Metal kosmopolityczny – Coldseed – „Completion Makes The Tragedy” [recenzja]

Kiczowata okładka Completion Makes the Tragedy projektu Coldseed z miejsca spowodowała, że pojawiły się u mnie jak najgorsze obawy dotyczącej tej muzyki, które towarzyszyły mi zaraz przed pierwszym odsłuchem krążka. Na szczęście pierwsze nuty momentalnie rozwiały moje wątpliwości.

Nagrany i wypuszczony w 2006 roku krążek Completion Makes The Tragedy, przypomniany ostatnio przez Metal Mind, to jedyne dzieło projektu Coldseed. Na skład tego, wydaje się efemerycznego, zespołu składają się muzycy tacy jak: szwedzki wokalista Björn Strid (Soilwork, Terror 2000); perkusista pochodzący z Niemiec Thomen Stauch (Savage Circus); basista Blind Guardian, czyli Oliver Holzwarth; klawiszowiec tego samego bandu – Mi Schüren (Blind Guardian). Za to sześciostrunowe gitary dzierżyli Szwed Thorsten Praest i Hiszpan Gonzalo Alfageme López, którzy w świecie metalu wypłynęli właśnie dzięki projektowi Coldseed. Czyli skład całkiem internacjonalny.

Wydawałoby się, że członkowie Blind Guardian i Soilwork spowodują, że Coldseed będzie grać heavy metal z death metalowym zacięciem i przebojowością typową dla szwedzkiej szkoły, reprezentowanej przez członka Soilwork, szczególnie, że zespół powstał z inicjatywy Strida. Nic z tych rzeczy. Panowie na Completion Makes The Tragedy proponują mieszankę industrial i groove metalu z mocno zaznaczonymi elementami gothic metalu i bardzo hard rockowym zacięciem. Brzmi całkiem nieźle, prawda?

W rzeczywistości brzmi to lepiej niż jedynie tylko „nieźle”. Bujające My Affliction z fajnie podbitym przez klawisze riffem i odjazdowymi klawiszami doskonale wprowadza w dalszy ciąg płyty. Industrialne zwrotki mieszają się z krzyczanymi refrenami. Ponadto Bjorn Strid robi doskonałą pracę, umiejętnie ukazując swoim głosem, tak industrialny chłód, jak i metalową wściekłość. Świetny również jest Nothing But A Loser, który ma niezłe zadatki do metalowego hymnu. Tutaj Coldseed pokazuje, że potrafi stworzyć przebojową i nośną kompozycję.

Jeszcze bardziej zaskakuje Five More To Fix, który nie jest niczym innym, jak ostrą, thrash metalową jazdą w stylu Testament (na płycie będą jeszcze jedna, dwie takie gonitwy – On My Way i kończący płytę At Last). Kolejny track, czyli Burning With A Slade, to kolejne zaskoczenie, tylko niekoniecznie in plus, bo tutaj mamy sporo pokręconego, dusznego grania bardziej ku metalowej stylistyce. I tutaj zapala się lampka ostrzegawcza. Ledwie minęła niecała połowa krążka, a ja już jestem poważnie skonfundowany, bo zasadniczo nie wiem za bardzo, co Coldseed chce pokazać światu – że potrafią pograć w każdym podgatunku metalu? No dobrze, tylko szkoda, że za tym nie poszła jakaś większa idea, a wyłącznie rzemieślnicza robota, która momentami może naprawdę spowodować uśmiech na twarzy słuchacza.

Coldseed - Democracy Lesson

Ale tylko momentami. Low brzmi jak pomieszanie Testament z Helloween, czyli nijak. Czyli znowu miszmasz stylistyczny i kombinowanie. Reflection za to jest balladą. Całkiem zgrabną trzeba przyznać, z fajnym, dalekim od mdłości refrenem. Z dalszych zaskoczeń na płycie może być wymieniony mocny, lekko stoner metalowy, wbijający w fotel Hatchet.

Brak wspólnego mianownika jest chyba największą wadą tego krążka. Niektóre kompozycje, jak My Affliction, Nothing But A Loser czy Hatchet to porcje wspaniałego, metalowego grania. Ale obok kilku doprawdy dobrych kompozycji znajdują się także kompletne porażki, jak Low czy totalnie nijaki utwór tytułowy. I tutaj kolejny zarzut. Płyta jest cholernie nierówna. Powyższe myśli sprowadzają mnie tylko jednej, słusznej opinii. Jedyna płyta Coldseed jest po prostu średnia. I w sumie nie dziwi fakt, że ten zespół jak na razie zakończył działalność na jednym albumie. Nie zmienia to jednak faktu, że Completion Makes The Tragedy można posłuchać po prostu jako ciekawostkę.

Fot.: Metal Mind

Write a Review

Opublikowane przez

Jakub Pożarowszczyk

Czasami wyjdę z ciemności. Na Głosie Kultury piszę o muzyce.

Tagi
Śledź nas
Patronat

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.