogini szuka pomocy u matki Anny In, Ninmy, matki wszystkich bogów, stwórczyni istot ludzkich. Zgłębiając historię powstania człowieka, Nina Szubur dowiaduje się, jak żywot ten zaplanowali bogowie: (ludzie) będą do siebie lgnąć, schodzić się i rozchodzić, będą tęsknić i marzyć, pragnąć i pożądać, cierpieć i popadać w ekstazę. Ninma, jako jedyna w nieludzkim świecie, zdolna jest podjąć się działania, by ratować swoje dziecko, by złamać wszelkie prawa i dokonać niemożliwego. Zmusza Ojców In Anny do reakcji. Nagle pojawiają się szanse na odwrócenie tego, co nieuchronne, na zatrzymanie tego, co jest nie do zatrzymania. Na podważenie wszelkich praw i prawd.

Opisy podziemi, jak i ludzi, którzy do nich trafili, są dość dokładne. Jedną z wyodrębnionych grup bytujących w mrocznych przestrzeniach są ci, którzy wszędzie czuli się nieszczęśliwi. Tu wreszcie czują się spełnieni, ich nieszczęście znalazło uzasadnienie – nie ma bowiem pod niebem gorszego miejsca niż grobowce.                    

Sednem opowieści jest wyjaśnienie istnienia praw ‘me’, które należeć miały do Anny In, In Anny, Inanny. Boskie prawa ‘me’ wyjaśniały, dlaczego ciała kosmiczne i wiele zjawisk cywilizacji jest utrzymywanych w stanie harmonijnego działania. Zaplanowane zostały przez bogów, jednocześnie ich stwórców. W nich mieściła się cała mądrość i nauka. Starożytny pisarz opisywał wykradzenie przez Inannę tabliczek ‘me’ z Eridu od boga Enkiego. Olga Tokarczuk przedstawiła to nieco inaczej.

Pisarka nie bawi się w stworzenie nowej wersji mitologii. Nie pozwala sobie na zwykłe przekształcenia, ale rozkłada historię na czynniki pierwsze, odkrywa nowy sens. Pokazuje, że choć mity to zdarzenia nigdy niemające możliwości zaistnienia, niosą ważny przekaz o aktualnej symbolice i dotyczą każdego. Można dostrzec w tej opowieści krytykę współczesnych ludzi, żyjących pod ogromnym wpływem technologii, goniących za sławą, bogactwem, trwających w niekończącym się wyścigu szczurów. Ponadczasowość słów zebranych w powieści, pozwala na zastanowienie się nad własną interpretacją zasad funkcjonowania świata, odwiecznych zależności i tego, co ma miejsce po śmierci człowieka. Otwiera nowe bramy poznania, poszerza schematy myślowe i daje na końcu wskazówkę, dotyczącą przyszłości: Nic nie zachowa swojego kształtu.

Fot.: Wydawnictwo Literackie

 

Avatar

Pasjonatka kina, muzyki i literatury, a także sportu, w szczególności siatkówki. Filmowo ceni różnego rodzaju dramaty i filmy psychologiczne, a także kino niezależne. Muzycznie - głównie brzmienia alternatywne. W literaturze najczęściej wybiera powieści, często o tematyce egzystencjalnej, psychologicznej, ale nie stroni od dzieł biograficznych i podróżniczych. Swoimi recenzjami i relacjami dzieli się z czytelnikami Głosu Kultury. Kontakt: gosia@gloskultury.pl

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!